<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title>Justyna Kowalczyk</title>
		<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aktualnosci/</link>
		<atom:link href="http://www.justyna-kowalczyk.pl/aktualnosci/" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<description></description>

		
		<item>
			<title>Walka do końca</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/walka-do-ko-ca/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk prawie dwutygodniową przerwę między startami w Pucharze Świata spędzi na pozycji liderki klasyfikacji generalnej. O ile w zeszłym roku o tej porze, nasza zawodniczka też była posiadaczką żółtej koszulki, w dodatku była już pewna, że Kryształowa Kula trzeci raz z rzędu przypadnie właśnie jej, teraz takiego komfortu nie ma. W wyścigu do tytułu najlepszej zawodniczki sezonu 2011/12 ma w tym momencie czternaście punktów przewagi nad Marit Bjoergen. To mała różnica, która może zostać zniwelowana przez jedną pozycję wyżej Norweżki w kolejnym starcie. Sama Justyna nie chce skrupulatnie analizować szans i możliwości utrzymania żółtej koszulki do końca rywalizacji.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie chcę się wypowiadać, co do kolejnych startów i losów żółtej koszulki. Wiem jedynie, że czeka mnie ostra walka. Norweżki w kolejnych startach na pewno będą biegały jeszcze bardziej taktycznie i zespołowo, więc biegi ze startu wspólnego będą bardzo ciężkie. Może będzie mniej startów techniką dowolną, ale ostatni bieg w Falun - pościgowy jest właśnie łyżwą, a jest wielce prawdopodobne, że to właśnie on będzie decydował o ostatecznych rozstrzygnięciach. Nawet jeżeli dobrze wystąpię w startach stylem klasyczny, ten jeden bieg, za który będzie dużo punktów do zdobycia, może wiele zmienić – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sytuacja, w jakiej obecnie znalazła się polska zawodniczka jeszcze w grudniu wydawała się mało prawdopodobna. Wówczas polska biegaczka miała sporo starty do liderki i raczej niewiele osób głośno mówiło o obronie kryształowego trofeum.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Myślę, że kiedy mieliśmy ponad 300 punktów straty do Bjoergen nikt się nie spodziewał, że ta rywalizacja będzie tak zacięta. Dlatego teraz oczywiście walczymy, a co z tego wyniknie to zobaczymy. A nóż, widelec, się uda. Walka pewnie będzie się toczyła do samego końca – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/walka-do-ko-ca/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Tydzień w ciszy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/tydzie-w-ciszy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Emocje związane z pierwszym w historii Pucharem Świata w biegach narciarskich w Polsce powoli opadają. Justyna Kowalczyk opuściła już Szklarską Porębę, gdzie spędziła cały miniony tydzień, zwieńczony fantastycznym zwycięstwem w biegu na 10 km stylem klasycznym. &lt;br/&gt;Poniedziałek nasza zawodniczka rozpoczęła jeszcze od treningu na Polanie Jakuszyckiej, później udała się w podróż i resztę dnia spędziła w Warszawie, gdzie między innymi wzięła udział w programie telewizyjnym „Tomasz Lis na żywo” w TVP 2. Do stolicy nasza reprezentantka przybyła jednak przede wszystkim by poddać się niezbędnym badaniom przed planowanym zabiegiem kolana. Justyna Kowalczyk zdecydowała, że odbędzie się on tuż po zakończeniu startów w Pucharze Świata. Obecne konsultacje w Warszawie mają na celu ustalenie wszystkich niezbędnych szczegółów. &lt;br/&gt;A fakt, że ten właśnie tydzień polska biegaczka może poświęcić na sprawy organizacyjno-zdrowotne wynika z tego, że kolejne zawody Pucharu Świata odbędą się dopiero na początku marca w fińskim Lahti. Justyna Kowlaczyk, która zwykle w zimie nie ma nic przeciwko cotygodniowemu reżimowi startowemu, tym razem cieszy się, że będzie miała chwilę na ochłonięcie po wielkich emocjach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tym razem taka przerwa się przyda, by ochłonąć po tych wielkich emocjach, które mnie spotkały w Jakuszycach. Poza tym chciałabym by był to tydzień, który spędzę w ciszy. Na pewno nie będzie on całkowicie poświęcony odpoczynkowi, ale chciałabym by był spokojny – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dlatego pozostałe do wylotu do Finlandii dni, zawodniczka spędzi w Kasinie Wielkiej. To  pierwszy od dwóch miesięcy pobyt w rodzinnym domu. Nie będzie on jednak zbyt długi, bo już na koniec tygodnia Justyna Kowalczyk ma zaplanowaną podróż do Lahti.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/tydzie-w-ciszy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: to były dla mnie dwa dni wielkiego święta</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-to-by-y-dla-mnie-dwa-dni-wielkiego-wi-ta/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk z ogromna przewagą nad rywalkami zwyciężyła w biegu na 10 km stylem klasycznym w czasie Pucharu Świata na Polanie Jakuszyckiej. Dla polskiej zawodniczki było to spełnienie marzeń o zwycięstwie przed własną publicznością.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dekoracja po sobotnim zwycięstwie na 10 km stylem klasycznym była bardzo wzruszającym momentem?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W ogóle to były dla mnie dwa dni wielkiego święta, na które czekałam wiele, wiele lat. Te zawody, to największa nagroda, jaką mogłam otrzymać w życiu od kibiców. Wygrałam w karierze wiele nagród, odebrałam wiele statuetek, ale nie umniejszając ich wartości, wszystkie zebrane razem, nie są warte tyle, ile przez te dwa dni dostałam. Nie jestem najlepsza w okazywaniu uczuć publicznie, ale to było coś niesamowitego. Chciałabym celebrować te wydarzenia jak najdłużej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Kibice fantastycznie spisywali się w Szklarskiej Porębie. Jednak czy taki doping działa bardziej mobilizująco czy bardziej stresująco?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- I tak i tak. Na pewno czuje się niesamowitą mobilizację, kiedy startuje się u siebie. Z drugiej jednak strony to są ogromne emocje i trzeba bardzo uważać, żeby nie dać się im ponieść za bardzo. Dlatego przed biegiem na 10 kilometrów starałam się być bardzo mocno skoncentrowana. Nie ukrywam, że wraz z całym sztabem byliśmy pod bardzo dużą presją. Na szczęście wszyscy sobie z tym poradziliśmy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jaki był plan taktyczny na sobotni bieg?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Chciałam rozegrać te zawody bardzo podobnie jak te w Otepaeae. Nie było to wcale takie łatwe, bo właśnie kiedy widziałam tych wszystkich fantastycznych kibiców i słyszałam tysiące okrzyków, to miałam momenty, że chciałam od razu biec, co sił w nogach. Wiedziałam jednak, że to mogłoby się źle dla mnie skończyć na tej trasie. Dlatego miałam takie założenie by dwa razy na tym dużym podbiegu nie biec na sto procent możliwości, ale walczyć mocno na pozostałej części trasy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Po weekendzie w Szklarskiej Porębie odzyskałaś prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Spodziewałaś się takiego scenariusza?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Fakt, że nadrobiłam punkty cieszy. Ogólnie w ten weekend zarobiłam więcej niż się spodziewałam, bo wydawało mi się, że w sprincie Marit będzie zdecydowanie mocniejsza i w tym wypadku stracę więcej. Okazało się jednak, że względy taktyczne sprawiły, że nie mogła przecisnąć do przodu i uzyskała gorszy rezultat ode mnie. Jestem więc do przodu w sumie o 26 punktów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy tegoroczny Puchar Świata, gdzie prowadzenie w klasyfikacji generalnej zmienia się jak w kalejdoskopie jest dużo bardziej stresujący niż poprzednie, gdzie kilka tygodni przed finałem zapewniałaś już sobie Kryształową Kulę?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zapewniam, że wtedy też nie było dla mnie spokojnie, bo zawsze walczyłam z całych sił, w każdym biegu. Zawsze staram się być w stu procentach zmobilizowana, tak jak cała moja drużyna. W tym sezonie wiem, że wszystko może się jeszcze zmieniać, właśnie z biegu na bieg. Za długo już biegam na nartach, zbyt wiele już wiedziałam w sportowej rywalizacji by coś mnie mogło nadmiernie uspokajać.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Małgorzata Ziemba z Jakuszyc&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-to-by-y-dla-mnie-dwa-dni-wielkiego-wi-ta/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Spełnione marzenie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/spe-nione-marzenie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk spełniła swoje marzenie i wygrała bieg Pucharu Świata przed własną publicznością. W sobotę na Polanie Jakuszyckiej polska zawodniczka okazała się bezkonkurencyjna w starcie indywidualnym na 10 km stylem klasycznym.&lt;br/&gt;Trener Aleksander Wierietielny jako klucz do zwycięstwa w tej rywalizacji wskazywał na odpowiednie rozłożenie sił. I Justyna Kowalczyk znakomicie zrealizowała założenia swojego szkoleniowca. Na pierwszym punkcie pomiaru czasu miała rezultat około dwóch sekund gorszy od najgroźniejszej rywalki Marit Bjoergen oraz innej Norweżki Therese Johaug. Później jednak polska zawodniczka wrzucała wyższy bieg i tylko przyspieszała, z każdym kolejnym metrem zyskując sekundy przewagi. Już na dwa kilometry przed metą wiadomo było, że tylko katastrofa może odebrać Justynie zwycięstwo. Nic złego jednak się nie przytrafiło, a niesiona dopingiem prawie pięciu tysięcy fanów, szczęśliwa polska zawodniczka minęła linię mety z przewagą 36 sekund nad Bjoergen i 50 sekund nad Johaug. Było więc gromkie &quot;Dziękujemy&quot; i „Sto lat” od kibiców, a także odśpiewany wspólnie „Mazurek Dąbrowskiego”. Wiele wzruszeń zarówno dla Justyny Kowalczyk, jak i dla jej sympatyków.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ja staram się nie wartościować moich zwycięstw, ale to co przeżyłam w Szklarskiej Porębie przez ostatnie dwa dni jest lepsze od wszystkich innych osiągnięć razem wziętych. Ten bieg był dla mnie czymś niesamowitym – mówiła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W sobotę dużą rolę odegrała praca serwismenów. Warunki na trasie były bowiem bardzo trudne do smarowania do stylu klasycznego. Dlatego też drużyna mistrzyni olimpijskiej zdecydowała się na narty bez smarów. Okazał się to w tym wypadku strzał w dziesiątkę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt; – Jeżeli wygrywa się 40 – 50 sekund z takimi zawodniczkami jak Bjoergen i Johaug to oznacza, że sprzęt musiał być bardzo dobrze dobrany. Zdecydowaliśmy się jednak na taką wersją w ostatniej chwili przed startem, wcześniej odrzucając narty ze smarami. Mogę się tylko cieszyć z takiego wyboru, choć przyznaję, że nie cierpię biegać na nartach bez smarów. One są takim kompromisem, a przecież mało kto lubi iść na kompromis – podkreślała zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Polka po sobotnim biegu ponownie objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Po zawodach w Polsce ma 14 punktów przewagi nad Marit Bjoergen. Obie zawodniczki są przekonane, że wyrównana walka będzie się toczyła aż do finałowych zawodów w szwedzkim Falun.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 28.43,9 &lt;br/&gt; 2. Marit Bjoergen (Norwegia) strata 36,1&lt;br/&gt; 3. Therese Johaug (Norwegia) + 50,4&lt;br/&gt; 4. Vibeke Skofterud (Norwegia) + 1.20,3&lt;br/&gt; 5. Marthe Kristoffersen (Norwegia) + 1.39,0&lt;br/&gt; 6. Masako Ishida (Japonia) + 1.43,6&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 18 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/spe-nione-marzenie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Koniec w ćwierćfinale</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/koniec-w-cwiercfinale/</link>
			<description>&lt;p&gt;Śnieg i deszcz ze śniegiem oraz temperatura około zera towarzyszyły Justynie Kowalczyk i innym zawodniczkom podczas pierwszego dnia rywalizacji w Pucharze Świata w Szklarskiej Porębie. Niestety nie były to dobre warunki dla naszej zawodniczki, bo trasa zrobiła się zlodowaciała, co oznaczało, że była bardzo szybka. Fakt, że bieg sprinterski odbywał się techniką dowolną także nie ułatwiał sprawy. Już na etapie kwalifikacji doszło do kilku niespodzianek. Z rywalizacji odpadło kilka doświadczonych sprinterek, na szczęście taki los nie spotkał Justyny Kowalczyk. Polka do finałów zakwalifikowała się z 24. czasem. A układ po eliminacjach sprawił, że już w biegu ćwierćfinałowym Justyna musiała się zmierzyć z bardzo silnymi przeciwniczkami, między innymi Marit Bjoergen i Kikkan Randall. &lt;br/&gt;I ten ćwierćfinałowy bieg był bardzo zacięty. Justyna Kowalczyk prowadziła w nim praktycznie od startu, za nią jak cień podążała Norweżka, obok jechała Amerykanka. Tak wyglądało to przez większą część dystansu. Na finiszowych metrach walka toczyła się już na całego. Sprinterskie umiejętności Randall w tym momencie wzięły górę, a kiedy wydawało się, że to Justyna Kowalczyk minęła linię mety na drugiej pozycji, powtórka z fotofiniszu pokazała, że o centymetry na samej linii mety wyprzedziła ją Niemka Katrine Zeller. Polka w pewnym momencie, cofnęła bowiem stopę, co skrzętnie wykorzystała rywalka. Justyna Kowalczyk udział w sprincie w Szklarskiej Porębie zakończyła więc na ćwierćfinale i została sklasyfikowana na 16. pozycji. Na szczęście Justyna Kowalczyk nie poniosła start w klasyfikacji generalnej, gdyż jej najgroźniejsza rywalka Marit Bjoergen ukończyła rywalizację za placami Polki. Obecnie różnica pomiędzy Justyną a Norweżką wynosi na korzyść tej drugiej tylko sześć punktów.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Ida Ingemarsdotter (Szwecja)&lt;br/&gt;2. Maiken Caspersen Falla (Norwegia)&lt;br/&gt;3. Kikkan Randall (USA)...&lt;br/&gt;16. Justyna Kowalczyk (Polska)&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/koniec-w-cwiercfinale/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wielkie emocje</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wielkie-emocje/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zakończyła swój udział w sprincie w Szklarskiej Porębie na ćwierćfinale. Polka nie była jednak rozczarowana wynikiem, za najważniejszy uznała bowiem fakt, że po wielu latach oczekiwania mogła w końcu wystąpić przed polskimi kibicami. Nasza zawodniczka była wyraźnie wzruszona przyjęciem jakie zgotowała jej publiczność.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wspaniale móc być w tym miejscu, patrzeć na tych wszystkich kibiców. Jestem tym wszystkim niesamowicie wzruszona. Staram się celebrować moment tych startów. Wydaje mi się, że to drugi najszczęśliwszy dzień w moim życiu pod względem sportowym, szalenie wzruszający. Większą radość czułam tylko po zdobyciu olimpijskiego złota. W piątek byłam tak podekscytowana, że miałam ochotę podejść do każdego z osobna i podziękować za przyjście. Poza tym doping sprawił, że ciarki mnie po plechach przechodziły. Widziałam też w Jakuszycach ludzi, z którymi kiedyś uczyłam się biegać na nartach. To wszystko jest dla mnie wspaniałe, trochę tylko żałuję, że nie wpuścili więcej kibiców na trasę. Gdyby tak było, to pewnie mielibyśmy do czynienia z takim świętem biegów narciarskich jakie są w czasie zawodów w Szwecji, Norwegii czy Finlandii. Tam biegnie się niemal w szpalerze kibiców i to jest coś niesamowitego. &lt;br/&gt;Oczywiście chcę przeprosić kibiców, że nie dostarczyłam im więcej emocji, ale zapewniam, że włożyłam w bieg wszystkie siły. Nie od dziś jednak wiadomo, że technika łyżwowa to nie jest moja mocna strona. Ktoś jednak wymyślił, że mam wygrać w Polsce, ale ja głową muru nie przebiję. Oczywiście szkoda, że nie udało się awansować, ale zdaję sobie sprawę, że nawet jeżeli byłabym w półfinale, to wiele więcej bym nie wywalczyła. Co prawda zaraz za metą wydawało mi się, że awansowałam, ale widocznie widziałam nogę za metą, nim ją cofnęłam. Niestety nie udało się też awansować jako Lucky Loser. Zakładałam, że pobiegnę mocno na prostej i podbiegu, żeby bieg był szybki i była ewentualnie szansa na wejście do finału jako szczęśliwa przegrana.  Nie udało się, choć moim zdaniem rywalizacja toczyła się w szybkim tempie, ale ostatecznie okazało się, że było inaczej.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wielkie-emocje/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Presja zwycięstwa</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/presja-zwyci-stwa/</link>
			<description>&lt;p&gt;Pierwszy raz w historii Puchar Świata w biegach narciarskich odbędzie się na trasach w Polsce. W piątek i sobotę zawodniczki będą się ścigać na trasach w Jakuszycach. Dla Justyny Kowalczyk to priorytetowe występy, bo pierwszy raz w karierze wystąpi przed własną publicznością w tak ważnych zawodach. Nic więc dziwnego, że emocje z tym związane są już bardzo duże w ekipie mistrzyni olimpijskiej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To będą dla nas bardzo stresujące dwa dni. W końcu pierwszy raz będzie to impreza tej rangi w Polsce, a każdy chce dobrze wypaść przed własną publicznością. Z jednej strony jest to mobilizujące, a z drugiej stresujące - mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Każdy, kto kiedykolwiek widział w akcji Justynę Kowalczyk wie doskonale, że polska zawodniczka zrobi wszystko by odpowiednio przygotować się do startu, a na trasie będzie walczyć z całych sił aż do ostatniego metra. Jest jednak coś, co według trenera Justyny może sprawić, że cały wysiłek pójdzie na marne.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna nie może wyjść na start z myślą, że musi wygrać te zawody. Takie myślenie byłoby bardzo destrukcyjne. Niestety presja jest , czujemy, że wszyscy chcą od nas tylko zwycięstwa. A najważniejsze jest to, by Justyna pobiegła tak, by mogła być z siebie zadowolona – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/presja-zwyci-stwa/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Potrzeba spokoju</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/potrzeba-spokoju/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w Szklarskiej Porębie przygotowuje się do zawodów Pucharu Świata, które na trasach w Jakuszycach odbędą się w piątek i sobotę. Niestety polska zawodniczka nie może spokojnie skupić się na treningach i ćwiczeniach, tak jakby tego chciała. Na trasach pojawia się już wielu kibiców, którzy chcąc wyrazić swoją sympatię często przeszkadzają zawodniczce.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Niestety czasami zbyt mocno czujemy dowody sympatii dla Justyny. Na trasach pojawia się mnóstwo osób, których w ogóle nie powinno tam być i nie zawsze zachowują się one we właściwy sposób – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Okazuje się, że wielbiciele naszej zawodniczki nie zastanawiają się, że ich zachowanie może być uciążliwe dla trenującego sportowca.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie ma nic miłego w tym, że ktoś goni Justynę, zabiega drogę, ludzie krzyczą za nią. Poza tym robią ciągle zdjęcia albo filmują, kiedy ona powinna skupić się na treningu. Mam nadzieję, że jakoś ten problem zostanie rozwiązany – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A dla Justyny Kowalczyk skupienie prze zawodami jeszcze rzeczą bardzo ważną. Szczególnie teraz, gdy walczy o każdy punkty w Pucharze Świata, a w dodatku występ przed własną publicznością traktuje bardzo prestiżowo i priorytetowo. Dlatego prośba do wszystkich fanów naszej zawodniczki, by w tak ważnych monetach jak trening i przygotowanie do zawodów uszanować jej pracę i spokój.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/potrzeba-spokoju/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Ostatnie przygotowania</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ostatnie-przygotowania/</link>
			<description>&lt;p&gt;To będą najważniejsze w sezonie zawody dla Justyny Kowalczyk. Najważniejsze, bo w końcu przed własną publicznością. W piątek i sobotę na trasach na Polanie Jakuszyckiej odbędzie się rywalizacja w Pucharze Świata. Nasza zawodniczka już od niedzieli przygotowuje się w tym właśnie miejscu do zawodów. Po tym, jak w styczniu dużo czasu poświęciła na dokładne poznanie trasy biegu na 10m km stylem klasycznym, teraz stara się dobrze przygotować do biegu sprinterskiego.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W styczniu, jak trenowaliśmy tu poprzednio trasa biegu sprinterskiego nie była jeszcze oznakowana, więc nie mogliśmy się z nią zapoznać. Teraz więc skupiamy się na tym by dokładnie jej się przyjrzeć. Okazała się wymagająca – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A w Szklarskiej Porębie na ukończeniu są ostatnie prace przygotowawcze do zawodów. Wszystko musi być zapięte na ostatni guzik by przyjąć najlepsze biegaczki świata. Na szczęście nie widać na horyzoncie żadnych problemów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wszystko w Jakuszycach jest przygotowane do zawodów – potwierdza szkoleniowiec polskiej zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Niestety nie ma możliwości zakupu biletów na zawodów. Wszystkie wejściówki na oba dni rywalizacji zostały już wyprzedane. Tym samym komplet kibiców będzie dopingował Justynę Kowalczyk na trasie.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 14 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ostatnie-przygotowania/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podróż do Polski</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-do-polski/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w niedzielę rano opuściła Nove Mesto na Moravach i udała się w podróż do Polski. Nasza reprezentantka nie brała udziału w biegu sztafetowym w Czechach, mogła więc wyruszyć w drogę zdecydowanie wcześniej niż inne zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Pierwotnie mieliśmy w planie wyruszyć już nawet w sobotę po biegu, ale ostatecznie zdecydowaliśmy, że nie musimy się spieszyć. Po zawodach lepiej było odpocząć, pójść do sauny, a nie szybko się pakować, a następnie przez kilka godzin tłuc się po takich sobie drogach w Czechach i Polsce. To nie jest dobra regeneracja dla organizmu, więc zaplanowaliśmy wyjazd na niedzielę – tłumaczy trener  Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Cały tydzień Justyna Kowalczyk spędzi teraz w Szklarskiej Porębie. W piątek i sobotę na trasach na Polanie Jakuszyckiej odbędą się bowiem zawody Pucharu Świata. Nie jest tajemnicą, że są one przez Polkę traktowane bardzo prestiżowo. Dlatego najbliższe dni poświęci przygotowywaniu się do nich.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W niedzielę popołudniu zapewne już będziemy w Jakuszycach na treningu – mówi szkoleniowiec polskiej zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zawody w Polsce będą obejmować dwa biegi: w piątek sprint stylem dowolnym, a w sobotę panie pobiegną na dystansie 10 km stylem klasycznym.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-do-polski/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Druga pozycja w Czechach</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/druga-pozycja-w-czechach/</link>
			<description>&lt;p&gt;Walka o Kryształową Kulę w sezonie 2011/12 jest wyjątkowo zacięta. Prowadzenie w klasyfikacji zmienia się z biegu na bieg. Po rywalizacji na 15 km stylem klasycznym ze startu wspólnego w Czechach, na prowadzenie wysunęła się Marit Bjoergen. Justyna Kowalczyk była bowiem w sobotę druga, tracąc na mecie do Norweżki 4 sekundy. Obecnie Polka znajduje się na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej PŚ.&lt;br/&gt;A losy zwycięstwa w sobotę zadecydowały się na ostatnich kilkuset metrach. W Novym Mescie trasa prowadzi zjazdem do mety i tam właśnie zaatakowała Norweżka, która przez większą część dystansu chowała się za plecami Polki. Uzyskując kilka metrów przewagi, na płaskiej części na stadionie nie pozwoliła się już dogonić, choć Justyna ambitnie walczyła do ostatnich metrów. Wcześniej losy rywalizacji układały się według dobrze znanego w tym sezonie scenariusza. Polka i dwie Norweżki: Bjoergen i Johaug narzucały od początku mocne tempo gubiąc kolejne rywalki. Przez większą część dystansu biegły we trzy, dopiero na ostatnim okrążeniu osłabła Johaug. Wcześniej na trasie walczyły na lotnych premiach, gdzie dwukrotnie najlepsza była Justyna zdobywając w sumie 30 oczek.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Już na pierwszym okrążeniu zorientowałam się, że będę musiała mocno pracować na podbiegach, bo na zjazdach Marit była ode mnie szybsza – mówiła Justyna Kowalczyk na mecie.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Bjoergen ma obecnie 12 punktów przewagi nad naszą reprezentantką.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie spodziewam się, że żółta koszulka teraz szybko zmieni posiadaczkę, bo następny bieg to będzie sprint łyżwą, a to nie jest moja najmocniejsza strona. Do końca sezonu pozostało jednak jeszcze trochę biegów stylem klasycznym i w nich nastawiam się na twardą walkę – stwierdziła obrończyni Kryształowej Kuli.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W niedzielę w Novym Mescie odbędą się sztafety. Justyna Kowalczyk nie weźmie jednak udziału w tej rywalizacji, ale startu w drużynie nie odpuszcza Marit Bjoergen. Jednak w tym wypadku wyniki z rywalizacji drużynowej nie są zaliczane do klasyfikacji Pucharu Świata, a jedynie do osobnej klasyfikacji Pucharu Narodów. Norweżka nie zyska więc dodatkowej przewagi nad naszą reprezentantką.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 39.20,3 &lt;br/&gt;2. Justyna Kowalczyk (Polska) strata 4,0&lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) 14,3&lt;br/&gt;4. Vibeke Skofterud (Norwegia) 1.13,7&lt;br/&gt;5. Masako Ishida (Japonia) 1.15,8&lt;br/&gt;6. Charlotte Kalla (Szwecja) 1.26,0&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/druga-pozycja-w-czechach/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: Justyna ma już w nogach wiele ciężkich startów, a przed nami jeszcze dwa najważniejsze</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-justyna-ma-ju-w-nogach-wiele-ci-kich-startow-a-przed-nami-jeszcze-dwa-najwa-niejsze/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk z zawodów w Rosji do Czech dotarła bardzo zmęczona. Dlatego też w tygodniu wiele uwagi poświęciła regeneracji, jednocześnie jednak poznawały trasy na których w sobotę będzie walczyć o kolejne pucharowe punkty. O tym wszystkim opowiada trener naszej zawodniczki Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy Justyna już zregenerowała siły po wyczerpujących występach w Rosji?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tak, odpoczęła. Zdążyła już też pobiegać po trasach w Novym Mescie. Generalnie jest już wszystko w porządku i czekamy na sobotni bieg. Tylko w nim Justyna weźmie udział w ten weekend. Zdecydowałem, żeby nie biegła w sztafecie, bo ma już w nogach wiele ciężkich startów w tym sezonie, a przed nami jeszcze dwa najważniejsze w Polsce. W Szklarskiej Porębie Justyna chce wypaść jak najlepiej, więc w niedzielę nie pobiegnie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Czechach nie uwolniliście się jednak od mrozów?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rzeczywiście ciągle jest zimno, bo około minus piętnastu stopni. Trzeba jednak przyznać, że Czesi stworzyli znakomity narciarski ośrodek. Mają tu fantastyczne trasy, a także znakomitą infrastrukturę. Są kabiny do przygotowania nart, z wydzielonymi pokojami dla zawodników, gdzie są nawet kuchenki, jakby ktoś chciał zrobić sobie herbaty. Wszystko na najwyższym europejskim poziomie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy opracowaliście już taktykę na sobotni bieg w Novym Mescie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Konkretne założenie będą dopiero po wieczornej odprawie, ale wielu niespodzianek w czasie tej rywalizacji się nie spodziewamy. Na pewno do przodu szybko ruszy Therese Johaug, bo ona zawsze chce szybko rozciągnąć stawkę. Za nią na pewno pójdzie Justyna, za ich plecami jak najdłużej będzie się wiozła Marit Bjoergen. Poza tym w czołowej grupie będą także Aino Kaisa Saarinen, Charlotte Kalla, pewnie Vibeke Skofterud. Myślę, że właśnie taka grupa sześciu, siedmiu zawodniczek będzie przez długi czas na czele. A ostateczne rozstrzygnięcia będą dopiero na niedługo przed metą. Wcześniej dwukrotnie będę jeszcze bonusowe premie, na których będzie pewnie trochę walki.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;-Dystans 15 km stylem klasycznym pasuje Justynie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To jest dobry bieg, bo masowy czyli zdecydowanie lepszy niż gdyby był to start indywidualny. Zdecydowanie także lepszy od 10 km ze startu wspólnego. Na dystansie 15 km jest już bowiem gdzie popracować. Poza tym trasy w Czechach są bardzo dobre, są na nich długie podbiegi, ale nie są tak strome, żeby trzeba było podchodzić choinką, można będzie cały czas biec w torach, a zjazdy też nie są bardzo strome. Trasy są także znakomicie przygotowane. Zapowiada się ciekawa rywalizacja.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-justyna-ma-ju-w-nogach-wiele-ci-kich-startow-a-przed-nami-jeszcze-dwa-najwa-niejsze/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podpowiedzi przed zawodami</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podpowiedzi-przed-zawodami/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko tydzień pozostaje do pierwszych zawodów Pucharu Świata w Polsce w biegach narciarskich. W Szklarskiej Porębie trwają ostatnie przygotowania, a ostatni sprawdzian przed biegami przed własną publicznością, będzie miała w sobotę także Justyna Kowalczyk. Na 15 km pobiegnie stylem klasycznym w czeskim Novym Mescie.&lt;br/&gt;Polka już przed rozpoczęciem rywalizacji w tym sezonie nie ukrywała, że biegi na Polanie  Jakuszyckiej będą dla niej priorytetowym punktem. Dlatego też po Tour de Ski spędziła w tym miejscu ponad tydzień trenując, poznając trasy. Czy już wówczas Justyna Kowalczyk czuła, że w połowie lutego w tym właśnie miejscu rozegrane zostaną historyczne dla polskiego narciarstwa biegowego zawody?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wtedy jeszcze nie czuliśmy atmosfery Pucharu Świata. Oczywiście trasa była przygotowana, i bardzo dobrze przygotowana będzie też na zawody, bo pan Julian Gozdowski zawsze bardzo o to dba. Wtedy jednak nie było jeszcze żadnej infrastruktury, z którą moglibyśmy się zapoznać. Kabiny do przygotowania nart, parkingi dla teamów, tego wtedy nie było – mówił trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, która już od wielu lat trenuje na trasach w Jakuszycach ma jednak zdecydowanie najwięcej wiedzy dotyczącej nadchodzących zawodów. Nic więc dziwnego, że wiele zawodniczek właśnie w drużynie naszej mistrzyni szuka informacji o nowych w kalendarzu Pucharu Świata biegach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Już wiele ekip przychodziło do nas podpytywać o zawody w Szklarskiej Porębie. Jak tylko możemy, to staramy się coś opowiedzieć. Mówimy jak najlepiej dojechać, opowiadamy o trasach. Staramy się pomóc – przyznaje polski szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podpowiedzi-przed-zawodami/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Baza w Novym Mescie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/baza-w-novym-mescie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od poniedziałku przebywa już w czeskim Novym Mescie na Moravach, gdzie w weekend odbędą się kolejne zawody Pucharu Świata.&lt;br/&gt;Nasza zawodniczka z Rosji przyleciała samolotem do Pragi, skąd następnie samochodem wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym pokonała trasę 170 kilometrów. W najbliższych dniach będzie regenerować siły po startach na wschodzie, ale także przygotowywać się do kolejnych biegów. &lt;br/&gt;Nove Mesto, położone około 100 kilometrów od granicy z Polską, będzie gościć najlepsze biegaczki po trzech latach przerwy. Czy trasy w tym miejscu będą sprzyjały Justynie Kowalczyk?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Kiedyś trasy w Novym Mescie były znakomite. Szczególnie ta do klasyka była bardzo pasująca Justysi. Nie wiemy jednak, czy nie zostały zmienione, bo ośrodek w Czechach był przebudowywany. Postawili bardzo w tym miejscu na biathlon, a jak wiadomo w tej konkurencji trasy są mniej wymagające. Będąc na miejscu spokojnie się rozglądniemy, potrenujemy i już wszystko będzie wiadomo – podkreśla trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W czasie weekendowych zawodów odbędzie się bieg na 15 km stylem klasycznym, a następnie rywalizacja sztafetowa. Justyna Kowalczyk najprawdopodobniej wystąpi tylko w tych pierwszych zawodach. Bo choć zawsze była chętna by wspierać drużynę i z koleżankami walczyć o jak najwyższe pozycje, to teraz jednak musi oszczędzać kontuzjowane kolano. A nasza drużyna, nawet z będącą w najwyższej dyspozycji Justyną, nie jest w tym sezonie w stanie walczyć o czołowe lokaty. Tym bardziej nie ma więc sensu dodatkowo obciążać nogi.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/baza-w-novym-mescie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pozytywna ocena</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pozytywna-ocena/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, w chwilę po zakończeniu niedzielnej rywalizacji w Rybińsku była już w samochodzie i podróżowali do Moskwy. Tam przenocują by rano odlecieć samolotem do Pragi, a następnie samochodem do Novego Mesta, gdzie zaplanowane są kolejne pucharowe zawody. Na razie jednak trener Justyny Kowalczyk podsumowuje weekend w Rybińsku.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Musze powiedzieć, że oceniamy starty w Rybińsku pozytywnie. Przed nim zakładaliśmy, że będziemy opuszczać Rosję ze stratą w klasyfikacji generalnej, a okazało się wyjechaliśmy z przewagą. Pod tym względem musimy być zadowoleni z osiągnięć. Nie było jednak łatwo, bo Justyna była bardzo zmęczona w sobotę. Długa podróż, do późna w nocy po sprincie w Moskwie i sam tamten start w sprincie dały jej się mocno we znaki. Baliśmy się, że nie zdoła odpowiednio się zregenerować nawet na niedzielny bieg. Na szczęście było już lepiej, choć także cierpiała na trasie i było jej bardzo trudno. Okazało się jednak, że Bjoergen podczas biegu na 10 km straciła jeszcze więcej sił. Zakończyło się więc dla nas dobrze – podkreśla Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W czasie całego weekendu w Rybińsku zawodniczki musiały się zmagać z siarczystymi mrozami. Czy niskie temperatury nie zaszkodziły zdrowiu Justyny Kowalczyk?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Widać ten mróz na twarzy Justysi, ale na szczęście to nic poważnego. Trzeba jednak podkreślić, że takie mroźne warunki są bardzo trudne. W niedzielę, co prawda było nieco cieplej, ale powietrze było i tak przenikliwie zimne. Była bowiem ogromna wilgotność, choć to w Rybińsku nie jest niczym niezwykłym, w końcu miasto leży nad Wołgą – zakończył szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pozytywna-ocena/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Żółta koszulka ponownie Justyny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/o-ta-koszulka-ponownie-justyny/</link>
			<description>&lt;p&gt;Tak jak przewidywała Justyna Kowalczyk właścicielka żółtej koszulki liderki klasyfikacji Pucharu Świata zmienia się obecnie z biegu na bieg. Po niedzielnym starcie w biegu łączonym (7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym) w Rybińsku Polka znów jest na prowadzeniu. Przewaga nad Marit Bjoergen wynosi obecnie 2 punkty. &lt;br/&gt;Justyna odzyskała koszulkę liderki dzięki znakomitej postawie na trasie, bowiem ukończyła bieg na drugiej pozycji. Już od startu widać było, że ton rywalizacji będzie nadawać pierwsza trójka klasyfikacji pucharowej czyli dwie Norweżki i właśnie Polka. Z każdym kolejnym kilometrem trzech 2,5 km pętli pokonywanych stylem klasycznym powiększały one przewagę na pozostałymi. Na lotnej premii usytuowanej na części klasycznej to jednak polska zawodniczka okazała się najlepsza i zyskała 15 punktów, druga była Bjoergen, trzecia Johaug. Po 7,5 kilometrach biegu, kiedy zawodniczki dokonywały zmian nart sytuacja przedstawiała się następująco - na prowadzeniu były Justyna Kowalczyk, za nią minimalnie Therese Johaug. Bjoergen miała już natomiast kilkanaście sekund straty, która tylko powiększała się na kolejnych okrążeniach pokonywanych stylem dowolnym. &lt;br/&gt;Drugą premię lotną i 15 punktów zapisała na swoje konto Johaug. Justyna jako druga zainkasowała 12 punktów. Jak się później okazało, te właśnie zdobycze bonusowe zaważyły na kolejności w Pucharze Świata. Na metę ostatecznie pierwsza wpadła Johaug, która w pewnym momencie oderwała się od Justyny, co tylko potwierdziło, że trasa w Rybińsku do stylu dowolnego nie pasuje naszej zawodniczce. Polka jednak spokojnie finiszowała na drugiej pozycji, mając ponad 20 sekundową przewagę nad Bjoergen. W czasie dekoracji najlepszych Justyna Kowalczyk ponownie założyła żółty trykot. Zdobyła bowiem 80 punktów na mecie i 27 na bonusach. Bjoergen, która przed biegiem miała 23 punkty przewagi nad Polką, zdobyła 60 na mecie i 22 bonusowe oczka. To wszystko złożyło się na dwa punkty przewagi Justyny.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. JOHAUG Therese (Norwegia) 42:41.4&lt;br/&gt;2. KOWALCZYK Justyna (Polska) 43:08.3&lt;br/&gt;3. BJOERGEN Marit (Norwegia) 43:34.3&lt;br/&gt;4. KALLA Charlotte (Szwecja) 43:45.7&lt;br/&gt;5. SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) 43:59.7&lt;br/&gt;6. LAHTEENMAKI Krista (Finlandia) 44:09.6&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/o-ta-koszulka-ponownie-justyny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Siódemka w Rybińsku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/siodemka-w-rybi-sku/</link>
			<description>&lt;p&gt;Nie cieszyła się zbytnio Justyna Kowalczyk na pierwszy pucharowy bieg w tym sezonie w Rybińsku, a to dlatego, że 10 km łyżwą ze startu wspólnego po bardzo mało wymagającej trasie, to nie jest coś, co Polka lubi najbardziej. I rzeczywiście sobota nie należała do naszej zawodniczki, która przystąpiła do rywalizacji w żółtej koszulce liderki cyklu. I przez pierwszą część dystansu nie było widać, że Justyna na trasie nie czuje się najlepiej. Cały czas utrzymywała się w ścisłej czołówce, a na 6. kilometrze wygrała lotną premię, zyskując dodatkowo 15 punktów Pucharu Świata. Druga była Marit Bjoergen (12), a na trzecim miejscu uplasowała się Therese Johaug (10). Jednak po wysiłku w walce o bonusowe punkty, Justyna nie była już w stanie dotrzymywać kroku rywalkom i z każdym kolejnym kilometrem traciła cenne sekundy. Na czoło zaś wysunęły się wyraźnie Charlotte Kalla i Bjoergen i to one rozstrzygały między sobą losy zwycięstwa. Pierwsza na mecie ostatecznie była Norweżka, która została liderką klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W chwili obecnej Justyna Kowalczyk, która jest druga traci 23 punkty. Polka na mecie sobotniej rywalizacji zameldowała się jako siódma. To o pięć pozycji lepiej niż w poprzednim biegu na takim dystansie w Rybińsku, który Justyna nazwała najgorszym startem na dystansie w ostatnich latach, w którym nie przytrafiło jej się nic niespodziewanego. Tym razem także polska mistrzyni nie zapisze biegu w Rybińsku jako bardzo udanego.&lt;br/&gt;Sobotni start odbywał się, tak jak wcześniej zapowiadano, przy siarczystym mrozie. Termometry wskazywały minus 17 stopni Celsjusza. Na niedzielę prognozy są podobne, a zaplanowany na ten dzień jest bieg łączony 7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 26.43,9 &lt;br/&gt;2. Charlotte Kalla (Szwecja) strata 4,1&lt;br/&gt;3. Marthe Kristoffersen (Norwegia) + 19,4&lt;br/&gt;4. Therese Johaug (Norwegia) + 19,5&lt;br/&gt;5. Jessica Diggins (USA) + 26,3&lt;br/&gt;6. Riitta-Liisa Roponen (Finlandia) + 34,6&lt;br/&gt;7. Justyna Kowalczyk (Polska) + 38,9&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 04 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/siodemka-w-rybi-sku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Proste trasy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/proste-trasy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk niedługo po zakończeniu czwartkowego biegu sprinterskiego w Moskwie, w którym okazała się najlepsza, wyruszyła w kilkugodzinną podróż do oddalonego o 300 km Rybińska. To właśnie w tym miejscu odbędą się w sobotę i niedzielę kolejne pucharowe zawody. Justyna na pewno, przynajmniej w tym pierwszym starcie – 10 km stylem dowolnym ze startu wspólnego - pobiegnie w żółtym plastronie liderki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. A swoją przewagę będzie mogła powiększyć już na trasie, na której będzie zlokalizowana lotna premia, na której będą przyznawane bonusowe punkty pucharowe: 1 – 15 pkt, 2 – 12 pkt, 3 – 10 pkt….10 – 1 pkt. Podobnie będzie także w niedzielnym biegu łączonym (7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym), choć tam dwukrotnie można będzie powiększyć swój stan posiadania. Oczywiście normalnie punkty będą przyznawane za miejsca na mecie.&lt;br/&gt;W Rybińsku Justyna Kowalczyk wystartuje już czwarty raz w karierze, natomiast pierwszy raz przyjedzie tam największa rywalka Polki w walce o Kryształową Kulę Marit Bjoergen. Czy znajomość tras może być w tym wypadku atutem naszej zawodniczki?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trasy w Rybińsku ogólnie nie są wymagające. To szybkie i dość proste trasy i nie trzeba spędzić na nich wiele czasu by dobrze je poznać. Uważam więc, że w tym wypadku fakt, że Justyna już kilkukrotnie tam startowała, a Bjoergen przyjedzie pierwszy raz, nie będzie żadnym atutem po naszej stronie – podkreśla trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W Rybińsku kolejny raz przyjdzie zawodniczkom walczyć w dużym mrozie. Temperatura może spaść nawet poniżej minus 20 stopni Celsjusza. W takim wypadku organizatorzy i jury zawodów będą decydować o losach rywalizacji, może więc zdarzyć się tak, że biegi zostaną odwołane.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/proste-trasy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Liderka Pucharu Świata</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/liderka-pucharu-wiata/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zanotowała trzecie z rzędu zwycięstwo - po dwóch pierwszych miejscach w Otepaeae, znów stanęła na najwyższym stopniu podium. Tym razem była najlepsza w zimnej stolicy Rosji – termometry wskazywały w czasie biegu poniżej minus 15 stopni Celsjusza. &lt;br/&gt;Na trasie sprinterskiej w Moskwie Justyna znów pokazała, że z sezonu na sezon, a nawet z biegu na bieg jest lepszą narciarką. Odniosła bowiem pierwszy w karierze triumf na najkrótszym dystansie stylem dowolnym. Zwycięstwo okazało się tym słodsze, że Polka przyznawała przez lata, że nie lubi biegów w mieście, a na płaskich, technicznych trasach, które są wówczas przygotowywane nie czuje się dobrze. Dlatego też większość takich startów odpuszczała. Teraz jednak forma naszej zawodniczki jest imponująca, a w czwartek nie przeszkodził jej w walce ani siarczysty mróz ani rywalki – specjalistki od tego typu rywalizacji.&lt;br/&gt;Już w kwalifikacjach, gdzie miała piąty rezultat, Justyna Kowalczyk pokazała, że będzie się liczyć w walce o najwyższe laury, a prawie dwutygodniowa przerwa w rywalizacji pucharowej nie wpłynęła na nią negatywnie, wręcz przeciwnie. Kolejne biegi: ćwierćfinał, półfinał i finał były już popisami naszej zawodniczki. Justyna - zabezpieczona przed odmrożeniami plastrami, w pierwszych dwóch biegach prowadziła praktycznie od startu do mety. Kontrolowała rywalizację, ale też narzucała takie tempo, że za każdym razem były to najszybsze biegi. W finale początkowe metry nie ułożyły się tak dobrze i Justyna została z tyłu stawki. Jednak znakomita dyspozycja Polki sprawiła, że potrafiła ona wyprzedzić wszystkie rywalki i wyjść na prowadzenie. Utrzymanie pierwszego miejsca na finiszowych metrach było bardzo trudnym zadaniem, bo praktycznie wszystkie zawodniczki atakowały pozycję liderki. Justyna wyszła jednak z tej walki zwycięsko, a na mecie wyprzedziła Rosjankę Natalię Korosteliewą o zaledwie 0,1 sekundy. I choć zmęczenie było ogromne, była też ogromna radość po dwudziestym w karierze triumfie w Pucharze Świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem niezmiernie szczęśliwa, bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Biegło mi się dobrze, pomimo tego mrozu. Z drugiej strony to dla mnie było dobrze, bo warunki na trasie nie były szybkie – mówiła na mecie świeżo upieczona liderka Pucharu Świata.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dla Justyny Kowalczyk stawką biegu w Moskwie była także żółta koszulka liderki klasyfikacji generalnej. Zdobyte 100 punktów pozwoliło jej wyprzedzić, nieobecną w czwartek, Norweżkę Marit Bjoergen, nad którą ma teraz 32 oczka przewagi. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna (Polska) 3.39,9&lt;br/&gt; 2. KOROSTELEVA Natalia (Rosja) + 0,1&lt;br/&gt; 3. DOTSENKO Anastasia (Rosja) + 0,2&lt;br/&gt; 4. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia) + 0,7&lt;br/&gt; 5. LAHTEENMAKI Krista (Finlandia) + 0,8&lt;br/&gt; 6. DIGGINS Jessica (USA) + 1,1&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/liderka-pucharu-wiata/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podwójny sukces</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podwojny-sukces/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk została niedawno najlepszym sportowcem roku 2011, w plebiscycie Przeglądu Sportowego i TVP, a teraz do tamtego wyróżnienia dorzuciła tytuł najlepszej w głosowaniu internatów. W plebiscycie zorganizowanym przez portal Onet.pl Justyna Kowalczyk była bezkonkurencyjna. W kilkustopniowym głosowaniu pokonała z łatwością wszystkich konkurentów. &lt;br/&gt;W finałowej rozgrywce Justyna nie dała szans siatkarzowi Bartoszowi Kurkowi - narciarka zgromadziła ponad 110 tysięcy głosów (86 procent), siatkarz mógł liczyć na około 18 tysięcy głosów (14 procent).&lt;br/&gt;W plebiscycie Onetu wyróżniony został także trener mistrzyni olimpijskiej, Aleksander Wierietielny. Który również pokonał bardzo utytułowanych rywali. Do nagrody Trener Roku 2011 nominowani zostali: Andrea Anastasi, Marek Cieślak, Bartosz Kizierowski, Fiodor Łapin, Włodzimierz Michalski. &lt;br/&gt;W wypadku wyboru trenera roku o zwycięstwie nie decydowali internauci, a kapituła złożona z dziewięciu dziennikarzy sportowych. Członków Kapituły mieli wybrać trzech z nominowanych trenerów. Za pierwsze miejsce przyznawano trzy punkty, za drugie – dwa, a za trzecie – jeden.&lt;br/&gt;Szkoleniowiec Justyny Kowalczyk zdobył 17 punktów i pewnie zwyciężył, za nim z 13 punktami znalazł się Andrea Anastasi. &lt;br/&gt;Zarówno dla Justyny Kowalczyk, jak i Aleksandra Wierietielnego to nie pierwsze tego typu wyróżnienie. W plebiscytach dla najlepszych sportowców i trenerów od wielu lat są w ścisłej czołówce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podwojny-sukces/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pożegnanie z Estonią</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/po-egnanie-z-estoni/</link>
			<description>&lt;p&gt;Kilkanaście dni pobytu Justyny Kowalczyk w Estonii właśnie dobiegło końca. We wtorek polska zawodniczka jeszcze, co prawda trenowała w Otepaeae, ale już wieczorem opuściła miejsce, gdzie w tym sezonie zdominowała rywalizację w Pucharze Świata wygrywając zarówno sprint, jak i bieg na 10 km stylem klasycznym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- We wtorek wieczorem wyjeżdżamy z Otepaeae. Jedziemy do Tallina, gdzie nocujemy. Następnego dnia rano mamy samolot do Moskwy. Nie chcieliśmy jednak wyruszać w środku nocy, by zdążyć na lotnisko. Wolimy jechać spokojnie wcześniej, bez zbędnych stresów – mówi o podróży na kolejne pucharowe zawody trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W Moskwie Justyna będzie miała dzień by zapoznać się z trasą sprintu, na której w czwartek odbędzie się rywalizacja stylem dowolnym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie warto było jechać do Moskwy wcześniej, bo nie byłoby gdzie potrenować. Bieg będzie rozgrywany przy stadionie na Łużnikach i tam nie ma do tego warunków – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A wygląda na to, że zawodniczkom przyjdzie rywalizować w bardzo trudnych warunkach. W czwartek w stolicy Rosji zapowiadane są bowiem opady śniegu, ale także mróz około minus piętnastu stopni, jednak odczuwalna temperatura wynosić ma poniżej minus dwudziestu. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 31 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/po-egnanie-z-estoni/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pierwsza w mistrzostwach Estonii</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pierwsza-w-mistrzostwach-estonii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, tak jak zapowiadała, wzięła udział w mistrzostwach Estonii. Nasza zawodniczka wystartowała w niedzielnym biegu łączonym 5km stylem klasycznym + 5 km stylem dowolnym na trasie w Otepaeae. W stawce dwudziestu sześciu zawodniczek, obok naszej biegaczki i Estonek, na starcie stanęły także Rosjanki. I to właśnie one prezentowały obok Justyny najwyższy poziom w tym biegu. Nie oznacza to jednak, że mistrzyni olimpijska z Vancouver była zagrożona na trasie. Dystans 10 km, ze startu wspólnego, Justyna pokonała w czasie 25.27,5 i była lepsza od drugiej na mecie Iriny Chazowej z Rosji o 57 sekund. Kolejne na mecie były także Rosjanki, które straciły już ponad minutę. Najlepsza z zawodniczek gospodarzy, które walczyły w krajowych mistrzostwach zameldowała się na mecie jako szóta, ponad dwie minuty po Justynie.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk poniedziałek i wtorek spędzi jeszcze w Otepaeae, ale nie ma już w planach startów, a jedynie treningi.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pierwsza-w-mistrzostwach-estonii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: nie ma lepszego treningu niż start w zawodach</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-nie-ma-lepszego-treningu-ni-start-w-zawodach/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk ten weekend ma wolny od pucharowej rywalizacji, nie oznacza to jednak, że spędzi go leniuchując. Nasza reprezentantka poza tym, że będzie trenować w estońskiej Otepaeae, gdzie obecnie przebywa, weźmie też udział w zaplanowanych w tamtym miejscu mistrzostwach Estonii. Dlaczego zamiast odpoczywać Justyna Kowalczyk będzie startować, zapytaliśmy trener Aleksandra Wierietielnego.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wiele biegaczek narzeka, że w czasie jednego wolnego weekendu w Pucharze Świata nie mogą odpocząć, bo muszą wystąpić w narodowych mistrzostwach. W Polsce takowe przeprowadza się po sezonie, ale Justyna zamiast teraz odpoczywać wystąpi w mistrzostwach Estonii. Proszę wytłumaczyć dlaczego zdecydowaliście się na taki start?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Sezon jest bowiem po to, żeby startować. Przez całe lato trenujemy, bardzo ciężko pracujemy, więc w zimie chcemy startować. Poza tym od dawana wiadomo, że nie ma lepszego treningu niż start. Dlatego postanowiliśmy pobiegać w mistrzostwach w Estonii, szczególnie, że odbywają się na znakomicie przygotowanych trasach w Otepaeae.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Pucharze Świata Justyna Kowalczyk goni Marit Bjoergen i pozycję liderki. Czy w perspektywie jeszcze kilkunastu startów, nieco ponad 60 punktów to strata możliwa do odrobienia?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Teoretycznie możliwe jest wszystko, ale to bardzo dużo punktów do odrobienia. Mamy też do czynienia z wysokiej klasy biegaczką. W tym wypadku jest też tak, że trudno liczyć na jakieś biegi, gdzie można odrobić dużo punktów. Przecież cały czas jest praktycznie tak, że jedna jest za plecami drugiej. Poza tym sama Justyna twierdzi, że Marit Bjoergen to wciąż mocniejsza od niej biegaczka.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trudno jednak zgodzić się z takim stwierdzeniem patrząc na ostatnie rezultaty osiągane przez obie zawodniczki?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Może rzeczywiście ostatnio tak to wygląda, ale to wszystko może się za chwilę odwrócić. Pojedziemy do Rybińska, gdzie będą biegi stylem dowolnym i wyniki mogą wyglądać zupełnie inaczej. Nie zapominajmy, że Marit to specjalistka od łyżwy. A fakt, że teraz wypada słabiej nie oznaczy, że tak będzie do końca sezonu. Oczywiście jeżeli tylko będzie zdrowie, my będziemy się przygotowywać i walczyć. Nie wiem jednak czy to wystarczy, żeby zdobyć czwartą Kryształową Kulę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jak to się dzieje, że dwie zawodniczki tak zdominowały nawet nie jeden sezon, ale ostatnich kilka? Przecież inne dziewczyny też trenują, też chcą się poprawiać.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie wiem jak trenuje Marit Bjoergen, wiem ile trenuje Justyna. To są naprawdę ogromne obciążenia i nie wydaje mi się, żeby dziewczyny, które teraz są gdzieś na dalszych miejscach tyle pracowały. Justyna bardzo mocno trenuje. Oczywiście do tego potrzebny jest charakter i dobre zdrowie, bez tego nie byłoby dobrych wyników.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-nie-ma-lepszego-treningu-ni-start-w-zawodach/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Piękna zima</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-kna-zima-2/</link>
			<description>&lt;p&gt;Od tygodnia Justyna Kowalczyk przebywa w estońskiej Otepaeae, gdzie w czasie weekendu dwukrotnie była najlepsza w czasie zawodów Pucharu Świata, a obecnie trenuje przygotowując się do kolejnych startów. Na szczęście warunki sprzyjają polskiej biegaczce.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jest tutaj piękna zima. Temperatury około minus 15 stopni Celsjusza, świeci słońce. Mamy dobre warunki do treningu, bo trasy są znakomicie przygotowane. Nie narzekamy, nie mamy żadnych problemów, możemy spokojnie realizować nasz plan. Jak zawsze w Otepaeae czujemy się dobrze i jesteśmy zadowoleni – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W Estonii, podczas treningów, tak jak to było wiele razy wcześniej, Justynie Kowalczyk towarzyszy Maciej Kreczmer. Reprezentant Polski już do końca sezonu będzie podróżował i trenował z naszą najlepszą biegaczką. A już w czasie weekendu Justyna Kowalczyk sprawdzi się kolejny raz na trasach w Otepaeae. Weźmie udział w rozgrywanych od piątku do niedzieli mistrzostwach Estonii. Jednak naszej zawodniczki nie zobaczymy we wszystkich biegach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zrezygnowaliśmy ze startu w sprincie, bo tutaj będzie rywalizacja stylem klasycznym, a nam teraz potrzebne są treningi do stylu dowolnego. Dlatego postanowiliśmy zrobić zamiast tego mocniejszy trening sprinterski właśnie łyżwą. Poza tym Justyna na pewno wystartuje w biegu łączonym, bo takich biegów w sezonie nie ma zbyt wiele – zdradza szkoleniowiec polskiej zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-kna-zima-2/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Inna niż w Otepaeae</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inna-ni-w-otepaeae/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w tym tygodniu trenuje na trasach w estońskiej Otepaeae. Jednak jeszcze tydzień temu nasza reprezentantka przygotowywała się na trasach w Szklarskiej Porębie. Tam właśnie, już za nieco ponad trzy tygodnie, odbędą się pierwsze w historii zawody Pucharu Świata w Polsce. Nie da się ukryć, że te zawody zawdzięczamy właśnie postawie Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Gdyby nie fakt, że Justyna Kowalczyk jest Polką nigdy nie dostalibyśmy Pucharu Świata – zgadza się szkoleniowiec mistrzyni olimpijskiej.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sama Justyna Kowalczyk bardzo cieszy się z faktu, że będzie mogła wystąpić w Polsce i przed polskimi kibicami. Dla niej zawody Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie będą najważniejszą imprezą sezonu i to do nich chce się jak najlepiej przygotować. Dlatego w minionych tygodniach właśnie na Polanie Jakuszyckiej biegała na nartach. Czy już więc wiadomo, że trasy tam przygotowane jej odpowiadają?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trasy sprinterskiej nie znamy, bo nie była przygotowana, jak byliśmy w Jakuszycach i nie mogliśmy jej przetestować. Co do trasy na 10 km klasykiem, to można powiedzieć, że jest rzeczywiście wymagająca. Nie jest jednak taka, jak w Otepaeae, gdzie Justyna się tak dobrze czuje, bo w Polsce po trudnych podbiegach są także trudne zjazdy. Trzeba będzie na nich uważać, cały czas być skoncentrowanym.  Nie ma gdzie odpocząć, tak jak to jest w Estonii. Poza tym jest też trochę prostek, techniczne zakręty. Dobrze, że mogliśmy potrenować na Polanie Jakuszyckiej – mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inna-ni-w-otepaeae/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Tydzień w Estonii</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/tydzie-w-estonii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk po znakomitym pucharowym występie w estońskiej Otepaeae, została w tym wyjątkowym dla siebie miejscu na kolejny tydzień. Jest to możliwe, bo w Pucharze Świata na najbliższy weekend zaplanowana jest przerwa od startów, a zawodniczki powrócą do rywalizacji dopiero 2 lutego w czasie sprintu w Moskwie.&lt;br/&gt;Najbliższe dni nasza zawodniczka spędzi więc w Estonii, gdzie będzie mogła trenować na swoich ulubionych trasach. Zajęcia nie będą bardzo forsujące, a na łagodnych zjazdach, które są w Otepaeae kontuzjowane kolano Justyny będzie oszczędzane.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Taki jest nasz plan, by najbliższy tydzień spędzić w Otepaeae. Później jedziemy na sprint do Moskowy, a zaraz potem do Rybińska na kolejne zawody Pucharu Świata. Na razie jednak będziemy spokojnie trenować w Estonii, mamy też zaproszenie i chcemy wystąpić w tutejszych zawodach – zdradza trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk ma bowiem w planach by wystartować w mistrzostwach Estonii, które na trasach w Otepaeae będą odbywać się od piątku do niedzieli.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem zawodniczką startową. Jak jest już sezon, to wolę jak są starty, co tydzień. W czasie pobytu i treningów w Otepaeae i tak musiałabym mieć jakiś kontrolny start, więc czemu nie wystartować w mistrzostwach Estonii i tam się pościgać – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/tydzie-w-estonii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dublet Justyny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dublet-justyny/</link>
			<description>&lt;p&gt;10 km stylem klasycznym w estońskiej Otepaeae to bieg stworzony dla Justyny Kowalczyk. Właśnie podczas takiego startu pięć lat temu, pierwszy raz stanęła na najwyższym stopniu podium. W niedzielę Polka uczciła ten jubileusz kolejnym fantastycznym zwycięstwem na trasach w Estonii. Tym samym nasza reprezentantka pierwszy raz w karierze zanotowała dwa triumfy w czasie pucharowego weekendu, w sobotę zwyciężyła bowiem w sprincie w Otepaeae.&lt;br/&gt;Niedzielny bieg indywidualny Justyna rozpoczęła spokojnie, by po 2,5 km tracić kilka sekund zarówno do prowadzącej w tym momencie Therese Johaug, jak i do Marit Bjoergen. To jednak nie miało żadnego znaczenia, bo z każdym kolejnym kilometrem Justyna Kowalczyk biegła coraz szybciej. Na wszystkich kolejnych punktach pomiaru czasu narciarka z Kasiny Wielkiej miała już najlepszy rezultat. Ostatecznie zameldowała się na mecie o 21,9 sekundy przed Bjoergen i 40,5 sekundy przed Johaug, odnosząc tym samym dziewiętnaste zwycięstwo w karierze.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Taką miałam taktykę na ten bieg, by na początku nie ruszyć zbyt mocno, wolałam się rozkręcać na trasie. Miałam znakomicie przygotowane nart, które dobrze jechały przede wszystkim na zjazdach. Kolejny raz potwierdziło się, że Otepaeae jest moim szczęśliwym miejscem na ziemi. Być może klimat w tym właśnie miejscu mi pasuje. W lecie mam tu znakomite zgrupowania, a w zimie już pięciokrotnie wygrywałam. Przecież pierwsze zwycięstwo odniosłam właśnie w Otepaeae pięć lat temu. Poza tym jestem niezwykle szczęśliwa, że udało mi się wygrać dzień po dniu w czasie pucharowego weekendu – stwierdziła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 29.44,8 &lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) strata 21,9&lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) + 40,5&lt;br/&gt;4. Charlotte Kalla (Szwecja) + 58,7&lt;br/&gt;5. Astrid Jacobsen (Norwegia) + 1.02,4&lt;br/&gt;6. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) + 1.21,1&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dublet-justyny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wyjątkowe miejsce</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wyj-tkowe-miejsce/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk nie straciła nic ze swojej znakomitej dyspozycji, którą prezentowała podczas wygranego Tour de Ski. W czasie kolejnych zawodów Pucharu Świata w Estonii, Justyna podtrzymała zwycięską passę. Uczyniła to w czasie sprintu stylem klasycznym, w którym dotychczas nie udało jej się stanąć na podium. Kolejny raz Otepaeae okazała się dla niej magicznym miejscem.&lt;br/&gt;Polka już w kwalifikacjach pokazała się ze znakomitej strony, gdyż uzyskała drugi czas – gorszy o 0,55 sekundy od Marit Bjoergen. W finałowych biegach nie było już jednak mocnych na naszą reprezentantkę. Już ćwierćfinał Justyna rozegrała pokazowo, z pierwszego miejsca awansując dalej. W półfinale ponownie Polka prowadziła od startu do mety, uzyskując najszybszy czas dnia (3.18,1). W finale Justyna Kowalczyk stanęła na starcie obok Marit Bjoergen, Natalii Matwiejewej, Kateriny Smutnej, Aino Kaisy Saarinen i Mona Lisy Malvalehto. W tej mocnej stawce nasza biegaczka od początku znajdowała się w czołówce, ale najlepsza w jej wykonaniu była druga część trasy. Justyna wyszła w tym czasie na prowadzenie, a na ostatnich kilkudziesięciu metrach stoczyła niezwykle zaciętą walkę z Bjoergen. Prowadzenia Justyna nie oddała jednak do końca i ostatecznie była lepsza od Norweżki o 0,2 sekundy. Tym samym Justyna odniosła 18. pucharowe zwycięstwo w karierze i pierwsze w sprincie w Estonii. Nic więc dziwnego, że na mecie podkreślała jak bardzo lubi startować w Otepaeae.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bardzo lubię Otepaeae, to jest dla mnie wyjątkowe miejsce. Poza tym moja forma jest bardzo dobra, szczególnie ta sprinterska musi być wysoka, jeżeli potrafiłam triumfować na tej trasie – mówiła po biegu Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 3.18.4&lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) +0,1&lt;br/&gt;3. Natalia Matwiejewa (Rosja) +0,9&lt;br/&gt;4. Aino Kaisa Saarinen (Finlandia) +0,9&lt;br/&gt;5. Katerina Smutna (Austria) +1,9&lt;br/&gt;6. Mona-Lisa Malvalehto (Finlandia) +10,8&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 21 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wyj-tkowe-miejsce/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Rodzinne miejsce</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/rodzinne-miejsce/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk czuje się dobrze i jest optymistycznie nastawiona przed zawodami w estońskiej Otepaeae. W ostatnich pięciu latach aż trzykrotnie, w tym właśnie miejscu, stawała na najwyższym stopniu podium w biegu na 10 km stylem klasycznym. Teraz także Polka celuje w najwyższe pozycje, bo Otepaeae to dla niej fantastyczne miejsce do biegania na nartach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Estonii bardzo dobrze się czujemy, tak rodzinnie. Ludzie tutaj są niezwykle sympatyczni, od lat mieszkamy w tym samym miejscu. Wszystko jest zawsze znakomicie przygotowane. Dlatego tak lubimy tu przyjeżdżać zarówno na treningi, jak i na zawody – mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W tym roku w planie zawodów nastąpiła pewna zmiana w stosunku do lat poprzednich. Zmieniono bowiem kolejność startów, najpierw zostanie rozegrany sprint, a następnie bieg na 10 kilometrów – wszystko oczywiście stylem klasycznym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna mówi, że dla niej to lepiej, bo jak nie osiągnie satysfakcjonującego rezultatu w sprincie, to będzie na to wkurzona i w niedzielę pójdzie jej lepiej – zdradza trener Wierietielny&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Rzeczywiście dotychczas na trasie sprinterskiej w Otepaeae nie szło Justynie tak dobrze, by mogła znaleźć się na podium. Najlepszy wynik zanotowała przed rokiem, gdy pierwszy raz awansowała do finału i zajęła ostatecznie czwartą lokatę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rzeczywiście trasa sprintu nie do końca nam pasuje. Jest trochę zbyt mało wymagająca, nie ma takich dobrych miejsc, gdzie można byłoby atakować. Natomiast trasa biegu na 10 kilometrów to zupełnie coś innego. Mamy tam długie podbiegi, a zjazdy są na niej łagodne i można na nich odpocząć. To jest coś bardzo fajnego – mówi szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 20 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/rodzinne-miejsce/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Sto lat!</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sto-lat/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk już się przyzwyczaiła, że urodziny spędza „w świecie”. Styczeń to bowiem czas intensywnych startów i nie ma w tym momencie możliwości, by mogła je świętować w domu. W tym roku wypadło tak, że polska biegaczka dzień swoich urodzin czyli 19 styczeń – w dokumentach z powodu dawnej pomyłki figuruje 23 styczeń – spędza w estońskiej Otepaeae, gdzie przygotowuje się do startów. Mimo, że to święto Justyny, to zwolnienia z obowiązków nie będzie. Justyna, tak jak każdego dnia zaliczy treningi, będzie też jednak czas na by odpowiednio uczcić ten ważny dzień. Jednak na ten temat szkoleniowiec Justyny Kowalczyk nie chce mówić zbyt wiele.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Urodziny ważna sprawa, ale szczegółów i tajemnic naszej drużyny nie będę zdradzał – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Wiadomo jednak nie od dziś, że drużyna nie zapomina o takich ważnych wydarzeniach jak dzień urodzin i dla Justyny przygotowano niespodzianki. Będą życzenia, prezent, toast za zdrowie zawodniczki. A już w sobotę i niedzielę Justyna Kowalczyk sama sobie będzie mogła sprawić wspaniały prezent - dobrze startując na trasach w Otepaeae.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 19 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sto-lat/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dzień w podróży</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dzie-w-podro-y/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zakończyła zgrupowanie w Szklarskiej Porębie, a w środę wieczorem po całodziennej podróży zameldowała się w estońskiej Otepaeae. W tym właśnie miejscu już w najbliższy weekend zostanie rozegrana kolejna edycja Pucharu Świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W środę rano wyjechaliśmy z Jakuszyc do Pragi. Stamtąd samolotem do Tallina, a potem znów samochodem do Otepaeae. Wieczorem zameldowaliśmy się na miejscu – opowiada trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk przez ponad tydzień po zakończeniu Tour de Ski trenowała na trasach w Szklarskiej Porębie. Nie były to bardzo mocne treningi, bo nasza zawodniczka dbała też o kontuzjowana kolano, które sprawiało problemy podczas Tour de Ski. Teraz na szczęście sytuacja się poprawiła.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna nie miała dużych obciążeń w czasie minionego tygodnia, to były spokojne treningi. Z kolanem na pewno już jest lepiej, może tylko na zjazdach bardziej dokucza. Justyna jest dobrze nastawiona przed zawodami w Estonii – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A organizatorzy zawodów w Otepaeae zapewniają, że wszystko jest już przygotowane na przyjęcie najlepszych zawodniczek świata. Od jutra na trasach w Estonii będzie trenować Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Od czwartku będziemy trenować. Na razie wiemy, że trasy są dobrze przygotowane, śniegu dużo i lekki mróz. Jest przygotowana pięciokilometrowa pętla, taka jak w zeszłym roku. Wszystko wygląda bardzo dobrze – mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dzie-w-podro-y/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Kobieta sukcesu?</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kobieta-sukcesu/</link>
			<description>&lt;p&gt;To już czwarty sezon Justyny Kowalczyk, w którym walczy ona o najwyższe laury w czasie najważniejszych imprez w narciarstwie biegowym. Na swoim koncie biegaczka z Kasiny Wielkiej ma już wiele sukcesów, zarówno tych czysto sportowych, jak i dowodów uznania ze strony kibiców. Czy w związku z tym zawodniczka myśli o sobie, jako o kobiecie sukcesu?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie, nie myślę tak o sobie. Moje życie toczy się w tak szybkim tempie, że ja po prostu nie mam czasu na takie górnolotne myśli – wyjaśnia Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sukcesy Justyny Kowalczyk są jednak bardzo zauważalne – jak choćby ostatni triumf w prestiżowym Tour de Ski i choć ona sama nie rozmyśla o nich, to inni je doceniają. Jednak czy zawodniczka nigdy nie spotkała się z przejawami zazdrości?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jeżeli chodzi o moje bezpośrednie spotkania z ludźmi, to nie spotkałam się z żadnymi takimi przejawami. Wręcz przeciwnie coraz bardziej i coraz milej jestem zaskoczona, jak ludzie reagują na moją osobę. Żeby jednak zobaczyć ludzką zazdrość to wystarczy od czasu do czasu zajrzeć do Internetu. Tam, na niektórych stronach, można sobie poczytać i ujrzeć prawdziwą zawiść, choć nawet nie wiadomo skąd ona się bierze – zdradza mistrzyni olimpijska.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W takim razie może sukces odniesiony w sporcie pomaga w życiu codziennym?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oczywiście znane i dobrze kojarzone nazwisko ułatwia wiele spraw i nie ma się co czarować, że tak nie jest. Co prawda ja zbyt często nie bywam w kraju, ale wydaje mi się, że zawsze mogę liczyć na szerszy uśmiech niż inni – przyznaje Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kobieta-sukcesu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dbałość o szczegóły</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dba-o-c-o-szczego-y/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk nie wzięła udziału w sprincie Pucharu Świata, który w sobotę został rozegrany w Mediolanie, bowiem zgodnie z wcześniej ustalonym planem przebywa i trenuje na trasach w Szklarskiej Porębie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Narciarka z Kasiny Wielkiej zaangażowana bardzo w rozwój ukochanej dyscypliny znalazła tam czas by nagrodzić młodych biegaczy, którzy od piątku rywalizują na Polanie Jakuszyckiej w programie dla młodych sportowców „Bieg na Igrzyska”. To cykl dzięki któremu za kilka lat na trasach Pucharu Świata powinni pojawić się następcy i następczynie mistrzyni olimpijskiej. By jednak rywalizować i walczyć o najwyższe  laury, tak jak robi to Justyna Kowalczyk, czasami nie wystarczy jedynie bardzo szybko biegać na nartach. Trzeba także dbać o każdy szczegół sportowego życia, a także przygotować się do biegu pod względem taktycznym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Staram się niczego nie zaniedbywać. Do każdego biegu przygotowuję się odpowiednio wcześnie. Oglądam trasy, oglądam nagrane biegi, w których wcześniej brałam udział na danej trasie. Przypominam sobie gdzie są trudne momenty, analizuję, co można by zrobić lepiej – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Tak właśnie było podczas Tour de Ski, które zakończyło się tydzień temu wygraną polskiej zawodniczki. Justyna Kowalczyk w czasie tego cyklu perfekcyjnie dbała o wszystkie szczegóły, co potwierdza trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna bardzo poważnie i mądrze podchodziła do startów, perfekcyjnie o wszystko zadbała. Nie chciała byśmy popełnili jakiś błąd. Dbała więc o każdy szczegół – zdradza szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 14 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dba-o-c-o-szczego-y/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Poznawanie śniegu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poznawanie-niegu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk już przed rozpoczęciem startów w Pucharze Świata 2011/12 zapowiadała, że będą dwa weekendy w czasie których nie planuje występów w zawodach: pierwszy był w grudniu, gdy rozgrywano sprinty w Dusseldorfie, drugi nadchodzi teraz, bo w planach jest sprinterski weekend na ulicach Mediolanu. Na krótkich i krętych trasach sprintu stylem dowolnym polska zawodniczka nie czuje się dobrze, a ponieważ nie startuje w sprintach drużynowych, mogłaby wystąpić tylko w sobotę. Justyna wybiera więc w tym czasie spokojny trening, może także dać odpocząć kontuzjowanej nodze przed kolejnymi wyzwaniami w tym sezonie. &lt;br/&gt;A priorytetem dla Justyny Kowalczyk wśród pozostałych do końca Pucharu Świata startów, będą zawody w Szklarskiej Porębie. Dlatego zawodniczka, a wraz z nią jej drużyna, dobrze chcą się przygotować do tego, co wydarzy się 17 i 18 lutego na Polanie Jakuszyckiej. Obecnie Justyna Kowalczyk trenuje na trasach, na których za nieco ponad miesiąc będzie walczyć z rywalkami, ale nie tylko ona ma tam coś do zrobienia.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wraz z nami na trasach w Jakuszycach są estońscy serwismeni. Chcą bowiem dokładnie zapoznać się z trasą, sprawdzić jaki jest śnieg, jak jest jego struktura, coś już przetestować. To wszystko jest bardzo ważne później, przy przygotowywaniu sprzętu na zawody – wyjaśnia Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A jak ważne jest odpowiednie przygotowanie nart można się było przekonać podczas ostatniego Tour de Ski, gdy nasza reprezentantka także właśnie dzięki dobrze dobranym smarom, mogła na niektórych etapach zyskać przewagę nad rywalkami.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W naszej pracy najważniejsze jest to, żeby była na równym, dobrym, poziomie. Nie musi być wielkich wzlotów, ważne by nie było wpadek ze smarowaniem – mówi Are Mets estoński serwismen w teamie polskiej mistrzyni olimpijskiej.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poznawanie-niegu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zawsze odważna</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zawsze-odwa-na/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk znakomicie wypadła w szóstej edycji Tour de Ski, odnosząc trzecie z rzędu zwycięstwo w tym cyklu. Polska zawodniczka, wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, przede wszystkim znakomicie trafiła z formą na tę prestiżową imprezę, jednak w czasie startów można było dostrzec, że o zwycięstwie decydowały także aspekty techniczne. Nie było bowiem chyba osoby, która nie chwaliłaby Justyny Kowalczyk za postawę na zjazdach, które przez wielu do tej pory uważane były za jej piętę achillesową. Z czego wynika fakt, że Justyna Kowalczyk do mistrzowskiego pokonywania podbiegów, dołożyła mistrzostwo na zjazdach?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt; – To na pewno nie jest kwestia odwagi, bo ten, kto mnie zna, wie że zawsze byłam odważna. Nawet jak nie wiedziałam, na co się porywam, to szłam i robiłam. Co do zjazdów, prawda jest taka, że bardzo mocno ćwiczyłam ten element przed sezonem. Nie w Nowej Zelandii, bo tam nie było do tego warunków, ale na lodowcu w Ramsau. Tam na moich cieniutkich nartkach zjeżdżałam po alpejskim stoku. To nie było nic łatwego. Najpierw podbiegałam, potem zjeżdżałam, czasami tylko zjeżdżałam. Bardzo mocno pracowałam nad tym elementem – wyjaśnia Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Bardziej szczegółowy opis treningów nad elementami zjazdów przedstawia szkoleniowiec zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Latem byliśmy dwa razy na lodowcu Dachstein i trenowaliśmy na pięciokilometrowej, płaskiej pętli. Po każdej przebiegniętej takiej „piątce” Justyna miała dodatkowe zadanie czyli wchodziła na stok i zjeżdżała. Czasem, jak było gorąco, to nawet w bikini. Wiele razy upadła, zjechała po zlodzonym śniegu. Otarcia na szczęście szybko się zagoiły, a ona nauczyła się zjeżdżać – podkreśla Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zawsze-odwa-na/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aktywny odpoczynek</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aktywny-odpoczynek/</link>
			<description>&lt;p&gt;Poniedziałkowym wczesnym rankiem Justyna Kowalczyk opuściła włoskie Tesero, które było jej bazą podczas ostatnich etapów Tour de Ski. Z Włoch zawodniczka wywozi bardzo dobre wspomnienia, po trzecim triumfie w prestiżowym cyklu, ale również ogromne zmęczenie po przebiegnięciu dziewięciu etapów w jedenaście dni. Nic więc dziwnego, że plan naszej mistrzyni na najbliższe dni jest prosty.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przez kilka dni będę spać, jeść, świętować, po prostu odpoczywać po trudach Tour de Ski, choć oczywiście odpoczynek będzie jak najbardziej aktywny. Potem już przygotowania do kolejnych zawodów. Nie jadę na sprinty do Mediolanu, ale na pewno będę w Otepaeae. – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w czasie kilku najbliższych dni będzie też leczyć bolące kolano, które w połowie Tour de Ski stało się przedmiotem wielu dyskusji, a nawet spekulacji, że zawodniczka wycofa się z Tour de Ski.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To jest teraz ważna sprawa, żeby kolano doprowadzić do lepszej sprawności. Na pewno więc Justyna będzie miała konsultacje w tej sprawie – podkreśla trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A najbliższe dni Justyna Kowalczyk spędzi w Polsce, w Szklarskiej Porębie. Tam właśnie w lutym odbędzie się Puchar Świata, który jest dla polskiej biegaczki najważniejszą imprezą sezonu. Dlatego w ciągu kolejnych dni, chce dobrze zapoznać się z trasami, na których będzie rozgrywany.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 09 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aktywny-odpoczynek/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Hat-trick w Tour de Ski</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hat-trick-w-tour-de-ski/</link>
			<description>&lt;p&gt;W czasie ostatniego etapu Tour de Ski 2011/12 Justyna Kowalczyk nie pozostawiła złudzeń, kto był najlepszy w tej imprezie i kto zasłużył na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Polka znakomicie poradziła sobie z ostatnim etapem czyli morderczym podbiegiem pod alpejski stok. I choć sprawdziły się przepowiednie Justyny, że szybko będą biegły wraz z Marit Bjoergen, to na podbiegu pod Alpe Cermis dość szybko stało się jasne, że Polka jest zdecydowanie lepsza. Mocne odepchnięcia Justyny i przewaga powiększała się z każdym metrem, aż w końcu na mecie wyniosła 28,2 sekundy. W sumie Justyna Kowalczyk miała drugi czas dnia – samego biegu – tracąc do najlepszej Therese Johaug 51 sekund. Tego dnia najważniejsze było jednak to, która z zawodniczek pierwsza minęła linię mety. Polka wyglądała na bardzo zmęczoną, ale nie padła na śnieg, tak jak większość rywalek. W chwilę po zakończeniu rywalizacji dziękowała kibicom z Polski, którzy licznie dopingowali ją w czasie biegu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Utrzymałam się na nogach na mecie chyba tylko dzięki ambicji i mocnym kijkom. Byłam bardzo zmęczona, a ostatni kilometr to był ogromny wysiłek – mówiła później Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Polska zawodniczka odniosła trzecie z rzędu zwycięstwo w klasyfikacji Tour de Ski, co czyni ją zdecydowanie najbardziej utytułowaną biegaczką w historii tej imprezy. Justyna jest też zawodniczką, która już po raz szósty wbiegła pod Alpe Cermis, jedyna trzy razy jako pierwsza. Jednak, jak przyznał szkoleniowiec Justyny Kowalczyk, do końca nie był on pewien wygranej swojej podopiecznej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Plan był taki, żeby Justyna utrzymywała swoje tempo i żeby od początku podbiegu trzymała Bjoergen za sobą, jak na gumce. Aż w końcu ta gumka pękła i Justyna została sama. Przyznaję jednak, że w wygraną uwierzyłem dopiero, gdy Justyna minęła linię mety. Mamy respekt do rywalek, do sportu i do tego, co się może zdarzyć na trasie, więc nigdy za wcześnie nie ogłaszamy zwycięstwa – mówił po biegu Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Za zwycięstwo w Tour de Ski Justyna Kowalczyk otrzymała 400 punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i obecnie ma 102 punkty starty do Marit Bjoergen.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja generalna Tour de Ski 2011/12&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 2:52:45,0&lt;br/&gt;2 Marit Bjoergen Norwegia +28,2 &lt;br/&gt;3 Therese Johaug Norwegia+3:57,8 &lt;br/&gt;4 Krista Lahteenmaki Finlandia +6:48,6 &lt;br/&gt;5 Marthe Kristoffersen Norwegia+6:55,1 &lt;br/&gt;6 Katrin Zeller Niemcy +7:09,7&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 08 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hat-trick-w-tour-de-ski/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: w tym roku biegało mi się znakomicie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-w-tym-roku-biega-o-mi-si-znakomicie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w znakomitym stylu wywalczyła trzecie z rzędu zwycięstwo w Tour de Ski. Aż pięciokrotnie w całej imprezie stawała na najwyższym stopniu podium, trzykrotnie była druga, raz trzecia. Zawodniczka zdradza kulisy tych imponujących osiągnięć.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jaki był plan, by po raz trzeci z rzędu zakończyć zwycięsko Tour de Ski?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno w planie na ten ostatni etap, nie było żadnych ataków. Zakładaliśmy, że na początku podbiegu wyjadę na prowadzenie, a następnie będę biec własnym tempem. Uważaliśmy, że moje tempo będzie mocniejsze od tego, które będzie próbowała narzucić Marit. Na pewno nie chcieliśmy by sprawy rozstrzygały się na finiszu, bo tego na pewno bym nie wytrzymała. Na szczęście moje tempo, bez żadnych zrywów, wystarczyło do tego by wypracować przewagę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To już trzecie zwycięstwo w Tour de Ski, która z tych imprez była najbardziej męcząca i najtrudniej było o zwycięstwo?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przed dwoma laty, kiedy wygrywałam pierwszy raz. Wtedy rywalizowałam z Petrą Majdić, a prowadzenie zmieniało się po każdym etapie - raz ja prowadziłam, raz ona, a do tego były tam jeszcze Włoszki Arianna Follis i Marianna Longa. To było trudne do wytrzymania. W ubiegłym roku przyjechałam natomiast jako faworytka i nie oddałam koszulki liderki od pierwszego do ostatniego etapu. Owszem, nie było wówczas łatwo, ale jakoś znosiłam rolę faworytki. W tym roku po prostu biegałam znakomicie i jak się okazało, że mogę wygrać, to pomyślałam, czemu nie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dziewięć etapów Tour de Ski i za każdym razem podium. Można coś zrobić jeszcze lepiej?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jest jedna rzecz do której mogę się przyczepić. Mogłam lepiej pobiec ten bieg na 3 km klasykiem w Toblach. Powinnam go wygrać, ale dałam się ponieść nerwom. Nie biegłam tak, jak potrafię. Na szczęście były też biegi, z których się bardzo cieszę. Myślę, że sprint w Toblach był najlepszym moim biegiem w czasie Touru, choć najbardziej się go bałam. Tam Marit mogła nadrobić nade mną bardzo dużo. Gdybyśmy razem nie wybiegły na 15 km, rywalizacja w Tour de Ski mogłaby się potoczyć zupełnie inaczej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wielu polskich kibiców dopingowało Cię podczas dwóch ostatnich etapów Tour de Ski. Słyszałaś ich doping, był on pomocny?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oczywiście, że słyszałam. W pewnym momencie pomyślałam nawet, że to niesamowite. Fantastycznie jest mieć obok siebie kibiców, którzy tak fajnie dopingują. Szczególnie ważne było to dla mnie podczas ostatniego kilometra wspinaczki, gdy byłam bardzo zmęczona, ale wciąż słyszałam &quot;Justyna dawaj&quot;, to było super.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Tour de Ski wygrałaś duże pieniądze. Myślałaś o tym, na co je wydasz?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie myślę o pieniądzach, a już na pewno nie w czasie startów. Poza tym mam bardzo dobrego sponsora i o kwestie finansowe martwić się nie muszę. W czasie walki w Tour de Ski skupiałam się tylko na rywalizacji sportowej.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 08 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-w-tym-roku-biega-o-mi-si-znakomicie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Najlepszy sportowiec!</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepszy-sportowiec-2/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zajęła pierwsze miejsce w 77. plebiscycie „Przeglądu Sportowego” i Telewizji Polskiej na polskiego Sportowca Roku 2011. &lt;br/&gt;Dla Justyny Kowalczyk to już trzeci z rzędu taki tytuł, tym samym trzeci Złoty Czempion w kolekcji zawodniczki. W ostatnich latach takim osiągnięciem mogli się pochwalić jedynie Adam Małysz i Otylia Jędrzejczak.&lt;br/&gt;Uroczysta Gala Mistrzów Sportu odbyła się w Teatrze Polskim w Warszawie, ale oczywiście mistrzyni biegów narciarskich nie mogła w niej uczestniczyć. Tego dnia startowała bowiem w Val di Fiemme, wygrywając bieg na 10 km stylem klasycznym, przygotowywała się także do ostatniego etapu Tour de Ski czyli niedzielnego biegu pod Alpe Cermis. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk przesłała oczywiście podziękowania dla wszystkich, którzy głosowali na nią w plebiscycie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To kolejny kredyt zaufania dla mnie za który dziękuję. Chciałam także podziękować trenerowi, całej mojej ekipie i rodzinie – mówiła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 07 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepszy-sportowiec-2/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Czerwona koszulka Justyny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czerwona-koszulka-justyny/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w znakomitym stylu wygrała bieg masowy na 10 km stylem klasycznym w Val di Fiemme, zaliczany do klasyfikacji Tour de Ski. Polska zawodniczka przystąpiła do niego jako wiceliderka ze stratą 7 sekund do Norweżki Marit Bjoergen w klasyfikacji generalnej, zakończyła już jako liderka mając nad najgroźniejszą rywalką 11,5 sekundy przewagi. A wszystko dzięki fantastycznej walce na trasie, gdzie Justyna wygrała wszystkie bonusowe premie – dwie na pętlach i tą na mecie – w sumie zdobywają 45 sekund.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Taki był właśnie plan, żeby zdobyć wszystkie bonusy na trasie. Mogłam go wykonać, bo miałam znakomicie posmarowane narty. Świetnie trzymały na podbiegach, ale też bardzo dobrze mi się zjeżdżało – mówiła na mecie Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Poza bonusami polska biegaczka nad Norweżką zyskała jeszcze 7,5 sekundy – taka przewaga dzieliła te dwie zawodniczki na mecie. Justyna zaatakowała na ostatnich kilometrach, a już ostatni zjazd do mety pokonywała samotnie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Po ostatniej premii lotnej dobrze mi się jechało, więc postanowiłam zaryzykować, albo uda mi się dobiec do mety samej albo mnie Marit doścignie i dalej będziemy walczyć razem. Okazało się jednak, że była bardziej zmęczona ode mnie, choć ja w pewnym momentach myślałam, że przesadziłam z tempem, że mogę nie dobiec do mety. Na szczęście nic takiego się nie stało. Bardzo się cieszę, że odzyskałam prowadzenie w Tour de Ski, bo prognozowano, że przed Alpe Cermis będę miała sześć minut starty do Bjoergen. W tym momencie bez względu na to, co wydarzy się w niedzielę wyjadę stąd zwycięska – podkreślała bardzo zadowolona Polka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W sobotę Justyna Kowalczyk zaliczyła czwarte zwycięstwo w szóstej edycji Tour de Ski i ósme miejsce na podium – na ośmiu etapach. Na ceremonii dekoracji otrzymała więc ponownie czewroną koszulkę liderki  Tour de Ski, a także tę czarną dla najlepszej sprinterki w cyklu, a w tym wypadku nic się już nie może zmienić, gdyż sobotni etap był ostatnim, który liczył się w tej klasyfikacji.&lt;br/&gt;W niedzielę ostatni akcent Tour de Ski 2011/12 czyli 9 km stylem dowolnym na dochodzenie i wspinaczka na Alpe Cermis. Justyna Kowalczyk na trasę wyruszy pierwsza, ale z najmniejszą przewagą jaka kiedykolwiek - w całym cyklu - dzieliła dwie najlepsze zawodniczki przed decydującym etapem, dlatego Justyna przewiduje, że szybko będą biegły we dwie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trudno przewidzieć, jak to wszystko rozstrzygnie się na górze. Bardzo dużo będzie zależeć od psychiki, choć wspinaczka pod Alpe Cermis to mordęga przede wszystkim fizyczna. Na pewno dość szybko będziemy biegły razem, bo uciekać nie ma sensu. Będę biegła swoim tempem, a Marit mnie szybko dogoni, może nawet lepiej, bo na tej prostej prowadzącej do podbiegu lepiej będzie biec razem. Później już każda będzie walczyć sama ze sobą. Marit myśli, że rozstrzygniemy wszystko na finiszu, ale wolałaby, żeby do tego nie doszło – stwierdziła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wyniki 10 km stylem klasycznym ze startu wspólnego&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 25:49,8&lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) +7,5&lt;br/&gt;3. Charlotte Kalla (Szwecja) +31,0&lt;br/&gt;4. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) +33,6&lt;br/&gt;5. Julia Iwanowa (Rosja) +42,3&lt;br/&gt;6. Katrin Zeller (Niemcy) +46,5&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja generalna Tour de Ski:&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 2:17:36,0&lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) +11,5&lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) +4:49,1&lt;br/&gt;4. Charlotte Kalla (Szwecja) +6:02,8&lt;br/&gt;5. Krista Lahteenmaki (Finlandia) +6:14,4&lt;br/&gt;6. Marthe Kristoffersen (Norwegia) +6:35,6&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 07 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czerwona-koszulka-justyny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Inna rywalizacja</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inna-rywalizacja/</link>
			<description>&lt;p&gt;Piątek jest dniem wolnym w szóstej edycji Tour de Ski. Justyna Kowalczyk jest już jednak we włoskim Val di Fiemme, gdzie odbędą się dwa ostatnie etapy - 10 km stylem klasycznym ze startu wspólnego w sobotę i bieg pościgowy na 9 km łyżwą w niedzielę. Przed startami trzeba sprawdzić jak przebiega trasa, wypróbować sprzęt. A w tym roku to właśnie na tych trasach, a przede wszystkim na podbiegu pod Alpe Cermis, rozstrzygną się losy wygranej w klasyfikacji generalnej Tour de Ski.&lt;br/&gt;Po siedmiu etapach liderką cyklu jest Marit Bjoergen, ale Justyna traci do niej zaledwie 7 sekund. To bardzo mała różnica, w kontekście dwóch biegów, podczas których wiele może się zmienić. &lt;br/&gt;A jeszcze przed rozpoczęciem Tour de Ski prognozowano, że Polka przed ostatnimi etapami może mieć do swojej największej rywalki z Norwegi kilka minut starty. Justyna pokazała jednak wyraźnie, jak pozbawione sensu są takie wyliczenia i podczas rywalizacji spisuje się znakomicie. A jak ona sama ocenia swoje występy, czy to jest także w jej ocenie najlepsze Tour de Ski?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Sama nie wiem jak to wszystko ocenić. Na pewno na trasie jest inaczej niż w poprzednich latach, bo brakuje Petry Majdić, Marianny Longi czy Arianny Follis. Poza tym każdy start jest inny. Dwa lata temu walczyłam z Petrą, rok temu wygrałam dość gładko, a teraz jest jeszcze inaczej. Przede wszystkim byłam zaskoczona zwycięstwem w prologu. O tym, że wygrałam dowiedziałam się, kiedy już po biegu przyszedł do mnie jeden z serwismenów i mówi, że jestem pierwsza. „Kto, ja? A Bjoergen i Randall już dobiegły?” – zapytałam i szczerze mówiąc nie mogłam w to uwierzyć. Zresztą inne rzeczy w czasie tego Touru także wyszły mi tak, że się zdziwiłam – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A o tym, kto będzie zwyciężczynią szóstej edycji Tour de Ski zadecyduje zapewne ostatni bieg czyli wspinaczka na alpejski stok Alpe Cermis. Prawdopodobne jest nawet to, że wszystko rozstrzygnie się na finiszowych metrach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno różnice przed Alpe Cermis będą niezbyt duże i wszystko będzie się tam rozstrzygać. Zresztą nie spodziewałam się niczego innego – podkreśla dwukrotna zwyciężczyni Tour de Ski.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 06 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inna-rywalizacja/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podium w Toblach </title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podium-w-toblach/</link>
			<description>&lt;p&gt;W czwartek panie rywalizowały na najdłuższym etapie Tour de Ski 2011/12 czyli w biegu pościgowym na 15 km stylem dowolnym we włoskim Toblach. Justyna Kowalczyk jeszcze przed startem deklarowała, że choć nie lubi ścigać się na tym dystansie, to zrobi wszystko by biec dobrze technicznie i taktycznie, by w klasyfikacji generalnej cyklu nie ponieść większych strat. &lt;br/&gt;Polka na trasę wybiegła niecałe 5 sekund przed Norweżką Marit Bjoergen, która już po kilkuset metrach dogoniła naszą reprezentantkę. Dalszą część trasy panie pokonywały już razem. Współpraca była konieczna by wypracować jak największą przewagę nad trzecią w klasyfikacji Tour de Ski – Therese Johaug, obie zawodniczki zdawały sobie też sprawę, że o ucieczkę i uzyskanie większej przewagi nad rywalką będzie niezwykle trudno.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;– Po stu metrach będziemy biegły razem. Im dłużej będę w stanie się utrzymać za Marit tym lepiej. Obie postaramy się uciekać przed Johaug – przewidywała Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ostatecznie cel udało się zrealizować, bo na mecie przewaga Justyny Kowalczyk i Marit Bjoergen nad Johaug wzrosła o ponad 45 sekund i obecnie wynosi już 3 minuty i 26 sekund. Natomiast obie panie w klasyfikacji generalnej dzieli zaledwie 7 sekund, choć po siódmym etapie zamieniły się miejscami. Justyna Kowalczyk jest więc wiceliderką Tour de Ski 2011/12. &lt;br/&gt;W samym biegu na 15 km Bjoergen wyprzedziła Justynę Kowalczyk o zaledwie 2 sekundy. Polka tuż przed wbiegnięciem na ostatnią prostą zrównała się na zakręcie z Marit, ale to Norweżka miała lepszą pozycję na finiszowych metrach i jako pierwsza minę linię mety. Justyna z dobrej postawy na nielubianym przez siebie dystansie także była jednak zadowolona.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem bardzo zadowolona z tego co osiągnęłam podczas tego biegu. Straciłam zaledwie dwie sekundy do Bjoergen, biegło mi sie dobrze, nie czułam też zmęczenia poprzednimi startami - mówiła na mecie Polka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W piątek w Tour de Ski dzień przerwy, w czasie weekendu dwa decydujące etapy w Val di Fiemme.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki 15 km stylem dowolnym&lt;/strong&gt;:&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 39:01,1&lt;br/&gt;2. Justyna Kowalczyk (Polska) +2,0&lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) +3:16,9&lt;br/&gt;4. Krista Lahteenmaki (Finlandia) +4:42,2&lt;br/&gt;5. Kikkan Randall (USA)+4:58,3&lt;br/&gt;6. Marthe Kristoffersen (Norwegia) +4:58,7&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja generalna Tour de Ski po siedmiu etapach:&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 1:52:24,2&lt;br/&gt;2. Justyna Kowalczyk (Polska) +7,0&lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) +3:26,9&lt;br/&gt;4. Krista Lahteenmaki (Finlandia) +4:57,2&lt;br/&gt;5. Kikkan Randall (USA) +5:13,3&lt;br/&gt;6. Marthe Kristoffersen (Norwegia) +5:13,7&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 05 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podium-w-toblach/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trzecia w kosmosie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzecia-w-kosmosie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk z niepokojem czekała na sprint stylem dowolnym w Toblach, zaliczany do klasyfikacji Tour de Ski. Nasza zawodniczka powtarzała, że trasa we Włoszech jej zupełnie nie pasuje, jest zbyt krótka, zbyt kręta i że awans do finału będzie dla niej jak lot w kosmos. No i Justyna efektownie poleciała w kosmos. &lt;br/&gt;W eliminacjach sprintu, na nielubianej przez siebie trasie, Polka uzyskała jedenasty czas i pewnie awansowała do fazy finałowej. W niej już na początku trafiła do bardzo trudnego ćwierćfinału. Zmierzyła się w nim z najlepszą w eliminacjach Marit Bjoergen, a także z innymi specjalistkami sprintu Marthą Kristoffersen, Idą Ingemarsdotter i Lisą Roponen. W tym doborowym towarzystwie nasza zawodniczka do ostatnich metrów walczyła o zwycięstwo z Bjoergen i choć ostatecznie była druga, to przede wszystkim pewnie awansowała dalej, z czego była bardzo zadowolona. W półfinale także trwała walka pomiędzy Justyną i Marit, ale tym razem fantastycznie taktycznie biegnąca Polka była pierwsza na mecie. Finał, który jeszcze dzień przed startem Justyna przedstawiała, jako coś będącego w strefie marzeń, stał się faktem. &lt;br/&gt;A w decydującym biegu do walki Justyny Kowalczyk z Marit Bjoergen wmieszała się Amerykanka Kikkan Randall. I to właśnie o jej nartę zahaczyła Polka na ostatnim podbiegu przed metą. Polka straciła rytm, ale nie straciła miejsca na podium. Ostatecznie finiszowała na trzecim miejscu i było to jej szóste podium w szóstym biegu Tour de Ski 2011/12.&lt;br/&gt;Dzięki trzeciemu miejscu w sprincie w Toblach Justyna dostała 52 sekundy bonusu, Marit Bjoergen za zwycięstwo zyskała 60, ale na trzy biegi przed zakończeniem Tour de Ski Justyna Kowalczyk jest wciąż liderką cyklu, z przewagą 4,8 sekundy nad Norweżką, trzecia Therese Johaug traci już prawie 2 minuty i 30 sekund.&lt;br/&gt;W czwartek w Toblach rozegrany zostanie bieg pościgowy stylem dowolnym na 15 km, to także dystans niezbyt lubiany przez Polkę, ale Justyna w tym sezonie w Tour de Ski udowodniła już, że jest niezwykle mocna, choć jak zwykle jest też ostrożna.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Lepiej, że biegniemy po pętlach, a nie tak jak kiedyś całe 15 km po trasie. Jednak 15 łyżwą to nigdy nie był i nie będzie mój dystans. W Davos, gdzie już naprawdę dobrze biegałam, straciłam ponad minutę. Zobaczymy więc jak będzie w Toblach, ale nastawiam się na bardzo trudną rywalizację – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki sprintu&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. BJOERGEN Marit (Norwegia)&lt;br/&gt;2. RANDALL Kikkan (USA)&lt;br/&gt;3. KOWALCZYK Justyna (Polska)&lt;br/&gt;4. HERRMANN Denise (Niemcy)&lt;br/&gt;5. FABJAN Vesna (Słowenia)&lt;br/&gt;6. KRISTOFFERSEN Marthe (Norwegia)&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja Tour de Ski&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna(Polska) 1:13:38.1&lt;br/&gt;2.BJOERGEN Marit (Norwegia) +4.8&lt;br/&gt;3. JOHAUG Therese (Norwegia)+2:26.9&lt;br/&gt;4. RANDALL Kikkan (USA) +3:44.2&lt;br/&gt;5. KALLA Charlotte (Szwecja) +4:12.1&lt;br/&gt;6.LAHTEENMAKI Krista(Finlandia) +4:13.8&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 04 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzecia-w-kosmosie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Piąte podium</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-te-podium/</link>
			<description>&lt;p&gt;We włoskim Toblach rozegrano kolejny etap Tour de Ski 2011/12. Tym razem panie ścigały się na dystansie 3 km stylem klasycznym. Justyna jeszcze przed rozpoczęciem zmagań cieszyła się na tę rywalizację. I rzeczywiście Polka pokazała się na trasie z znakomitej strony, a ostatecznie zajęła drugą pozycję, notując piąte podium w piątym biegu w tegorocznej edycji Tour de Ski.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk na trasę liczącą dokładnie 3693 metry wyruszyła jako ostatnia, gdyż to ona jest liderką Tour de Ski. Na pierwszym punkcie pomiaru czasu była o zaledwie 0,1 sekundy gorsza od Marit Bjoergen. O kolejności na mecie rozstrzygnęła druga część trasy. Ostatecznie Justyna Kowalczyk straciła do Norweżki niecałe 4 sekundy w czasie biegu, a w konsekwencji 9 sekund, po uwzględnieniu bonusów na mecie. Pierwsza otrzymała 15 sekund, druga, 10, a trzecia 5.&lt;br/&gt;W klasyfikacji generalnej Tour de Ski przewaga Kowalczyk nad Bjoergen zmniejszyła się do 17,7 s. Trzecia jest  kolejna Norweżka – Therese Johaug, która traci do Polki już 1.33,9, &lt;br/&gt;Kolejny etap Tour de Ski to sprint stylem dowolnym, czyli bieg, na który Justyna Kowalczyk zdecydowanie się nie cieszy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Sprint w Toblach jest zupełnie nie dla mnie. Za krótki, za szybki, zbyt wiele zakrętów, a wszystko rozstrzyga się na finiszu. Żebym zbyt wiele w tym starcie nie straciła muszę pobiec powyżej swoich możliwości. Mimo, że to sprint, to można wiele na nim stracić. Zwyciężczyni dostaje 60 sekund bonusu, a ta w trzeciej dziesiątce marne sekundy. W ubiegłym roku byłam 22., gdybym teraz też tak skończyła to mogę stracić prawie minutę w klasyfikacji – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki bieg na 3,3 km techniką klasyczną&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 10.49,2 &lt;br/&gt;2. Justyna Kowalczyk (Polska) strata 3,9&lt;br/&gt;3. Astrid Jacobsen (Norwegia) + 15,1&lt;br/&gt;4. Nicole Fessel (Niemcy) + 17,0&lt;br/&gt;5. Stefanie Boehler (Włochy) + 17,2&lt;br/&gt;6. Therese Johaug (Norwegia) + 21,2&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja TdS po uwzględnieniu bonifikat czasowych (po 5 z 9 etapów)&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) + 1:11.02,9&lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) + 17,7 &lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) + 1.33,9&lt;br/&gt;4. Krista Lahteenmaki (Finlandia) + 3.43,5&lt;br/&gt;5. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) + 3.44,1&lt;br/&gt;6. Charlotte Kalla (Szwecja) + 3.50,8&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-te-podium/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Twarda dziewczyna</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/twarda-dziewczyna/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w poniedziałkowe popołudnie dotarła do włoskiego Toblach, gdzie zostaną rozegrane trzy kolejne biegi szóstej edycji Tour de Ski. &lt;br/&gt;Na trasach odbyła lekki trening przygotowując się do rywalizacji na 3 km stylem klasycznym, która odbędzie się we wtorek. W bieganiu na nartach nie przeszkodził jej problem z kolanem, który stał się już przyczyną spekulacji, czy przypadkiem mistrzyni olimpijska nie będzie musiała przedwcześnie zakończyć imprezy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie ma zagrożenia wycofaniem z Tour de Ski. Bardzo proszę o nie robienie z tej sytuacji sensacji, bo to na pewno nie jest mnie, ani nikomu innemu w tej chwili potrzebne. Z moim kolanem nie jest super, ale jest to sprawa, która ciągnie się za mną od sierpnia. Jadąc na Tour de Ski zdawałam sobie sprawę z ryzyka i z tego, że mój stan może się nieco pogorszyć, bo to trudna impreza, z dużą ilością startów. Gdybyśmy rywalizowały, co dwa dni, jak to zwykle bywa, problemu pewnie w ogóle by nie było, a tak po biegu w Oberhofie, gdzie były trudne warunki pojawiła się opuchlizna. Teraz jednak chłodzę kolano lodem, jestem w stałym kontakcie z lekarzem, a poza tym jestem twarda, a adrenalina w czasie startu sprawia, że nie czuje się ból. Mam więc zamiar powalczyć w Tour de Ski, a nie wycofywać się z rywalizacji – wyjaśnia Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 02 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/twarda-dziewczyna/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Powiększona przewaga</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powi-kszona-przewaga/</link>
			<description>&lt;p&gt;Bieg łączony - 5km stylem klasycznym + 5 km stylem dowolnym ze startu wspólnego na trasie w Oberstdorfie był noworocznym etapem Tour de Ski i jednocześnie czwartym startem pań w tej imprezie w sezonie 2011/12. W dwanaście miesięcy temu właśnie ten etap był dla Justyny Kowalczyk trudny, narzekała wówczas na ogromne zmęczenie i ostatecznie ukończyła rywalizację na piątej pozycji. W pierwszą niedzielę 2012 roku było znacznie lepiej, bo Polka była w trójce zawodniczek walczących o zwycięstwo i ostatecznie została sklasyfikowana na drugiej pozycji za Norweżką Marit Bjoergen. W klasyfikacji generalnej Tour de Ski Justyna Kowalczyk powiększyła jednak jeszcze przewagę nad najgroźniejszymi rywalkami i nad Marit wynosi ona obecnie prawie 27 sekund.&lt;br/&gt;A wszystko dzięki znakomitej postawie Polki na bonusowych premiach, na dwóch lotnych premiach dziesięć najlepszych pań zdobyło odpowiednio 15,10,8, 6,5,4…, na mecie bonusy dopisała sobie najlepsza trójka – 15, 10 i 5 sekund. Na pierwszym punkcie usytuowanym na 4,4 km biegnąca od samego początku w ścisłej czołówce Kowalczyk była pierwsza, przed Norweżkami Therese Johaug i Kristin Steirą. 2,5 km później, gdy panie przeszły już na styl dowolny, Justyna ustąpiła jedynie Johaug, zdobywając kolejne bonusy do klasyfikacji generalnej Tour de Ski. Bjoergen wyprzedziła podopieczną Aleksandra Wierietielnego dopiero tuż przed metą. Polka, choć jeszcze na ostatnim podbiegu prowadziła, to na ostatnim zjeździe straciła pozycję. Na finiszowych metrach obroniła jednak drugą lokatę przed atakiem Therese Johaug. Po zliczeniu wszystkich bonusowych sekund Justyna, mimo tego, że nie wygrała, dołożyła do swojej wcześniejszej przewagi nad Bjoergen kolejne 4,4 sekundy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na ostatnim zjeździe moje nogi już nie pracowały tak jak powinny, nie dałam więc rady utrzymać przewagi. Cieszę się jednak, że udało mi się pozostać liderką, no i cieszę się na dzień wolny – mówiła na mecie Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Poniedziałek będzie dla zawodniczek pierwszym wolnym dniem w szóstej edycji Tour de Ski. We wtorek powrót do rywalizacji we włoskim Toblach w biegu na 3 km stylem klasycznym. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki  bieg łączony&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. BJOERGEN Marit (Norwegia) 27:16.0 &lt;br/&gt;2. KOWALCZYK Justyna (Polska) +1.6&lt;br/&gt;3. JOHAUG Therese (Norwegia) +1.8&lt;br/&gt;4. STEIRA Kristin Stoermer (Norwegia)+35.3&lt;br/&gt;5. SARASOJA-LILJA Riikka (Finlandia) +45.3 &lt;br/&gt;6. KALLA Charlotte (Szwecja) +45.6&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja Tour de Ski&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna (Polska) 1:00:19.8&lt;br/&gt;2. BJOERGEN Marit  (Norwegia) +26.6&lt;br/&gt;3. JOHAUG Therese (Norwegia)+1:06.6&lt;br/&gt;4. RANDALL Kikkan (USA) +3:02.1&lt;br/&gt;5. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia) +3:04.9&lt;br/&gt;6. KALLA Charlotte (Szwecja) +3:10.7&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 01 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powi-kszona-przewaga/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zwycięskie pożegnanie roku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zwyci-skie-po-egnanie-roku/</link>
			<description>&lt;p&gt;W znakomitym stylu pożegnała rok 2011 Justyna Kowalczyk. Polska zawodniczka w sprincie rozgrywanym stylem klasycznym w Oberstdorfie, w ramach Tour de Ski, okazała się bezkonkurencyjna.&lt;br/&gt;Paniom przyszło rywalizować w trudnych warunkach, bo przy padającym deszczu. Jak się jednak okazało, tak wymagające warunki okazały się sprzyjające Justynie. Na mokrej trasie liczy się przede wszystkim moc, a tej Polce na pewno nie brakuje. Poza tym deszczowa aura była lepsza dla serwismenów, którzy mieli zdecydowanie prostsze zadanie niż smarując narty w Oberhofie, gdy temperatura oscylowała w okolicy zera.&lt;br/&gt;W sobotnie popołudnie Justyna Kowalczyk była bezkonkurencyjna. Pierwszy pokaz siły dała już w eliminacjach, które wygrała - wyprzedziła drugą Marit Bjoergen o 1,07 sekundy. Biegi finałowe także nie pozostawiły wątpliwości, kto jest najlepszy na trasie w Oberstdorfie. Zarówno w ćwierćfinale, jak i w półfinale była na pierwszym miejscu, ale finał to był już popis jednej zawodniczki. Justyna od startu systematycznie powiększała przewagę, a na metę wbiegła z ponad 3 sekundową przewagą nad Marit Bjoergen, co w sprincie jest bardzo dużą różnicą. Polka z triumfu cieszyła się na kilka metrów przed linią mety. Na najniższym stopniu podium stanęła inna Norweżka Astrid Jacobsen, która straciła do Justyny 6,3 sekudny. &lt;br/&gt;W klasyfikacji generalnej Tour de Ski 2011/12 Justyna Kowalczyk ma już ponad 20 sekund przewagi nad Marit Bjoergen i ponad minutę nad Therese Johaug, Polka może więc z optymizmem spoglądać w 2012 rok. Na tym etapie rywalizacji o świętowaniu nie ma jednak jeszcze mowy. I nawet sylwestrowy wieczór Justyna Kowalczyk i jej drużyna spędzą spokojnie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wielkiej imprezy na pewno nie będzie. W Sylwestra startowaliśmy, kolejny bieg w Nowy Rok. Na żadne szaleństwo nie można sobie pozwolić, nie sądzę byśmy nawet czekali do północy z toastem. Po prostu wcześniej złożymy sobie życzenia i pójdziemy spać – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A w Nowy Rok Justyna Kowalczyk stanie na starcie biegu łączonego - 5 km stylem klasycznym + 5 km stylem dowolnym. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki sprint&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna (Polska) 2.45,3&lt;br/&gt;2. BJOERGEN Marit (Norwegia) + 3,2&lt;br/&gt;3. JACOBSEN Astrid Uhrenholdt (Norwegia) + 6,3&lt;br/&gt;4. MATVEEVA Natalia(Rosja) + 8,0&lt;br/&gt;5. INGEMARSDOTTER Ida (Szwecja) + 13,1&lt;br/&gt;6. JEAN Aurore (Francja) + 13,8&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja generalna Tour de Ski&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1.KOWALCZYK Justyna (Polska) 33:39.2&lt;br/&gt;2. BJOERGEN Marit (Norwegia) +22.2&lt;br/&gt;3. JOHAUG Therese (Norwegia) +1:01.4&lt;br/&gt;4. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia)+1:26.0&lt;br/&gt;5. RANDALL Kikkan (USA) +1:40.8&lt;br/&gt;6. LAHTEENMAKI Krista (Finlandia) +1:44.3&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 31 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zwyci-skie-po-egnanie-roku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Kolejne zwycięstwo</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kolejne-zwyci-stwo/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk idzie śladami swoich poprzednich występów w Tour de Ski. Podobnie jak przed rokiem w Oberhofie odniosła dwa zwycięstwa. Do triumfu w prologu, w piątek dołożyła wygraną w biegu pościgowym na 10 km stylem klasycznym. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk na trasę wyruszyła jako pierwsza – 5 sekund przed Marit Bjoergen. Polka na początku biegła jednak spokojnie i pozwoliła dogonić się rywalkom. Przez większość dystansu obok niej znajdowały się Bjoergen, Therese Johaug i Aino Kaisa Saarinen. I choć co jakiś czas, któraś z nich decydowała się na atak, to decydująca akcja miała miejsce dopiero na kilkaset metrów przed metą. W tym momencie przyspieszyła Johaug, za nią utrzymała się jedynie Justyna, natomiast z tyłu zostały Bjoergen i Saarinen. Nasza reprezentantka zrównała się z Norweżką, a na ostatniej prostej przed metą wyprzedziła ją i ostatecznie na mecie była o 0,2 sekundy szybsza, tym samym odnosząc drugie z rzędu zwycięstwo.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To był bardzo trudny wyścig, warunki były ciężkie i narty nie pracowały perfekcyjnie. Najlepszym pomysłem w tych warunkach to było biec na narcie, której się nie smaruje i tak też uczyniłam. W związku z tym jestem niezwykle zadowolona, że jestem numerem jeden i po drugim etapie Tour de Ski – mówiła Justyna, która na mecie była równie zmęczona, jak i szczęśliwa.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W klasyfikacji Tour de Ski różnice są wciąż niewielkie. Polka, która oczywiście jest liderką, ma nieco ponad 5 sekund przewagi nad Therese Johaug i 17 sekund nad Marit Bjoergen.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przed nami jeszcze kolejnych siedem etapów i jeszcze dużo może się zdarzyć. Therese będzie groźną rywalką podczas całej rywalizacji, poza tym wszyscy wiemy, jak groźna jest na podbiegu pod Alpe Cermis. Żeby być tam ją pokonać potrzebuje około dwóch minut przewagi – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A już w sobotę kolejne zmagania w ramach Tour de Ski 2011/12. Tym razem będzie to sprint stylem klasycznym w Oberstdorfie. Justyna przyznaje, że jej celem jest awans do finału w tych zawodach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Będę chciała być w tych zawodach w najlepszej piątce, by to osiągnąć konieczna będzie maksymalna koncentracja w każdym biegu – zaznaczyła dwukrotna triumfatorka Tour de Ski.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1.KOWALCZYK Justyna (Polska) 32:04.4 &lt;br/&gt;2. JOHAUG Therese (Norwegia) 32:04.6 &lt;br/&gt;3. BJOERGEN Marit (Norwegia) 32.11.5 &lt;br/&gt;4. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia) 32:20.7 &lt;br/&gt;5. LAHTEENMAKI Krista 32:57.8&lt;br/&gt;6. RANDALL Kikkan 33.03.0&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja Tour de Ski&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1.KOWALCZYK Justyna (Polska) 31:49.4&lt;br/&gt;2. JOHAUG Therese (Norwegia) +5.2&lt;br/&gt;3. BJOERGEN Marit (Norwegia) +17.1&lt;br/&gt;4. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia) + 31,3&lt;br/&gt;5. LAHTEENMAKI Krista + 1.08, 4&lt;br/&gt;6. RANDALL Kikkan + 1.13,6&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 30 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kolejne-zwyci-stwo/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Najszybsza w prologu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najszybsza-w-prologu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Znakomicie rozpoczęła Justyna Kowalczyk obronę swojego tytułu w prestiżowym Tour de Ski. Z grona 74 startujących w Oberhofie zawodniczek, Polka okazała się najszybsza na trasie liczącej 2,5 kilometra, którą pokonywano stylem dowolnym.&lt;br/&gt;Justyna bieg zaczęła spokojnie i na pomiarze czasu usytuowanym na 1,7 km miała szósty rezultat. Jednak druga część dystansu była w jej wykonaniu znakomita. Polska narciarka biegła bardzo szybko i na mecie miała czas o 4 sekundy lepszy od prowadzącej w tym momencie Szwedki Hanny Brodin. Od tego momentu Justyna mogła tylko spoglądać na tablicę wyników, gdy kolejne rywalki mijały linię mety. Amerykanka Randall i Norweżka Johaug nie były jednak zagrożeniem, nerwowo było jednak, gdy do ostatniej kreski zbliżała się Marit Bjoergen. Ostatecznie Norweżka okazała się gorsza od Polki o 0,4 sekundy. &lt;br/&gt;A warunki panujące na trasie w Oberhofie nie były do końca sprzyjące Justynie Kowalczyk. Temperatura oscylowała w okolicy zera, co sprawiało, że trasa była bardzo szybka. W dodatku był na niej bardzo trudny zjazd, na którym przewróciło się kilka zawodniczek. Na szczęście Justyna ten moment przejechała bez problemów, a jak się później okazało to właśnie w dobrym pokonywaniu zjazdów widział klucz do końcowego sukcesu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Normalnie nie czuję się dobrze na takiej trasie i w takich szybkich warunkach. Taktyka na ten bieg była prosta, trzeba było nie rozpoczynać z całych sił na początku, ale zachować coś na końcowy fragment. Wygląda na to, że tym razem dobrze spisałam się na zjeździe. Jestem bardzo zadowolona z wyniku – mówiła na mecie Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;2,5 kilometrowy prolog był jednak dopiero wstępem do rywalizacji w Tour de Ski. Już w piątek zawodniczki kolejny raz pojawią się na trasie w Oberhofie. Pobiegną na 10 kilometrów techniką klasyczną w biegu pościgowym, a Polka wystartuje o 5 sekund przed Bjoergen, gdyż do 0,4 sekundy, które dzieliły je na mecie czwartkowego etapu dołożono bonus za zwycięstwo. 15 sekund dostała Justyna za pierwsze miejsce, 10 sekund Bjoergen za drugie, a Brodin 5 za trzecie. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki 2,5 km prologu &lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 7.03,7 &lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) strata 0,4&lt;br/&gt;3. Hanna Brodin (Szwecja) + 4,0&lt;br/&gt;4. Riikka Sarasoja-Lilja (Finlandia) + 4,1&lt;br/&gt;5. Marthe Kristoffersen (Norwegia) + 4,2&lt;br/&gt;6. Riitta-Liisa Roponen (Finlandia) +6,3&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja TdS po uwzględnieniu bonifikat czasowych (po 1 z 9 etapów):&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 6.48,7&lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) strata 5,4&lt;br/&gt;3. Hanna Brodin (Szwecja) + 14,0&lt;br/&gt;4. Riikka Sarasoja-Lilja (Finlandia) + 19,1&lt;br/&gt;5. Marthe Kristoffersen (Norwegia) + 19,2&lt;br/&gt;6. Riitta-Liisa Roponen (Finlandia) + 21,3&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najszybsza-w-prologu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: Tour de Ski wygra ta, która będzie pierwsza na Alpe Cermis</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-tour-de-ski-wygra-ta-ktora-b-dzie-pierwsza-na-alpe-cermis/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wraz ze swoją drużyną od wtorku przebywa w Oberhofie czyli miejscu inauguracji Tour de Ski. Już jutro rozpocznie swoją szóstą edycję tej imprezy. O tym czy doświadczenia z poprzednich lat mogą się przydać w tegorocznej rywalizacji mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wraz z Justyną Kowalczyk braliście udział we wszystkich dotychczasowych edycjach Tour de Ski. Tak duże doświadczenie z tej imprezy pozwala się lepiej przygotować do kolejnych startów?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oczywiście, że takie doświadczenia są niezwykle cenne i pomagają w kolejnych startach. Zawsze jednak wiedzieliśmy, że Tour de Ski to niezwykle trudna i wyczerpująca impreza. Dużo startów, mało odpoczynku, częste podróże. W tym roku dodatkowo rywalizacja została wydłużony o jeszcze jeden dzień i kolejny start. Nastawiamy się więc na bardzo trudne kilkanaście dni.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Program Tour de Ski od kilku sezonów podlega tylko niewielkim modyfikacjom. Czy są miejsca i trasy, które bardziej pasują Justynie, a czy są takie, które zupełnie jej nie leżą?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wszystkie trasy i miejsca lubimy, wszystkie są dobre, wszystkie nam pasują, poza ostatnim etapem czyli podbiegiem pod Alpe Cermis. Tego nie lubimy i już nie polubimy, to pewne.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tamtym roku Justyna mówiła, że najtrudniejszy był jednak dla niej czwarty start czyli bieg łączony w Oberstdorfie. W tym roku program Tour de Ski jest taki sam, czy teraz też to będzie taki trudny start?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem pewny, że tym razem ten czwarty start też będzie bardzo trudny. To będzie już czwarty start z rzędu i wszystkie dziewczyny będą już bardzo zmęczone.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zewsząd słychać głosy, że Tour de Ski w tym sezonie będzie pojedynkiem Marit Bjoergen z Justyną Kowalczyk. Irytują was takie opinie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przede wszystkim my się na tym nie skupiamy, a poza tym, na pewno tak nie myślimy. Jesteśmy przekonani, że jeszcze inne zawodniczki włączą się do walki. Aino Kaisa Saarinen na pewno będzie mocna, namieszać w czołówce może Szwedka Charlotte Kalla, na pewno mocno walczyć też będzie Therese Johaug. W Tour de Ski nie ma niczego pewnego i Marit Bjoergen też żadnego wyniku nie ma obiecanego. Wygra ta, która będzie pierwsza na Alpe Cermis i dopiero wtedy zobaczymy, kto to będzie i kto, z kim walczył. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-tour-de-ski-wygra-ta-ktora-b-dzie-pierwsza-na-alpe-cermis/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna z Asem</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-z-asem/</link>
			<description>&lt;p&gt;Prawie 15 tysięcy punktów (14 861) otrzymała Justyna Kowalczyk w głosowaniu kibiców, w plebiscycie ukazującego się w Małopolsce „Dziennika Polskiego”.Tym samym zdobywczyni Kryształowej Kuli i trzykrotna medalistka mistrzostw świata w biegach narciarskich w Oslo wygrała jubileuszowy, 20. plebiscyt na 10 Asów Małopolski, czyli najlepszych sportowców regionu w 2011 roku. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk, która przebywa obecnie w Oberhofie, gdzie przygotowuje się do startu w Tour de Ski, nie mogła osobiście odebrać wyróżnienia, ale w jej imieniu na gali w Krakowie pojawili się rodzice. &lt;br/&gt;Sama Justyna w wywiadzie dla „Dziennika Polskiego” serdecznie dziękowała za wyróżnienie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Cieszy mnie, że zostałam doceniona ja, mój trener, mój zespół. W Małopolsce jest wielu bardzo dobrych sportowców, tym bardziej raduje nagroda czytelników waszej gazety. Postaram się ich nie zawieść. Mam poza tym ogromną satysfakcję, że mogę coś pozytywnego zrobić dla popularyzacji biegów narciarskich – podkreślała zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-z-asem/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Bolesne starty</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bolesne-starty/</link>
			<description>&lt;p&gt;Zaledwie kilkadziesiąt godzin pozostaje do inauguracji szóstej edycji Tour de Ski. Justyna Kowalczyk jako jedna z nielicznych brała udział we wszystkich dotychczasowych i wszystkie je ukończyła, z czego dwukrotnie okazywała się zwyciężczynią klasyfikacji generalnej. Teraz nasza biegaczka jest już w miejscu inauguracji tegorocznej imprezy, no i oczywiście przygotowuje się do startu trenując.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- We wtorek około południa dotarliśmy do Oberhofu. Już godzinę później byliśmy na treningu na trasach – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Pomimo zapewnień organizatorów o braku problemów ze śniegiem okazało się, że w Oberhofie wcale nie jest tak biało, jakby się mogło wydawać.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Śnieg jest stary, brudny, a na właściwie trasy nawet nas jeszcze nie wpuszczono. Wciąż jeszcze bowiem nie są przygotowane, więc zmuszeni byliśmy trenować na zastępczych. Oczywiście nie tylko my, a wszyscy inni też. Razem z nami ćwiczyli na przykład Niemcy – opowiada szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Oberhof to już od kilku sezonów pierwszy przystanek w Tour de Ski, rozgrywany jest tam prolog stylem dowolnym i bieg pościgowy na 10 km stylem klasycznym. Następnie zawodniczki przeniosą się do Oberstdorfu, by później pojechać Włoch. Najpierw walczy się w Toblach, a następnie w dolinie Val di Fiemme, gdzie ostatniego dnia rozgrywana jest mordercza – 9 kilometrowa – wspinaczka pod alpejski stok. W czasie kilkunastu dni ekipy pokonują więc dystans ponad 900 km pomiędzy poszczególnymi arenami, a czasu na odpoczynek niewiele, bo zaledwie dwa dni bez startów. Nic więc dziwnego, że Justyna Kowalczyk i jej trener nastawiają się na bardzo ciężkie kilkanaście dni.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wiemy, że będzie bardzo trudno i ciężko. Tour de Ski po prostu boli i trzeba zdawać sobie z tego sprawę – podkreśla Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bolesne-starty/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Druga strona sportu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/druga-strona-sportu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Triumfy, medale, mistrzowskie tytuły, Kryształowe Kule, premie finansowe - to niezwykle miły, ale tylko jeden aspekt wyczynowego sportu. Ten drugi, często niewidoczny dla kibiców, to bardzo ciężka praca na treningach i wiele dni poza domem. Bez takiego profesjonalnego podejścia nie byłoby jednak tych wszystkich wymienionych na początku sukcesów. Wie o tym doskonale Justyna Kowalczyk, która już w pierwszy dzień świąt  Bożego Narodzenia 2011 spakowała swoje narty i wyruszyła na trening. Po tradycyjnie spędzonej w rodzinnym gronie Wigilii, choć bez karpia, bo mistrzyni olimpijska za tą rybą nie przepada, trzeba było szybko wrócić do sportowej rzeczywistości. A ta w tym roku jest taka, że Justyna nie ma możliwości odbycia treningu bliżej domu, bo tegoroczna zima nie rozpieszcza narciarzy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W ubiegłym roku było trochę łatwiej, bo w Zakopanem mogłam potrenować. Też trzeba było dojechać, ale dało się, co drugi dzień przejechać. Poza tym mogłam podbiegać nawet na stoku koło domu. Teraz to niemożliwe, więc trzeba było się spakować i ruszyć gdzieś dalej na trening – przyznaje Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A już 27 grudnia Justyna Kowalczyk, wraz ze swoją drużyną, zamelduje się w niemieckim Oberhofie czyli pierwszym przystanku podczas Tour de Ski. W sezonie, gdy nie ma mistrzostw świata czy igrzysk olimpijski, to właśnie ta impreza urosła do rangi najważniejszej. A żeby dobrze wypaść w Tour de Ski, gdzie drugi raz z rzędu Justyna będzie bronić tytułu, polska biegaczka bez wahania zamieniła świąteczny czas spędzony w domu, na świąteczny trening.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 25 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/druga-strona-sportu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wesołych Świąt!</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/weso-ych-wi-t-3/</link>
			<description>&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Dla wszystkich kibiców biegów narciarskich życzenia zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, by pod świąteczną choinką znalazły się radość, szczęście, życzliwość i wzajemne zrozumienie.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                                Justyna Kowalczyk wraz ze swoją drużyną.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 24 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/weso-ych-wi-t-3/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Gra dla kibiców</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/gra-dla-kibicow/</link>
			<description>&lt;p&gt;Świąteczna niespodzianka dla kibiców Justyny Kowalczyk to gra, w której każdy może się wcielić w postać mistrzyni olimpijskiej. Zadanie jest takie, by pomóc zawodniczce, która spieszy się na samolot i wyjazd na zawody, załatwić wszystkie pilne sprawy w banku. Czy uda się to zrobić w zaledwie 10 minut? Trzeba próbować, bo trener i drużyna już czekają na Justynę na lotnisku.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czasami w życiu zdarzają się chwile, że trzeba kilka rzeczy załatwić w krótkim czasie i lepiej wiedzieć, co wtedy robić. Ja oczywiście staram się ważnych spraw w banku nie załatwiać w ostatniej chwili, tuż przed wyjazdem na zawody, ale wszystkim, którzy zdecydują się sprawdzić w tej grze życzę powodzenia – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/gra-dla-kibicow/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Krótkie świętowanie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/krotkie-wi-towanie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Gdyby nie Święta Bożego Narodzenia bardzo prawdopodobne jest, że Justyna Kowalczyk przez cały sezon Pucharu Świata nie odwiedzałaby rodzinnego domu – trenując i podróżując do miejsc rozgrywania zawodów. Na szczęście, w ten szczególny czas, mistrzyni olimpijska zjawia się w Kasinie Wielkiej, by wraz z najbliższymi spędzić kilka dni. Ten okres jak podkreśla trener Aleksander Wierietielny jest ważny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jest wtedy możliwość by trochę odpocząć, zrelaksować się, a przede wszystkim naładować akumulatory przed kolejnym okresem na wyjeździe – mówi Aleksander Wierietielny i dodaje – Choć z drugiej strony trenować trzeba.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;I właśnie ten trening i brak możliwość przeprowadzenia go przez Justynę Kowalczyk w okolicach Kasiny Wielkiej, sprawia, że pobyt w domu zawodniczka musi mocno ograniczyć.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W czasie świąt tylko Wigilię będę mogła spędzić w domu. Później będę musiała wyjechać na trening. Ponieważ w mojej okolicy nie ma tras, na których będę mogła potrenować, pojadę na Polanę Jakuszycką albo na Słowację – tłumaczy obrończyni tytułu w prestiżowym Tour de Ski.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;To właśnie mając na względzie tę imprezę, Justyna Kowalczyk w czasie - gdy praktycznie cała Polska będzie świętować – będzie jeździła w poszukiwaniu narciarskich tras, gdzie mogłaby trenować. Nie ma bowiem możliwości by Justyna trening narciarski zamieniła na jakikolwiek inny albo zwyczajnie go odpuściła.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie ma możliwości bym przez tydzień, na kilka dni przed rozpoczęciem Tour de Ski, nie trenowała na nartach. Nie mogę sobie pozwolić na takie lenistwo, bo byłby to brak profesjonalnego podejścia – podkreśla zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/krotkie-wi-towanie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Świąteczny prezent</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wi-teczny-prezent/</link>
			<description>&lt;p&gt;Stanąć w szranki z Justyną Kowalczyk to zapewne marzenie niejednego fana biegów narciarskich – nawet z pełną świadomością, że szybko przyszłoby oglądać plecy mistrzyni olimpijskiej i świata. W czasie wypełnionego startami sezonu marzenie to trudne byłoby do spełnienia  – lista obowiązków Justyny Kowalczyk w czasie zimowych miesięcy jest równie długa, jak lista jej sukcesów. A jednak już niedługo będzie można… powalczyć z Justyną Kowalczyk i to nie na nartach. Wszystko za sprawą pomysłowości głównego sponsora Justyny Kowalczyk, Polbanku EFG, który dla wszystkich fanów trzykrotnej zwyciężczyni klasyfikacji generalnej Pucharu Świata przygotował przedświąteczną niespodziankę. Każdy kibic, który będzie chciał przekonać się co to za niespodzianka powinien zajrzeć na oficjalną stronę Justyny Kowalczyk już w najbliższy piątek (23 grudnia) w samo południe. Będzie gorąco, będzie walka z czasem, choć narty i kije nie pójdą tym razem w ruch. Mamy nadzieję, że ten prezent spodoba się kibicom i będzie umilał czas w oczekiwaniu na kolejne starty podopiecznej Aleksandra Wierietielnego. Zapraszamy w piątek i w kolejne dni, bo niespodzianka ze strony nie zniknie – będzie czekać na każdego fana Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 21 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wi-teczny-prezent/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: czuliśmy, że do podium brakuje bardzo niewiele</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-czuli-my-e-do-podium-brakuje-bardzo-niewiele/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk i Aleksander Wierietielny są już w kraju po prawie dwóch miesiącach spędzonych na trasach Pucharu Świata. Ten okres, choć nie zawsze w pełni dla nich szczęśliwych, zakończyli bardzo mocnym akcentem, bo zwycięstwem Justyny w biegu na 10 km ze startu wspólnego w słoweńskiej Rogli. Teraz kilka dni pobytu w domach, choć oczywiście i treningu, a następnie wyjazd na jedną z najważniejszych imprez w sezonie czyli Tour de Ski, o czym opowiada trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trudny był czas oczekiwania na pierwsze podium w sezonie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To było na pewno denerwujące, bo wiedzieliśmy, że forma jest, a do podium czasami brakowało bardzo niewiele. To był czasami jakiś mały pech na trasie, a może po prostu raczej brak sportowego szczęścia. Mieliśmy takie poczucie, że brakuje nam bardzo mało do podium, bo tu nawet nie o zwycięstwa chodziło. W Davos Justyna była już bardzo blisko, ale przewagę wypracowaną na podbiegach nagle straciła na zjazdach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przed Wami kilka dni w Polsce i przerwa świąteczna. Justyna będzie mogła odpocząć?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To nie będzie klasyczny odpoczynek, bo Justyna będzie musiała w tym czasie trenować. Niestety brak śniegu w Polsce i tym samym brak możliwości treningu dla Justyny w jej okolicy, to niezbyt dobra widomość, bo tydzień bez nart to zdecydowanie zbyt dużo. Justyna będzie więc musiała poświęcić trochę ze świąt i wyjechać na trening. Zobaczymy gdzie będą lepsze warunki: może to będą Jakuszyce, niewykluczone też, że pojedzie gdzieś w słowackie Tatry, na przykład do Szczyrbskiego Plesa. Nie ma wyjścia trenować trzeba. A 27 grudnia już meldujemy się w Oberhofie, gdzie dwa dni później odbędzie się pierwszy bieg w ramach Tour de Ski.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zwyciestwo w Rogli chyba uspokoiło sytuację przed Tour de Ski?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zwycięstwo bardzo cieszy, ale oczekiwanie na Tour de Ski na pewno będzie nerwowe. To ważna dla nas impreza i nie ma mowy o uspokojeniu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Za kilka dni Święta, gdyby Pan mógł zażyczyć sobie jakiś prezent, to co by to było?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zwycięstwo Justyny w Rogli już było dla mnie najlepszym prezentem i ono sprawi, że moje święta będą przyjemniejsze.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 20 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-czuli-my-e-do-podium-brakuje-bardzo-niewiele/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dobre powietrze</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobre-powietrze/</link>
			<description>&lt;p&gt;Słoweńska Rogla kolejny raz okazała szczęśliwym miejscem dla Justyny Kowalczyk. W sobotę, w tym właśnie górskim kurorcie, odniosła pierwsze w sezonie zwycięstwo. W biegu na 10 km stylem klasycznym okazała się zdecydowanie najmocniejsza z całej stawki. Norweżki Therese Johaug i Vibeke Skofterud wyprzedziła o ponad 20 sekund, a i tak te zawodniczki na mecie wyglądały na kompletnie wyczerpane.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna też odczuła trudy tego biegu, ale nie w takim stopniu, jak Norweżki, które za metą padły wyczerpane. Skofterud nie miała nawet sił by stać na podium, tylko na nim siedziała. Klimat w Rogli i tutejsze powietrze najwyraźniej jednak odpowiadają Justynie. Sama mówi, że czuje się w tym miejscu zdecydowanie lepiej niż na przykład w Davos. Z drugiej strony większość osób twierdzi, że to właśnie w Szwajcarii biega się lżej. Rogla położona jest na podobnej wysokości jak Davos czy włoska Santa Caterina, więc widocznie rzeczywiście powietrze w tym miejscu bardzo Justynie pasuje – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Nic więc dziwnego, że Justyna wraz ze swoim szkoleniowcem odrobinę przedłużyła pobyt w Rogli, nie pakując walizek natychmiast po niedzielnym sprincie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jeszcze w poniedziałek rano wyszliśmy w Rogli na trasy, na trening. Już było na nich całkiem pusto, tylko Rosjanie jeszcze zostali by trenować aż do 22 grudnia. My już w poniedziałek po treningu wyruszamy jednak w drogę. Zawożę Justynkę do Wiednia, skąd samolotem leci ona do Warszawy na konsultacje do doktora Śmigielskiego. Później już powrót do domu i święta – zdradza szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobre-powietrze/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Krótka rywalizacja</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/krotka-rywalizacja/</link>
			<description>&lt;p&gt;Dwa lata temu w słoweńskiej Rogli rywalizowano w sprincie techniką klasyczną, która zdecydowanie bardziej odpowiada Justynie Kowalczyk. W tym roku organizatorzy zdecydowali się jednak, że ten bieg rozegrany będzie stylem dowolnym. Wytłumaczenie tej sytuacji, jak się okazuje jest bardzo proste.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dwa lata temu największą gwiazdą słoweńskiej ekipy była Petra Majdic, która najlepiej czuła się właśnie w sprincie klasykiem. Teraz ich dziewczyny są mocniejsze w sprincie łyżwą, a to normalne, że organizatorzy robią wszystko by swoim, jak najbardziej ułatwić osiągnięcie dobrego rezultatu – tłumaczy trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ze względu na brak śniegu, w momencie przygotowywania tras, organizatorzy nieco zmienili profil trasy sprinterskiej. Na kilometrze było 22 metry podbiegu, w tym najdłuższy miał ledwie 11 metrów, a nie od dziś wiadomo, że Justyna lepiej się czuje na trudniejszych trasach. W dodatku nasza reprezentantka odczuwała trudy sobotniego zwycięskiego biegu, a także przeziębienia, które dokucza jej od kilku dni. Jednak Polka, jako jedyna z trójki rywalizacji na 10 km stylem klasycznym, zdołała przejść przez eliminacje sprintu – zajęła w nich 26. lokatę. Z tym wynikiem Justyna trafiła do trzeciego ćwierćfinału, w którym za rywalki miała: Amerykankę Kikkan Randall, Finki Kristę Lahteenmaki, Riikkę Sarasoję i Aino-Kaisę Saarinen, a także Słowenkę Alenkę Cebasek. &lt;br/&gt;Justyna, choć mocno walczyła w czasie całego dystansu, ostatecznie ćwierćfinał zakończyła na piątej pozycji, co nie dało jej awansu do dalszego etapu rywalizacji. W cały zawodach nasza reprezentantka została sklasyfikowana na 24. pozycji.&lt;br/&gt;W zawodach triumfowała Norweżka Maiken Caspersen Falla, która w finale wyprzedziła Kanadyjkę Chandrę Crawford i Szwedkę Idę Ingemarsdotter.&lt;br/&gt;Weekend pucharowy w Rogli był ostatnim przed świąteczną przerwą, kolejny raz zawodniczki spotkają się już w czasie Tour de Ski.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 18 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/krotka-rywalizacja/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Najlepsza w Rogli</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepsza-w-rogli/</link>
			<description>&lt;p&gt;Nic nie przeszkodziło Justynie Kowalczyk w odniesieniu zwycięstwa w biegu na 10 km stylem klasycznym w słoweńskiej Rogli. Ani przeziębienie, ani trasy, których profil różnił się od tych, których spodziewała się w tym miejscu Justyna, ani silny wiatr, który wczoraj wiał w Rogli. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk od początku biegu – rozgrywanego ze startu wspólnego – nadawała ton rywalizacji. Przez pierwszą część dystansu wraz z nią biegły Norweżki Johaug i Skofterud oraz Finka Aino Kaisa Saarinen. Polka pilnowała, żeby żadna z nich nie odskoczyła na więcej niż kilka metrów, sama też dość często decydowała się na ataki by zmęczyć i zgubić kolejne rywalki. Ta taktyka przyniosła rezultaty, bowiem na trzy kilometry przed metą z Justyną biegła tylko Johaug, w tym momencie nasza zawodniczka zdecydowała się przyspieszyć i tego tempa Norweżka już nie wytrzymała. W czasie zaledwie kilometra Justyna Kowalczyk wywalczyła 25 sekund przewagi, ostatecznie na mecie, gdzie Polka wbiegła spokojnie i samotnie, różnica wyniosła 22 sekundy nad drugą Therese Johaug i 27,5 sekundy nad Vibeke Skofterud.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk pierwszy raz w tym sezonie odniosła zwycięstwo w Pucharze Świata – pierwszy raz stanęła na podium – ale uczyniła to w niezwykle przekonywującym stylu. Do nieobecnej w Rogli liderki Pucharu Świata Marit Bjoergen, Justyna odrobiła 112 punktów – 100 za zwycięstwo i 12 za drugie miejsce na lotnej premii na 5 km biegu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W niedzielę w Rogli szansa na kolejne punkty, tym razem w sprincie techniką dowolną.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna (Polska) 32:49.7 &lt;br/&gt;2. JOHAUG Therese (Norwegia) 33:11.8 &lt;br/&gt;3. SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) 33:17.1 &lt;br/&gt;4. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia) 33:37.3 &lt;br/&gt;5. IVANOVA Julia (Rosja) 33:46.7&lt;br/&gt;6. IKSANOVA Alija (Rosja) 33:48.6 &lt;br/&gt;7. MEDVEDEVA Polina (Rosja) 33:49.2     &lt;br/&gt;8. ISHIDA Masako (Japonia) 33:50.2     &lt;br/&gt;9. JACOBSEN Astrid (Norwegia)     33:53.4      &lt;br/&gt;10. LAHTEENMAKI Krista (Finlandia) 34:02.7   &lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepsza-w-rogli/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zmienione trasy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmienione-trasy/</link>
			<description>&lt;p&gt;W czasie zawodów w słoweńskiej Rogli miały być dobre trasy, pasujące Justynie Kowalczyk. Polka pamiętając to, co przygotowano tam dwa lata temu nastawiała się na długie podbiegi i niezbyt strome zjazdy. Po przyjeździe na miejsce okazało się jednak, że tym razem trasa jest zupełnie inna.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W piątek przedpołudniem odbyliśmy trening na trasie i okazało się, że została ona zupełnie zmieniona w stosunku do tego, co było dwa lata temu. Słoweńcy poprowadzili ją w innym kierunku niż wtedy, no i teraz ma dość łagodny podbieg, a za to zjazd szybki i z zakrętami czyli nic co by nas ucieszyło. W piątek nie była nawet w całości przygotowana 2,5 kilometrowa pętla, bo organizatorzy mieli problemy ze śniegiem. Co prawda w czwartek trochę posypało, jakieś 10 cm świeżego śniegu, ale dopiero w sobotę będzie ostatecznie gotowa. Poza tym dziś akurat pogoda nas nie rozpieszczała. Mgła, wilgoć i niebyt nieprzyjemnie, ale podobno w czasie weekendu ma być lekki mróz, może być też troszkę słońca – mówi trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Pierwszym biegiem zaplanowanym w czasie zawodów w Słowenii będzie 10 km klasykiem ze startu wspólnego. Czy na taką rywalizację nasz duet przygotowuje jakąś specjalną taktykę?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- 10 km ze startu wspólnego to bardzo krótki dystans. A na tej trasie, która jest tutaj może być sporo niespodzianek, bo gdy wiele dziewczyn biegnie wspólnie, to o przypadki nietrudno, szczególnie na zjazdach i zakrętach. Z drugiej strony wszystkie będą miały takie same warunki. Żadnej specjalnej taktyki nie opracowujemy, trochę ostrożnie podchodzimy też do tego biegu, bo Justyna jest przeziębiona, ma mocny katar, więc do końca nie wiemy jak będzie się czuła w czasie rywalizacji – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmienione-trasy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Piękne wspomnienia</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-kne-wspomnienia/</link>
			<description>&lt;p&gt;Słoweński ośrodek narciarski Rogla, położony aż 1500 metrów nad poziomem morza, będzie miejscem kolejnych zmagań zawodniczek w Pucharze Świata. W czwartek dotarła w to właśnie miejsce Justyna Kowalczyk, która ostatnie dni spędziła jeszcze w szwajcarskim Davos.&lt;br/&gt;Nasza reprezentantka z przyjemnością udała się jednak w góry w paśmie Pohorje, bo to miejsce kojarzy się jej wyjątkowo dobrze. A wszystko za sprawą zawodów sprzed dwóch lat, kiedy to Polka była najlepsza na 15 km stylem klasycznym i druga w sprincie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Mogę szczerze powiedzieć, że Rogla to dla mnie piękne wspomnienie. Wtedy to były idealne dla mnie warunki czyli błękitne niebo, słońce i minus siedemnaście stopni mrozu. I mówię to bez żadnej ironii, bo mimo, że jestem zmarzluchem, to bardzo lubię rywalizować w takim zimnie – wspomina Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W tym roku polska biegaczka niestety nie może liczyć na takie warunki, bo prognoza pogody na najbliższe dni przewiduje w najzimniejszych momentach zaledwie kilka stopni na minusie, choć akurat jest szansa - by w sobotę i niedzielę, kiedy rozegrane zostaną biegi, zaświeciło słońce. &lt;br/&gt;W sobotę pierwszy raz w tym sezonie odbędzie się bieg na 10 km stylem klasycznym ze startu wspólnego. Czy dla Justyny fakt, że tym razem będzie rywalizowała ramię w ramię z najgroźniejszymi rywalkami ma duże znaczenie?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dla mnie największe znaczenie ma fakt, żebym mogła pobiec na swoim poziomie. Mam nadzieję, że mi się to uda w Rogli i będę mogła być zadowolona ze startu – podkreśla Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 15 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-kne-wspomnienia/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Uniwersalna narciarka</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/uniwersalna-narciarka/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, kiedy zaczynała karierę, była uważna za specjalistkę od stylu klasycznego, najlepiej czującą się na długich dystansach. Teraz jednak nikt już nie może zarzucić naszej reprezentance, że jest zawodniczką jednego biegu. Polka - obok sukcesów na dystansach -  ma już bowiem na koncie: tytuł wicemistrzyni olimpijskiej w sprincie, małą Kryształową Kulę za sprinty oraz zwycięstwa i miejsca na podium w tej specjalności w Pucharze Świata. &lt;br/&gt;Uniwersalizm narciarski czyli to, czego innym zawodniczkom nie udaje się osiągnąć w czasie całej kariery, Polce udało się wypracować w czasie kilku lat. Łatwo jednak nie było.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno, bardzo wiele pracy mnie to kosztowało, jakieś 350 dni w roku ciężkiej pracy. To były bardzo trudne treningi. I choć wiem, że do ideału jeszcze sporo mi brakuje, to zdaję sobie sprawę, że jestem teraz jedną z bardzo niewielu zawodniczek, które potrafią dobrze pobiec na każdym dystansie. Cieszy mnie to, bo zawsze chciałam być biegaczką uniwersalną. W pozasportowym życiu lubię ludzi „omnibusów”, takich do wszystkiego. Nie lubię ludzi wąskich specjalizacji, wolę tych uniwersalnych. Dlatego w nartach sama do czegoś takiego dążę – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze w czasie igrzysk olimpijskich w Vancouver, gdzie Polka zdobyła srebrny medal w sprincie, Justyna dziękowała swojemu trenerowi, za to, że z zawodniczki długodystansowej potrafił zrobić sprinterkę. Aleksander Wierietielny wielu szczegółów pracy nad umiejętnościami sprinterskimi Justyny nie chce jednak zdradzać.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oczywiście, że do sprintu ćwiczy się specjalnie, wszyscy sprinterzy mają specjalnie treningi. Justyna zdecydowanie lepiej czuje się w stylu klasycznym i w takiej technice zdobyła medal olimpijski, ale w sprincie łyżwą także potrafi pokazać się z dobrej strony – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A sprinterskie umiejętności Justyny Kowalczyk będzie można podziwiać już w niedzielę, w czasie zawodów Pucharu Świata w słoweńskiej Rogli.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 14 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/uniwersalna-narciarka/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: byłam mocniejsza niż wskazuje to miejsce, które zajęłam</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-by-am-mocniejsza-ni-wskazuje-to-miejsce-ktore-zaj-am/</link>
			<description>&lt;p&gt;Piąte miejsce w biegu długim i ósma lokata w sprincie, to dorobek Justyny Kowalczyk na trasach w szwajcarskim Davos. Co prawda nie udało się jeszcze stanąć na podium, ale polska biegaczka potwierdza, że po treningach we Włoszech czuje się już zdecydowanie mocniejsza.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jesteś zadowolona z tego, jak zaprezentowałaś się na trasach w Davos?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Z biegu na 15 km łyżwą jestem zadowolona, bo to mój najlepszy wynik w karierze na tym dystansie, w biegu rozstawnym. Co do sprintu, to czuję, że byłam mocniejsza niż wskazuje to miejsce, które zajęłam. Z drugiej strony dla mnie miejsce w dziesiątce w sprincie techniką dowolną, jest w jakimś stopniu satysfakcjonujące.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- A co się wydarzyło w biegu półfinałowym sprintu, że straciłaś rytm i nie zdołałaś wywalczyć miejsca w finale?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Kanadyjka nastąpiła na plastikową osłonkę mojego kijka. Takie rzeczy niestety zdarzają się w ferworze walki w sprincie, mnie też się kiedyś przytrafiło, że ja komuś tak nastąpiłam. Oczywiście nie wiem, czy to zdarzenie miało jakiś zasadniczy wpływ na wynik tego biegu, ale wytrąciło mnie to z rytmu w dość ważnym momencie. Oczywiście można powiedzieć, że gdybym była bardzo mocno, to mogłabym jeszcze gonić dziewczyny, ale po takiej przygodzie odzyskanie rytmu musi potrwać chwilę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na trasie sprintu w Davos – pomijając ten moment wytrącenia z rytmu – wyglądałaś bardzo pewnie. Tak właśnie się czułaś?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Muszę przyznać, że trasa sprintu w Davos, wraz z tą w Rybińsku, jest tą, która mi odpowiada jeżeli idzie o sprint techniką dowolną. Dobrze się na niej czuję. W dodatku muszę przyznać, że wielokrotnie oglądałam moje wcześniejsze starty w Davos, nie tylko finał z ubiegłego roku, ale inne też. Bardzo starałam się wyeliminować wcześniejsze błędy i wydaje mi się, że na pewno w jakimś stopniu mi się to udało, na przykład zdecydowanie lepiej przechodziłam z podbiegu w zjazd.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy po startach w Davos możesz powiedzieć, że treningi w Santa Caterinie pozwoliły odzyskać spokój i poprawić dyspozycję?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wydaje mi się, że treningi we Włoszech były bardzo dobre. Trenowaliśmy solidnie z Maćkiem Kreczmerem, pracowaliśmy nad elementami sprintu. Wydaje mi się, że to przyniosło efekty. Teraz jak podkreśla trener trzeba znaleźć równowagę pomiędzy treningiem, a odpoczynkiem, nawet z większym naciskiem na odpoczynek . To właśnie staramy się teraz robić.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 12 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-by-am-mocniejsza-ni-wskazuje-to-miejsce-ktore-zaj-am/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Poza rytmem</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poza-rytmem/</link>
			<description>&lt;p&gt;Po dwunastu miesiącach od dyskwalifikacji w finale sprintu w Davos Justyna Kowalczyk powróciła na tą samą trasę z mocnym postanowieniem zatarcia tamtych wspomnień. Polka zaczęła znakomicie czyli od szóstej pozycji w kwalifikacjach i pewnego awansu do finału. Także w biegu ćwierćfinałowym Justyna pokazała, że jej forma idzie zdecydowanie w górę. W walce o pierwszą lokatę, ze słoweńską sprinterką Vesną Fabjan, Polka okazała się lepsza i bez problemów zapewniła sobie miejsce w półfinale. W nim Justyna miała za przeciwniczki mistrzynie olimpijskie w sprincie: Marit Bjoergen z Vancouver i Kanadyjkę Chandrę Crawford z Turynu, a także znane specjalistki od sprintu Natalię Matwiejewą z Rosji i Hannę Brodin ze Szwecji oraz nieco słabszą w tym zestawieniu sprinterkę Vibeke Skofterud. W tym silnym zestawieniu Justyna radziła sobie bardzo dobrze i już na pierwszym podbiegu wywalczyła pierwszą pozycję. Niestety w chwili zamieszania na trasie na plastikową końcówkę kijka Polki nastąpiła Kanadyjka. Justyna została wybita z rytmu, co zaważyło na dalszych losach biegu. Podopieczna Aleksandra Wierietielnego straciła bowiem szansę na walkę o dwie pierwsze lokaty, premiowane awansem do finału. Na ostatnich metrach Justyna stoczyła walkę o trzecią pozycję z Marit Bjoergen i choć Norweżka okazała się minimalnie lepsza, to żadna z nich nie zagwarantowała sobie miejsca w ostatnim biegu. Okazało się bowiem, że w szybszym tempie prowadzony był pierwszy półfinał i to dwie zawodniczki z niego zostały „szczęśliwymi przegranymi”.&lt;br/&gt;W finale zwyciężyła Kikkan Randall z USA, a Justyna Kowalczyk została ostatecznie sklasyfikowana na ósmej pozycji.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Kikkan Randall (USA) 3.02,4 &lt;br/&gt;2. Natalia Matwiejewa (Rosja) strata 1,7 &lt;br/&gt;3. Maiken Caspersen Falla (Norwegia) 1,7 &lt;br/&gt;4. Hanna Brodin (Szwecja) 2,5 &lt;br/&gt;5. Laurien van der Graaff (Szwajcaria) 7,5 &lt;br/&gt;6. Heidi Weng (Norwegia) 10,5 &lt;br/&gt;7. Marit Bjoergen (Norwegia) &lt;br/&gt;8. Justyna Kowalczyk (Polska)&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 11 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poza-rytmem/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Na piątkę</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/na-pi-tk/</link>
			<description>&lt;p&gt;15 km stylem dowolnym to nie jest dystans, który Justyna Kowalczyk, określi jako swój ulubiony. A w momencie, kiedy Polka nie jest jeszcze w najwyższej dyspozycji, taka rywalizacja to dla niej dodatkowe wyzwanie. Jednak na trasie w Davos podopieczna Aleksandra Wierietielnego spisała się bardzo dobrze, biegła równo przez cały dystans i zajęła piątą lokatę. Lepsze od naszej reprezentantki, okazały się jedynie Norweżki, które od początku sezonu rozgrywają - w praktycznie każdym biegu - mistrzostwa swojego kraju. Kolejność na mecie to: Marit Bjoergen, Vibeke Skofterud, Therese Johaug, Marthe Kristoffersen i Justyna Kowalczyk, która do czwartej pozycji straciła około 7 sekund. Dla Justyny to trzecie w tym sezonie piąte miejsce, w biegu zaliczanym do klasyfikacji Pucharu Świata.&lt;br/&gt;Justyna, po spokojnym treningu we włoskiej Santa Caterinie, zmniejszyła jednak dystans dzielący ją od rywalek z Norwegii. I choć straciła do zwyciężczyni o kilkanaście sekund więcej niż w inauguracyjnym biegu pucharowym w Sjusjoen, to należy pamiętać, że wówczas panie ścigały się na 10, a nie na 15 kilometrów. Poza tym w biegu w Davos daleko za Polką zostały Szwedka Charlotte Kalla i Amerykanka Kikkan Randall, które w poprzednich startach prezentowały bardzo wysoką formę.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1.BJOERGEN Marit (Norwegia) 35:59.5&lt;br/&gt;2.SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) 36:41.3&lt;br/&gt;3.JOHAUG Therese (Norwegia) 36:41.7&lt;br/&gt;4.KRISTOFFERSEN Marthe(Norwegia) 37:19.4&lt;br/&gt;5.KOWALCZYK Justyna (Polska) 37:25.9 &lt;br/&gt;6.STEIRA Kristin Stoermer (Norwegia) 37:33.3&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 10 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/na-pi-tk/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trzeba biec</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzeba-biec/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w czwartek ranko opuściła włoską Santa Caterinę i udała się, w trwającą około dwóch godzin, podróż do szwajcarskiego Davos. W sobotę i w niedzielę, właśnie w tym znanym alpejskim kurorcie odbędą się kolejne zawody z cyklu Pucharu Świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W czwartek rano podróż z Włoch do Szwajcarii. Potem już treningi na trasach, na których odbędzie się rywalizacja. Jeżeli organizatorzy przygotują takie trasy jak w ubiegłych latach, to nie będzie źle – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Organizatorzy wprowadzili jednak pewne modyfikacje, najważniejsza jest taka, że w tym roku zawodniczki będą biegać na pętli o długości 7,5 kilometra, a nie jak przed rokiem na 5-cio kilometrowej. Wydłużono bowiem dystans do 15 km, który w tym roku pokonywany będzie stylem dowolnym. I choć przez chwilę – z powodu braku śniegu – miało to być 10 km, to ostatecznie udało się przygotować wymaganą trasę. Justyna Kowalczyk choć przyznaje, że sobotni dystans zdecydowanie nie jest jej ulubionym, nie zamierza narzekać.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przyznaję, że nie lubię dystansu 15 km łyżwą, ale nie ma sensu narzekać. Po prostu są w Pucharze Świata dystanse, które się lubi bardziej, a są takie, które mniej. Trzeba biec, a nie dyskutować, co się lubi, a czego nie – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 08 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzeba-biec/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trening z Maćkiem </title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trening-z-mackiem/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jeszcze do czwartku będzie trenować we włoskiej miejscowości Santa Caterina. To właśnie tam nasza zawodniczka udała się po zawodach w fińskim Kuusamo. W tym sezonie lokalizacja miejsca na zgrupowanie została nieco wymuszona przez warunki atmosferyczne. Ciepła jesień w Europie spowodowała bowiem, że w niewielu ośrodkach narciarskich zostały przygotowane trasy do biegów narciarskich. Na szczęście we włoskiej miejscowości Justyna nie ma problemów z treningiem.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Aura na szczęście nam nie przeszkadza. Jest tutaj przygotowany 4 kilometrowy odcinek trasy, więc możemy bez przeszkód realizować plany. Warunki są dobre więc jest tu także kilka innych reprezentacji, między innymi Czesi i Niemcy – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A we Włoszech panują rzeczywiście temperatury bardziej wiosenne niż zimowe. We wtorek meteorolodzy przewidują słońce i ponad 10 stopni i choć na następne dni zapowiadane są opady deszczu, to Justyna powinna bez problemów dokończyć włoski obóz. A na nim, podobnie jak w czasie części letnich przygotowań, wraz z nią trenuje Maciej Kreczmer. Justyna po letnich obozach bardzo chwaliła sobie wspólną pracę z kolegą z reprezentacji i teraz postanowiła ją powtórzyć.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie ma we Włoszech z nami całej naszej drużyny, spotkamy się wspólnie na trasach w Davos. Ja więc przygotowuję narty do treningów, ale wraz z Justysią ćwiczy Maciek Kreczmer, bo ten model treningów sprawdził nam się wcześniej – zdradza szkoleniowiec mistrzyni olimpijskiej.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 06 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trening-z-mackiem/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trzy dni treningu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzy-dni-treningu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Drugi dzień zawodów na ulicach Dusseldorfu to tradycyjnie bieg sprinterski drużynowy. Tym razem najlepsze okazały się reprezentantki Norwegi, przed biegaczkami z USA i trzecią Rosją. Polska drużyna nie pojawiła się na starcie. Justyna Kowalczyk już od kilku dni trenuje we Włoszech, poza tym nasza zawodniczka nigdy nie rywalizowała w sprincie drużynowym i teraz nie planowała tej sytuacji zmieniać.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie wiem z kim Justyna mogłaby biegać, żeby taka para miała szanse na walkę o dobrą pozycję. A startować tylko po to, by przebiec raz w eliminacjach, to nie ma sensu – mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Szkoleniowiec mistrzyni olimpijskiej zdradza też przyczyny, dlaczego jego podopieczna już od lat nie decyduje się na starty w niemieckich zawodach pucharowych.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Taki wyjazd do Dusseldorfu to byłaby dla nas starta aż trzech dni treningowych. Musielibyśmy przecież przyjechać na miejsce w piątek, co już oznaczałby dzień bez ćwiczeń na nartach, bo organizatorzy na trasę wpuszczają może na dwadzieścia minut. W sobotę zawody, ale nawet nie ma gwarancji, że na takiej trasie Justyna przeszłaby przez kwalifikacje. W niedzielę jest natomiast sprint drużynowy, w którym nie bierzemy udziału. Wyjazd do Niemiec to byłyby więc dla nas trzy dni poza treningiem, a zdecydowanie jest on dla nas w tym momencie ważniejszy, niż start w miejskim sprincie. W kolejnym tygodniu w sprincie już będziemy normalne startować, ale też trasa w Davos jest dla Justyny zdecydowanie lepsza niż ta w Dusseldorfie – tłumaczy szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 04 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzy-dni-treningu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Sprinterska walka</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sprinterska-walka/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, tak jak zapowiedziała, nie wzięła udziału w zawodach Pucharu Świata w Dusseldorfie. W tym niemieckim mieście panie rywalizowały w sprincie techniką dowolną, na krótkiej i krętej trasie, liczącej zaledwie 800 metrów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To dokładnie taka trasa, która nie pasuje Justynie. Ona potrafi uzyskiwać dobre rezultaty w sprincie, nawet techniką dowolną, ale przede wszystkim trasa musi mieć, co najmniej 1200 metrów i muszą być na niej jakieś podbiegi, żeby można było tam zaatakować. Gorzej jest też dla nas, kiedy na koniec jest 150-200 metrów prostki na finiszu, bo wtedy Justyna traci, to co wypracowała wcześniej - mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Kluczem do sukcesu w biegach sprinterskich rozgrywanych w mieście jest przede wszystkim umiejętność koordynacji i sportowy tupet.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W takich biegach trzeba umieć się przepychać, a do tego mieć bardzo dobrą koordynację. Justyna tego nie potrafi. A mistrzynią w takim wpychaniu się i w walce na łokcie jest Kikkan Randall. Amerykanka w Niemczech kilkakrotnie mogłaby nawet zostać zdyskwalifikowana, gdyby sędziowie nie przymykali na niektóre rzeczy oczu – podkreślił polski szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna nie meldując się na starcie w Niemczech nie zdobyła kolejnych punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Tym samym spadła w rankingu z piątej na szóstą lokatę, wyprzedzona przez Amerykankę Kikkan Randall. W niedzielę w Dusseldorfie rozegrane zostaną sprinty drużynowe. A Justyna Kowalczyk do rywalizacji powróci w następny weekend, kiedy zawody odbędą się w szwajcarskim kurorcie Davos.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 03 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sprinterska-walka/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zaskakująca rywalka</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zaskakuj-ca-rywalka/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk trenuje we włoskiej Santa Caterinie. Przez kolejne dni nasza zawodniczka na tamtejszych trasach będzie w spokoju szlifować formę, która choć na początku sezonu nie jest najwyższa, ale w kolejnych startach będzie szła w górę, w co oczywiście wierzy Justyna i jej szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem spokojna, bo wiem, co zrobiłam w czasie sezonu przygotowawczego. A jeżeli ma się świadomość, że solidnie pracowało się na treningach, dało się z siebie wszystko, to nie traci się wiary z dnia na dzień. Ja i trener wiemy, że jestem dobrze przygotowana – podkreśla Justyna Kowalczyk&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Na razie sytuacja w Pucharze Świata została zdominowana przez reprezentantki ze Skandynawii, Justyna plasuje się na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej. A czy polską biegaczkę coś zaskoczyło w czasie tych pierwszych pucharowych weekendów?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- O Norweżkach mówić nie będę, bo wiele w tym temacie powiedziałam, a poza tym tu wielkiego zaskoczenie nie ma. Na pewno zdziwiła mnie forma Kikkan Randall na początku sezonu. To, że jest dobrą sprinterką wiedzieliśmy od dawna, ale teraz bardzo dobrze spisuje się także w biegach długich. W Sjusjoen, gdzie była bardzo zlodzona i szybka trasa może to jeszcze tak nie zaskakiwało, ale i w Kuusamo poradziła sobie znakomicie – mówi mistrzyni olimpijska.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W czasie najbliższego weekendu będzie szansa na zdobycie kolejnych punktów pucharowych, ale tylko w czasie jednego sprintu stylem dowolnym w Dusseldorfie, drugi start to będzie rywalizacja drużynowa. Dlatego Justyna nie planuje przerywać treningów we Włoszech, by pojawić się na starcie w Niemczech, szczególnie, że miejskie sprinty nigdy nie były jej ulubionymi.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 01 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zaskakuj-ca-rywalka/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: potrzebny jest mi spokój i cierpliwość</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-potrzebny-jest-mi-spokoj-i-cierpliwo-c/</link>
			<description>&lt;p&gt;Odkąd Justyna Kowalczyk zaczęła się liczyć w walce o najwyższe pozycje w Pucharze Świata, nie zdarzyła się sytuacja, żeby podczas dwóch pierwszych pucharowych weekendów nie stanęła na podium. W tym roku ta sztuka jej się nie udała, ale Polka jest wciąż w ścisłej światowej czołówce i jak sama mówi, wyniki z Norwegii i Finlandii nie przesądzają jeszcze o losach sezonu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Po dwóch pierwszych weekendach nie można wysnuć żadnych konkretnych wniosków. Poza tym moim głównym celem w tym sezonie ,w żadnym wypadku, nie były występy w Sjusjoen czy w Kuusamo. Dla mnie najważniejsze będą starty w Szklarskiej Porębie, a do tego pozostały jeszcze prawie trzy miesiące, no i Tour de Ski, które też rozpocznie się dopiero za miesiąc. To naprawdę dużo czasu i wiele może się jeszcze zmienić. Teraz przede wszystkim potrzebny jest mi spokój i cierpliwość.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy jesteś jednak przygotowana na to, że ten sezon może być gorszy od tych poprzednich?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ja może jestem, nie wiem czy kibice i dziennikarze są na to przygotowani. Tak naprawdę jednak, to nie jest zmartwienie na teraz. Dopiero jak sezon się zakończy można go będzie podsumować i stwierdzić czy był gorszy czy lepszy. Poza tym już od ponad dziesięciu lat jestem w biegach narciarskich i wiem, że nie można zawsze i w każdym roku iść w górę. Może czasami trzeba nieco zejść w dół, by w kolejnych latach móc znów się odbić i wskoczyć jeszcze wyżej. Nie wiem jednak czy rzeczywiście taka sytuacja będzie miała miejsce, więc na razie nie myślę o tym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Pierwsze biegi potwierdziły, że kolejny raz w walce o najwyższe cele będą się liczyć te same zawodniczki. Czy rzeczywiście nie ma nikogo nowego za waszymi plecami?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tej chwili może rzeczywiście wygląda tak, że nikt nowy nie wedrze się do czołówki, ale co będzie za miesiąc tego nie wiemy. Chciałaby jeszcze raz podkreślić, że dwa pierwsze starty nie mogą być podstawą do wyciągania kategorycznych wniosków. Jesteśmy świeżo po zakończeniu okresu przygotowań, dla jednych ten ostatni etap był lepszy, dla innych gorszy. Część drużyn miała problem, żeby w tym czasie trenować na śniegu, bo wiadomo jakie były z nim kłopoty. To wszystko przekłada się na rezultaty, ale w styczniu, lista wyników może wyglądać już zupełnie inaczej. Dlatego ja bardzo proszę o spokój i cierpliwość w osądach.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 29 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-potrzebny-jest-mi-spokoj-i-cierpliwo-c/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Włoski cel</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-oski-cel/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk po prawie miesiącu spędzonym na północy Europy wraca do środkowej jej części. Po zakończonej rywalizacji pucharowej w fińskim Kuusamo Justyna wraz ze swoją ekipą rozpoczęła pakowanie i przygotowania do wyjazdu. W poniedziałek rano wszystko musiało już być bowiem gotowe do drogi.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rano wyruszyliśmy z Kuusamo, a przez całe popołudnie w niedzielę pakowaliśmy wszystkie rzeczy. Musimy przecież samochodami przewieźć cały sprzęt. Tak jak w poprzednich latach dobę spędzimy na promie z Finlandii do Niemiec. W sumie cała podróż będzie trwała ponad dwie doby – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A celem naszej biegaczki i jej trenera Aleksandra Wierietielnego jest włoska miejscowość Santa Caterina niedaleko Bormio. Tam przez dziesięć dni Justyna będzie trenować, gdyż zgodnie z wcześniejszymi założeniami nie wybiera się do Dusseldorfu, gdzie w weekend rozegrane zostaną sprinty.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;-Wiele drużyn nie wybiera się do Niemiec i wszyscy będą w tym czasie trenować. Część ekip jedzie już do Davos, inne do włoskiego Livignio, bo w tych miejscach jest obecnie przygotowanych około 2 kilometrów tras. My zdecydowaliśmy się na Santa Caterinę, bo mamy informacje, że jest tam 4 kilometrowa pętla, oczywiście usypana ze sztucznego śniegu, ale można będzie trenować. To będzie taki obóz wysokogórski, bo będziemy na wysokości 1700 metrów nad poziomem morza – podkreśla zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Włoska Santa Catherina to miejscowość znana Justynie i dobrze kojarząca się, choć w ostatnich latach nie bywała tam zbyt często. To jednak właśnie tam, w sezonie 2007/08, pierwszy raz na zakończenie startów, stanęła na podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, zajmując wówczas trzecią lokatę.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-oski-cel/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Nie od razu Rzym zbudowano</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nie-od-razu-rzym-zbudowano/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk na piątej pozycji zakończyła cykl Ruka Triple. Czy to wynik, który w jakimś stopniu usatysfakcjonował mistrzynię olimpijską z Vancouver?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie mogę być zadowolona ze startu w Kuusamo, bo nie mam ku temu powodów. No może 5 kilometrów łyżwą było całkiem niezłe w moim wykonaniu, ale już sprint i 10 km klasykiem zupełnie mi nie poszły. Szczególnie w niedzielę bardzo ciężko mi się biegło. Teraz trzeba na spokojnie usiąść i zastanowić się, gdzie był problem. Czy może trochę zawiodły narty, czy to była ogólnie gorsza dyspozycja dnia? Jeszcze tego nie wiemy, ale na pewno znajdziemy przyczynę. Z drugiej strony zawsze i w każdej sytuacji można znaleźć małe pocieszenie. Ten mój maleńki powód do radości to fakt, że jestem najlepsza z zawodniczek spoza Skandynawii – mówi Justyna Kowalczyk, lekko uśmiechając się przy ostatnim zdaniu.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Cztery biegi indywidualne odbyły się od początku sezonu 2011/12, na razie najwyższa lokata Polki to właśnie piąta w Kuusamo. Nasza zawodniczka zapewnia jednak, ze spokojnie czeka na rozwój sytuacji i  na kolejne pucharowe biegi i fakt, że jeszcze nie udało jej się &quot;wbiec&quot; na podium nie jest powodem do żadnych nerwowych ruchów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Patrząc wstecz, na moje wyniki na początku rywalizacji pucharowej, to można powiedzieć, że nic strasznego się nie dzieje. Nie zaczynałam najlepiej ani sezonu przed Liberecem, ani tego przed Vancouver. Właściwie rok temu było inaczej, ale to może właśnie wtedy był jakiś wypadek przy pracy, a teraz zgodnie z zasadą, że powoli wchodzę w sezon, jest jak jest. Teraz najważniejszy jest spokój i cierpliwość, bo jak to mówią, nie od razu Rzym zbudowano. Poza tym nie będę panikować, kiedy jestem piątą zawodniczką świata. Gdybym nagle zaczęła zajmować 35 miejsce, to pewnie pomyślałabym, że czas wracać do domu i wszystko zmieniać, ale nie będę tak robić, kiedy jestem w czołówce – podkreśla podopieczna Aleksandra Wierietielnego.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 27 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nie-od-razu-rzym-zbudowano/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Awans na piątkę</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/awans-na-pi-tk/</link>
			<description>&lt;p&gt;Bieg pościgowy na 10 km stylem klasycznym kończył zmagania biegaczek narciarskich w mini-cyklu Ruka Triple, w fińskim Kuusamo. Justyna Kowalczyk, która po dwóch dniach rywalizacji zajmowała szóstą pozycję w klasyfikacji tego cyklu, wyruszyła na trasę o minutę i 5 sekund za prowadzącą Marit Bjoergen. Tuż przed sobą – o kilkanaście sekund - Polka miała Amerykankę Kikkan Randall, którą wyprzedziła już po nieco ponad dwóch kilometrach biegu. W pierwszej części dystansu – na 2,5 kilometrowej pętli, Justyna biegła bardzo dobrze i odrabiała straty do rywalek przed nią. Do podium traciła wówczas nieco ponad 35 sekund. Na następnym pomiarze usytuowanym na 3900 metrów po starcie Polka traciła do Szwedki Kalli już tylko 25 sekund, zbliżała się również do zajmującej wówczas czwarte miejsce Norweżki Therese Johaug. Niestety później Polka, z każdym kolejnym kilometrem, traciła siły i tempo i już po trzech 2,5 km pętlach było wiadomo, że w tym roku w Kuusamo będzie musiała zadowolić się piątą pozycją. Na mecie jej strata do zwyciężczyni – Marit Bjoergen – wyniosła ponad dwie minuty. Justyna przed startem do biegu mówiła, że o podium przy tak dobrej dyspozycji rywalek może być ciężko, ale Polka jest też pewna, że z każdym kolejnym pucharowym weekendem będzie w lepszej dyspozycji.&lt;br/&gt;Nie uwzględniając wyników z dwóch poprzednich biegów w Kuusamo, na trasie 10 km w niedzielę, Justyna Kowalczyk uzyskała dziewiąty czas, a do zwyciężczyni i „Lady of the Day” Norweżki Therese Johaug straciła minutę i 7,7 sekundy.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja Ruka Triple&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. BJOERGEN Marit (Norwegia) 41:36.6&lt;br/&gt;2. JOHAUG Therese (Norwegia) +33.0&lt;br/&gt;3. SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) +33.7&lt;br/&gt;4. KALLA Charlotte (Szwecja) +1:15.7&lt;br/&gt;5. KOWALCZYK Justyna (Polska) +2:03.5&lt;br/&gt;6. RANDALL Kikkan (USA) +2:18.3&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 27 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/awans-na-pi-tk/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Coraz szybciej</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/coraz-szybciej/</link>
			<description>&lt;p&gt;Bieg na 5 km stylem dowolnym, na trasach w fińskim Kuusamo, był drugim etapem w Ruka Triple. Justyna Kowalczyk wybiegła na trasę jako trzynasta zawodniczka od końca (startowały w odwróconej kolejności), bowiem taką pozycję zajęła w piątkowym sprincie i taką zajmowała w klasyfikacji generalnej mini-touru. Jeszcze przed biegiem Justyna wskazywała, że kluczowym odcinkiem na 5 km pętli  będzie stromy podbieg, a tuż za nim stromy zjazd w drugiej części trasy. &lt;br/&gt;Kowalczyk na pierwszy punkt pomiaru czasu, usytuowany 1400 metrów po starcie, wbiegła z drugim czasem, pierwszy miała Norweżka Kristoffersen. Po trzech kilometrach Polka była liderką, choć tylko do czasu, gdy w tym miejscu pojawiły się zawodniczki startujące po niej. Było ich w sumie dwanaście, a cztery z nich okazały się lepsze od podopiecznej Aleksandra Wierietielnego. &lt;br/&gt;W kluczowym momencie trasy Justyna spisała się dobrze, ale cztery biegaczki pobiegły jeszcze szybciej. Na mecie najlepsza okazała się Marit Bjoergen. Druga, ze stratą 11,6 sekundy, była Charlotte Kalla, a trzecia Vibeke Skofterud. 30-letnia zawodniczka uzyskała o 12.9 sekundy gorszy czas od swojej rodaczki. Polkę wyprzedziła jeszcze inna Norweżka, Therese Johaug. Kowalczyk zajęła więc piąte miejsce, a do zwyciężczyni straciła 21,5 sekundy.&lt;br/&gt;W niedzielę w Kuusamo odbędzie się bieg pościgowy na 10 km stylem klasycznym. Jako pierwsza na trasę wyruszy Bjoergen, Justyna ruszy jako szósta - na taką pozycję w klasyfikacji Ruka Triple przesunęła się po sobotnim starcie. Przed sobą, o niecałe 14 sekund, Polka będzie miała Amerykankę Kikkan Randall. Do podium nasza reprezentantka traci natomiast nieco ponad 40 sekund, co przy dobrym biegu nie jest stratą niemożliwą do odrobienia.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;&lt;br/&gt;Wyniki 5 km stylem dowolnym&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. BJOERGEN Marit (Norwegia) 11:45.3 &lt;br/&gt;2. KALLA Charlotte (Szwecja) 11:56.9 &lt;br/&gt;3. SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) 11:58.2 &lt;br/&gt;4. JOHAUG Therese (Norwegia) 11:59.2 &lt;br/&gt;5. KOWALCZYK Justyna (Polska) 12:06.8&lt;br/&gt;6. JACOBSEN Astrid (Norwegia) 12:12.4&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 26 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/coraz-szybciej/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trzynastka Justyny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzynastka-justyny/</link>
			<description>&lt;p&gt;Początek Ruka Triple nie okazał się szczęśliwy dla Justyny Kowalczyk, która zajęła trzynastą pozycję w sprincie na 1,2 km stylem klasycznym. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk nie miała żadnych problemów z przebrnięciem przez kwalifikacje, a awans do ćwierćfinału zapewniła sobie ze świetnym, szóstym czasem. Niestety później nie było już tak dobrze. W swoim biegu ¼ finału Justyna musiała mierzyć się z bardzo silnymi rywalkami jak: Marit Bjoergen, Finka Aino Kaisa Saarinen czy Amerykanka Kikkan Randall. &lt;br/&gt;Justyna bieg ćwierćfinałowy zaczęła spokojnie, a do przodu zaczęła się przesuwać na ponad 20-metrowym podbiegu tuż przed stadionem. Na nim wyprzedziła Randall i znajdowała się na drugiej pozycji -  za plecami Bjoergen, a to miejsce premiowało ją awansem do finału. Niestety już na stadionie Polka - pomna wydarzeń i dyskwalifikacji z Davos - na moment zawahała się i zmieniając tor, dała szansę na wyprzedzenie jej przez Amerykankę. Mimo szalonej pogoni na ostatniej prostej, Justyna była odrobinę wolniejsza i zajęła trzecią lokatę w tym biegu. Polka nie mogła też liczyć na status szczęśliwej przegranej, bo ten ćwierćfinał okazał się wolniejszy od pierwszego. &lt;br/&gt;Sprint w Kuusamo wygrała Bjoergen, druga była Szwedka Charlotte Kalla, a na najniższym stopniu podium stanęła kolejna Norweżka Vibeke Skofterud.&lt;br/&gt;Jeszcze przed piątkowym startem Justyna mówiła, że Kuusamo to dla niej dziwne miejsce, bo raz jej idzie tam lepiej, a raz zdecydowanie gorzej. Tym razem sprawdził się ten drugi scenariusz, choć przecież jeszcze wszystko może się zmienić w kolejnych dniach. W sobotę zostanie rozegrany bieg na 5 km stylem dowolnym, a w niedzielę pościgowy na dystansie 10 km stylem klasycznym. W klasyfikacji Ruka Triple polska biegaczka zajmuje trzynastą lokatę, ze startą 43 sekund do prowadzącej Bjoergen. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 25 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzynastka-justyny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wymagające trasy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wymagaj-ce-trasy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk już od jutra będzie walczyć na trasach w fińskim Kuusamo. Trzy starty w tym miejscu będą się składały na minicykl Ruka Triple. Łącznie będzie można w nim zdobyć aż 350 punktów do klasyfikacji generalnej PŚ, po 50 za zwycięstwo w każdej z konkurencji i 200 za triumf w całej imprezie.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk wraz ze swoją drużyną od poniedziałku przebywa już w Finlandii, a od wtorku regularnie trenuje, przygotowując się do startu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Mieszkamy blisko tras, nie w tym samym miejscu co zwykle, ale mamy tylko kilometr do pokonania. Finowie naprawdę się starają, żeby wszystko było jak należy. W przeciwieństwie do pierwszego weekendu pucharowego, gdy musieliśmy mieszkać półgodziny drogi od tras i jak my dopiero dojeżdżaliśmy do hotelu, to inne reprezentacje, mieszkające dużo bliżej, już szykowały się na drugi trening. W Kuusamo na szczęście nie mamy takich problemów – podkreśla trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk nie ukrywa, że lubi trasy w ośrodku Ruka, kilkakrotnie już stawała w tym miejscu na podium w biegach długich, wygrywała też zawody w sprincie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trasy w Kuusamo są naprawdę dobre, wymagające. W tym sezonie przebiegać mają w taki sam sposób, jak w latach poprzednich. Być może w związku z mniejszą ilością śniegu organizatorzy wprowadzą jakieś zmiany, ale to nie zmieni faktu, że trasy tu są jednymi z lepszych. Justyna na pewno będzie na nich walczyć o dobry wynik – mówi szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna po zawodach w Sjusjoen musiała sobie poradzić z małymi problemami zdrowotnymi, by móc na fińskich trasach wystartować w jak najlepszej dyspozycji.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To są sprawy przeciążeniowe organizmu. Zabolało ją, ale szybko zadziałaliśmy. Skonsultowaliśmy się z lekarzem i wszystko jest już w porządku. Żadnego zagrożenia przed startem w Kuusamo nie ma – zaznacza trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wymagaj-ce-trasy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: nie nastawiam się na konkretne miejsca</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-nie-nastawiam-si-na-konkretne-miejsca/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk rozpoczęła starty w sezonie 2011/12. to kolejny już rok, gdy Polka przystępuje do rywalizacji jako jedna z faworytek do najcenniejszych laurów. W tym sezonie będzie bronić tytułu w Tour de Ski oraz Kryształowej Kuli. W dodatku ten sezon może być dla niej trudniejszy, bo po zakończeniu kariery przez Adama Małysza największa presja wyniku w zimowych sportach będzie ciążyć właśnie na narciarce z Kasiny Wielkiej. Jak ona sama zapatruje się na te kwestie?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy po zakończeniu kariery przez Adama Małysza czujesz większą presję zwycięstw niż wcześniej?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na szczęście większej presji nie była podczas igrzysk olimpijskich w Vancouver już być nie może, więc teraz już nic nie jest mi straszne.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tym sezonie obok Pucharu Świata na najważniejszą imprezę wyrasta Tour de Ski, w którym będziesz bronić tytułu, nastawiasz się jakoś szczególnie na ten cykl?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie nastawiam się na żadne konkretne miejsca, wiem bowiem jak trudne to będzie dziesięć dni rywalizacji. Poza tym jak zawsze stanie nas na starcie pewnie około sześćdziesięciu i każda będzie chciała wygrać. Jestem jedną z niewielu zawodniczek, która startowała we wszystkich tourach i na dodatek je ukończyła. Wiem więc jak trudna to jest impreza.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tym sezonie dodatkowo wydłużona o jeden bieg. To dla ciebie dobrze?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno dodano dobry bieg, bo 3 kilometry stylem klasycznym to coś, co lubię. Czy to jednak dobrze, to okaże się tak naprawdę dopiero w trakcie rywalizacji, gdy zobaczymy jak będziemy reagować na tak ciężki wysiłek.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Masz też w tym sezonie szansę dokonać czegoś, co jeszcze nikomu się nie udało czyli wywalczyć czwartą z rzędu Kryształową Kulę. Myślisz czasami o pobijaniu takich rekordów?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie, nie myślę o tym. Może w przyszłości  będę patrzyła na sport pod kątem rekordów, na razie jednak daleko mi do tego. Oczywiście jeżeli w trakcie sezonu okaże się, że jest szansa na wywalczenie Kryształowej Kuli to będę o nią walczyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-nie-nastawiam-si-na-konkretne-miejsca/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Poznawanie tras</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poznawanie-tras/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk ma już za sobą pierwsze biegi w Pucharze Świata 2011/12. Na inaugurację w Norwegii Polka zajęła 10 miejsce w biegu na 10 km stylem dowolnym. Dla szkoleniowca mistrzyni olimpijskiej to nie powód do zmartwienia. Wie on bowiem, że jego podopieczna jest dobrze przygotowana, a rezultat mógłby być lepszy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Po pierwszym biegu nie byliśmy może w najlepszych nastrojach, ale teraz jest już zdecydowanie lepiej. Wiemy, że Justyna jest dobrze przygotowana do sezonu. W Sjusjoen wynik byłby na pewno lepszy, gdybyśmy mieli, choć jeden dzień więcej treningów na tej trasie. Kiedy jednak zdecydowano się przenieść zawody z Beitostoelen do Sjusjoen podano informacje, że trasa będzie dostępna od piątku. Dlatego zdecydowaliśmy się zostać w Muonio i wyjechać dopiero w czwartek. Kiedy wszystko mieliśmy już zarezerwowane nadeszła informacja, że można trenować od środy. W wynikach biegu doskonale było widać, które reprezentacje miały więcej treningów na tej trasie. Justysia już w niedzielę, po jednym dodatkowym dniu biegania tam, czuła się zdecydowanie lepiej. Wbrew pozorom nie jest łatwo przestawić się szybko z jednej trasy na drugą. W Munio były długie, ale łagodniejsze podbiegi, w Norwegi więcej ostrych i bardziej stromych, na których trzeba było stosować inną technikę biegu. Do tego by się do danej trasy przyzwyczaić po prostu potrzeba czasu– wyjaśnia trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;By doskonale zapoznać się z trasami, na których w drugi pucharowy weekend zawodniczki walczyć będą o punkty, Justyna Kowalczyk już w poniedziałek popołudniu dotarła do fińskiego Kuusamo. A już we wtorek biegaczka trenowała na trasach, na których od piątku toczyć się będzie rywalizacja w Ruka Triple. Na razie trenować można na 2 - kilometrowym odcinku trasy, nad resztą organizatorzy wciąż jeszcze pracują.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Armatki śnieżne pracują pełną parą. Temperatura to około minus 5 stopni Celsjusza. Nie wiem czy uda się przygotować całą 5 km pętlę czy może będzie jakieś inne rozwiązanie, ale na pewno trasy będę przygotowane na czas. Na razie jest trochę tłoczno, bo praktycznie wszystkie reprezentacje są już na miejscu, ale normalnie trenujemy – mówi szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 22 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poznawanie-tras/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Czas i cierpliwość</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czas-i-cierpliwo-c/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk długo nie zabawiła w norweskim Sjusjoen, gdzie w weekend zainaugurowano Puchar Świata. Już w niedzielę popołudniu wyruszyła w podróż do fińskiego Kuusamo, gdzie odbędą się kolejne zawody. Podróż przebiegła w podobny sposób, jak ta do Norwegii czyli zawodniczka z trenerem lecieli samolotem, cały niezbędny sprzęt przewieźli zaś na miejsce samochodami serwismeni.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk Norwegię opuszczała zadowolona przede wszystkim z biegu w czasie niedzielnej sztafety.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem bardzo zadowolona z tego biegu. Pobiegłam dobrą zmianę, zresztą chyba wszystkie dziewczyny z naszej sztafety pobiegły na miarę swoich możliwości. Jeśli chodzi o mnie, to na tej bardzo szybkiej i bardzo lekkiej trasie szesnaście sekund przewagi nad Therese Johaug czy Aino-Kaisą Saarinen to naprawdę optymistyczny wynik – mówiła Justyna dla oficjalnej strony Polskiego Związku Narciarskiego.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W pierwszym biegu Pucharu Świata 2011/12 na 10 km stylem dowolnym Justyna Kowalczyk zajęła natomiast dziesiątą pozycję. To podobnie jak w kilku poprzednich latach, gdy także nie plasowała się w ścisłej czołówce i ponad minutę traciła do zwyciężczyni – w tym wypadku była to Marit Bjoergen.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jeśliby przeanalizować wyniki z Pucharu Świata z poprzednich lat, to reprezentacja Norwegii co rok zaczyna sezon porównywalnie. Jeśli chodzi o mnie, to potrzeba trochę czasu i cierpliwości. Myślę, że jest dobrze, wszystko przebiega bardzo podobnie jak w ubiegłych sezonach - zapewniła nasza biegaczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 21 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czas-i-cierpliwo-c/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Najlepsza w klasyku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepsza-w-klasyku/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, jak na prawdziwego sportowca przystało, w każdym biegu, w którym bierze udział, daje z siebie wszystko. Tak samo było podczas sztafety 4x5 km w ramach Pucharu Świata w Sjusjoen. &lt;br/&gt;Justyna na swojej zmianie – biegła jako druga, stylem klasycznym - była najlepsza z całej stawki. Norweżkę Therese Johaug na dystansie pięciu kilometrów pokonała aż o 16 sekund. Justyna na pokonanie pętli potrzebowała 13 minut i 09,8 sekundy i był to zdecydowanie najlepszy rezultat ze wszystkich zawodniczek, które biegły w czasie dwóch zmian stylem klasycznym.&lt;br/&gt;Ten doskonały bieg zawodniczki z Kasiny Wielkiej sprawił, że nasza drużyna, przedostatnia po pierwszej zmianie Eweliny Marcisz awansowała z 15. na 5. lokatę. Ostatecznie koleżanki Justyny, biegnące stylem dowolnym: Paulina Maciuszek i Sylwia Jaśkowiec miejsca w dziesiątce nie zdołały utrzymać i Polki zostały sklasyfikowana na 11. pozycji, a do triumfatorek Norweżek straciły prawie dwie minuty.&lt;br/&gt;Premierowy weekend Pucharu Świata w sezonie 2011/12 przebiegł więc bardzo podobnie do tego sprzed roku. W biegu na 10 km stylem dowolnym Justyna Kowalczyk nie pokazała jeszcze błysku, ale już w technice klasycznej w sztafecie udowodniła, że jej forma jest wysoka. W przyszły weekend pucharowe zawody odbędą się w ośrodku Ruka w fińskim Kuusamo, gdzie aż dwa biegi będą rozegrane klasykiem.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wyniki&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. Norwegia I 51:50.1 (SKOFTERUD Vibek 13:11.7, JOHAUG Therese 13:25.9, STEIRA Kristin Stoermer 12:34.5, BJOERGEN Marit 12:38.0 )&lt;br/&gt;2. Norwegia II 52:16.1 (JACOBSEN Astrid 13:24.4,OESTBERG Ingvild,  13:30.0, BERGER Tora 12:33.2, KRISTOFFERSEN Marthe 12:48.5)&lt;br/&gt;3. Finlandia52:29.2 (LAHTEENMAKI Krista 13:25.8, SAARINEN Aino- Kaisa 13:26.3, ROPONEN Riitta-Liisa 12:39.3, SARASOJA-LILJA Riikka 12:57.8)...&lt;br/&gt;11.Polska 53:46.3 (MARCISZ Ewelina 14:12.4, KOWALCZYK Justyna 13:09.8, MACIUSZEK Paulina  13:00.4, JASKOWIEC Sylwia 13:23.7)&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 20 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepsza-w-klasyku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dziesiątka Justyny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dziesi-tka-justyny/</link>
			<description>&lt;p&gt;Mimo problemów ze śniegiem, udało się w dobrych warunkach rozegrać inauguracyjny bieg Pucharu Świata kobiet w biegach narciarskich w norweskim Sjusjoen. Na początek panie walczyły na 10 km stylem dowolnym, wybiegając na trasę co 30 sekund - ostatnia wyruszyła Justyna Kowalczyk, jako obrończyni Kryształowej Kuli. Już na pierwszym pomiarze czasu usytuowanym na 2,5 km można było zobaczyć, że to nie będzie dzień polskiej narciarki. Traciła ona do prowadzącej Marit Bjoergen 17,7 sekundy, a ostatecznie na mecie strata do Norweżki wyniosła 1:12,3 sekundy, co dało Justynie Kowalczyk dziesiątą pozycję.&lt;br/&gt;Potwierdził się, więc fakt, że Justyna spokojnie wkracza w pucharowe starty. W inauguracyjnych zawodach nigdy nie była wyżej niż na 7 pozycji - przed rokiem i w 2008 roku. Sezon 2009/10 zaczęła natomiast od 12. lokaty. Takie wyniki mają też pewnie związek z tym, że pierwszy bieg w sezonie zawsze rozgrywany jest stylem dowolnym, który szczególnie na początku rywalizacji nie jest tak mocną stroną Polki jak technika klasyczna. A już w niedzielę można będzie zobaczyć jak Justyna radzi sobie w tym właśnie stylu. Rozegrana zostanie sztafeta 4x5km, a w niej tradycyjnie najlepsza nasza reprezentantka pobiegnie na zmianie rozgrywanej klasykiem.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wyniki&lt;br/&gt;1. BJOERGEN Marit (Norwegia) 24:22.3 &lt;br/&gt;2. KALLA Charlotte (Szwecja) 24:49.4&lt;br/&gt;3. SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) 24:51.3&lt;br/&gt;4. BERGER Tora (Norwegia) 25:05.3&lt;br/&gt;5. STEIRA Kristin Stoermer(Norwegia) 25:05.9 &lt;br/&gt;6. KRISTOFFERSEN Marthe (Norwegia) 25:12.3 &lt;br/&gt;7. JOHAUG Therese (Norwegia) 25:20.4&lt;br/&gt;8. RANDALL Kikkan (USA) 25:20.5&lt;br/&gt;9. OESTBERG Ingvild Flugstad (Norwegia) 25:33.4&lt;br/&gt;10. KOWALCZYK Justyna  (Polska) 25:34.6&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 19 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dziesi-tka-justyny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trening w Norwegii</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trening-w-norwegii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w czwartek zakończyła ostatnie przed rozpoczęciem Pucharu Świata 2011/12 zgrupowanie. Jeszcze rano odbyła trening w fińskim Muonio, a później wyruszyła w podróż do Norwegii. &lt;br/&gt;W Sjusjoen w weekend odbędzie się bieg na 10 km stylem dowolnym, a w niedzielę sztafeta.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Do czwartku mieliśmy zaplanowany pobyt w Muonio, gdyż organizatorzy Pucharu Świata dopiero od piątku przewidzieli możliwość treningu na tamtejszych trasach. Nie było więc sensu wyjeżdżać z Finlandii wcześniej – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Trasę z Munio do Sjusjoen - liczącą 1400 km - Justyna pokonała samolotem. Dzień wcześniej samochodami z Finlandii do Norwegii wyruszyli serwismeni, by na miejscu przygotować wszystko, tak by zawodniczka w piątek mogła już trenować na pucharowych trasach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk dzień przed startem mogła się więc zapoznać z trasą, na której pobiegnie pierwszy raz w karierze. Dotychczas w tym miejscu nie odbywały się bowiem żadne zawody, w których brałaby udział.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie znamy tych trasach, nigdy nie byliśmy w tym miejscu – podkreśla trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Organizatorzy już kilka dni temu zapowiedzieli, że przygotują trasę bardzo trudną. Co to może oznaczać?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trudno mi się wypowiadać, ale wydaje mi się, że jej trudność może polegać przede wszystkim na tym, że będą mieli mało śniegu i dlatego usypią pętlę na małej przestrzeni czyli z wieloma trudnymi zakrętami. A czy trasa naprawdę będzie taka trudna, to zobaczymy na zawodach – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 18 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trening-w-norwegii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: forma Justyny ma być równa w całym sezonie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-forma-justyny-ma-byc-rowna-w-ca-ym-sezonie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Na kilkadziesiąt godzin przed inauguracją Pucharu Świata 2011/12 trener Aleksander Wierietielny mówi, o tym, że jego podopieczna trenowała jeszcze ciężej niż w poprzednich latach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tym roku nie ma imprezy głównej, czy w takim razie priorytetem będzie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przede wszystkim walka w Pucharze Świata będzie bardzo zacięta. Praktycznie w każdych zawodach będzie rywalizacja na całego. My będziemy chcieli przygotowywać się z zawodów na zawody, zobaczymy jak nam to będzie wychodzić. Zobaczymy, jakie będą realia w czasie sezonu i wtedy będziemy myśleć o trofeach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy w sezonie bez imprezy głównej, najwyższej formy u Justyny Kowalczyk i zwycięstw można się spodziewać od początku rywalizacji?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- O zwycięstwach mówić na pewno nie będę. A forma Justyny ma być przede wszystkim równa w całym sezonie. Chcemy startować bez większych wzlotów i upadków, a impreza główna jest, tylko, że tym razem trwa od listopada do marca.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy w sezonie przygotowawczym udało się znaleźć i poprawić takie elementy, które przełożą się na konkretne wyniki na trasie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na takim poziomie trudno jest znaleźć takie obszary i zrobić wielki postęp, ale cały czas nad tym pracujemy. W sezonie przygotowawczym bardzo dobrym pomysłem był wyjazd do Nowej Zelandii. Po pierwszych startach w Muonio Justyna podkreślała, że czuje się dużo lepiej na nartach niż o tej porze roku w poprzednich latach. Ma lepsze czucie i koordynacje, a to zasługa właśnie wyprawy i treningów na śniegu w Nowej Zelandii.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przygotowywaliście się tradycyjnie bardzo solidnie, nie kusiło by trochę przystopować?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie, bo nie wiem, co mielibyśmy robić, by przystopować. Zrezygnować z jednego treningu czy może z rozruchu? Nie chcieliśmy robić nic takiego, bo dopóki są siły, chęci i zapał, to trenujemy i pracujemy by osiągać jak najlepsze rezultaty. W tym sezonie przygotowawczym treningi był jeszcze cięższe, bo nie będziemy wprowadzać oficjalnego lenistwa do naszych przygotowań.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 16 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-forma-justyny-ma-byc-rowna-w-ca-ym-sezonie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wyróżnienie od prezydenta</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wyro-nienie-od-prezydenta/</link>
			<description>&lt;p&gt;Dziesięcioro wybitnych zawodników pierwszej dekady XXI wieku dołączyło w poniedziałek do &quot;Galerii Sławy Polskiego Sportu&quot;. Podczas uroczystości w Belwederze wyróżnionych uhonorował dyplomami prezydent Bronisław Komorowski.&lt;br/&gt;Jedną z wyróżnionych była Justyna Kowalczyk, najwybitniejsza biegaczka narciarska w historii Polski: mistrzyni olimpijska i świata, trzykrotna zwyciężczyni klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.&lt;br/&gt;Kapituła pod przewodnictwem znanego kierowcy rajdowego Sobiesława Zasady oprócz Justyny Kowalczyk wybrała: Leszka Blanika (gimnastyka), Adama Małysza (skoki narciarskie), Otylię Jędrzejczak (pływanie) i dwie osady wioślarskie: Adam Korol, Marek Kolbowicz, Michał Jeliński, Konrad Wasielewski (czwórka podwójna) oraz Robert Sycz i Tomasz Kucharski (dwójka podwójna wagi lekkiej).&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk nie mogła być obecna na uroczystości w Belwederze, ponieważ w Finlandii przygotowuje się do inauguracji Pucharu Świata. Dyplom odebrał za nią jej ojciec, Józef Kowalczyk.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 15 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wyro-nienie-od-prezydenta/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dobra ocena</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobra-ocena/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko dni pozostają do inauguracji Pucharu Świata w biegach narciarskich w sezonie 2011/12. Justyna Kowalczyk do pierwszych startów wydaje się być bardzo dobrze przygotowana, co można wnioskować po trzech zwycięstwach w Pucharze FIS w Muonio, które odniosła w czasie weekendu. Polka była najlepsza w sprincie i na 5km zarówno stylem dowolnym, jak i klasycznym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Występy Justyny w Muonio oceniam jako dobre. Nie było na starcie wszystkich mocnych dziewczyn, ale była cała kadra Finek więc było się z kim pościgać i z kim powalczyć. Justyna zaprezentowała się dobrze, podobnie zresztą jak w poprzednich latach, kiedy startowaliśmy w Muonio przed rozpoczęciem Pucharu Świata – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Nie da się jednak ukryć, że wyniki Justyny, szczególnie ten na 5 km stylem klasycznym, na którym dystansie Finkę Aino Kaisę Saarine pokonała o prawie 20 sekund, robią wrażenie na rywalkach. Czy ten wynik zrobił także wrażenie na trenerze Polki?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tamtym roku było podobnie. W Muonio na 10 km klasykiem Justyna wygrała z Saarinen z dużą przewagą, a w czasie mistrzostw świata w Oslo, dzieliło je bardzo niewiele. Na pewno ani Saarinen, ani Justysia nie są w tym momencie w najwyższej dyspozycji i wraz z kolejnymi startami będą się jeszcze rozkręcać– podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wraz z trenerem Wierietielnym jeszcze do czwartku będą trenować na trasach w Muonio. Od piątku mistrzyni olimpijska będzie się przygotowywać na trasie w Sjusjoen, gdzie w sobotę pobiegnie na dystansie 10 km stylem dowolnym już w ramach Pucharu Świata.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 14 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobra-ocena/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Hat-trick w Muonio</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hat-trick-w-muonio/</link>
			<description>&lt;p&gt;Znakomicie wypadł dla Justyny Kowalczyk sprawdzian formy podczas Pucharu FIS w fińskim Muonio. W biegu na 5 km stylem klasycznym Polka okazała się bezkonkurencyjna. Tym razem pokonanie dystansu zajęło Justynie niecałe 12 minut, a druga na mecie Finka Aino-Kaisa Saarinen miała do niej prawie 20 sekund straty. Trzecia była kolejna reprezentantka gospodarzy, Laura Ahervo, która straciła do Polki ponad pół minuty. Na tak krótkim dystansie to bardzo duża przewaga, potwierdzająca dobrą formę podopiecznej Aleksandra Wierietielnego u progu sezonu.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk w czasie weekendowych startów w Finlandii odniosła w sumie trzy zwycięstwa. W piątek zwyciężyła bowiem w sprincie, a w sobotę na dystansie 5 km techniką dowolną.&lt;br/&gt;Kolejne zawody, w których weźmie udział nasza reprezentantka, to będzie już rywalizacja w Pucharze Świata, który zostanie zainaugurowany 19 listopada w Sjusjoen w Norwegii.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wyniki&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 11:40,7&lt;br/&gt;2. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) +19,3&lt;br/&gt;3. Laura Ahervo (Finlandia) +31,8&lt;br/&gt;4. Riita-Liisa Roponen (Finlandia) +33,5&lt;br/&gt;5. Jelena Kołomina (Kazachstan) +37,7&lt;br/&gt;6. Anne Kylloenen (Finlandia) +39,7&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hat-trick-w-muonio/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zadowolona z wyniku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zadowolona-z-wyniku/</link>
			<description>&lt;p&gt;Drugi start w fińskim Muonio i druga wygrana Justyny Kowalczyk. Polska biegaczka, która sprawdza swoją formę w zawodach Pucharu FIS, tym razem triumfowała na dystansie 5 km, na którym wbrew wcześniejszym zapowiedziom o zmianie stylu na klasyczny, panie pobiegły łyżwą.&lt;br/&gt;Największymi rywalkami Polki, były podobnie, jak w czasie piątkowego sprintu w Muonio, reprezentantki gospodarzy, w tym jedna z najjaśniejszych gwiazd tej ekipy Aino Kaisa Saarinen. To właśnie ona, zgodnie z oczekiwaniami, okazała się najgroźniejszą rywalką Justyny. Na oblodzonej trasie, przygotowanej z zapasów zeszłorocznego śniegu, zawodniczki poruszały się bardzo szybko. Justyna uzyskała czas 10.31,1, druga na mecie Saarinen straciła do niej 4,6 s. Trzecia była kolejna reprezentantka gospodarzy Ritta-Liisa Roponen - 10.41,8.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trasa w Muonio była naprawdę szybka. Jestem zadowolona ze swojego wyniku i z tego jak potoczyły się dla mnie te zawody – mówiła na mecie Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W niedzielę w Muonio odbędą się ostatnie zawody sprawdzające formę zawodniczkę przed inauguracją Pucharu Świata, która odbędzie się w kolejny weekend w Norwegii. Justyna Kowalczyk w niedzielnym biegu na 5 km stylem klasycznym także będzie faworytką.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wyniki&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna POL 10:31,1 &lt;br/&gt;2. SAARINEN Aino- Kaisa FIN 10:35,7 &lt;br/&gt;3. ROPONEN Riitta-Liisa FIN 10:41,8 &lt;br/&gt;4. AHERVO Laura  FIN 10:49,3 &lt;br/&gt;5. SARASOJA-LILJA Riikka  FIN 10:51,0 &lt;br/&gt;6. LAHTEENMAKI Krista FIN 10:51,6&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 12 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zadowolona-z-wyniku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Inauguracyjne zwycięstwo</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inauguracyjne-zwyci-stwo/</link>
			<description>&lt;p&gt;Fińskie Muonio to miejsce, w którym Justyna Kowalczyk zainaugurowała starty w zimowym sezonie 2011/12. Na początek wystąpiła w sprincie techniką klasyczną zaliczanym do Pucharu FIS, w którym za najgroźniejsze rywalki miała reprezentantki Finlandii i sprinterkę ze Słowacji Alenę Prochazkovą.&lt;br/&gt;Polka okazała się najlepsza już w kwalifikacjach, w których kilometr przebiegła w czasie 03:45,45 i uzyskała czas lepszy od drugiej na mecie Kristy Lahteenmeaki o prawie osiem sekund. W finale nasza zawodniczka także okazała się najlepsza wyprzedzając reprezentantki gospodarzy - Laurę Ahervo i Anne Kylloenen.&lt;br/&gt;Justyna zwycięstwem zainaugurowała więc nowy sezon, a szansę na kolejne zwycięstwa będzie miała już w sobotę i niedzielę. Najpierw na dystansie 5 km, a następnie 10 km stylem klasycznym. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wyniki&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna POL&lt;br/&gt;2. AHERVO Laura FIN&lt;br/&gt;3. KYLLOENEN Anne FIN&lt;br/&gt;4. MALVALEHTO Mona-Lisa FIN&lt;br/&gt;5. PORMEISTER Piret EST&lt;br/&gt;6. MANNIMA Tatjana EST&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 11 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inauguracyjne-zwyci-stwo/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zmiana w kalendarzu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmiana-w-kalendarzu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już wiadomo, że Puchar Świata w biegach narciarskich w sezonie 2011/12 ruszy zgodnie z planem czyli 19 listopada. Zmieniło się jednak miejsce rozgrywania pierwszych zawodów. Z powodu braku śniegu w norweskim Beitostoelen władze Międzynarodowej Federacji Narciarskiej postanowiły przenieść rywalizację do położonego około 20 km na północny-wschód od Lillehammer – Sjusjoen. To miejsce nazywane jest w Norwegii „narciarskim Eldorado”, gdzie warunki przez większość roku pozwalają na uprawianie sportów zimowych. Jest tam około 100 km trasach dla biegaczy narciarskich i to właśnie na nich odbędzie się rywalizacja czyli 10 km stylem dowolnym w sobotę i sztafeta 4x5km w niedzielę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To nie była łatwa decyzja, ale w Sjusjoen temperatura jest niższa niż w Beitostoelen i w ciągu najbliższych kilku nocy powinno się udać wyprodukować wystarczającą ilość sztucznego śniegu by można było przeprowadzić zawody – powiedział dyrektor PŚ Jurg Capol.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk do Norwegii przeniesie się w przyszłym tygodniu, na razie przebywa w fińskim Muonio, gdzie w piątek, sobotę i niedzielę weźmie udział w zawodach FIS.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czekaliśmy na decyzję FIS, w weekend Justyna będzie startować, a później wyruszymy w miejsce kolejnych zawodów – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W Muonio, gdzie także organizatorzy borykają się z problemem deficytu śniegu, został nieco zmodyfikowany plan startów. Zdecydowano bowiem nie przeprowadzać rywalizacji stylem dowolnym na 5 km, i ten bieg także rozegrać stylem klasycznym. I tak w piątek odbędzie się sprint, następnego dnia panie pobiegną na dystansie 5 km, a w niedzielę na 10 km klasykiem.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 10 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmiana-w-kalendarzu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Bez porównań</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-porowna/</link>
			<description>&lt;p&gt;10 listopada zostanie podjęta ostateczna decyzja w sprawie inauguracji Pucharu Świata 2011/12. Rozstrzygnie się wówczas czy sezon zostanie rozpoczęty 19 listopada w Beitostoelen w Norwegii czy może dopiero tydzień później w fińskim Kuusamo. Na razie jednak z Norwegii nie dochodzą optymistyczne komunikaty, wciąż bowiem nie zawitała tam zima. &lt;br/&gt;Zawodniczki, a wśród nich także Justyna Kowalczyk, trenują w oczekiwaniu na wieści. Ponieważ tylko w kilku miejscach w Europie są warunki by biegać na nartach, a wśród nich jest fińskie Muonio, gdzie przebywa polska biegaczka, to łatwo o obserwację poczynań rywalek. Szkoleniowiec mistrzyni olimpijskiej z Vancouver mówi, że to jednak nie jest żaden materiał do porównań.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Widzimy na treningach inne ekipy, ale z nikim się nie porównujemy, nie wyciągamy także na razie żadnych głębszych wniosków. Dopiero pierwsze zawody dadzą jakieś odpowiedzi na pytania dotyczące dyspozycji innych zawodniczek – wyjaśnia trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk także nie wyciąga głębokich wniosków, ale swoje obserwacje na temat formy rywalek ma.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Widziałam na lodowcu w Ramsau Niemki, prezentują się naprawdę dobrze, na przykład Nicole Fessel. To nie jest jednak jakiś wielki wyznacznik, to tylko to co się widzi. Nie ma jeszcze wyników, nie ma sprawdzianów, a wnioski wyciąga się po tym jak dziewczyny poruszają się na nartach. Inna Niemka Evi Sachenbacher-Stehle też wyglądała bardzo dobrze. Był to jednak trening na lodowcu, 3000 metrów nad poziomem morza – stwierdziła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A pierwszy sprawdzian formy i materiał do porównań już w piątek. W Munio odbędzie się wówczas sprint techniką klasyczną w ramach Pucharu FIS.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 09 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-porowna/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zmniejszanie obciążeń</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmniejszanie-obci-e/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk przebywa i trenuje w fińskim Muonio. To już ostatni etap przygotowań przed inauguracją Pucharu Świata, tym samym obciążenia treningowe są już nieco inaczej rozłożone. Ciężkie objętościowe treningi zakończyły się wraz z październikowym zgrupowaniem w Ramsau. Teraz, jak mówi sama Justyna, jej mięśnie są nieco zmęczone.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Damy im trochę odpocząć zmniejszając stopniowo obciążenia. W kolejnych tygodniach będą więc wracać do siebie, ale to nie nastąpi od razu. Trzeba będzie też poczekać jak zareaguje mój organizm po „odpoczynku” – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dlatego podobnie jak w poprzednich sezonach najlepsza polska biegaczka narciarska nie obiecuje zwycięstw na początku pucharowej rywalizacji.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Teraz pewnie będzie podobnie jak w poprzednich latach, bo niewiele zmieniła się filozofia przygotowań w ostatnich dwóch miesiącach. W tym okresie dużo pracowałam nad wytrzymałością i siłą i dlatego właśnie mięśnie są w tym momencie trochę zmęczone – podkreśla zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Już od lat trener Aleksander Wierietielny tak planuje przygotowania i rozkłada treningi by Justyna rozkręcała się wraz z kolejnymi biegami, a szczyt formy przypadał na główną imprezę. W tym roku zawodów o randze mistrzowskiej nie ma, ale Justyna i tak ma swój ważny cel w sezonie, kiedy chciałaby wypaść jak najlepiej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Puchar Świata w Polsce. Dla mnie będzie to najważniejszy start w całym sezonie. I choć nie ma przygotowań do głównej imprezy, to chciałabym by podczas zawodów w Jakuszycach udało mi się pobiec najlepiej – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 08 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmniejszanie-obci-e/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Polka potrafi</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/polka-potrafi/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jest jedną z najbardziej popularnych i lubianych sportsmenek w naszym kraju, to wiadomo nie od dziś. Teraz okazało się, że jest też jedną z najbardziej wpływowych osób w Polsce. Na liście 100 najbardziej wpływowych Polaków według tygodnika „Wprost” biegaczka narciarska uplasowała się bardzo wysoko, bowiem przed nią wymieniono jedynie 27 osób, w tym tylko sześć kobiet. Natomiast w całej setce jest jeszcze tylko jeden czynny sportowiec – bramkarz Wojciech Szczęsny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;„Po zakończeniu kariery przez Adama Małysza Justyna Kowalczyk została jedyną mega gwiazdą sportów zimowych, murowaną kandydatką do medali na igrzyskach w Soczi. To ona w porze zimowych weekendowych obiadów będzie gromadziła przed telewizorami miliony polskich rodzin. (….) Chyba żaden polski sportowiec nie trenuje tak ciężko jak ona, na pewno żaden nie osiąga tyle co ona. Wspaniały dowód, że Polak, pardon, Polka potrafi” – takie uzasadnienie można przeczytać w tygodniku.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 07 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/polka-potrafi/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Obowiązkowa siłownia</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/obowi-zkowa-si-ownia/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko dwa tygodnie pozostają do pierwszych zawodów w Pucharze Świata 2011/12. Na 19 listopada zaplanowany jest bieg na 10 km stylem dowolnym kobiet. Na razie – z powodów problemów ze śniegiem - nie wiadomo, gdzie odbędą się zawody, ale Justyna Kowalczyk nie zmienia planów. Obecnie w fińskim  Muonio trenuje, tak jak zaplanował to szkoleniowiec czyli dwa treningi dziennie na nartach, obowiązkowo także siłownia.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zajęcia na siłowni to obowiązkowy punkt treningu, nie odpuszczamy ich nawet w czasie startów w Pucharze Świata. A w Muonio rewolucji w planie zajęć nie ma. Rano jest tradycyjnie około godzinny rozruch czyli trucht, przedpołudniem to oczywiście trening na nartach, popołudniowe zajęcia na nartach kończą się albo wizytą na siłowni albo używamy trenażera, który przywieźliśmy ze sobą i Justyna przez godzinę kręci na rowerze – wyjaśnia trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Choć w większości Skandynawii aura jest bardziej wiosenna niż jesienna, zawody FIS w Muonio nie są w tym momencie zagrożone. Od 11 do 13 listopada przeprowadzone zostaną trzy biegi: sprint oraz dwa biegi długie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zaplanowano sprint klasykiem, bieg na 5 km łyżwą i 10 km stylem klasycznym. We wszystkich planujemy wziąć udział. Ponieważ odwołano takie biegi w innych miejscowościach obsada będzie pewnie bardzo mocno. Już teraz są w Muonio Finka Aino Kaisa Saarinen i Alena Prohazkova ze Słowacji, w ciągu tygodnia pojawiają się pewnie jeszcze inne zawodniczki – mówi szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 06 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/obowi-zkowa-si-ownia/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Lodowata trasa</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/lodowata-trasa/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wraz z całą swoją drużyną od kilku dni przebywa na dalekiej północy Finlandii. Tylko w tym rejonie Europy jest w tym momencie możliwość treningu na trasie biegowej. Trzeba więc było wyruszyć w tamte strony, by odpowiednio wykorzystać ostatnie dni przed startem Pucharu Świata, inauguracja zaplanowana jest na 19 listopada.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Droga do Muonio była długa, bo spod domu Justysi to dokładnie 3177 kilometrów. Daliśmy jednak radę, jesteśmy na miejscu, trenujemy, wszystko jest w porządku. Przygotowujemy się do Pucharu Świata, choć 9 listopada zapadnie decyzja gdzie i czy w ogóle odbędą się pierwsze zawody – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Okazuje się jednak, że nawet na tak dalekiej północy są w tym roku problemy z zimową aurą. W Muonio można trenować, ale na śniegu z ubiegłego sezonu. W tym roku biały puch jeszcze nie spadł.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Muonio śniegu nie ma, ale przygotowano trasę o długości 2700 metrów jeszcze z zapasów śniegu z poprzedniej zimy. Ponieważ w całym regionie jeszcze tylko w Vuokatti jest przygotowana podobna trasa, to jest tutaj bardzo wiele ekip – zdradza szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Wraz z Justyną Kowalczyk w Finlandii przebywa cały jej zespół. Serwismeni mają wiele pracy, bo w czasie treningu na nartach, który przeprowadzany jest dwa razy dziennie, zawodniczka kilkakrotnie zmienia sprzęt.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jesteśmy w Muonio w komplecie, a pracy jest sporo, bo śnieg na trasie jest mocno zlodowaciały, co sprawia, że smary szybko schodzą z nart. Żeby Justyna mogła odbyć pełnowartościowy trening musi kilkakrotnie w czasie zajęć zmienić narty, więc na brak zajęć nikt nie narzeka – mówi trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 04 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/lodowata-trasa/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: moje ciało wyraźnie dało mi znać, że nie jestem z żelaza</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-moje-cia-o-wyra-nie-da-o-mi-znac-e-nie-jestem-z-elaza/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk już za dwa tygodnie ponownie pobiegnie po punkty Pucharu Świata. 19 listopada w Skandynawii rozpocznie się nowy sezon. Mistrzyni olimpijska w przedsezonowej rozmowie zdradza, że stęskniła się już za rywalizacją, choć w tym roku startowała już w czasie obozów przygotowawczych. Mówi także o kontuzji kolana z którą zmagała się w czasie letnich treningów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Prawie osiem miesięcy bez startów, stęskniłaś się za rywalizacją i walką na trasie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Muszę przyznać, że się stęskniłam, To jednak nic dziwnego, że sportowcy tęsknią, bo przecież rywalizację mają we krwi. Może teraz ta tęsknota jest odrobinę mniejsza, bo przecież w czasie obozu w Nowej Zelandii startowałam zarówno w biegach narciarskich, jak i w triatlonie. Zupełnie prywatnie wzięłam też udział w zawodach w biegach przełajowych.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Duże zmieniliście wraz z trenerem w koncepcji przygotowań do sezonu?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trochę zmieniliśmy, byliśmy przecież w Nowej Zelandii pierwszy raz. Jednak w mojej dyscyplinie, w samych przygotowaniach nie ma aż tak wielkiego pola do popisu, bo uprawiam prostą dyscyplinę. I w niej żeby coś osiągnąć, trzeba po prostu przebiec odpowiednią ilość kilometrów, przerzucić odpowiednią ilość kilogramów na siłowni. Jeżeli chce się mieć wyniki, to nie może się zmienić. Przyznaję też, że na poziomie czołówki trzeba się bardzo namęczyć, że znaleźć taki szczegół w przygotowaniach, który później pozwoliłoby nam zyskać kilka cennych sekund. Trzeba szukać i drążyć i oczywiście wraz z trenerem staramy się to robić.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- A czy w czasie przygotowań starałaś się poprawić jakiś konkretny element?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie, a to dlatego, że nigdy nie pracuje się tylko nad jednym elementem. Proszę nie wierzyć, jeżeli ktoś opowiada, że pracował tylko nad poprawą pracy lewej nogi w stylu klasycznym. Biegi narciarskie to taki sport, w którym cały czas trzeba pracować nad wszystkim elementami. Budować siłę, wytrzymałość, trenować szybkość, a także technikę: podbiegi, zakręty, zjazdy, finisz. Jeżeli postawi się tylko na jedną rzecz, za chwilę zabraknie gdzie indziej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Co było najcięższego w tegorocznych przygotowaniach?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Moje ciało dość wyraźnie dało mi znać, że nie jestem z żelaza. Kilka miesięcy temu walczyłam z ciężką kontuzją kolana, na szczęście jakoś udało się zapobiec najgorszemu. Doktor Robert Śmigielski kilka razy zrobił swoje „czary-mary” i teraz jest dużo lepiej, choć oczywiście nadal trzeba będzie o to kolano dbać. Ponieważ są to sprawy zwyrodnieniowe, związane z latami uprawiania sportu, nie jest łatwo.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 03 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-moje-cia-o-wyra-nie-da-o-mi-znac-e-nie-jestem-z-elaza/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Powtarzany scenariusz</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powtarzany-scenariusz/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wyruszyła we wtorek wieczorem do Skandynawii na ostatnie treningi w sezonie przygotowawczym. Pierwotne plany czyli zgrupowanie w norweskim Beitostoelen musiały zostać zmienione, gdyż w Norwegii brakuje obecnie śniegu. Nie brakuje go natomiast w fińskim Muonio w Laponii. Ta właśnie miejscowość jest znana z tego, że przez większość roku można tam uprawiać narciarstwo biegowe. W oddalonej o ponad 2 tysiące kilometrów od Polski miejscowości jest wiele kilometrów znakomicie przygotowanych tras biegowych.&lt;br/&gt;W ubiegłym roku Justyna także trenowała i startowała w Pucharze FIS w Finlandii, wówczas okazała się w nim najlepsza. Teraz scenariusz sprzed dwunastu miesięcy Justyna będzie powtarzać. Najpierw treningi w Muonio, start w Pucharze FIS, zaplanowane są sprint, 5 km techniką dowolną i 10 km stylem klasycznym, a następnie przejazd do miejsca rozgrywania pierwszych zawodów Pucharu Świata. Planowo powinno być to wspomniane Beitostoelen, ale te zawody stają pod wielkim znakiem zapytanie. Właśnie zdecydowano o odwołaniu Pucharu FIS w Beitostoelen.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Beitostoelen nie ma śniegu i panują dodatnie temperatury. W dodatku prognoza pogody przedstawiona przez norweski instytut meteorologiczny nie zapowiada mrozu i śniegu przez dłuższy czas - powiedział dyrektor ds. imprez Terje Lund.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Decyzja w sprawie pierwszych w tym sezonie zawodów Pucharu Świata w dniach 19-20 listopada zapadnie w ciągu tygodnia – trasy w przypadku rozgrywana pucharowych zawodów powinny zostać przygotowane na pięć dni przed.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Niestety długoterminowa prognoza nie wygląda najlepiej, a wręcz bardzo źle. Byłoby nam bardzo przykro odwołać i te zawody, lecz tak może się stać – przyznał Norweg.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Władze Międzynarodowej Federacji Narciarskiej mają już plan zapasowy, gdyby w ciągu dwóch tygodni w Norwegii nie spadła wystarczająca ilość śniegu. Wówczas rywalizacja zostanie przeniesiona do Szwecji, w grę wchodzą Bruksvallarna albo Oestersund.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 02 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powtarzany-scenariusz/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Drugi Wiktor </title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/drugi-wiktor/</link>
			<description>&lt;p&gt;Kilka dni temu podczas uroczystej gali na Zamku Królewskim w Warszawie, gdzie honorowym gościem specjalnym i jednocześnie laureatem plebiscytu w kategorii polityk roku był sam Prezydent Bronisław Komorowski, Justyna Kowalczyk zdobyła Wiktora 2011 w kategorii Sportowiec Roku. Mistrzyni olimpijska z Vancouver zostawiła w pokonanym polu takich sportowców jak: Adam Małysz, Tomasz Gollob, Tomasz Adamek i Maja Włoszczowska.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiktory są nagrodami Akademii Telewizyjnej przyznawanymi od 1985 roku, a Justyna Kowalczyk po raz drugi została uhonorowana statuetką w kategorii Sportowiec Roku. Zwyciężyła bowiem także w ubiegłym roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gala Wiktory 2011 była przekładana kilkakrotnie i do rozdania nagród doszło dopiero w październiku. Justyna Kowalczyk z powodu przygotowań do nowego sezonu, który rozpocznie się już za niecałe trzy tygodnie, nie mogła być obecna na uroczystości, ale przyznaje, że czuje się bardzo wyróżniona drugim swoim Wiktorem w karierze.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Chciałabym bardzo podziękować za to wyróżnienie, mam nadzieję, że w swoich kolejnych startach nie zawiodę oczekiwań osób, które za mną głosowały – powiedziała narciarka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 30 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/drugi-wiktor/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Mobilizacja w drużynie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/mobilizacja-w-dru-ynie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko kilka dni pozostało do 1 listopada czyli dnia w którym Justyna Kowalczyk ma wyruszyć na kolejne zgrupowanie. Pierwotnie plan był taki, że biegaczka wraz ze swoją drużyną uda się do Norwegii by przygotowywać się na trasach w norweskim Beitostoelen. Tam za dwa tygodnie w planie są zawody FIS, a tydzień później ma zostać zainaugurowany Puchar Świata. Na razie jednak Norwegowie bezskutecznie wyglądają zimy. Nie ma śniegu, nie zanosi się też na niskie temperatury, które umożliwią produkcję sztucznego, nawet w okolicznych górach brak białego puchu by można go było zwieźć na trasy. W takim wypadku i nasza reprezentantka musiała zmienić plany.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W takim wypadku pojedziemy do fińskiego Muonio, tam gdzie przygotowywaliśmy się przed sezonem rok temu. To jest już za kołem podbiegunowym, więc śnieg jest – zdradza Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W ostatnim tygodniu przed wyjazdem do Skandynawii Justyna Kowalczyk znalazła czas by z przedstawicielami mediów spotkać się na konferencji prasowej przed nowym sezonem. Mistrzyni olimpijska w krakowskim hotelu Park Inn długo odpowiadała na pytania dotyczące przygotowań do startów. A tych jak zawsze było dużo. Pytano przede wszystkim o to, jak przebiegały przygotowania do sezonu i czy celem jest czwarta Kryształowa Kula?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przygotowania w ocenie mojej i trenera przebiegły dobrze. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że coś mogło być lepiej czy inaczej zrobione, ale jesteśmy zadowoleni. Na pewno dużo mi dały trzy ciężkie obozy w czasie których trenowałam z Maćkiem Kreczmarem. Powinno być dobrze. A czy będzie kolejna Krzyształowa Kula? Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć. Na pewno będę walczyć. Cała moja drużyna jest zmobilizowana. Serwismeni w bojowych nastrojach, trener skoncentrowany, a ja gotowa do walki – podkreśliła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 28 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/mobilizacja-w-dru-ynie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Doktorantka Justyna</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/doktorantka-justyna/</link>
			<description>&lt;p&gt;„Struktura i wielkość obciążeń treningowych biegaczek narciarskich na tle ewolucji stosowanej techniki biegu” to tytuł pracy doktorskiej jaką pod okiem promotora profesora Szymona Krasickiego, będzie pisała Justyna Kowalczyk. &lt;br/&gt;Najlepsza polska biegaczka narciarska po zakończeniu nauki i uzyskaniu tytułu magistra na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, postanowiła kontynuować zdobywanie wiedzy. Zdecydowała się na studia doktoranckie, tym razem w Krakowie. Jeszcze w czasie zgrupowania w Ramsau, Justyna na jeden dzień przyleciała do stolicy Małopolski by stanąć przez komisją, która miała zatwierdzić temat i plan jej pracy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna musiała przygotować 15-16 stron informacji na temat swojej pracy. Miesiąc temu ta informacja została rozesłana do członków rady wydziału, a następnie została powołana piętnastoosobowa komisja. W wyznaczonym terminie, członkowie tej komisji, choć nie w pełnym składzie, spotkali się z Justyną, która przedstawiła temat, cel pracy, pytania badawcze, metody i techniki obliczeniowe, które będzie stosowała oraz jakie wnioski chce uzyskać. Muszę przyznać, że poradziła sobie bardzo dobrze i oficjalnie otworzyła przewód doktorski – wyjaśnia profesor Szymon Krasicki.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna tytuł doktora będzie zdobywała nie będąc jednocześnie na studiach doktoranckich, co oczywiście jest dodatkowym utrudnieniem, bo całą wiedzę niezbędną jej do zamknięcia przewodu i uzyskania stopnia naukowego będzie musiała zdobyć samodzielnie. Oczywiście jej intensywne życie jako sportowca sprawi, że cała procedura będzie zapewne trwać nieco dłużej niż w przypadku innych osób.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Gdyby Justyna nie była tak zajętą osobą, to mogłaby obronić pracę za około półtora roku. W jej wypadku, gdy priorytetem jest trening i przygotowania do startów, myślę, że będzie broniła po igrzyskach olimpijskich w 2014 roku. Zanim jednak przystąpi do obrony pracy będzie musiała zdać egzaminy z teorii sportu, języka angielskiego, filozofii lub ekonomii do wyboru. Następnie jej praca zostanie wysłana do dwóch recenzentów i jak oni napiszą pozytywną opinię, może wtedy przystępować do obrony – mówi promotor Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Doktorat to kolejne wyzwanie w życiu mistrzyni olimpijskie, ale dotychczas znakomicie udawało jej się godzić naukę ze sportem, choć jak sama przyznaje nie zawsze jest to proste.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie jest łatwo godzić nauki czy pisania pracy z treningiem, zgrupowaniami, startami, ale jak widać zdobywanie wiedzy jeszcze mi się nie przejadło – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 25 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/doktorantka-justyna/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Powrót z Austrii</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powrot-z-austrii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk kończy zgrupowanie w austriackim Ramsau. Nasza zawodniczka przez prawie trzy tygodnie trenowała na lodowcu i było to już ostatnie zgrupowanie przed wyjazdem do Skandynawii, gdzie pod koniec listopada rozpocznie się rywalizacja w Pucharze Świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W niedzielę jeszcze odbędziemy normalne treningi, a wieczorem wyruszymy w podróż do Polski. Robimy tak, bowiem jadąc do Austrii w niedzielę popołudniu widzieliśmy, że są korki, no i teraz będziemy chcieli ich uniknąć – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna po powrocie z Austrii, kilka dni spędzi w Polsce. Nie będzie to oczywiście czas odpoczynku, bo w tym czasie będzie cały czas trenować. Będzie to jednak ostatni pobyt w kraju przed wyjazdem na prawie dwa miesiące, w czasie których Justyna Kowalczyk będzie już walczyć o pucharowe punkty, wcześniej będzie jednak oczywiście trenować na trasach w Norwegii.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;-Do Norwegii na początku listopada lecimy na pierwszy śnieg. 11 listopada w Beitostoelen odbędzie się Puchar FIS, a tydzień później na tej trasie ruszy Puchar Świata – tłumaczy Justyna Kowalczyk&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 23 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powrot-z-austrii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Tłok na trasie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/t-ok-na-trasie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od dwóch tygodni trenuje w austriackim Ramsau. Wraz z nią na zgrupowaniu przebywają także jej serwismeni. Październik to, bowiem dla nich czas intensywnej pracy nad odpowiednim dobraniem i przygotowaniem sprzętu, na którym w zimie startować będzie Justyna. Powszechnie zaś wiadomo, że bez dobrego sprzętu nawet najlepiej przygotowana zawodniczka nie będzie w stanie sięgać po najwyższe laury. Dlatego październikowe testy są tak bardzo istotne.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Ramsau są z nami trzej serwismeni, nie ma jedynie Pepa Koidu. Teraz jest ważny czas i dlatego przyjechali by testować nowy sprzęt, i później ewentualnie ten, który nie pasuje wymienić na inny. Wszystko musi być przecież starannie dobre przed rozpoczęciem Pucharu Świata – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sprzęt, który wybiorą serwismeni, Justyna Kowalczyk testuje podczas treningów na lodowcu. Jak się jednak okazuje nasza zawodniczka jest jedną z wielu, które obecnie trenują w Ramsau. Jak zdradza trener Wierietielny na kilkukilometrowej pętli biega chwilami około 500 osób.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na samotność to tutaj nikt nie może narzekać. Pętla przygotowana do biegania liczy około 7 kilometrów, a chwilami jest na niej około 500 osób. Trenują tu także reprezentacje Finlandii, Szwecji, Norwegii. Może nie są w komplecie, ale część na pewno tutaj przebywa. Dlatego codziennie raniutko spieszymy się na pierwszy kurs kolejki, by wyjechać na górę przed największą grupą. Staramy się unikać tego największego tłoku – wyjaśnia szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wraz ze swoją grupą do końca tygodnia pozostanie na zgrupowaniu w Ramsau.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 18 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/t-ok-na-trasie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Walka z pogodą</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/walka-z-pogod/</link>
			<description>&lt;p&gt;Austriackie Ramsau to jeden z ostatnich przystanków w przygotowaniach Justyny Kowalczyk do sezonu 2011/12. Inauguracja Pucharu Świata już za nieco ponad miesiąc w norweskim Beitostolen.&lt;br/&gt;Nasza zawodniczka trenuje więc ciężko, żeby przygotować odpowiednią formę, jednak w ostatnich dniach, ćwiczeń na lodowcu nie ułatwiała jej pogoda. Justyna już od ponad tygodnia trenuje w Alpach, ale dopiero od dziś może to robić bez zmagania się z niekorzystą aurą.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dopiero w piątek mieliśmy dobrą pogodą. Wcześniej bywało naprawdę źle. Były śnieżyce, mgły, huraganowe wiatry, trudno było to wytrzymać. Mamy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Poza tym wszystko idzie zgodnie z planem, a Justyna bardzo ciężko pracuje – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Już od lat, jesienny obóz przygotowawczy w Ramsau to dla Justyny Kowalczyk codzienne zajęcia na nartach. Ponieważ jednak w Alpach, jak i w pozostałych częściach Europy, wrzesień był w tym roku wyjątkowo ciepły, na początku pobytu naszej zawodniczki  problemem był także brak śniegu na lodowcu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;– Przez pierwsze dwa dni naszego pobytu na lodowcu był on zupełnie łysy, bez śniegu. Ratrakami rozbijano więc lód, tworząc taką namiastkę śniegu, po której można było biegać. Nie było to jednak wcale łatwe ani przyjemne. Nie opuściliśmy jednak żadnych zajęć na śniegu. Na szczęście teraz nie ma już takiego problemu i Justyna dzień w dzień kilka godzin spędza na treningu – tłumaczy szkoleniowiec Justyny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Mistrzyni olimpijska jeszcze przez ponad tydzień będzie przybywać na treningach w Austrii. A następne zgrupowanie zaplanowane jest już w Skandynawii, gdzie rozpocznie się tegoroczna walka o Kryształową Kulę.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 14 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/walka-z-pogod/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Droga do sukcesu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/droga-do-sukcesu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od kilku dni trenuje podczas zgrupowania w austriackim Ramsau. To kolejny miesiąc trudnych i wyczerpujących przygotowań do nadchodzącego sezonu Pucharu Świata. &lt;br/&gt;A wszystko po to, by Justyna Kowalczyk znów mogła walczyć o najwyższe cele i osiągać sukcesy na biegowych trasach. Wiadomo jednak, że nikt nie może wygrywać bez przerwy, w sporcie zwycięstwa przeplatają się z przegranymi. Wielu sportowców do jeszcze cięższej pracy mobilizują te pierwsze i wizja kolejnych wygranych, inni natomiast spinają się szczególnie wtedy, kiedy przegrają. Chęć rewanżu sprawia, że pracują jeszcze ciężej. A jak jest w przypadku najlepszej polskiej biegaczki?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wydaje mi się, że w moim przypadku ani porażka ani zwycięstwo nie zmieniają w szczególny sposób mojego nastawienia do treningu. Moje nastawienie jest bowiem takie, że jeżeli wykonuje się jakąś pracę, to zawsze są w nią wkalkulowane wzloty i upadki i trzeba umieć sobie poradzić z jednym i drugim. Ja w czasie swojej kariery nie zauważyłam ani żadnych załamań po porażkach ani wielkich euforii po sukcesach, które miałby zmieniać cokolwiek w moim podejściu do pracy – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Nie ma też jednak wątpliwości, że Justyna Kowalczyk odniosła sukces na biegowych trasach. Czy sportsmenka ma jakąś receptę na odniesienie sukcesu w życiu?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Uważam, że są uniwersalne czynniki, które decydują o tym czy ktoś odniesie sukces w życiu. Jeżeli miałabym je wymienić to według mnie są to determinacja, upór w dążeniu do celu, no i oczywiście na początek jasne wytyczenie celu, który chcemy osiągnąć – zdradza jedna z najbardziej utytułowanych polskich zawodniczek.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/droga-do-sukcesu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Tęsknota za zimą</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/t-sknota-za-zim/</link>
			<description>&lt;p&gt;Od środy – 5 października – Justyna Kowalczyk trenuje w austriackim Ramsau. To drugi w tym sezonie przygotowawczym pobyt naszej najlepszej biegaczki narciarskiej w tej części Alp. Była tam na zgrupowaniu na przełomie maja i czerwca, teraz będzie trenować aż do końca października.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Lubimy tam jeździć. Teraz zajęcia będą intensywniejsze od tych wiosennych. Obóz w Ramsau to ostatni mocny punkt przygotowań do sezonu. Później praktycznie nie będzie już czasu na tak mocne zajęcie – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Treningi są niezwykle intensywne, bo to, co Justyna Kowalczyk wytrenuje w czasie letnich zgrupowań, będzie procentowało w czasie zimowych startów. Treningi są długie i ciężkie by zbudować odpowiednią wytrzymałość. W czasie pobytu w Ramsau nie będzie inaczej. Mistrzyni olimpijska jest oczywiście na ten ogromny wysiłek przygotowana, ale nie ukrywa, że czasami wybiega już myślami do zimowych startów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Obozy przygotowawcze w lecie to coś niezwykle trudnego. W zimie, kiedy już startuję nie ma aż takiego bólu i wysiłku, a przynajmniej nie jest on codziennie. Dlatego czasami w środku lata bardzo tęskni się za zimą – przyznaje Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 05 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/t-sknota-za-zim/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Za dużo słońca</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/za-du-o-s-o-ca/</link>
			<description>&lt;p&gt;Trzy tygodnie września Justyna Kowalczyk spędziła na zgrupowaniu w hiszpańskich górach Sierra Nevada. We wtorek wieczorem wróciła do kraju, choć jak zwykle tylko kilka dni spędzi w domu. &lt;br/&gt;Justyna wróciła z obozu opalona, ale to w żadnym wypadku wynik odpoczynku na hiszpańskim słońcu. Wprost przeciwnie to efekt ciężkich, wielogodzinnych zajęć, czasami w pełnym słońcu, które jak się okazało świeciło naszej mistrzyni olimpijskiej nieprzerwanie przez trzy tygodnie pobytu w Sierra Nevada.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Pogodę w Hiszpanii mieliśmy aż za dobrą. Były upały i choć zwykle myśli się, że to przecież fajnie, to jak trzeba na rozgrzanym do 40 stopni alsfacie biec przez dwie godziny pod górę, to wtedy już tak fajnie nie jest. Naprawdę chwilami miałam już serdecznie dość i chciałam, żeby ktoś zwinął ten asfalt. Przez trzy tygodnie zgrupowania ani razu nie padało, deszcz zobaczyliśmy dopiero w drodze powrotnej do Polski – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A już w przyszłym tygodniu Justyna rozpocznie treningi w Ramsau. Zwykle o tej porze roku i na tym etapie przygotowań zakłada już narty, w tym roku może się to jednak okazać niemożliwe. W Alpach – nawet w tych wysokich – temperatury we wrześnie były prawdziwe letnie. W Austrii zanotowano najcieplejszy i najbardziej słoneczny wrzesień od ponad 100 lat, nic więc dziwnego, że i na lodowcu nie ma warunków do dobrych treningów narciarskich. Na szczęście okazuje się, że dla Justyny Kowalczyk nie jest to obecnie wielkim powodem do zmartwienia.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na szczęście mamy już za sobą miesiąc na nartach w Nowej Zelandii. Dzięki temu nie musimy się teraz bardzo martwić brakiem śniegu w Austrii. Jedziemy więc do Ramsau i tam już na bieżąco będziemy reagować na sytuację – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 01 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/za-du-o-s-o-ca/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Długa podróż</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/d-uga-podro-2/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zakończyła wrześniowe zgrupowanie w hiszpańskich górach Sierra Nevada. &lt;br/&gt;Polska zawodniczka przez trzy tygodnie pracowała nad zbudowaniem siły i wytrzymałości niezbędnej do odnoszenia sukcesów w nadchodzącym sezonie, w treningach towarzyszył jej Maciej Kreczmer.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zgrupowanie w Hiszpanii nam się udało. Wszystko przebiegało zgodnie z planem. Justyna i Maciek wracają wytrenowani, w dobrych humorach, bo oczywiście cieszą się, że jadą do domu – mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Trener i jego podopieczni już w poniedziałek wyruszyli z Hiszpanii, bo od Polski ten region Europy dzieli ponad 2 tysiące kilometrów. Długą podróż podzielono więc na etapy. Z poniedziałku na wtorek nocleg we Francji, a we wtorek kolejna część podróży przez Niemcy do Polski.&lt;br/&gt;Po powrocie najlepsza polska biegaczka będzie miała kilka dni mniej obciążonych treningami, będąc więc w kraju Justyna będzie mogła nadrobić zaległości w innych dziedzinach życia. Czasu nie będzie jednak zbyt wiele, gdyż już w przyszłym tygodniu mistrzyni olimpijska rozpocznie zgrupowanie w austriackim Ramsau. To właśnie na tamtejszym lodowcu już od wielu lat Justyna trenuje w październiku. To jedno z ostatnich zgrupowań przed listopadowym startem Pucharu Świata, dlatego też większość czasu nasza zawodniczka spędza na nartach. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 27 Sep 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/d-uga-podro-2/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Cenna wygrana</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/cenna-wygrana/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk nigdy nie ukrywała, że urodziła się w Limanowej i mieszka w położonej niedaleko Kasinie Wielkiej. Nie są jej obce sprawy regionu, a te dotyczące aspektów sportów są jej bliskie w szczególności. Nic więc dziwnego, że we wtorkowy wieczór Justyna Kowalczyk miała powody do zadowolenia.&lt;br/&gt;W tym czasie Limanovia Limanowa sensacyjnie pokonała Lechię Gdańsk 1:0 (1:0) w 1/16 finału Pucharu Polski. Drużyna występująca w trzeciej lidzie ograła zespół z Ekstraklasy i awansowała do 1/8 finału, co jest największym sukcesem w historii tego klubu. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk, przebywająca obecnie na zgrupowaniu w hiszpańskich górach Sierra Nevada, od razu pospieszyła z gratulacjami, pisząc:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;„Z całego serca gratuluję piłkarzom limanowskiego klubu wygranej z Lechią Gdańsk i życzę powodzenia w kolejnych pojedynkach”&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 21 Sep 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/cenna-wygrana/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Rzeczy ważne</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/rzeczy-wa-ne/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jest znakomitą sportsmenką, która by osiągać dobre rezultaty musi wiele czasu poświęcić na treningi. Mimo tego, że większość miesiąca spędza na obozach przygotowawczych, to znajduje jeszcze czas na wsparcie i uczestnictwo w kampaniach społecznych.&lt;br/&gt;W niedalekiej przyszłości Justyna Kowalczyk pojawi się w kampanii prowadzonej przez Fundację DKMS Baza Dawców Komórek Macierzystych Polska. W niej znani i lubiani ludzie będą zachęcać do zarejestrowania się jako dawca dla chorych na białaczkę.&lt;br/&gt;Jak to się stało, że Justyna Kowalczyk wzięła udział w takiej akcji?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Byłam wtedy w kraju, miałam akurat trochę czasu, więc kiedy dostałam telefon z propozycją wzięcia udziału w kampanii nie zastanawiałam się. Wzięłam udział w sesji fotograficznej, w której pozowałam z takim mocno powiększonym zestawem, który jest przesyłany każdej osobie, która zechce się zarejestrować w bazie dawców. A to jest po prostu zwykły wacik, którym pobieramy próbkę śliny. Poza tym dla mnie nie był to problem, bo już od kilku lat jestem zarejestrowana w bazie jako dawca. Jestem więc bardzo, i to od dawna, przekonana do słuszności tej akcji – przyznała mistrzyni olimpijska.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jest osobą wrażliwą na los innych, wie, że dzięki znanej twarzy i nazwisku może trafić do większej ilości ludzi. Dlatego już od kilku miesięcy aktywnie wspiera Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą, teraz pojawi się w akcji prowadzonej przez Fundację DKMS.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Takie akcje to bardzo ważna sprawa i jak tylko mogę pomóc, to biorę w nich udział. Będę bardzo się cieszyć, jeżeli to znane nazwisko przyda się do zrobienia rzeczy ważnych. Wiem, że poza mną w kampanii wezmą udział między innymi Nergal czy Czesław Mozil, będzie nas więcej – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 21 Sep 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/rzeczy-wa-ne/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wspólna praca</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wspolna-praca/</link>
			<description>&lt;p&gt;Odkąd kilka lat temu Polski Związek Narciarski stworzył dla Justyny Kowalczyk osobny team, nasza najlepsza zawodniczka samotnie trenowała, przygotowując formę do walki o najwyższe cele. W tym roku nieco się to jednak zmieniło. Podczas zgrupowania w Zakopanem zawodniczka AZS AWF Katowice biegała i trenowała w Tatrach w towarzystwie Macieja Kreczmera i bardzo sobie wówczas tę współpracę chwaliła. Przez wiele lat był to jeden z czołowych polskich biegaczy, ostatnio zapowiadał, że sezon 2010/11 był ostatnim w jego zawodniczej karierze, ale teraz wciąż nie wiadomo czy nie pojawi się jeszcze na pucharowych trasach. Wiadomo jednak, że zdecydował się trenować wraz z Justyną Kowalczyk i obecnie wraz z nią, i pod okiem Aleksandra Wierietielnego, ciężko pracuje w hiszpańskich górach Sierra Nevada.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tej chwili nie widzę w Polsce żadnej innej osoby, z którą mogłabym trenować. Z Maćkiem poza tym dobrze się znamy, co ułatwia wspólne treningi. Poza tym Maciek jest w bardzo dobrej dyspozycji. Na zajęciach raz on jest lepszy, raz ja. To nas nakręca do dalszej ciężkiej pracy – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Przez kilka lat Justyna Kowalczyk samotnie pokonywała kilometry na rowerze, rolkach czy w zimie na nartach. Czemu teraz postanowiła ćwiczyć z innym narciarzem?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czasem korzyści ze wspólnych zajęć są naprawdę bardzo duże. Jak ktoś ma kryzys, to ta druga osoba może poczekać, pomóc, zmotywować i łatwiej jest dalej ćwiczyć, pokonywać swoje słabości. Nie możemy jedynie wspólnie jeździć na rolkach. Przez tych kilka wcześniejszych latach przyzwyczailiśmy się do samotnych zajęć, a w przypadku jazdy na rolkach trzeba umieć jechać w tym samym rytmie. W naszym przypadku okazało się, że nie potrafimy złapać wspólnego rytmu. Poza tym współpraca układa się bardzo dobrze i cieszę się, że się na nią zdecydowałam – zdradza mistrzyni olimpijska.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 16 Sep 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wspolna-praca/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Droga pod górę</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/droga-pod-gor/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od tygodnia przebywa na zgrupowaniu w Hiszpanii. W górach Sierra Nevada mistrzyni olimpijska spędzi w sumie trzy tygodnie. Jak na razie obóz przebiega zgodnie z planem.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Pogodę mamy fantastyczną. Jest bardzo ciepło, choć my mieszkamy dość wysoko w górach, więc nie odczuwamy tego aż tak bardzo. To zgrupowanie jest zupełnie inne od tego poprzedniego. W Nowej Zelandii były narty, teraz powróciliśmy do typowego letniego treningu narciarskiego, który jest zdecydowanie mniej wyrafinowany  – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ten „niezbyt wyrafinowany” trening to ciężkie zajęcia, podczas których Justyna Kowalczyk wspina się pod górę na rowerze lub na rolkach. A góra, gdzie trenuje w Hiszpanii jest naprawdę solidna. Podjazd pod Sierra Nevada ma 30 kilometrów i nachylenie około 10 stopni. Często jest to fragment jednego z etapów słynnego kolarskiego wyścigu Vuelta Espana – w tym roku ścigano się w tym miejscu 4 września. Teraz na tej samej trasie daje z siebie wszystko Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Droga z Grenady do Sierra Nevada to moje podstawowe miejsce treningu w czasie pobytu w Hiszpanii. Pod górę wjeżdżam albo na rowerze albo na rolkach, różnymi stylami. To miejsce jest bardzo popularne wśród sportowców. Teraz także przebywa tu sporo kolarzy – mówi polska zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W tym roku Justyna Kowalczyk pierwszy raz w hiszpańskich górach przebywa w czasie jednego z ostatnich etapów przygotowań do sezonu. W poprzednich latach to zgrupowanie odbywało się wiosną, dlatego teraz nie można robić żadnych porównań.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt; - Nie ma więc sensu porównywanie moich obecnych wyników na treningach czy tego jak się czuję z poprzednimi latami, bo wówczas był to zupełnie inny etap przygotowań – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 13 Sep 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/droga-pod-gor/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pozytywna inspekcja</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pozytywna-inspekcja/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko 70 dni dzieli nas od rozpoczęcia rywalizacji w Pucharze  Świata w biegach narciarskich. Sezon 2011/12 będzie wyjątkowy dla Polski  w historii tej dyscypliny sportu, pierwszy raz w naszym kraju odbędą  się bowiem zawody najwyższej rangi w tej dyscyplinie. 17 lutego kobiety i  mężczyźni rywalizować będą o punkty Pucharu Świata w sprincie stylem  dowolnym, następnego dnia kobiety wystartują na 10 km, a mężczyźni na 15  km techniką klasyczną.&lt;br/&gt; Ostatnie lata były oczywiście przełomowe dla polskiej historii biegów, a  wszystko za sprawą Justyny Kowalczyk. Odkąd dziewczyna z Kasiny  Wielkiej zaczęła błyszczeć na światowych trasach, zaczęto starać się o  organizację Pucharu Świata. Wygląda na to, że starania zakończą się sukcesem już za pięć  miesięcy. Na razie jednak najważniejsze są sprawy organizacyjne.  Ostatnio na trasach na Polanie Jakuszyckiej, gdzie będą odbywać się  biegi, przebywała delegacja z Międzynarodowej Federacji Narciarskiej,  która sprawdzała na jakim etapie jest przygotowywanie zawodów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;-  Przez dwa dni zapoznaliśmy się ze stanem przygotowań do organizacji  zawodów Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie 17-18 lutego. Inspekcja  wypadła niezwykle pozytywnie. Moją opinię podzielili towarzyszący mi  specjalistka ds. mediów Sandra Spitz oraz mój zastępca Pierre Mignere.  Sporo czasu poświęciliśmy na ustalenie szczegółowych planów zawodów oraz  spraw promocyjnych - powiedział dyrektor konkurencji biegów FIS  Szwajcar Jurg Capol.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk obecnie  przebywa w Hiszpanii, gdzie przygotowuję formę na kolejny sezon. Polska  biegaczka już zapowiedziała, że występ w Szklarskiej Porębie będzie dla  niej jednym z priorytetów.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 09 Sep 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pozytywna-inspekcja/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Hiszpańskie klimaty</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hiszpa-skie-klimaty/</link>
			<description>&lt;p&gt;Nie minął jeszcze tydzień od powrotu Justyny Kowalczyk ze zgrupowania w Nowej Zelandii, a mistrzyni olimpijska wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym jest znów w podróży. W poniedziałek nasza biegaczka wyruszyła na kolejne zgrupowanie. Tym razem trzy tygodnie spędzi wysoko w górach Sierra Nevada. Po hiszpańsku ta nazwa oznacza Góry Śnieżne, ale Justyna po prawie miesiącu spędzonym na trasach narciarskich w Snowfarm, teraz chwilowo znów odłoży nart na bok. Trenować będzie podobnie jak podczas innych obozów przygotowawczych w Europie: na rowerze, nartorolkach i biegając. &lt;br/&gt;W poprzednich latach zgrupowanie w Hiszpanii trener Aleksander Wierietielny planował wiosną, ten sezon przygotowawczy jest jednak nieco inny od pozostałych. Wyjazd do Nowej Zelandii był nowym elementem, który oczywiście musiał zmienić układ obowiązujący od lat.&lt;br/&gt;Trzy tygodnie w Hiszpanii dla Justyny Kowalczyk to jednak nic nowego, mimo że teraz będzie oglądać jesienną wersję tamtejszych krajobrazów. Z wcześniejszych zgrupowań polska biegaczka ma dobre wspomnienia, mimo tego, że zawsze jest to bardzo ciężka praca.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Hiszpanii jest cudownie. Cisza, spokój, bo tylko kozice skaczące w krzakach mnie obserwują w czasie treningów - mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 05 Sep 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hiszpa-skie-klimaty/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Powrót z końca świata</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powrot-z-ko-ca-wiata/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wróciła do Polski po zakończeniu zgrupowania w Nowej Zelandii. Na antypodach nasza zawodniczka przebywała prawie miesiąc. W tym czasie ciężko trenowała na zaśnieżonych trasach Snowfarm, a dla urozmaicenia zajęć startowała. I tak Justyna wróciła do Polski z kolejnymi tytułami: mistrzyni Australii i Nowej Zelandii w biegu masowym na 10 km stylem klasycznym, w sprincie techniką dowolną oraz w zimowym triatlonie. Wygrała także tradycyjny maraton narciarski organizowany w tamtejszych górach już od lat.&lt;br/&gt;Przebieg zgrupowania bardzo chwalił szkoleniowiec Justyny - Aleksander Wierietielny, który martwił się jedynie, że ciężki wysiłek włożony w treningi może zostać zniweczony przez bardzo długą i meczącą podróż powrotną. Na szczęście udało się w ostatniej chwili zmienić bilety, przez co długa podróż z Queenstown została skrócona. W Polskim Związku Narciarskim zdecydowano, że jeżeli tylko można ułatwić podróż mistrzyni olimpijskiej, należy tak właśnie zrobić bez względu na koszty.&lt;br/&gt;Powrót z długiego i ciężkiego zgrupowania nie oznacza jednak, że dla Justyny Kowalczyk nastał teraz czas błogiego lenistwa. Zawodniczka trenuje, choć oczywiście zdecydowanie lżej niż podczas obozu treningowego, przygotowuje się już jednak do kolejnego wyjazdu. Już od poniedziałku wraz ze swoim szkoleniowcem będzie wypracowywać formę w hiszpańskich górach Sierra Nevada. Jest to jedna z kolejnych zmian w kalendarzu przygotowań Justyny, która zwykle na półwyspie Iberyjskim przebywała wiosną. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 01 Sep 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powrot-z-ko-ca-wiata/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Mistrzyni w reklamie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/mistrzyni-w-reklamie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Jeszcze w tym roku można będzie zobaczyć nowe reklamy z udziałem Justyny Kowalczyk. Na razie jednak przypominamy te, które Justyna Kowalczyk nakręciła w czasie kwietniowej sesji w Warszawie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;object width=&quot;560&quot; height=&quot;345&quot; data=&quot;http://www.youtube.com/v/Bm7VcZjRjSU?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot;&gt;
&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;/&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;/&gt;&lt;param name=&quot;src&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/Bm7VcZjRjSU?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&quot;/&gt;&lt;param name=&quot;allowfullscreen&quot; value=&quot;true&quot;/&gt;&lt;/object&gt;
&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;
&lt;object width=&quot;560&quot; height=&quot;450&quot; data=&quot;http://www.youtube.com/v/TFD0UVPzMfs?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&quot; type=&quot;application/x-shockwave-flash&quot;&gt;
&lt;param name=&quot;allowFullScreen&quot; value=&quot;true&quot;/&gt;&lt;param name=&quot;allowscriptaccess&quot; value=&quot;always&quot;/&gt;&lt;param name=&quot;src&quot; value=&quot;http://www.youtube.com/v/TFD0UVPzMfs?version=3&amp;amp;hl=pl_PL&amp;amp;rel=0&quot;/&gt;&lt;param name=&quot;allowfullscreen&quot; value=&quot;true&quot;/&gt;&lt;/object&gt;
&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 29 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/mistrzyni-w-reklamie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dobra zabawa</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobra-zabawa/</link>
			<description>&lt;p&gt;6,9 kilometrów biegu po śniegu, następnie 12 kilometrów na rowerze, a później jeszcze 9,5 kilometrów biegu na nartach. Tak w Nowej Zelandii wygląda konkurencja o nazwie zimowy triatlon. Justyna Kowalczyk, która od początku sierpnia przebywa w Snowfarm na obozie treningowym postanowiła spróbować swoich sił i w tym nietypowym sporcie. I jak to zawsze jest w przypadku naszej mistrzyni biegów narciarskich, jeżeli już stanęła na starcie, to w czasie rywalizacji dała z siebie wszystko, zostając mistrzynią Nowej Zelandii i Australii w triatlonie zimowym.&lt;br/&gt;Justyna minęła linię mety z wynikiem 01:45,23 i była oczywiście zdecydowanie najszybsza wśród startujących pań, kolejna zameldowała się na mecie prawie 17 minut później. W klasyfikacji generalnej całej imprezy nasza zawodniczka przegrała tylko ze zwycięzcą w kategorii męskiej Andrew Pohlem, który był o sześć minut szybszy od Polki. Pohl to członek kadry narciarskiej Nowej Zelandii, jeden z bardziej wyróżniających się biegaczy.&lt;br/&gt;Po pierwszej części rywalizacji czyli biegu Justyna była zdecydowanie przed innymi zawodniczkami, swoją przewagę utrzymała i po dystansie pokonywanym na rowerze, choć w tym wypadku miała pecha i musiała zmagać z defektem roweru, w którym awarii uległy zatrzaskowe pedały. Rower trzeba więc było aż dwukrotnie wymieniać, zanim zawodniczka mogła ruszyć dalej. Na trasie pokonywanej na nartach Justyna jako trzykrotna zdobywczyni Pucharu Świata nie miała już sobie równych. Kolejny raz w czasie pobytu w Nowej Zelandii mogła się cieszyć ze zwycięstwa.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Triatlon to bardzo wymagający sport. Największą uwagę koncentrowałam na części, w której biegło się na nartach i na walce z mężczyznami. To była dla mnie dobra zabawa i być może w przyszłości jeszcze wezmę udział w tej konkurencji. Poza tym New Zealand Winter Games to był dla mnie fantastyczny czas. Na trasach w Snowfarm znalazłam znakomite warunki do treningów i startów – podkreśliła na mecie Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 27 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobra-zabawa/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Start w triatlonie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/start-w-triatlonie/</link>
			<description>&lt;p&gt;6,8 km biegu po śniegu, następnie 12 km jazdy na rowerze po ośnieżonej trasie, a na koniec do pokonania dystans 9,5 km na nartach. Tak będzie wyglądał sobotni start Justyny Kowalczyk w triatlonie, organizowanym w ramach New Zealand Winter Games. Po starcie w biegu na 10 km stylem klasycznym, sprincie i maratonie łyżwą Justyna Kowalczyk postanowiła wystartować jeszcze w tej nietypowej konkurencji.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Postanowiliśmy, że Justyna weźmie udział w tych zawodach, bo to będzie znakomity element treningu, a poza tym potrzebujemy teraz takiego wysiłku i rywalizacji – wyjaśnia trener Aleksander Wierietielny, dlaczego jego podopieczna zdecydowała się na start.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna oczywiście już od początku pobytu na zgrupowaniu w Nowej Zelandii trenowała na rowerze jazdę po śniegu, więc nie będzie to dla niej zupełna nowość. Z drugiej strony będzie to też nowe wyzwanie dla polskiej zawodniczki.&lt;br/&gt;Rywalizacja w triatlonie odbędzie się na trasach Snowfarm, gdzie mistrzyni olimpijska przebywa i trenuje od początku sierpnia. Pobyt i treningi w Nowej Zelandii zbliżają się już jednak ku końcowi. Już w przyszłym tygodniu Justyna Kowalczyk i jej trener wrócą do Polski. Pobyt będzie jednak bardzo krótki, bo już na początku września wyruszą na kolejny obóz, tym razem w hiszpańskich górach.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 26 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/start-w-triatlonie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: Nowa Zelandia to unikalne miejsce</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-nowa-zelandia-to-unikalne-miejsce/</link>
			<description>&lt;p&gt;To miało być eksperymentalne zgrupowanie w Nowej Zelandii i eksperyment się powiódł. Justyna Kowalczyk i jej szkoleniowiec są bardzo zadowoleni z pobytu i treningów w Snowfarm. Już teraz zapowiadają, że wrócą w to miejsce w przyszłym roku, o czym mówi trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Warunki do treningów, jakie zastaliście w Nowej Zelandii spełniły Wasze oczekiwania?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nowa Zelandia i trasy biegowe tutaj przygotowane to unikalne miejsce do treningów. Czegoś takiego nie widziałem nigdzie ani w Europie, ani w Ameryce. Tutaj jest chyba kilkaset kilometrów tras. W tej części, w której my trenujemy można znaleźć trasy bardzo zróżnicowane czyli z ciężkimi podbiegami i z technicznymi zjazdami. Taka była na przykład trasa biegu na 10 km stylem klasycznym, w którym brała udział Justyna. Można jednak także znaleźć trasy typowo turystyczne. A wszystko w pięknych górach, gdzie buldożerami chyba wyrąbywano skalne półki, po których prowadzone są trasy. Dodatkowo obok tras narciarskich są trasy, na których testuje się samochody na śniegu. Oczywiście wszystko jest odgrodzone wysokim murem. Ostatnio widziałam jak grupa Japończyków sprawdzała kilkanaście samochodów BMW. Dodatkowo mają jeszcze do dyspozycji ogromny hangar, gdzie jest specjalnie przygotowany lód, na którym także jeżdżą samochodami. Trzeba przyznać, że warunki są tutaj znakomite.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy to oznacza, że w przyszłości jeszcze wrócicie w te rejony świata na treningi?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Już kontaktowałem się w tej sprawie z Polskim Związkiem Narciarskim. Poprosiłem, żeby na przyszły rok także zarezerwowali nam miejsca w tym hotelu. To bardzo mały ośrodek, więc lepiej być przezornym i zrobić rezerwację już teraz. A już teraz wiadomo, że w przyszłym roku wybiera się tutaj dużo więc reprezentacji. Słyszałem, że będą Norwegowie na czele z Peterem Northugiem. Rosjanie, którzy są teraz także przyjadą kolejny raz, bo są bardzo zadowoleni. Przyjeżdżają także biathloniści. Mam wrażenie, że już niedługo będzie to bardzo popularne miejsce. W Europie nie ma szans, żeby coś takie znaleźć o tej porze roku. Lodowce topnieją coraz bardziej, a żaden sztuczny tunel do treningów na śniegu nie może się nawet z tym równać. Nic więc dziwnego, że coraz więcej osób będzie się tutaj zjawiać na treningi.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czyli wyjazd do Nowej Zelandii okazał się strzałem w dziesiątkę?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tak jak mówiłem warunki do treningów są w tym miejscu znakomite. Wiadomo jednak, że jest to bardzo daleka podróż. W tym względzie mamy teraz trochę problemów, bo mamy powrót przewidziany na prawie 50 godzin, a wiem, że Rosjanie będą stąd wracać zdecydowanie krócej. A długość podróży i jej komfort to dla sportowca naprawdę bardzo ważna sprawa. Już lecąc do Nowej Zelandii mieliśmy problemy, bo po sześciu startach i lądowaniach Justynie puściła się krew z nosa. Staramy się jeszcze zmienić rezerwację biletów wszystkimi dostępnymi sposobami, ale nie wiem czy się uda. Wiem jednak, że trzeba zapewnić Justynie jak najlepsze warunki w każdym aspekcie, by mogła osiągać znakomite wyniki do igrzysk w Soczi, a jeżeli będzie tylko chciała to i dłużej.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 24 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-nowa-zelandia-to-unikalne-miejsce/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Piękna zima</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-kna-zima/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk rozpoczęła właśnie ostatni tydzień zgrupowania w Nowej Zelandii. Mistrzyni olimpijska wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym przebywa na antypodach już od 21 dni. W tym czasie ze względu na pogodę opuściła zaledwie jeden dzień treningów na narciarskich trasach Snowfarm, w pozostałych pracowała bardzo ciężko, trenując lub startując.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Poza jednym dniem, gdy nie mogliśmy wyjść na zewnątrz, bo tak złe były warunki i jednym, gdy pogoda była troszkę gorsza, są tu znakomite warunki do biegania na nartach. W nocy temperatura wynosi minus 10 stopni Celsjusza, w dzień gdy jest piękne słońce, to jest około minus 5. Naprawdę piękna zimowa pogoda – opowiada Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt; W minionym tygodniu polska biegaczka sprawdziła się jeszcze w starcie w maratonie, na trasie liczącej 42 kilometry. Polka wygrała rywalizację wśród pań, a w klasyfikacji ogólnej wszystkich startujących zajęła piątą lokatę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna bardzo mocno pracowała na trasie. Pobiegła bardzo dobrze, sprawdziła się. Trochę tylko była zła, że w pewnym momencie czwórka chłopaków jej uciekła. Przez większość dystansu trzymała się wraz z nimi i chciała powalczyć aż do mety. Stwierdziła jednak, że mieli szczęście, że bieg był rozgrywany stylem dowolnym, bo gdyby był to klasyk, to na pewno byłoby inaczej na mecie – podkreśla trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 23 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-kna-zima/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Triumf długodystansowy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/triumf-d-ugodystansowy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wygrała narciarski maraton stylem dowolnym rozgrywany na trasach w Snowfarm w Nowej Zelandii. Polka będąc już na miejscu zdecydowała o tym, że weźmie udział w tych zawodach. &lt;br/&gt;Nie były to, bowiem biegi organizowane w ramach New Zealand Winter Games - do których zgłosiła się już wcześniej, a cykl biegów pod nazwą Marino Muster, do którego zaliczały się dystanse 7 i 21 kilometrów oraz właśnie maraton.  Biegi te urządzane są zgodnie z wieloletnią tradycją by uczcić zaganianie owiec z wyższych partii gór na niższe wraz z nastaniem zimy. Dla miejscowych to prestiżowe i ważne zawody, a Justyna Kowalczyk skorzystała z możliwości by przerwać monotonię treningów. Była też oczywiście największą gwiazdą imprezy.&lt;br/&gt;Polka dystans 42 kilometrów pokonała w czasie 1:48,25. Drugą w swojej kategorii czyli kobiety w wieku 20-39 lat, Rosjankę Natalę Korosteliewą wyprzedziła o ponad cztery minuty, na trzecim miejscu uplasowała się kolejna z reprezentantek Rosji Anastazja Kuzmina.&lt;br/&gt;Podopieczna Aleksandra Wierietielnego już w połowie dystansu miała prawie dwie minuty przewagi nad rywalkami i podążała tuż za czwórką biegaczy. W ogólnej klasyfikacji wszystkich startujących nasza reprezentantka zajęła bowiem wysoką piątą lokatę ze stratą niecałych pięciu minut do zwycięzcy Briana Mc Keevera. To znakomity rezultat, bowiem pamiętać trzeba, że obecnie Justyna nie przygotowuje się specjalnie do tych startów, a przede wszystkim skupia się na treningach, by najlepszą formę prezentować od listopada do marca, kiedy rozgrywany będzie Puchar Świata.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 20 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/triumf-d-ugodystansowy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Maraton w Nowej Zelandii</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/maraton-w-nowej-zelandii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od początku sierpnia przebywa na zgrupowaniu w Nowej Zelandii. Polka pierwszy raz wybrała się w tak daleką podróż w poszukiwaniu śniegu, na którym bez przeszkód mogłaby trenować w czasie letnich przygotowań. To nie udałoby się w Europie, gdyż na naszym kontynencie śnieg leży obecnie jedynie na lodowcach, a to zbyt duże wysokości by można tam dzień w dzień trenować przez wiele godzin. A takie właśnie treningi interesowały zawodniczkę i jej trenera Aleksandra Wierietielnego. Na trasach w Snowfarm Justyna ćwiczy bardzo intensywnie. Są to ważne zajęcia, które mają poprawić elementy techniki biegu. Na takie poprawki nie ma czasu zimą, a przecież często o wyniku biegu decydują sekundy lub nawet ułamki sekund, które właśnie można uzyskać.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Spokojnie pracujemy i realizujemy plan, który przygotowaliśmy przed wyjazdem – zapwenia trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Jako przerywniki w ciężkiej pracy Justyna Kowalczyk zaplanowała starty, jednak jak na razie tego planu nie udało się w stu procentach zrealizować. Dla mistrzyni olimpijskiej to jednak nie problem, szybko znalazła bowiem alternatywne rozwiązanie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zaplanowaliśmy trzy starty w ramach Winter Games, ale jeden został odwołany. W takim wypadku poszukaliśmy jeszcze innych alternatyw i w sobotę Justysia wystąpi w maratonie narciarskim. Dystans to 40 kilometrów, a biegnie się stylem dowolnym – zdradza Aleksander Wierietielny. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 19 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/maraton-w-nowej-zelandii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dwa zamiast trzech</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dwa-zamiast-trzech/</link>
			<description>&lt;p&gt;Ostatecznie dwa a nie trzy raz startowała Justyna Kowalczyk w zawodach w ramach New Zealand Winter Games. Po dwóch zwycięstwach: w biegu na 10 km stylem klasycznym i w sprincie, bieg na 5 km stylem dowolnym został przez organizatorów odwołany.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przez dwa dni była tutaj wielka śnieżna burza. Nie mogliśmy praktycznie wychodzić na zewnątrz tak wiało i sypało. Organizatorzy byli zmuszeni odwołać trzeci bieg, bo nie było możliwości by przygotować trasę, poza tym w takich warunkach nie dało się rywalizować. Na szczęście teraz sytuacja już się uspokoiła – opowiada Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Wcześniej Justyna Kowalczyk dwukrotnie stawała na najwyższym stopniu podium. O ile w biegu na dystansie nie miała żadnych problemów z odniesieniem zwycięstwa, o tyle w sprincie musiała stoczyć zaciętą walkę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bieg na 10 kilometrów nie było mocno obsadzony, ale już w sprincie startowała rosyjska grupa sprinterek. Justyna musiała mocno walczyć by pokonać jedną z najlepszych na świecie specjalistek od sprintu łyżwą czyli Natalię Korosteliewą. Na mecie Justysia szybciej wyrzuciła nogę w przód i wygrała. Trzeba jednak podkreślić, że już wtedy na trasie panowały bardzo trudne warunki, bo padał gęsty śnieg, co mocno utrudniało rywalizację – opisuje szkoleniowiec mistrzyni olimpijskiej.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Poza tą jedną zmianą planów i brakiem trzeciego startu, Justyna Kowalczyk bez przeszkód już od dwóch tygodni trenuje na trasach w Snowfarm, a, przed nią jeszcze prawie drugie tyle. Na szczęscie poza krótkotrwałym załamaniem pogody, pobyt mistrzowskiego duetu w Nowej Zelandii przebiega bez żadnych zakłóceń.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Znaleźliśmy tu znakomite warunki do treningów. Wykonujemy plan, który sobie założyliśmy czyli trenujemy na nartach, chodzimy na siłownię, a nawet jeździmy rowerem po śniegu. Ośrodek jest znakomicie przygotowany trasy bardzo dobre, mamy duży spokój. Jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu – podkreślił trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 17 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dwa-zamiast-trzech/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Drugie zwycięstwo</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/drugie-zwyci-stwo/</link>
			<description>&lt;p&gt;Po łatwym zwycięstwie w inauguracyjnym starcie w New Zealand Winter Games - w biegu na 10 km Justyna Kowalczyk wyprzedziła najlepszą z konkurentek niemal o 4 minuty - Polka stanęła do rywalizacji w sprincie stylem łyżwowym. I tutaj Kowalczyk nie miała sobie równych, ale o wygraną musiała powalczyć zdecydowanie mocniej. Wszystko dlatego, że na starcie stanęły także reprezentantki Rosji – doświadczona, 30-letnia Natalia Korosteliewa, specjalizująca się właśnie w biegach sprinterskich oraz jej młodsza o 11 lat koleżanka Maria Dawidienkowa. W kwalifikacjach, w których łącznie wystartowało… 9 zawodniczek, Kowalczyk była wolniejsza od Korosteliewej o 0,7 sekundy. Trzecia na mecie Dawidenkowa straciła do swojej rodaczki nieco ponad 7 sekund. Na trasie o długości 1025 metrów poziom był mocno zróżnicowany. Ostatnia w kwalifikacjach Nowozelandka Olivia Thompson przegrała z Korosteliewą o ponad 70 sekund i jako jedyna nie stanęła na starcie finału. Ozdobą decydującej rozgrywki była oczywiście walka Kowalczyk z Rosjankami. W trudniejszych niż dzień wcześniej warunkach, bo na trasie nie świeciło już słońce, ale padał gęsty śnieg, Polka poradziła sobie doskonale. Wyprzedziła obie Rosjanki, choć o jej zwycięstwie decydował fotofinisz i po raz drugi w Nowej Zelandii stanęła na najwyższym stopniu podium. Druga była Korosteliewa a trzecia Dawidenkowa.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Pogoda w czasie tego startu była zupełnie inna niż w czasie całego tygodnia treningów. Fantstycznie, że mogłam się sprawdzić w takim starcie i walce z Natalią. Byłyśmy naprawdę bardzo blisko na mecie - mówiła Justyna po biegu.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Przed Justyną jeszcze trzeci start w ramach New Zealand Winter Games. We wtorek - 16 sierpnia - odbędzie się bieg na 5 km stylem dowolnym. Na razie jednak intensywne opady paraliżują Nową Zelandię. Lotnisko w Queenstown około 50 kilometrów od Snowfarm, gdzie przebywa obecnie Justyna wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym zostało zamknięte. W wielu miejscowościach pozamykane zostały szkoły, a władze zaapelowały do mieszkańców o pozostanie w domach. Dla Justyny Kowalczyk to jednak nie jest wielki problem. Wielkorotnie już startowała i trenowała w trudnych warunkach, a do jej wylotu z Nowej Zelandii pozostają jeszcze dwa tygodnie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 14 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/drugie-zwyci-stwo/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pewna wygrana</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pewna-wygrana/</link>
			<description>&lt;p&gt;Gdy ktoś tak, jak Justyna Kowalczyk lubi ciszę, spokój w czasie treningu to powinien zawitać do Snow Farm w Nowej Zelandii. Nasza zawodniczka znalazła tam idealne warunki do ciężkiej pracy. W miejscu, które od najbliższego sklepu oddalone jest o 35 kilometrów, z czego część trzeba pokonać drogą bez asfaltu można w bardzo komfortowych warunkach przygotowywać formę. Justyna monotonię treningów postanowiła przerwać startami. Polka zgłosiła się do rywalizacji w New Zealand Winter Games i w sobotę 13 sierpnia stanęła na starcie pierwszych zawodów na 10 km stylem klasycznym. Był to bieg masowy, ale w tym wypadku to określenie było zdecydowanie na wyrost, bo na linii startu pojawiło się zaledwie sześć zawodniczek. Żadna z nich nie była jednak zagrożeniem dla reprezentantki Polski, nawet wówczas, gdy jest ona w trakcie ciężkich treningów i przygotowań do nowego sezonu. A w Nowej Zelandii nasza biegaczka próbuje różnych rzeczy, nawet tak egzotycznych jak jazda rowerem MTB po śniegu.&lt;br/&gt;Na trasie, która liczyła 10 425 metrów, z czego zaledwie 207 metrów było podbiegiem, Justyna Kowalczyk uzyskała czas 30 minut i 35 sekund. Druga na mecie Sumiko Ishigaki z Japonii przybiegła prawie cztery minuty za Polką. Pozostałe cztery rywalki czyli reprezentantka Nowej Zelandii i trzy Koreanki miały stratę pomiędzy sześć i pół a dziesięć minut. &lt;br/&gt;Dla Justyny najważniejszy był jednak sam fakt, że w środku polskiego lata mogła wziąć udział w zawodach rozgrywanych na śniegu. W niedzielę kolejny start, tym razem będzie to sprint.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 13 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pewna-wygrana/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Czas eksperymentów</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czas-eksperymentow/</link>
			<description>&lt;p&gt;Sezon 2011/12 będzie tym jednym w czteroletnim cyklu, gdy nie ma imprezy głównej, gdyż nie odbywają się wówczas mistrzostwa świata czy igrzyska olimpijskie. Z jednej strony można taki rok potraktować nieco ulgowo, z drugiej natomiast wykorzystać do pewnych eksperymentów, jeżeli idzie o przygotowania, które później mogą zaprocentować w czasie następnych sezonów. Ten drugi scenariusz wybrał duet Justyna Kowalczyk i Aleksander Wierietielny. Postanowili nic nie odpuszczać i pracować tak samo ciężko jak w poprzednich latach, ale w nieco inny sposób i w innych miejscach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Teraz jest dobry czas na eksperymentowanie. Spróbujemy czegoś nowego i zobaczymy jakie da to efekty – mów Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zawodniczka tłumaczy tym decyzję o wyjeździe na zgrupowanie do Nowej Zelandii, gdzie przez prawie miesiąc będzie trenować na śniegu, a także startować w zawodach. To zupełna nowość w planach treningowych naszej mistrzyni, która w poprzednich sezonach przygotowawczych na obozy jeździła w Europie, w tym czasie nie miała na nogach nart, nie brała też udziału w żadnej rywalizacji.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk i trener Aleksander Wierietielny już od trzech dni przebywają w Snow Farm na Wyspie Południowej w Nowej Zelandii, gdzie leży obecnie sporo śniegu, a przygotowanych jest ponad 50 kilometrów tras. Stawiają więc na trening czysto narciarski.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zabraliśmy ze sobą piętnaście par nart. Nie zabieraliśmy żadnych nartorolek czy innych przyrządów, które normalnie wykorzystujemy w czasie letnich przygotowań. Do Nowej Zelandii przyjechaliśmy trenować na śniegu. Chcemy w tym czasie wykonać pracę nad techniką, na którą nie ma już czasu, gdy wchodzimy na śnieg tuż przed rozpoczęciem Pucharu Świata – tłumaczy Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A w nadchodzącym tygodniu w miejscu, gdzie trenuje nasza mistrzyni olimpijska rozpoczną się zawody nazywane New Zealand Winter Games, w ramach których będą poza biegaczami rywalizować także narciarze alpejczycy i snowboardziści, łyżwiarze szybcy i figurowi oraz reprezentanci curlingu. W tej części świata są to więc najważniejsze zimowe zawody. Wszystko rozpocznie się 11, a zakończy w niedzielę 28  sierpnia. Jednak rywalizacja biegaczek narciarskich przewidziana jest w okresie od 13 do 16 sierpnia.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna jest zgłoszona do startu w dwóch biegach na dystansach i sprincie. Zobaczymy jak wypadną te starty, bo o tej porze roku nie ścigaliśmy się wcześniej na nartach. A będzie się z kim pościgać, bo w Nowej Zelandii trenują także reprezentanci USA, Kanady, a dwa dni po nas miała dolecieć reprezentacja sprinterska z Rosji – przyznał trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 05 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czas-eksperymentow/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Długa podróż</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/d-uga-podro/</link>
			<description>&lt;p&gt;W poniedziałek późnym popołudniem Justyna Kowalczyk wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym wyruszyła w długą podróż. Ponad 40 godzin i do pokonania ponad 17 tysięcy kilometrów. To wszystko oznacza, że mistrzyni olimpijska zgodnie z wcześniej założonym planem przygotowań udała się na obóz do Nowej Zelandii.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To na pewno nic przyjemnego tak długa podróż, ale damy radę. Wybraliśmy takie miejsce na treningi. więc teraz musimy się tam dostać – mówi trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Podróż przez Wiedeń i Dubaj zakończy się na Wyspie Południowej w Nowej Zelandii. A ostatecznym celem mistrzyni olimpijskiej jest Snow Farm. Jest to stacja narciarska w pobliżu Quennstown ( oddalone o 55 km), które to miasto największe w całym regionie, liczy około 11 tysięcy mieszkańców. Tam właśnie znajduje się międzynarodowy port lotniczy, w którym po prawie dwóch dobach podróży wyląduje Justyna Kowalczyk.&lt;br/&gt;Snow Farm, jest natomiast położone na poziomie 1500 metrów nad poziomem morza, zostało stworzone specjalnie dla biegaczy narciarskich. Znajduje się tam 55 km tras biegowych, a także baza noclegowa przeznaczona dla 60 osób. Najbliższym większym miasteczkiem jest oddalone o 35 kilometrów Wanaka, które zamieszkuje nieco ponad 7 tysięcy osób. Osada została założona w XIX wieku przez poszukiwaczy złota.&lt;br/&gt;Cały ten region jest popularnym w Nowej Zelandii ośrodkiem narciarskim, gdzie poza narciarstwem biegowym uprawia się także narciarstwo alpejskie oraz snowboard. O tej porze roku czyli zimą jest tam więc szczyt sezonu turystycznego.&lt;br/&gt;Początek pobytu w Nowej Zelandii może być dla naszego mistrzowskiego duetu trudny, bowiem trzeba będzie sobie poradzić ze zmianą czasu. Różnica pomiędzy Polską a Quennstown to 10 godzin. Kiedy więc u nas dzień dopiero będzie się rozpoczynał, Justyna będzie już po wszystkich treningach i będzie się szykować do snu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trzy dni będziemy się przestawiać i nie będzie problemu. Przecież już w przeszłości mieliśmy do czynienia ze zmianą czasu. Startowaliśmy przecież w Kanadzie czy w Japonii, jeździmy też na Kamczatkę. Wiemy jak sobie z tym radzić – uspokaja jednak Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 01 Aug 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/d-uga-podro/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Ważne wybory</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wa-ne-wybory/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w tym tygodniu odpoczywa po ciężkim zgrupowaniu w Estonii, oczywiście odpoczynek jest aktywny, bo przygotowuje się do kolejnego obozu treningowego. Już 1 sierpnia zawodniczka wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym uda się w długą podróż do Nowej Zelandii.&lt;br/&gt;Justyna intensywnie trenuje by w czasie zimowego Pucharu Świata być w jak najwyżej dyspozycji, jednak wiadomo, że w biegach narciarskich nawet najwyższa forma zawodniczki nie zagwarantuje sukcesu. Potrzebna jest jeszcze zgrana drużyna, świetni serwismeni, którzy dobiorą odpowiedni sprzęt. Ta praca wykonywana jest latem, wtedy jest bowiem czas by odwiedzić fabrykę i producenta nart, by z wielu przygotowanych par wybrać te najlepsze. A proces to wcale nie łatwy, bo rodzajów nart jest wiele. Nie każde jednak pasują do konkretnej zawodniczki. Testy i wybieranie nart to bardzo ważny okres w przygotowaniach do sezonu, a umiejętny dobór „desek” procentuje w najważniejszych startach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Serwismeni w tym momencie są już po testach nart na lodowcu w Norwegii. Mieli tam sporo pracy, bo wiele rzeczy trzeba dokładnie sprawdzić – przyznaje trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Podczas ostatniego zgrupowania Justyny w Otepaeae jej głównym serwismen też miał sporo zajęć.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Estonii towarzyszył nam Are Mets. Pomagał przygotowywać sprzęt potrzebny na tamtejszym zgrupowaniu, ale również pracował nad przygotowaniem nart, które zabierzemy ze sobą do Nowej Zelandii. Tam ja będę pełnił rolę serwismena, ale narty do wyjazdu przygotował Are – zdradził szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 27 Jul 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wa-ne-wybory/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Ulubione zajęcie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ulubione-zaj-cie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Powoli dobiega końca obóz treningowy Justyny Kowalczyk w estońskiej Otepaeae. Od początku lipca nasza biegaczka narciarska właśnie w tym miejscu przygotowuje się do kolejnych sportowych wyzwań, które czekają na nią w sezonie 2011/12.&lt;br/&gt;W Estonii duet Justyna Kowalczyk i Aleksander Wierietielny trenuje nie po raz pierwszy. I znów jest to bardzo owocny obóz.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jak zwykle jesteśmy bardzo zadowoleni z pobytu i treningów w Otepaea. Mamy tu świetne warunki, znakomite trasy do treningów nartorolkowych, cała infrastruktura jest znakomita. Pogoda dopisuje, ludzie przyjmują nas bardzo życzliwie. Realizujemy założony plan bez żadnych problemów – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Szkoleniowiec przyznaje, że w czasie zgrupowania w Estonii nie zaskoczył swojej podopiecznej żadnymi nowinkami treningowymi, ale to nie oznacza, że zabrakło w tym czasie intensywnych zajęć – Justyna treningi zaczynała wcześnie rano, a kończył wieczorem. Były także słynne już biegi z oponą.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ćwiczenia z oponą to tradycja w tym okresie przygotowań, nic specjalnego. Poza tym bieganie z oponą to nasze ulubione zajęcie – troszkę żartuje Aleksander Wierietielny przyznając jednocześnie, że jego podopieczna jest już nieco zmęczona zajęciami w Estonii – Jesteśmy po 20 dniach ciężkich treningów. Nic więc dziwnego, że Justysia jest trochę zmęczona. Po to jednak trenujemy, żeby coś weszło i zostało w mięśniach i kościach – podkreśla trener.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 19 Jul 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ulubione-zaj-cie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Ciężka opona</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ci-ka-opona/</link>
			<description>&lt;p&gt;Pełnia lata, a Justyna Kowalczyk wciąż myśli o zimie, śniegu i nartach. I choć podczas zgrupowania w estońskiej Otepaeae jeszcze tego wszystkiego nie ma, to trenuje mocno właśnie z myślą o tych rzeczach.&lt;br/&gt;W Estonii Justyna i jej trener Aleksander Wierietielny zaplanowali zgrupowanie nartorolkowe. Do dyspozycji mają wiele tras i różnej konfiguracji. Infrastruktura bez zarzutu, więc Justyna co rok wraca w to samo miejsce na treningi.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Estonii biegam na nartorolkach, robię trening siłowy, trochę narciarskich imitacji. To wszystko by zbudować odpowiednią wytrzymałość i wejść na wysokie obroty w treningu – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Trzykrotna zwyciężczyni klasyfikacji generalnej Pucharu Świata spędza na treningu sześć, siedem godzin dziennie. To potężna dawka ćwiczeń, zważywszy na to, że Justyna nie zwykła się oszczędzać, a każdy trening wykonuje z niezwykłą starannością. Wie bowiem, że tylko w ten sposób można dojść do celu i osiągnąć mistrzostwo. A jednym z wyczerpujących ćwiczeń, jakie w tym czasie wykonuje Justyna Kowalczyk jest trening z oponą.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ciągnę oponę za sobą i to jest trening na maksa. Nie ma nawet chwili odpoczynku przy zjeździe, bo ta opona bez przerwy stawia straszny opór – tłumaczy zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna zajęcia z oponą nazywa masakrą. Zwykle najwięcej tego typu ćwiczeń zaplanowanych miała w czasie obozu w białoruskich Raubiczach, ale w tym sezonie nie ma go w planach, więc te zadania zawodniczka wykonuje w Otepaeae.  Zagrupowanie w Estonii potrwa jeszcze nieco ponad tydzień, później Justyna i jej trener wrócą na krótko do kraju. Następnie przed nim bardzo długa podróż, kolejne zgrupowanie jest bowiem zaplanowane w Nowej Zelandii.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 14 Jul 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ci-ka-opona/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dłuższy Tour</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/d-u-szy-tour/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od tygodnia trenuje w estońskiej Otepaeae. Dla naszej zawodniczki to jedno z ulubionych miejsc na ziemi. Lubi tam startować zimą, a także trenować latem. Przed wyjazdem na obóz stwierdziła nawet, że nie może się już doczekać treningów na nartorolkowych trasach w tamtejszej okolicy. &lt;br/&gt;Justyna przygotowuje się do sezonu 2011/12 według nieco zmienionego, w stosunku do lat poprzednic,h planów. Wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym doszła bowiem do wniosku, że czas na lekkie modyfikacje, bo lepszego momentu niż ten przed sezonem, w którym igrzysk olimpijskich czy mistrzostw świata nie będzie. &lt;br/&gt;W nadchodzącym sezonie najważniejszym celem dla zawodniczek będzie więc Tour de Ski, oczywiście oprócz wygrania klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W związku z tym by uatrakcyjnić rywalizację zdecydowano, że kolejna edycja Tour będzie nieco dłuższa od wcześniejszych. Wszystko rozpocznie się 29 grudnia 2011 w niemieckim Oberhofie, a zakończy po jedenastu dniach rywalizacji we włoskim Val di Fiemme. W tym czasie rozegranych zostanie dziewięć biegów czyli o jeden więcej niż w poprzednim roku. Przypomnijmy, że Justyna Kowalczyk jest dwukrotną triumfatorką Tour de Ski i przystąpi do zawodów jako obrończyni tytułu.&lt;br/&gt;Międzynarodowa Federacja Narciarska zdecydowała także – mając na uwadze interesy organizatorów zawodów o Puchar Świata – że zawodniczki (oczywiście zawodnicy także) których ekipa znalazła się w poprzednim sezonie w gronie TOP 5 będą mogli opuścić zaledwie jeden pucharowy weekend. A ponieważ Justyna Kowalczyk – która właściwie w pojedynkę – zdobyła tyle punktów, że Polska znalazła się w gronie pięciu najlepszych państw, będzie musiała się do tej reguły stosować. I choć Justyna Kowalczyk jest jedną z tych nielicznych zawodniczek z czołówki, która w ostatnich latach brała udział w większości imprez Pucharu Świata, to może być to dla niej jednak utrudnienie, choćby dlatego, że weekendy w czasie których sprinty i sprinty drużynowe odbywały się w miastach były przez Polkę opuszczane. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/ www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 08 Jul 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/d-u-szy-tour/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>W drodze do Estonii </title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-drodze-do-estonii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Zaledwie cztery dni miała do swojej dyspozycji Justyna Kowalczyk pomiędzy zakończonym w niedzielę zgrupowaniem w Zakopanem a wyjazdem na kolejny obóz przygotowawczy. Tym razem mistrzyni olimpijska udała się do Estonii.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tym razem rzeczywiście przerwa między obozami była krótsza, ale z drugiej strony treningi w Zakopanem trwały dziesięć dni, a w moim przypadku taki obóz, to tyle co nic – wyjaśniła Justyna Kowalczyk, która rzeczywiście zwykle przebywa na zgrupowaniach ponad 20 dni.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W piątek – 1 lipca – zawodniczka wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym wyruszyła w podroż do Estonii. W Otepaeae, przez kolejne trzy tygodnie, będzie miała do wykonania pracę na nartorolkach czyli trening, którego mimo najlepszych chęci nie mogła wykonywać w Zakopanem, z powodu braku odpowiedniej trasy. W Estonii takich problemów nie ma, bo infrastruktura jest tam znakomita i nasza mistrzyni cieszy się już na zajęcia, które przed nią.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Muszę przyznać, że już z niecierpliwością czekałam na to zgrupowanie. Trening, który mamy do wykonania w Estonii, to jest mój trening, jeżeli można to tak nazwać. Poza tym Otepaeae to miejsce, które lubię. Sympatyczni ludzie, fajne trasy do treningu. Cieszę się na ten wyjazd i czas tam spędzony – podkreśliła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 01 Jul 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-drodze-do-estonii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Bez korków</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-korkow/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zakończyła w niedzielę zgrupowanie w Zakopanem. Przedpołudniem odbyła jeszcze ostatni trening, a następnie udała się w podróż do domu w Kasinie Wielkiej. Na szczęście zawodniczce udało się uniknąć stania w korkach, które na popularnej „zakopiance” tworzyły się na zakończenie długiego weekendu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Po pierwsze z Zakopanego do Kasiny jest niezbyt daleko, a po drugie to są moje tereny. Wiem więc doskonale, jak jechać, żeby uniknąć stania w korkach. Wybrałam drogi przez wioski, gdzie nie było zbyt wielkiego ruchu. Dojechałam bez problemów i bez korków – powiedziała Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Biegaczka narciarska wraz ze swoim trenerem Aleksandrem Wierietielnym spędziła w stolicy polskich Tatr minione dziesięć dni, w tym czasie zaczął się sezon turystyczny i pod Giewont przyjechało mnóstwo turystów. Czy to nie utrudniało wykonania zadań treningowych postawionych przez szkoleniowca przed Justyną?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie miałam żadnych problemów na trasach, pewnie dlatego, że treningi odbywały się w wysokich partiach gór, a tak wielu ludzi się tam nie spotyka. Poza tym właściwie, to muszę podziękować kibicom, których spotykałam w górach. Dopingowali mnie i klaskali podczas gdy ja biegałam. To było bardzo miłe. Niestety nie mogłam zatrzymywać się by zrobić zdjęcie czy rozdać autografy, bo taki jest mój trening, ale widziałam, że kibice byli wyrozumiali – stwierdziła zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Całe zgrupowanie w Zakopanem, Justyna Kowalczyk oceniła jako bardzo udane i nie wykluczyła, że w przyszłości znów zawita na treningi pod Giewont.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt; – Na pewno jeżeli, kiedyś będziemy mieli w planie takie mocne treningi w górach, to wrócimy do Zakopanego. Przez dziesięć dni mieliśmy bardzo wyczerpujące zajęcia wysoko w górach, czasem tylko pogoda nie pozwalała nam by iść w wyższe partie. To na pewno nie były wycieczki po górach, choć i takie określenie na swój trening słyszałam. Poza tym rano byłam na basenie, a popołudniu w planie była siłowania. To był bardzo efektywnie spędzony czas – przyznała Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Teraz - do 1 lipca-  zawodniczkę czeka kilka dni odpoczynku, oczywiście aktywnego jak sama zaznacza. W piątek wyjedzie natomiast do Estonii, gdzie jest zaplanowane kolejne zgrupowanie.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 26 Jun 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-korkow/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Na planie z Justyną</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/na-planie-z-justyna/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk pojawiła się ostatnio na planie zdjęciowym, by zrealizować film reklamowy dla swojego głównego sponsora czyli Polbanku. Nie było to dla niej pierwsze zetknięcie z kamerą, a efekty tej pracy od prawie roku możemy oglądać w kolejnych kampaniach reklamowych banku. Przedstawiamy fotoreportaż z tego wydarzenia, gdzie mistrzynię olimpijską można zobaczyć w zupełnie innej odsłonie niż na co dzień.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img class=&quot;center&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/_resampled/resizedimage600424-2011-04-07-Polbank-40.jpg&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;424&quot; alt=&quot;&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk na planie filmu reklamowego została powitana kwiatami. A, że nie od dziś wiadomo, że piękne kobiety lubią piękne kwiaty, to jak widać sprawiły one naszej mistrzyni wielką radość. To był miły początek długiego dnia. Justyna Kowalczyk na planie pojawiła się już o 7 rano. Na szczęście dla zawodniczki przyzwyczajonej do wczesnego wstawania nie był to żaden problem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;div class=&quot;captionImage center&quot; style=&quot;width: 509px;&quot;&gt;&lt;img class=&quot;center&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/_resampled/resizedimage509600-2011-04-07-Polbank-89.jpg&quot; alt=&quot;Makijaż&quot; width=&quot;509&quot; height=&quot;600&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;p class=&quot;caption&quot;&gt;Zanim rozpoczną się zdjęcia trzeba przymierzyć i dobrać stroje oraz zrobić odpowiedni makijaż czym oczywiście zajęły się profesjonalistki. Chwile przyjemne dla każdej kobiety.&lt;/p&gt;
&lt;/div&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/_resampled/resizedimage600400-2011-04-07-Polbank-102.jpg&quot; alt=&quot;Plan zdjęciowy&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;￼Wszystko gotowe czyli można zacząć kręcić. Justyna Kowalczyk już skupiona, by przed kamerą wypaść tak samo dobrze jak na narciarskiej trasie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img class=&quot;center&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/_resampled/resizedimage600400-2011-04-07-Polbank-51.jpg&quot; alt=&quot;Plan zdjęciowy&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Przed kolejną powtórką tego samego ujęcia, krótka rozmowa z kolegą aktorem. Takie wskazówki zawsze mogą okazać się przydatne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;￼&lt;img class=&quot;center&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/_resampled/resizedimage600400-2011-04-07-Polbank-138.jpg&quot; alt=&quot;Plan zdjęciowy&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Najważniejsze to pracować według planu, o czym doskonale wie Justyna Kowalczyk trenując według planów Aleksandra Wierietielnego. W czasie dnia zdjęciowego, plan też był przygotowany, a kolejne zrealizowane ujęcia były odznaczane na specjalnej tablicy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img class=&quot;center&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/_resampled/resizedimage600400-2011-04-07-Polbank-64.jpg&quot; alt=&quot;Plan zdjęciowy&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dobra atmosfera na planie to bardzo ważna sprawa. Uśmiech Justyny Kowalczyk świadczy o tym, że podczas kręcenia reklamy Polbanku nastrój był znakomity.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;￼&lt;img class=&quot;center&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/_resampled/resizedimage600400-2011-04-07-Polbank-83.jpg&quot; alt=&quot;Plan zdjęciowy&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Cisza, kręcimy. W trakcie kolejnych ujęć nie można przeszkadzać. Jak więc zobaczyć, co się dzieje na planie? Dla wszystkich zainteresowanych przygotowano możliwość podglądania akcji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;￼&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/Fotoreportaz-Polbank/2011-04-07-Polbank-88.jpg&quot; width=&quot;480&quot; height=&quot;320&quot; alt=&quot;&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Każde ujęcie trzeba powtarzać kilkakrotnie by efekt był zadowalający dla reżysera. Przed kolejnym dublem czas na poprawę makijażu…&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;￼&lt;img class=&quot;center&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/_resampled/resizedimage600400-2011-04-07-Polbank-57.jpg&quot; alt=&quot;Plan zdjęciowy&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Znów kręcimy. Justyna Kowalczyk z wielkim zaangażowaniem odgrywała swoją rolę. Efekty jej pracy można już zobaczyć w telewizji.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;￼&lt;img class=&quot;center&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/_resampled/resizedimage600400-2011-04-07-Polbank-154.jpg&quot; alt=&quot;Plan zdjęciowy&quot; width=&quot;600&quot; height=&quot;400&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; Czas na zmianę scenografii i kolejny punkt w planie dnia. Justyna Kowalczyk już przebrana i gotowa na kolejne wyzwanie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;￼&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/Fotoreportaz-Polbank/2011-04-07-Polbank-161.jpg&quot; width=&quot;480&quot; height=&quot;320&quot; alt=&quot;&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Uwagi od asystentki reżysera są bardzo cenne. Justyna Kowalczyk - znana perfekcjonistka, z ogromnym zainteresowaniem słuchała wskazówek.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;￼&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/Fotoreportaz-Polbank/2011-04-07-Polbank-180.jpg&quot; width=&quot;480&quot; height=&quot;320&quot; alt=&quot;&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze jedno ujęcie do zrealizowania. Justyna już w nowym stroju. Tym razem akcja dzieje się przed oddziałem banku. I choć minęła już siódma godzina pobytu na planie, to Justyna jeszcze nie wygląda na zmęczoną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;￼&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/Fotoreportaz-Polbank/2011-04-07-Polbank-174.jpg&quot; width=&quot;480&quot; height=&quot;320&quot; alt=&quot;&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kolejne ujęcie czyli wypłacamy pieniądze z bankomatu. By odpowiednio ustawić scenografię trzeba było sprowadzić maszynę ważącą 900 kg. Ustawienie jej w odpowiednim miejscu okazało się bardzo trudnym zadaniem, ale wszystko zakończyło się sukcesem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;img class=&quot;left&quot; src=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/assets/Zdjcia-do-artykuw/Fotoreportaz-Polbank/2011-04-07-Polbank-182.jpg&quot; width=&quot;480&quot; height=&quot;320&quot; alt=&quot;&quot; title=&quot;&quot;/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Praca na planie uczy cierpliwości – stwierdziła Justyna Kowalczyk. Czasami na kolejne ujęcie trzeba było czekać dłuższą chwilę. Sprawdzenie oświetlenia oraz ustawienie scenografii zajmowały sporo czasu, ale w takim projekcie wszystko musi być zrealizowane perfekcyjnie. Zawodniczka, choć przyznaje, że w życiu pozasportowym często bywa niecierpliwa, w tym wypadku musiała uzbroić się w cierpliwość.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 24 Jun 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/na-planie-z-justyna/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Czasem słońce, czasem deszcz</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czasem-s-o-ce-czasem-deszcz/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od piątku przebywa na obozie przygotowawczym w Zakopanem. To pierwsze od dawna treningi naszej mistrzyni w stolicy polskich Tatr. Od czasu, gdy ukończyła naukę w Szkole Mistrzostwa Sportowego w Zakopanem, zgrupowania i obozy miała zaplanowane poza Polską. &lt;br/&gt;Teraz jednak Justyna Kowalczyk, wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, przebywa w Zakopanem, a treningi przebiegają bez większych przeszkód.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przyjęto nas w Zakopanem bardzo ciepło. Zapewniono nam siłownię, basen, o takich porach, o które prosiliśmy. Mamy bardzo dobre warunki, jeżeli idzie o zakwaterowanie. Ładne pokoje, smaczne wyżywienie. Pogoda jak to w Polsce, czasem słońce, czasem deszcze. Trenować można bez problemów - mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Jego słynna podopieczna w Zakopanem poza zajęciami na siłowni i basenie, trenuje w górach, próbowała także przeprowadzać zajęcia na nartorolkach, ale szybko musiała z nich zrezygnować.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Próbowaliśmy przeprowadzić treningi na nartorolkach na trasach wybudowanych w Zakopanem 40 lat temu, ale to było zbyt ryzykowne. Są zaniedbane, zbyt wiele tam dziur i wybojów. Porzuciliśmy więc te zajęcia, są więc tylko marszobiegi w górach i cross - zdradza szkoleniowiec&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A czy tak znana sportsmenka jak Justyna Kowalczyk, może bez przeszkód trenować w miejscu tak popularnym wśród turystów jak Zakopane?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie towarzyszę Justynie na treningach w górach, ale wiem z opowieści, że bardzo wiele osób ją rozpoznaje - przyznaje Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk pod Giewontem pozostanie do niedzieli. Wtedy odbędzie ostatni trening i wróci na kilka dni do rodzinnego domu w Kasinie Wielkiej. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 21 Jun 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czasem-s-o-ce-czasem-deszcz/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Na zakopiańskim szlaku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/na-zakopia-skim-szlaku/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk nie od dziś mówi, że jej marzeniem jest możliwość trenowania w Polsce. Niestety z powodu braku odpowiednich tras nie może tego czynić. W tym roku trener Aleksander Wierietielny postanowił jednak tak zaplanować przygotowania, by wśród zgrupowań znalazło się jedno w Zakopanem.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Od piątku, 17 czerwca, przez dziesięć dni będziemy trenować w naszej pięknej stolicy polskich Tatr. Tym samym zrealizujemy założenia dotyczące treningu w górach – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Szkoleniowiec na czas pobytu pod Giewontem przewiduje dla swojej podopiecznej ćwiczenia na siłowni, nartorolki, pływanie, ale przede wszystkim wędrówki po górskich szlakach. Na trasach w polskich Tatrach mistrzyni olimpijska spędzać będzie 3-4 godziny dziennie, a będą to intensywne marsze.&lt;br/&gt;Sama biegaczka cieszy się, że po latach treningów poza granicami kraju będzie mogła potrenować w Polsce.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Cieszę się, bo lubię polskie góry, a szlaki w okolicy Zakopanego znam i bardzo lubię – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Każdy wyjazd na zgrupowanie ma swój starannie przemyślany przez Aleksandra Wierietielnego cel, sama zawodniczka ma zaś w głowie przede wszystkim jeden, by być coraz lepszą w tym co robi.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Podczas przedsezonowych zgrupowań trzeba wzmacniać swoje mocne strony, a jednocześnie jak najbardziej niwelować słabości. Na pewno moja energia skupi się na tym, żeby te słabsze strony poprawić – podkreśla Justyna Kowalczyk - Jak każdy sportowiec przygotowujący się do startów staram się doprowadzić do perfekcji różne aspekty mojego biegania na nartach.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk i jej szkoleniowiec w Zakopanem trenować będą do następnej niedzieli. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 16 Jun 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/na-zakopia-skim-szlaku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Radość z treningu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/rado-c-z-treningu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Dobiega końca pierwsze zgrupowanie Justyny Kowalczyk, przygotowujące do nowego sezonu. Nasza najlepsza biegaczka, wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, od prawie trzech tygodni przebywa w  Ramsau i pozostanie tam jeszcze do piątku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;To właśnie to miejsce w austriackich Alpach zawodniczka i jej trener wybrali na pierwszy obóz, by jednocześnie trenować siłę i wytrzymałość oraz na lodowcu biegać na nartach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na razie wszystko przebiega zgodnie z planem. Zrealizowaliśmy to, co sobie założyliśmy. Przede wszystkim dobrą wiadomością jest, że Justysia nie ma żadnych problemów zdrowotnych. Mam nadzieję, że tak już zostanie – podkreśla trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W ostatnich dniach w Polsce panowały wysokie temperatury, a czy w Alpach Justyna Kowalczyk także musiała zmagać się z upałami?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na szczęście nie mamy takich upałów, jakie były ostatnio w Polsce. Temperatura na dole to jakieś 18-19 stopni, a jak wyjeżdżamy na górę, na lodowiec, to nawet jak ubieramy na siebie wszystkie rzeczy, które mamy ze sobą, to czasami marzniemy. Poza tym często jest mgła i wieje mocny wiatr. Nie narzekamy jednak, bo taka pogoda jest dobra do treningu, zdecydowanie lepsza niż upał – mówi trener.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk do treningów powróciła po 25 dniowej przerwie od nart. Na początku ciężko jej było znów wejść w mocny reżim treningowy, bolały mięśnie, miała zakwasy. A w jakim nastroju mistrzyni olimpijska kończy pierwszy obóz przygotowawczy?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Już jest wszystko w porządku. Organizm przyzwyczaił się do ciężkiego treningu. To były dobre tygodnie i treningi. Wcześniej Justyna cieszyła się z tego, że miała trochę wolnego, ale teraz cieszy się, że już znów trenuje - podkreślił szkoleniowiec trzykrotnej triumfatorki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 08 Jun 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/rado-c-z-treningu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wielkie przeżycie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wielkie-prze-ycie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Od 1 do 3 czerwca w słoweńskiej miejscowości Portoroż będą się decydować losy biegowego Pucharu Świata w kolejnych sezonach. Podczas spotkań komisji FIS zapadną także ostateczne decyzje w sprawie rywalizacji pucharowej w Szklarskiej Porębie, która ma się odbyć w lutym 2012 roku. &lt;br/&gt;Jeszcze dwa miesiące temu nie było wiadomo czy w zawodach na Polanie Jakuszyckiej weźmie udział najlepsza polska biegaczka Justyna Kowalczyk. A wszystko dlatego, że organizatorzy proponowali by rywalizacja poległa na ekstremalnej wspinaczce na Szrenicę, po której następowałby zjazd szlakiem dla zjazdowców do mety. Mistrzyni olimpijska z Vancouver kategorycznie jednak odmówiła startu w takich zawodach, uznając je za zbyt duże ryzyko. Na szczęście organizatorzy zdecydowali się zmienić swoją propozycję i teraz na ostateczną akceptację Międzynarodowej Federacji Narciarskiej czeka bieg na 10 kilometrów i sprint. W takim wypadku wiadomo, że Justyna Kowalczyk zaprezentuje się polskiej publiczności i będzie walczyć o jak najlepszy wynik.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dystanse zaproponowane przez Polski Związek Narciarski są dobre – mówi Justyna Kowalczyk - Start na Polanie Jakuszyckiej będzie dla mnie wielkim przeżyciem i bez wątpienia będzie to dla mnie główna impreza sezonu.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Pomysł biegu na Szrenicę całkowicie jednak nie upadł, a organizatorzy chcieliby zorganizować dzień po zawodach Pucharu Świata. Byłaby więc to impreza komercyjna, ale w niej Justyna Kowalczyk nie zamierza startować.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W czasie sezonu jest wystarczająco dużo startów, by jeszcze dokładać występy w imprezach komercyjnych – podkreśla zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 31 May 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wielkie-prze-ycie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>W swoim żywiole</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-swoim-ywiole/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk już od prawie tygodnia przebywa na zgrupowaniu w austriackich Alpach. To wejście w ostry trening po krótkiej przerwie od ciężkiej pracy między sezonami. Odpoczynku nie było zbyt wiele, co potwierdza trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W sumie było 25 dni odpoczynku od nart. Cały ten czas spędziliśmy w Polsce. Teraz już jednak jesteśmy w Austrii, trenujemy i można powiedzieć, że jesteśmy znów w swoim żywiole – mówi szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Z drugiej strony po trzech tygodniach przerwy od mocnego wysiłku teraz organizm naszej biegaczki narciarskiej musi się przyzwyczaić do ciężkiej pracy, a oznacza to, że początki są dla Justyny Kowalczyk trudne.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Musi się wdrożyć, a na razie narzeka na zakwasy. Mięśnie bolą.  No ale na początku treningów tak właśnie jest – tłumaczy trener.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A na pierwszą bazę treningową nasz mistrzowski duet wybrał austriackie Ramsau, gdzie można o tej porze roku wciąż jeździć na nartach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To jest nowość w naszych przygotowaniach, że już od początku stawiamy na trening i pracę nad elementami technicznymi. Ćwiczymy już więc zjazdy, a nawet jazdę slalomem. Plan mamy taki, że przedpołudniem jesteśmy na nartach, a później ćwiczenia siłowe, na przykład jazda na rowerze czy siłowania – zdradza Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Pobyt w Ramsau i treningi potrwają jeszcze przez dwa tygodnie. Justyna i jej szkoleniowiec około 10 czerwca powinni wrócić do Polski.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 26 May 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-swoim-ywiole/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Jubileuszowe życzenia</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/jubileuszowe-yczenia/</link>
			<description>&lt;p&gt;Z okazji 90-lecia ukazania się pierwszego numeru „Przeglądu Sportowego” w imieniu swoim oraz trenera Aleksandra Wierietielnego gratuluję wspaniałego jubileuszu oraz składam całej redakcji najlepsze życzenia: utrzymania wysokiej sportowej formy przez kolejne lata, rosnącego z dnia na dzień grona czytelników i by nigdy nie zabrakło ciekawych sportowych tematów do opisania. &lt;br/&gt;Jednocześnie serdecznie dziękuję za wsparcie okazywane mnie i mojemu zespołowi od lat oraz docenianie tak pięknej dyscypliny, jaką jest narciarstwo biegowe. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Justyna Kowalczyk i Aleksander Wierietielny&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 21 May 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/jubileuszowe-yczenia/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Myślenie o zimie </title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/my-lenie-o-zimie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Jeszcze nawet nie zaczęło się kalendarzowe lato, a Justyna Kowalczyk już myśli o zimie. W piątek najlepsza polska biegaczka narciarska wyruszy bowiem, wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, na pierwszy obóz przygotowawczy. Będzie śnieg i narty, więc myślenie o zimie jak najbardziej uzasadnione.&lt;br/&gt;Wyjazd do austriackiego Ramsau nastąpi równo miesiąc po ostatnim starcie w poprzednim sezonie. 20 kwietnia Justyna Kowalczyk wygrała sprint w Pietropawłosku Kamczackim. Widać więc doskonale, że mistrzyni olimpijska nie miała zbyt wiele czasu na odpoczynek, okazuje się jednak, że było go i tak więcej niż w poprzednich latach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bardzo dziękuję trenerowi, że w tym roku tak wszystko ułożył, że zyskałam dodatkowe dwa tygodnie pobytu w domu. To była dla mnie najlepszy prezent i nagroda po sezonie – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ostatnie dni przed wyjazdem na zgrupowanie zawodniczka spędza aktywnie. Trzeba bowiem przygotować organizm do wysiłku.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ten tydzień to już przygotowanie do wyjazdu na obóz do Ramsau. W Austrii będziemy już trenować na śniegu, będziemy pracować nad siłą. Na pewno jednak w spokojny sposób będziemy wchodzić w reżim treningowy. Na razie żadnych wielkich nowości w moim treningu nie będzie – zdradza Justyna Kowalczyk.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 17 May 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/my-lenie-o-zimie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Ostatnie wspomnienia </title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ostatnie-wspomnienia/</link>
			<description>&lt;p&gt;W piątek w Krakowie Justyna Kowalczyk nie tylko wręczała nagrody dla najlepszych młodych zawodników i zawodniczek cyklu Polbank Cup, ale także sama odbierała nagrody finansowe za sezon 2010/11. Znakomite wyniki osiągnięte na biegowych trasach, a przede wszystkim wysiłek, który Justyna Kowalczyk musiała włożyć by uzyskać tak wysoką dyspozycję docenił zarówno Polski Związek Narciarski, jak i główny sponsor zawodniczki Polbank. &lt;br/&gt;Prezes PZN Apoloniusz Tajner wręczył najlepszej polskiej biegaczce symboliczny czek na kwotę 90 tysięcy złotych, natomiast przedstawiciele banku nagrodzili biegaczkę kwotą 150 tysięcy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Sezon był długi i ciężki. Jestem bardzo zadowolona z tego, co ja wykonałam i co wykonała moja ekipa w czasie tego sezonu. Niestety w większości startów byłam druga, co wielkich powodów do radości nie dawało, ale z drugiej strony lepiej być drugim niż czwartym – wspominała miniony sezon Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;To już ostatnie chwile wspominania sezonu 2010/11, bowiem już za kilka dni Justyna wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym wyjedzie na pierwszy obóz przygotowawczy.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 15 May 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ostatnie-wspomnienia/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wykorzystywanie szansy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wykorzystywanie-szansy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk nigdy nie ukrywała, że zależy jej bardzo na rozwoju uprawianej przez nią dyscypliny. Zawodniczka, która tak jak Justyna kocha bieganie na nartach, cieszy się obserwując, jak w jej ślady idzie wielu młodych ludzi. A w rozwoju sportowym pomaga im Narodowy Program Rozwoju Biegów Narciarski „Bieg na igrzyska” Polbank Cup.&lt;br/&gt;W piątek w Krakowie, mistrzyni olimpijska - która jest ambasadorką  i patronką imprezy - uczestniczyła w konferencji podsumowującej drugą edycję cyklu, którego organizacja wzorowana jest na zawodach Pucharu Świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Polbank Cup to świetna impreza, w której dzieciaki mają namiastkę rywalizacji w Pucharze Świata, kontaktu z mediami i sponsorami. To niezwykle cenne doświadczenie na przyszłość. Ja niestety z wiadomych względów nie mogę przyglądać się z bliska rywalizacji, bo wtedy sama startuję, ale zawsze staram się być przynajmniej na bieżąco, jeżeli idzie o wyniki – podkreślała najlepsza polska zawodniczka w historii biegów narciarskich.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W 12 biegach Polbank Cup 2011, które odbywały się w czterech miastach: Tomaszów Lubelski, Wisła, Zakopane, Szklarska Poręba, wzięły udział aż 72 kluby. Porównując do poprzedniej edycji, to ich liczba zwiększyła się aż o 30. Niemal w każdych zawodach startowało prawie 500 biegaczy. Imponująca jest również liczba zawodników, którzy przynajmniej raz stanęli na starcie Polbank Cup aż 822. Najstarsi mieli 20 lat, najmłodsi - 9.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Serce mi rośnie, kiedy widzę, jak wiele zawodniczek i zawodników uczestniczyło w tej rywalizacji. Dzięki takiej imprezie rozwija się moja ukochana dyscyplina sportu i to mnie bardzo cieszy. W czasie podsumowania pierwszej edycji prosiłam żebyście wykorzystali szansę, którą daje ta impreza. Teraz widzę, że to robicie i oby tak dalej. Mam nadzieję, że z kilkoma osobami spotkam się w kadrze, ale musicie się spieszyć, bo ja bardzo długo nie zamierzam biegać – mówiła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Trzykrotna triumfatorka klasyfikacji generalnej Pucharu Świata zwycięzcom wszystkich pięciu kategorii wiekowych wręczyła puchary i dyplomy, na których później obowiązkowo musiała złożyć swój podpis. Nikt, ze zgromadzonych w sali krakowskiego hotelu Qubus, młodych zawodników i zawodniczek nie ukrywał, że narciarka z Kasiny Wielkiej to dla niego wzór do naśladowania.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 14 May 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wykorzystywanie-szansy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Powrót do zimy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powrot-do-zimy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk ma przed sobą jeszcze nieco ponad tydzień odpoczynku, zanim rozpocznie przygotowania do kolejnego sezonu. Ten czas spędzi w rodzinnym domu w Kasinie Wielkiej, bo właśnie obecności rodziny najbardziej brakuje jej podczas długich wyjazdów na zgrupowania, obozy i zawody.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk regeneruje siły i myśli już przede wszystkim o nowym sezonie, ale ciągle jeszcze - przy wielu różnych okazjach - wraca do tego co wydarzyło się w minionych, zimowych, miesiącach. Tak będzie i w najbliższy piątek.&lt;br/&gt;13 maja o godzinie 13.00 w Krakowie, biegaczka narciarska odbierze nagrodę finansową od Polskiego Związku Narciarskiego za wyniki uzyskane w sezonie 2010/11. Premie finansowe otrzymają także trener Aleksander Wierietielny i wszyscy pracujący w teamie Justyny, którzy przyczynili się do jej fantastycznych osiągnięć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W czasie konferencji prasowej, gdzie zostaną przekazane symboliczne czeki, zostanie podsumowany także cykl Polbank Cup, który wspomaga rozwój narciarstwa biegowego w Polsce. Justyna Kowalczyk, która ma honorowy patronat na tym przedsięwzięciem, spotka się z najlepszymi zawodnikami cyklu.&lt;br/&gt;Okres pomiędzy sezonami to tradycyjnie także czas rozstrzygnięć różnych plebiscytów. Justyna Kowalczyk w wielu z nich zajmuje najwyższe pozycje. W minionym tygodniu została uhonorowana tytułem najlepszej narciarki podczas I Podhalańskiej Gali Sportów Zimowych. Gala była bowiem równocześnie zakończeniem Plebiscytu na Najlepszą Narciarkę i Najlepszego Narciarza roku. W plebiscycie podzielonym na dwa etapy wzięło udział blisko 100 reprezentantek i reprezentantów biegów, skoków, kombinacji norweskiej, biathlonu, narciarstwa alpejskiego oraz freestylu. W pierwszym etapie głosowali na nich internauci. Do drugiego etapu przeszło 6 narciarek i 10 narciarzy. Justyna Kowalczyk zwyciężyła bezapelacyjnie, obok niej tytuł najlepszego narciarza otrzymał Kamil Stoch.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 09 May 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powrot-do-zimy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Powrót na szczyt</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powrot-na-szczyt/</link>
			<description>&lt;p&gt;Dwa tygodnie pozostały Justynie Kowalczyk do rozpoczęcia pierwszego obozu przygotowawczego przed nowym sezonem. 18 maja zawodniczka wyjedzie na lodowiec do Ramsau, gdzie przez kolejne dni, pod okiem trenera Aleksandra Wierietielnego, będzie znów ciężko trenować. Dla Justyny Kowalczyk ten pierwszy wyjazd będzie ważny, bo zapewne właśnie tam narciarka wyznaczy sobie cele na nadchodzący sezon.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ja jestem taką zawodniczką, która od razu na pierwszym obozie przygotowawczym próbuje wymyślić sobie jakiś cel, coś - czego mogę się później trzymać. Jak mam już coś takiego w głowie, to później łatwiej jest mi trzymać się w reżimie treningowym – przyznaje mistrzyni olimpijska.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Czy jednak zawodniczka, która w swojej kolekcji trofeów ma już wszystko co najważniejsze, może się jeszcze motywować do ciężkiej pracy wyznaczając kolejne medale do zdobycia?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rzeczywiście prawda jest taka, że szczyty zostały przeze mnie zdobyte i teraz można je tylko mnożyć. Jednak zakończony niedawno sezon pokazał, że jeszcze trochę mi brakuje do tego by być najlepszą. Kiedyś byłam najlepsza i chcę wrócić na szczyt. Wiem, że mam jeszcze rezerwy, choć zdaję sobie sprawę, że nie przemienię ich - o tak sobie - w moje największe atuty, ale wiem, że mogę nad tym pracować. Jak te moje rezerwy się zmniejszą, to wiem, że będę biegać szybciej – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;To właśnie dwanaście miesięcy temu - w czasie pierwszego zgrupowania -  Justyna Kowalczyk postanowiła sobie, że jej celem na sezon 2010/11 będzie zdobycie trzeciej Kryształowej Kuli. To było coś, co motywowało ją do ciężkiej pracy. Czy tak ambitny cel postawi przed sobą także i tym razem?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie wiem. Być może moim celem na przyszły sezon będzie tylko poprawa jakiegoś szczegółu w moich biegach, a to da po prostu rezultat w postaci lepszych wyników. Zobaczymy – mówi zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 04 May 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powrot-na-szczyt/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dobre tłumaczenie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobre-t-umaczenie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk należy do grupy sportowców, która wyróżnia się przede wszystkim pracowitością i ambicją. Przez wiele lat ciężko więc pracowała na swój sukces. Zanim jeszcze na szyi biegaczki z Kasiny Wielkiej zawisły medale olimpijskie, mistrzostw świata i za zwycięstwa w Pucharze Świata widać było, że chęć odniesienia sukcesu powodowała u niej duży stres. Jednak od jakiegoś czasu możemy obserwować na trasach inną Justynę Kowalczyk. Zawodniczkę, która jest zadowolona z tego co osiągnęła i choć wciąż jeszcze chce wywalczyć na biegowych trasach więcej, to podchodzi do tego dużo spokojniej niż kiedyś.&lt;br/&gt;Sama Justyna Kowalczyk potwierdza, że teraz jest już trochę inną osobą niż kiedyś.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno jestem zdecydowanie bardziej rozluźniona niż kiedyś. Może po prostu wydoroślałam i stwierdziłam, że czas już skończyć spełniać ambicje innych. Oczywiście ja bardzo chcę biegać dobrze i szybko na nartach, więc nie ma tak naprawdę żadnego konfliktu interesów, ale teraz kiedy coś mi nie wyjdzie tak, jakbym chciała to ta gorycz porażki jest obecnie trochę mniejsza – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Jak w takim razie polska zawodniczka potrafi radzić sobie z sytuacjami, gdy nie wszystko układa się po jej myśli?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Biegam już na nartach tyle lat, że potrafię sobie niektóre rzeczy dobrze wytłumaczyć. Szczególnie wtedy, jeżeli coś nie wychodzi mi tak, jakbym chciała, bo rozumiem i wiem dużo więcej niż kiedyś – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 30 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobre-t-umaczenie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Spotkanie w klubie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/spotkanie-w-klubie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk mimo tego, że jeszcze nie rozpoczyna przygotowań do nowego sezonu, to w najbliższych tygodniach nie będzie miała zbyt wiele wolnego czasu. Przed tym, jak znów większość dni w miesiącu będzie spędzać poza granicami kraju, musi bowiem załatwić wszystkie sprawy, na które później nie będzie już czasu. Oznacza to jednak, że czas przeznaczony na odpoczynek jest mocno ograniczony.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ponieważ mieszkam w Kasinie Wielkiej to każdy wyjazd by załatwić choć jedną rzecz oznacza, że jestem praktycznie cały dzień poza domem – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Czwartek mistrzyni olimpijska spędziła właśnie poza domem, bowiem przebywała w Warszawie, gdzie wzięła udział w spotkaniu „Klubu Londyn 2012”. Nie ma jednak obaw, że Justyna Kowalczyk nagle zapragnęła porzucić narty i zacząć uprawiać „letnią” dyscyplinę sportu. Pod tą nazwą kryje się także program przygotowań dla najlepszych do igrzysk olimpijskich w Soczi w 2014 roku.&lt;br/&gt;W czwartek w siedzibie Polskiego Komitetu Olimpijskiego odbyło się spotkanie wszystkich zainteresowanych czyli zawodników, przedstawicieli ministerstwa sportu oraz PKOl.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Program Klub Polska – Londyn 2012 oraz ścieżki indywidualne to nowatorskie rozwiązanie w polskim sporcie. Cel jest jeden - stworzenie jak najlepszych warunków elicie oraz tym zawodniczkom i zawodnikom, w których szkoleniowcy pokładają nadzieje na dobre wynikina  igrzyskach – wyjaśnia minister sportu Adam Giersz.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk dzięki indywidualnemu finansowaniu jej zespołu mogła w komfortowych warunkach przygotowywać się już do igrzysk olimpijskich w Vancouver, skąd jak wiadomo wróciła z kompletem medali czyli złotym, srebrnym i brązowym.&lt;br/&gt;Teraz też można mieć pewność, że jeżeli ona i jej team będą mieli zagwarantowane dobre warunki do pracy, to zrobią wszystko by z Soczi wrócić również z medalami.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 28 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/spotkanie-w-klubie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Niewiele wolnego</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/niewiele-wolnego/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wróciła w niedzielę wieczorem do Polski z sanatorium na Kamczatce. Wielkanocny poniedziałek spędziła z rodziną. &lt;br/&gt;Zwykle Justyna Kowalczyk do rodzinnego domu wpada na zaledwie kilka dni. Tym razem jednak nie musi szybko, znów pakować walizek i wyruszać w daleką podróż. Przed trzykrotną zdobywczynią Pucharu Świata jeszcze kilkanaście dni bez reżimu treningowego.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jeszcze nie rozpoczynam przygotowań i treningów, ale też mam sporo rożnych obowiązków i zobowiązań do wypełnienia w najbliższych dniach. Mam wiele różnych spraw do załatwienia, więc wolnego też nie będzie aż tak dużo – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A już od połowy maja najlepsza polska biegaczka zacznie przygotowania do startów w sezonie 2011/12. Najpierw, oczywiście, nie będą one na maksymalnych obrotach, ale pod koniec miesiąca Justyna wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym wyjedzie na pierwsze zgrupowań. Później będzie już żyła w rytmie trzy tygodnie obozu i tydzień pobytu w domu. I choć tym razem przygotowania będą przebiegać według zmodyfikowanego w stosunku do lat poprzednich planu, to wcale nie znaczy, że Justyna nie będzie znów bardzo ciężko pracować.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To wcale nie znaczy, że będzie lżej. Swoje muszę zrobić i wybiegać bez względu na wszystko. Będziemy jednak z trenerem szukać nowych rzeczy. Mam duże rezerwy i trochę poeksperymentujemy i może uda się je zmniejszyć. Teraz będzie na takie eksperymenty najlepszy czas – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 26 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/niewiele-wolnego/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wesołych Świąt!</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/weso-ych-wi-t-2/</link>
			<description>&lt;h2&gt;&lt;strong&gt;Z okazji Świąt Wielkanocnych Justyna Kowalczyk wraz z całą swoją drużyną składa wszystkim kibicom najserdeczniejsze życzenia: spokoju, radości, zdrowia, wiosennego optymizmu oraz świąt w prawdziwie rodzinnej atmosferze.&lt;/strong&gt;&lt;/h2&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 24 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/weso-ych-wi-t-2/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Czekanie na rezultat</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czekanie-na-rezultat/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk kończy już dwutygodniowy pobyt w sanatorium na Kamczatce. W niedzielę wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym wróci do Polski, by choć część Świąt Wielkanocnych spędzić z rodziną.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Cieszę się, że już niedługo będę w domu. W niedzielę będziemy już w Polsce, ale dopiero wieczorem i o rodzinnych spotkaniach w tym dniu będziemy musieli zapomnieć. Świętowanie dopiero w poniedziałek – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Obóz w Pietropawłowsku Kamczackim miał na celu regenerację sił po trudach sezonu, ale także przygotowanie organizmu do kolejnych miesięcy bardzo ciężkiej pracy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jesteśmy zadowoleni z pobytu w sanatorium na Kamczatce, ale jakie on konkretnie przyniesie rezultaty zobaczymy dopiero w następnych miesiącach. Jeżeli po długich i ciężkich przygotowaniach do sezonu nie będą mnie męczyć żadne kontuzje i urazy, to będziemy mogli powiedzieć, że ten wyjazd się opłacił – tłumaczy zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W ubiegłym roku, gdy Justyna Kowalczyk również kwiecień spędziła w sanatorium na Kamczatce. A zabiegi, zarówno to niekonwencjonalne, jak i tradycyjne, okazały się niezwykle skuteczne.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przyznaję, że nie miałam kłopotów zdrowotnych, dlatego też po raz drugi zdecydowaliśmy się na wyjazd na Kamczatkę – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 23 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czekanie-na-rezultat/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Triumf na koniec</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/triumf-na-koniec/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk sprintem stylem klasycznym rozgrywanym w Pietropawłowsku Kamczackim zakończyła starty w sezonie 2010/11. Nasza zawodniczka przebywa na Kamczatce od 10 kwietnia na zgrupowaniu regeneracyjnym w sanatorium, które jednak połączyła z treningiem i startami: w maratonie i sprincie. W jednych i drugich zawodach okazała się najlepsza.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Sprint w środę był moim ostatnim startem w sezonie. To był sprint stylem klasycznym, taki trochę przedłużony, bo trasa liczyła 1900 metrów. Startowały w nim Rosjanki z kadry sprinterskiej: Natalia Matwiejewa i Jewgienija Szapowałowa. Nie miałam jednak problemu by je pokonać i wygrałam te zawody. Jestem zadowolona – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zawodniczka podkreśla, że w tym zwycięstwie ogromny udział ma trener Aleksander Wierietielny. I tym razem nie chodzi jedynie o aspekty szkoleniowe, ale także o przygotowanie nart.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Fakt, że wygrałam podkreśla mistrzostwo trenera w przygotowaniu nart. Nie tylko to, jest jednak na to dowodem. Na kwalifikacje trener przygotowywał także narty dla Nikity Kriukowa czyli mistrza olimpijskiego w sprincie z Vancouver i wygrał on kwalifikacje z przewagą 30 sekund nad rywalami. W finale postanowił już nie korzystać z tych nart. Wybrał inne, bo chciał biec bezkrokiem, odpychając się tylko rękami, no i skończył dopiero na trzeciej pozycji – opowiada Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Przed biegaczką i jej trenerem jeszcze dwa dni pobytu w sanatorium na Kamczatce. W niedzielę wrócą oni do Polski.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 21 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/triumf-na-koniec/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Jeszcze jeden bieg</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/jeszcze-jeden-bieg/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w niedzielę wygrała bieg na 60 km rozgrywany w Pietropawłowsku Kamczackim. Jednak nie będzie to jej jedyny start w czasie pobytu na Kamczatce. W środę polska zawodniczka weźmie bowiem udział w sprincie stylem klasycznym, rozgrywanym w tym samym miejscu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Podobnie było rok temu, kiedy to najpierw startowaliśmy maratonie, a za dwa dni w sprincie. Teraz też mamy taki plan i ten sprint to będzie dla nas ostatni start w sezonie – stwierdził trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Szkoleniowiec podobnie, jak w niedzielę, będzie pełnił rolę serwismena, gdyż w Pietropawłowsku nie ma ekipy, która w sezonie towarzyszy Justynie na każdych zawodach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt; – To będzie większe wyzwanie niż smarowanie przed biegiem niedzielnym, bo wiadomo, że do klasyka trudniej dobrze przygotować narty – mówi trener.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Po środowych zawodach Justyna Kowalczyk przez kilka miesięcy będzie odpoczywała od startów. Kolejny raz będzie mogła się sprawdzić w rywalizacji na śniegu, dopiero w listopadzie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 19 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/jeszcze-jeden-bieg/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: na Kamczatce wypoczywamy bardzo aktywnie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-na-kamczatce-wypoczywamy-bardzo-aktywnie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Od 10 kwietnia Justyna Kowalczyk, wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, przebywa na Kamczatce. W miejscu, gdzie można korzystać z dobrodziejstw gorących źródeł, borowin i okładów z błota, Justyna Kowalczyk także trenuje i startuje, o czym opowiada jej szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W sanatorium na Kamczatce odpoczywacie już drugi rok z rzędu. Tym razem pobyt także spełnia wasze oczekiwania?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zdecydowanie tak. Mamy naprawdę dobre warunki. Jak przyjechaliśmy, to wszystko było gotowe, czekano na nas. Nie mieliśmy żadnych problemów, poza tym bardzo tu o nas dbają. Mieszkamy w sanatorium oddalonym od Pietropawłowska o 40 kilometrów, ale wypożyczyliśmy samochód, więc nie mamy problemów z komunikacją. Wszystko jest dobrze zorganizowane.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- A jak wygląda taki typowy dzień w sanatorium na Kamczatce?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Muszę przyznać, że całe dnie mamy tutaj zajęte. Pierwsze zabiegi mamy zaplanowane już na 7.30 i tak aż do wczesnego popołudnia. Później obiad i o 15 jedziemy na trening do miasta, tam gdzie są trasy. Wieczorem wracamy i jeszcze wtedy mamy kąpiele w wodach termalnych. Intensywnie spędzamy tutaj czas i nie ma mowy o jakimś lenistwie. To jest bardzo aktywny wypoczynek. I choć spędziliśmy tutaj trochę ponad tydzień, to mnie wydaje się, że jesteśmy tu już miesiąc.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jesteście jednymi z propagatorów Kamczatki i wypoczynku w tym miejscu. Do tej pory ten region świata nie było dobrze znany?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Był znany i bardzo popularny wśród sportowców w latach 60-tych, kiedy przyjeżdżało wielu znakomitych zawodników na obozy regeneracyjne. Później niestety wszystko trochę podupadło, a teraz chcieliby odzyskać dawną świetność. Oczywiście jest ciężko, bo choć my mieszkamy w znakomitych warunkach, to przebywająca tu również na zgrupowaniu kadra rosyjskich biegaczy mieszka w zdecydowanie gorszym miejscu. Oni nawet zdecydowali się przez to skrócić swój pobyt i wyjeżdżają zamiast 25 kwietnia, to już 21. Kamczatka to jest – przynajmniej dla nas - znakomite miejsce by się podleczyć po ciężkim sezonie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jednak Justyna Kowalczyk nie tylko się leczy, ale także trenuje i startuje. Nie macie już dość biegania na nartach?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie. Poza tym to jest już baza pod przygotowania do nowego sezonu. Jeździmy na Kamczatkę także i z tego powodu, że można w tym miejscu jeszcze w kwietniu biegać na nartach, a my chcemy maksymalnie wydłużać sezon, by później płynnie przejść do kolejnych obozów i zgrupowań. A zawody są fajnie zorganizowane. W południe start, na stadionie dekoracja kwiatami, a później w centrum miasta jeszcze jedna ceremonia medalowa. Wszystko bardzo sympatyczne.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 18 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-na-kamczatce-wypoczywamy-bardzo-aktywnie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Długodystansowy triumf</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/d-ugodystansowy-triumf/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jak zapowiedziała, tak zrobiła. Obiecała rok temu organizatorom narciarskiego maratonu na Kamczatce, że wystartuje także w 2011 roku i słowa dotrzymała. Na Kamczatkę przyjechała by zregenerować siły w sanatorium, ale w niedzielę, 17 kwietnia, stanęła na starcie biegu, w którym do pokonania było 60 kilometrów. &lt;br/&gt;Była to już 18. edycja Avacha Maraton i druga kolejna wygrana przez Justynę Kowalczyk, choć jak przyznał trener Aleksander Wierietielny bardzo łatwo nie było.&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;blockquote&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;- Przez pierwsze 30 kilometrów było jej ciężko. W końcu po sezonie przez dziesięć dni nie miała treningów na nartach, więc trochę się zastała. Później, kiedy jednak już się rozruszała na trasie, nie miała problemów. Uciekła rywalkom i tak jak rok temu wygrała rywalizację wśród kobiet. Jesteśmy bardzo zadowoleni z tego startu – podkreślił szkoleniowiec, który w niedzielę pełnił też rolę serwismena. – Myślę, że dobrze się spisałem, bo Justysia chwaliła, że narty dobrze jechały. Cieszę się, bo choć doświadczenie w tej kwestii mam duże, to jednak praktykę już niewielką odkąd mamy ekipę serwismenów – mówił Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;/blockquote&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;Za zwycięstwo w Avacha Maraton Justyna Kowalczyk otrzymała sporą premię finansową, ale tak jak rok temu pieniądze przekazała dla miejscowego klubu sportowego, by mógł się rozwijać.&lt;br/&gt;Podobnie, jak rok temu w rywalizacji mężczyzn w Pietropawłowsku wystartowali norwescy biathloniści. Wygrał właśnie jeden z nich Alexander Os, za nim finiszował Rosjanin Legkov. Wśród kobiet największą gwiazdą była Justyna Kowalczyk, choć przyjechało też kilka znanych w świecie biegów Rosjanek.&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;blockquote&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;- Muszę przyznać, że mocna była obsada tego biegu - stwierdził trener Wierietielny.&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;/blockquote&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jeszcze przez tydzień będzie korzystać z odpoczynku i regeneracji w sanatorium na Kamczatce. W przyszłą niedzielę zawodniczka wróci do kraju, by wraz z rodziną spędzić Święta Wielkanocne.&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 17 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/d-ugodystansowy-triumf/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dla przyjemności</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dla-przyjemno-ci/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk nawet kiedy odpoczywa nie lubi bezczynności. Zawodniczka przyzwyczajona do ciężkich treningów i wielu startów, nie może, a przede wszystkim nie chce odstawiać nart do kąta, nawet, jeżeli jest na zgrupowaniu w sanatorium, gdzie cel jest jasny: regeneracja organizmu po ciężkim sezonie. &lt;br/&gt;W Pietropawłowsku Kamczackim, gdzie obecnie przebywa Justyna Kowalczyk, zawodniczka popołudnia spędza biegając na nartach. Robi to dla własnej przyjemności i także dla przyjemności, chce wystartować w niedzielnych zawodach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- 17 kwietnia planuję start w Pucharze Rosji na dystansie 60 kilometrów w mieście Pietropawłowsk Kamczacki. Planuję, ale może się tak zdarzyć, że nie wystartuję. Wszystko będzie zależało od mojego samopoczucia. To ma być bowiem start dla własnej przyjemności i nie chcę robić nic na siłę, ale plan jest taki by wystartować – mówiła przed wylotem na Kamczatkę Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;„Avacha Marathon” – tak nazywa się bieg w Pietropawłowsku – rozgrywany jest u podnóża wulkanu Avacha i ma długą, bo prawie 20-letnią tradycję. Zaliczany jest do cyklu Russialoppet. Przez lata brało w nim udział wielu światowej sławy biegaczy i biegaczek, od dwóch lat jedną z najbardziej znanych jest oczywiście mistrzyni olimpijska, mistrzyni świata i zwyciężczyni klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Justyna Kowalczyk. Dwanaście miesięcy temu polska zawodniczka okazała się najlepsza wśród kobiet, a 60 kilometrowy dystans techniką dowolną pokonała w 2 godziny i 41 minut, prowadząc od startu do mety. Druga w klasyfikacji Rosjanka Natalia Zernova była gorsza od naszej reprezentantki o minutę i 35 sekund. Wśród wszystkich startujących, a było ich prawie pięciuset, Justyna Kowalczyk uplasowała się na 16. pozycji. Wtedy, po zawodach, Justyna przyznała, że był to jej pierwszy w życiu bieg na dystansie 60 kilometrów, gdyż dotychczas startowała najwyżej w biegach o połowę krótszych. Stwierdziła jednak, że rywalizacja sprawiła jej ogromną przyjemność i obiecała organizatorom, że za rok wróci do Pietropawłowska, by znów wziąć udział w Avacha Marathon.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 16 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dla-przyjemno-ci/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pomoc małym bohaterom</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pomoc-ma-ym-bohaterom/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jest znakomitą sportsmenką, jest jednak przede wszystkim osobą wrażliwą na krzywdę innych. Dlatego wiedząc, że jej znane nazwisko może w jakikolwiek sposób przyczynić się do poprawy losu osób chorych, zaangażowała się w działalność Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą.&lt;br/&gt;Mukowiscydoza jest to choroba genetyczna. Dziecko rodzi się z nią, bo mukowiscydozy nie można złapać tak jak choroby zakaźnej, ani zarazić się nią od innego dziecka. Jest to niestety choroba nieuleczalna, która przysparza choremu wiele cierpienia. Są jednak sposoby by życie chorego uczynić łatwiejszym, a przede wszystkim by je wydłużyć. To właśnie jest celem towarzystwa, którego siedziba jest w Rabce.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jest wiele działań, które podejmujemy. Prowadzimy wypożyczalnie sprzętu, przede wszystkim butli z tlenem. Poza tym walczymy o przeszczepy płuc i o to by zmienić w Polsce system leczenia, który jest bardzo przestarzały. Szkolimy także osoby, by one później mogły pomagać rodzinom. W Polsce średnia długość życia chorego to 18-20 lat, zagranicą jest to 40-50 lat. Mamy bardzo dużo do zrobienia. Jesteśmy bardzo wdzięczni, że pani Justyna zdecydowała się udzielić nam wsparcia – mówi prezes towarzystwa Dorota Hedwig.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A jak Justyna Kowalczyk dowiedziała się o działalności Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Mama Mateusza Nuciaka, mojego serwismena, pracuje z dziećmi chorymi na mukowiscydozę. I tak poznałam się z z panią prezes Polskiego Towarzystwa Walki z Mukowiscydozą. Kiedy się z nią spotkałam dowiedziałam się wiele na temat tej strasznej choroby. Siedziba Towarzystwa oraz szpital jest w Rabce i kiedy tam pojechałam zobaczyłam wielkich, małych, bohaterów. Chciałabym ich wspomóc jak tylko mogę, zarówno materialnie, jak i tym, że moje nazwisko jest znane. Będę bardzo się cieszyć, jeżeli to znane nazwisko przyda się do zrobienia rzeczy ważnych – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Mistrzyni olimpijska, mistrzyni świata i zwyciężczyni klasyfikacji generalnej Pucharu Świata chciałaby by problem walki z tą nieuleczalną chorobą stał się bardziej zauważalny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Chciałabym być twarzą marketingową walki z tą chorobą, jeżeli można to w ten sposób nazwać. Oczywiście moje możliwości czasowe są ograniczone, choć to, że siedziba jest w Rabce czyli niedaleko od mojego rodzinnego domu ułatwia sytuację. Jeżeli więc tylko będę mogła, to będę się osobiście angażowała w pomoc. To będą jednak wówczas rzeczy specjalnie dla chorych, a nie imprezy na pokaz dla mediów – podkreśla mistrzyni olimpijska.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 14 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pomoc-ma-ym-bohaterom/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Relaks na końcu świata</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/relaks-na-ko-cu-wiata/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk drugi rok z rzędu postanowiła obóz regeneracyjny spędzić na dalekiej Kamczatce. Dwanaście miesięcy temu na dalekim wschodzie przebywała przez trzy tygodnie, tym razem okres ten będzie o tydzień krótszy, ale dla Justyny ten czas jest niezwykle cenny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;– Taki pobyt, właściwie na końcu świata, jest mi bardzo potrzebny. Czas, który tam spędziłam w ubiegłym roku i ludzie którzy mnie otaczali pozwolili mi naprawdę się zrelaksować. Odpoczywam przede wszystkim pod względem psychicznym, choć zabiegi regenerujące też są znakomite – zdradza Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;O tym, że w oddalonej o tysiące kilometrów od Polski Kamczatce – do stolicy regionu Pietropawłowska można się dostać tylko samolotem, gdyż jest to jedno z tych miast, które nie ma żadnego połączenia drogowego ani kolejowego z resztą świata – są znakomite warunki do regeneracji i odpoczynku po ciężkim sezonie, wie trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trzeba przyznać, że ludzie są tam niezwykle serdeczni. W ubiegłym roku małżeństwo, które prowadzi ośrodek bardzo się nami serdecznie zajmowało. Dlatego postanowiliśmy tam wrócić i teraz – mówił jeszcze przed wylotem szkoleniowiec polskiej mistrzyni.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Plan dnia Justyny Kowalkczyk podczas pobytu na Kamczatce jest prosty. Od rana do wczesnego popołudnia zabiegi, później zaś …treningi na nartach, by organizm przyzwyczajony do wysiłku całkowicie się nie zastał.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;– W czasie pobytu w sanatorium stosuje się metody niekonwencjonale, ale również takie bardzo tradycyjne. Do tych pierwszych na pewno można zaliczyć kąpiele w ciepłych wodach z gejzerów oraz borowinę. Są też jednak zabiegi przy użyciu pola magnetycznego i masaże. Każde popołudnie mogę natomiast spędzać biegając na nartach, tak dla samej przyjemności biegania. Najważniejsze jest to, że na Kamczatce mam obóz regeneracyjny w czasie którego się nie zastoję – podkreśla zawodniczka.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 12 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/relaks-na-ko-cu-wiata/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Regeneracja na Kamczatce</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/regeneracja-na-kamczatce/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, po trzech tygodniach spędzonych w Polsce, znów wyruszyła w podróż. Tym razem za cel obrała sobie Kamczatkę czyli 1000-kilometrowy półwysep na wschodzie Rosji nazywany lądem ognia i lodu. To bardzo aktywny obszar wulkaniczny, ziemia tam bulgocze, tryska i wybucha. W regionie jest ponad 200 wulkanów - niektóre dawno wygasłe i porośnięte trawą, z akwamarynowymi jeziorami w kraterach, inne zaliczające się do najbardziej aktywnych na świecie. To właśnie w tym miejscu Justyna Kowalczyk będzie przez najbliższych kilkanaście dni przebywać w sanatorium. Ten pobyt ma za zadanie zregenerować organizm zawodniczki po trudach sezonu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Mam 28 lat, to na szczęście nie jest jeszcze jakiś bardzo zaawansowany wiek i udaje mi się zregenerować organizm po ciężkim sezonie. Oczywiście udaje się to dzięki wspomaganiu zabiegami w sanatorium. Wtedy jakoś to wszystko wychodzi – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dlaczego narciarka za swój cel obiera jednak tak dalekie regiony?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Kamczatka to jedyne znane mi obecnie miejsce na ziemi, gdzie mogę mieć tak dobre zabiegi, tak dobrą regenerację i jednocześnie mam możliwość biegania na nartach. Dlatego cieszę się, że mogliśmy zaplanować ten wyjazd – tłumaczy trzykrotna zdobywczyni Kryształowej Kuli.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna już przed rokiem, w tym właśnie miejscu, regenerowała organizm po ciężkim sezonie, a w niedzielę wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym znów udała się w długą drogę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Kamczatka leży bardzo daleko od Polski. Podróż trwa ponad dziesięć godzin i jest męcząca. Na szczęście w tym roku uzyskaliśmy zapewnienie prezesa PZN, że dostaniemy bilety w biznes klasie. To znacząco ułatwi nam podróż – mówił szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Daleko na wschodzie Justyna Kowalczyk i jej trener pozostaną przez dwa tygodnie. Do Polski wrócą by wraz z rodzinami spędzić Wielkanoc.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 10 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/regeneracja-na-kamczatce/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Nauka cierpliwości</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nauka-cierpliwo-ci/</link>
			<description>&lt;p&gt;Czwartek i piątek Justyna Kowalczyk spędziła w Warszawie, gdzie kolejny raz wzięła udział w kręceniu reklam dla Polbanku, jej głównego sponsora. Pierwszego dnia zdjęcia zaplanowano w jednym z oddziałów banku, drugiego w specjalnej wynajętej hali, gdzie powstał plan zdjęciowy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno teraz było mi trochę łatwiej, bo już wiedziałm czego mam się spodziewać. Mogłam się więc psychicznie przygotować na to, co mnie czeka – mówiła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A co ją czekało na planie? Poranne przymiarki strojów i próby, a później kilkugodzinna praca przed kamerą. Łatwo nie było, bo choć każdego dnia zaplanowano tylko kilka ujęć z udziałem gwiazdy biegów narciarskich, to większość trzeba było powtarzać po kilkanaście razy, tak by osiągnięty efekt był dla wszystkich satysfakcjonujący.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Praca na planie uczy cierpliwości. Kiedy słyszysz, że to już ostatnie ujęcie, to i tak wiesz, że czeka cię jeszcze ze trzydzieści powtórzeń – śmiała się zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dla sportowca, którego dzień jest zwykle zaplanowany co do minuty, praca na planie, gdzie często dzieje się wiele nieprzewidzianych rzeczy, jest czymś zupełnie odmiennym. Justyna Kowalczyk jest jednak ciekawa nowych rzeczy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dobrze jest móc czasem spróbować czegoś innego w życiu. Tym razem dowiedziałam się jak wygląda zawód aktora – mówiła podczas zdjęć mistrzyni olimpijska.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 08 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nauka-cierpliwo-ci/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Normalne życie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/normalne-ycie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Po trwającej trzy miesiące nieobecności w rodzinnym domu, Justyna Kowalczyk w końcu mogła choć trochę nacieszyć się obecnością bliskich. Po zakończeniu startów w sezonie 2010/11, kilka spokojnych dni mogła bowiem spędzić z rodziną. W domu w Kasinie Wielkiej, gdzie zawsze wraca po dłuższej nieobecności, odpoczywała także po trudach sezonu. &lt;br/&gt;Dla niej te krótkie chwile, które może spędzić z rodziną to wyjątkowy czas, a czy rodzina wyjątkowo traktuje zawodniczkę, która ma na koncie tyle sukcesów?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno nikt nie chodzi na palcach wokół mnie. Oczywiście, że jak widzą, że gdzieś przysypiam to starają się mnie nie budzić, tak jak i nie reagują już na telefony, które bez przerwy dzwonią. Rodzina prowadzi swoje normalne życie, a ja staram się w nie wpasować, choć nie mieszam się też zbytnio jak coś jest już poukładane. Jeżeli idzie o obowiązki domowe, to najlepiej się sprawdzam robiąc zakupy – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Najlepsza polska biegaczka przyzwyczajona jest do tego, że jej dzień w czasie zgrupowań i wyjazdów na zawody zaczyna się bardzo wcześnie, a czy równie wcześnie  wstaje, gdy jest w rodzinnym domu?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Kiedy jestem w domu i mogę nie nastawiać budzika, to jest ten moment by dać organizmowi pospać ile chce. Tak by mógł się zregenerować - mówi mistrzyni olimpijska.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Okres pobytu w rodzinnym domu jest jednak - i tym razem - bardzo krótki. Już w niedzielę Justyna Kowalczyk wylatuje na Kamczatkę, gdzie ma zaplanowany dwutygodniowy obóz regeneracyjny.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 07 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/normalne-ycie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Miło wracać</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/mi-o-wracac/</link>
			<description>&lt;p&gt;We wtorek, w katowickim kinie „Rialto”, Justyna Kowalczyk odebrała nagrodę dla najlepszego sportowca. Wyróżnienie przyznano w ramach gali „Nagrody sportowe Prezydenta Miasta Katowic”. Dla biegaczki narciarskiej to nie pierwsza taka nagroda w jej karierze, poza tym zawodniczka jest też honorową obywatelką Katowic. I choć szczelnie wypełniony kalendarz nie pozwala jej zbyt często bywać w stolicy Górnego Śląska, to jednak zawsze pojawia się na wręczeniu nagród.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rzeczywiście niezbyt często udaje mi się być obecnie w Katowicach, bo studia na AWF w Katowicach już skończyłam. Być może po zakończeniu sportowej kariery zwiążę się jeszcze z uczelnią katowicką. W tej chwili jednak zbyt wcześnie na takie rozważania, bo skupiam się na sporcie, ale co będzie w przyszłości nie wiadomo. Poza tym w Katowicach jest wielu wspaniałych ludzi, którzy pomagali mi w wielu momentach życia i miło wracać w te strony. Dzięki tym wszystkim wyróżnieniom czuję się hołubiona przez tutejsze władze. To jest bardzo miłe - podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk na wtorkowej gali wystąpiła w podwójnej roli, jako laureatka i jako wręczająca nagrodę. Statuetkę z jej rąk odebrał profesor Zbigniew Waśkiewicz, rektor AWF w Katowicach, którego uhonorowano za działalność wspierającą klub AZS AWF Katowice, który obchodzi w tym roku 40-lecie istnienia i którego barwy reprezentuje Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem związana z klubem AZS Katowice, a ponieważ nie mam w planach zmiany barw klubowych, to przez to będę związana z Katowicami do końca kariery. Cieszę się, że znalazłam swoją przynależność właśnie tutaj - mówi zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 05 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/mi-o-wracac/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Nowe rozwiązania</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nowe-rozwi-zania/</link>
			<description>&lt;p&gt;Jak wiadomo Justyna Kowalczyk zna już swój plan przygotowań do sezonu 2011/12. I choć na razie odpoczywa po poprzednim sezonie, to uchyla już rąbka tajemnicy.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Tradycyjnie najlepsza polska biegaczka narciarska rozpocznie przygotowania w drugiej połowie maja, by przez kolejne miesiące ciężko pracować na zgrupowaniach. Będą dalekie wyjazdy, ale i treningi w Polsce.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Będą nowe miejsca, a po latach wracam też na „stare śmieci”. Wraca bowiem do planu Zakopane, choć na krótko i na pewno nie na nartorolki. Chodzi nam przede wszystkim o polskie Tatry, które ja dobrze znam i dobrze się tam czuję. Będę więc biegać po górach. Poza tym nowością będą dwa zgrupowania na śniegu jeszcze przed październikiem. W tym będzie jedna bardzo daleka podróż. Musimy szukać nowych rozwiązań – przyznaje Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A co o przygotowaniach do kolejnego sezonu mówi główny autor całego planu trener Aleksander Wierietielny?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tym roku planujemy by w lecie zrobić dużo rzeczy, które trzeba robić zimą, a ponieważ w zimie my mamy start za startem, to się nam to nie udaje. Nie ma kiedy popracować nad szczegółami. Chcemy więc w lecie, ale na śniegu, pracować nad detalami technicznymi, takimi jak odejście od podbiegów, pokonywanie zakrętów rożnego rodzaju. Jest nad czym pracować, a z takich drobiazgów składa się później dobry wynik – mówi szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 04 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nowe-rozwi-zania/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zmuszeni do podróży</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmuszeni-do-podro-y/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk aktualnie odpoczywa po udanym sezonie 2010/11 i przed nią jeszcze kilka tygodni bez wyczerpujących treningów. Jednak nasza najlepsza zawodniczka już wie, jak będzie wyglądał plan przygotowań do kolejnego sezonu. Trener Aleksander Wierietielny wszystko już dokładanie zaplanował i postanowił, że po latach nieco zmodyfikuje sezon przygotowawczy. Dlatego też zgrupowania będą się odbywać w innych miejscach niż poprzednio, znów jednak trzykrotna zwyciężcyzni klasyfikacji generalnej Pucharu Świata będzie przez większość roku przebywać poza Polską.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trening w nowych miejscach zawsze pomaga. To będzie jeden z czynników, który doda mi impulsu do kolejnych ciężkich treningów – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sam szkoleniowiec nie chce jednak zdardzać zbyt wiele w temacie nowych miejsc na zgrupowania.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Będziemy trenować z Zakopanem. Najchętniej bylybiśmy tam przez cały czas, przecież to nasza stolica sportów zimowych. Niestety to tylko żart, choć bardzo chcielibyśmy by byłam tam odpowiednia dla nas trasa. Niestety nie stara się nikt o to: ani miejscowe władze, ani osoby, które pracują i działają w narciarstwie biegowym. Prawdą jest, że w Zakopanem będziemy, ale krótko – podkreśla Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sam Justyna także żałuje, że w Polsce nie ma warunków do tego by mogła się przygotowywać do startów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jeżeli miałabym ku temu warunki, to cały czas trenowałabym w Polsce. Dla nas potrzebne byłoby 5 kilometrów zamkniętej dla specerowiczów trasy asfaltowej, która miałaby odpowiednią konfigurację. To chyba nie jest zbyt wiele - 5 kilometrów trasy nartorolkowej, po której nie biegałyby psy i nie chodzili ludzie, bo to stwarza dla nas duże zagrożenie. Nartorolki nie mają hamulców, a przykład Sylwii Jaśkowiec pokazuje jak tragicznie może się skończyć trening w nieodpowiednim miejscu. Gdyby więc dobra trasa była u nas, to wyjeżdżałabym z kraju, tylko na obozy wysokogórskie. A ponieważ tego nie ma, byliśmy zmuszeni zaplanować kolejne podróże – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 03 Apr 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmuszeni-do-podro-y/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wyczerpująca impreza</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wyczerpuj-ca-impreza/</link>
			<description>&lt;p&gt;Międzynarodowa Federacja Narciarska dba o to, by rywalizacja w biegach narciarskich była coraz ciekawsza i stara się wprowadzać zmiany, które mają przyciągnąć do niej nowych kibiców. W ostatnich dniach usłyszeliśmy więc o pomyśle zorganizowania etapowych mistrzostw świata czyli zawodów podobnych do Tour de Ski, które kończyłby się przyznaniem tytułu mistrzowskiego. Pierwsza taka impreza, wedle planów, miałby się odbyć w 2016 roku.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tour MŚ będzie składać się z siedmiu etapów rozgrywanych w przeciągu dziewięciu dni i wyłoni mistrza świata w latach, kiedy nie będą rozgrywane tradycyjne MŚ czy igrzyska, tak, aby nie było &quot;pustych&quot; sezonów - powiedział dyrektor narciarstwa biegowego w FIS Jurg Capol.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Pomysł zorganizowania wieloetapowych mistrzostw świata pojawił się już jednak dwa lata temu. Nie zdecydowano się wówczas, by pierwszym sezonem ich rozgrywania był rok 2012. Justyna Kowalczyk zapytana wtedy, co sądzi o takiej idei odpowiedziała.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Z jednej strony to dobry pomysł, żeby powiększyć możliwość zdobywania medali najważniejszych imprez, bo w narciarstwie nie ma tego zbyt dużo – mówiła, choć miała również zastrzeżenia do tego typu rywalizacji – Przede wszystkim taka wieloetapowa impreza jest bardzo wyczerpująca. Zawodnicy musieliby się specjalizować w takiej formule, by móc wygrywać mistrzostwa świata. Gdyby więc pomysł został zaakceptowany to raz na cztery lata to byłoby zbyt mało, by tylko w tym się specjalizować. Trudno się bowiem przygotowywać do takiej imprezy, raz na tak długi czas.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Czy w takim razie Justyna Kowalczyk jest przeciwna wszystkim zmianom dotyczącym mistrzostw świata i większej ilości konkurencji?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;– Chciałabym byśmy mieli większą możliwość zdobywania medali. FIS mógłby się jednak zastanowić by wzorem biathlonu nie organizować mistrzostw co rok, a w sezonie kiedy rozgrywane są igrzyska olimpijskie moglibyśmy rywalizować na dystansach nieolimpijskich. Poza tym nie ma w mistrzostwach świata biegów ultramaratońskich czyli 50 kilometrów kobiet i 70 dla mężczyzn. Jest jeszcze dużo możliwości rozwoju samych mistrzostw świata – podkreślała zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 31 Mar 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wyczerpuj-ca-impreza/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Smakowanie życia</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/smakowanie-ycia/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk kilka dni temu zakończyła oficjalne starty w sezonie 2010/11. Jak wiadomo nart całkiem jeszcze nie odłożyła do szafy, ale teraz ma także dużo innych zajęć, które pochłaniają sporo czasu. Jak się okazuje, nie zawsze są one łatwiejsze niż codzienne, wielogodzinne treningi. Jak więc Justyna Kowalczyk spędza czas po zakończeniu sportowej rywalizacji?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tradycyjnie na wiosnę trzeba wrócić do życia, bo po zimie i tylu miesiącach poza Polską, czuję się trochę odłączona od „normalnego” życia. Okres po zakończeniu startów, to dla mnie wyjście do ludzi, to wiąże się także z obowiązkami względem sponsorów. Na pewno będę miała dużo, różnych spotkań. Dla mnie nie są to codzienne sytuacje, a więc czasami są trudne – podkreśla najlepsza zawodniczka Pucharu Świata.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Nie od dziś wiadomo także, że odpoczynek Justyny Kowalczyk od zgrupowań i treningów nigdy nie jest długi. W tym roku będą to niecałe dwa miesiące, z czego część czasu Justyna wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym spędzi na obozie regeneracyjnym w sanatorium. Później znów przyjdzie czas na obozy i wyjazdy typowo sportowe.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Od połowy maja znów będę musiała się zmobilizować do treningów. Oczywiście wcześniej będę miała czas na regenerację i odpoczynek, ale tym bardziej powrót do reżimu treningowego jest trudny. Zmobilizować się psychicznie, po odpoczynku i tym wiosennym czasie, kiedy człowiek smakuje tego normalnego życia, jest bardzo ciężko – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 30 Mar 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/smakowanie-ycia/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zagrożone marzenie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zagro-one-marzenie/</link>
			<description>&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Występ przed polską publicznością w Pucharze Świata jest moim marzeniem, ale nie zrobię niczego na siłę. Na żadne wspinaczki i karkołomne zjazdy się nie piszę – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Mówi niestety tak o zawodach Pucharu Świata w biegach narciarskich, które w połowie lutego 2012 roku miałyby się odbyć w Szklarskiej Porębie. Jakiś czas temu okazało się bowiem, że planowane są nie „tradycyjne” biegi, a coś z gatunku połączenia narciarstwa biegowego z alpejskim. Zawodniczki miałyby wbiegać po stoku przeznaczonym dla zjazdowców na Szrenicę, a następnie takim stokiem zjeżdżać do mety. Zawody otrzymały już nawet nazwę World Uphill Trophy. Zdecydowanie jednak nie przypadły do gustu Justynie Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To nie jest bojkot zawodów w Polsce, bo ja bardzo chcę wystąpić –podkreśla bardzo stanowczo zawodniczka, ale dodaje - Dla mnie jednak ważne jest, by z jak najlepszej strony pokazać się swoim kibicom. Chcę walczyć o czołowe lokaty, a nie przybiec na trzydziestej  czy czterdziestej pozycji, a tak by się skończył taki bieg. Oczywiście o ile po drodze nie przytrafiłby mi się dodatkowo jakiś upadek.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Także trener Aleksander Wierietielny ma swoje zdanie na temat zaistniałej sytuacji z Pucharem Świata w Polsce.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Gdyby nie fakt, że Justyna Kowalczyk jest Polką i w uznaniu jej zasług, nigdy nie dostalibyśmy Pucharu Świata – podkreśla szkoleniowiec mistrzyni olimpijskiej - Tym bardziej się dziwię, że organizatorzy zgłaszają do rozegrania bieg, który tak bardzo jest przeciwko Justynie. Wszędzie na świecie jest tak, że organizuje się zawody pod najlepszego zawodnika z danego kraju. W słoweńskiej Rogli były biegi klasykiem, bo Petra Majdic w tym najlepiej się czuła. We Francji, w La Clusaz dla specjalisty od łyżwy Vittoza był długi bieg właśnie stylem dowolnym. U nas oczywiście robi się po swojemu, a można by chociaż skonsultować się w tej sprawie z Justyną albo z ludźmi, którzy rzeczywiście znają się na biegach narciarskich. Mówię wyraźnie, że jeżeli w momencie rozgrywania tych zawodów z podbiegiem z zjazdem na Szrenicę, będę trenerem Justyny, to ona w nich nie pobiegnie.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ostateczna decyzja, co do tego, jakie biegi zostaną rozegrane w czasie rywalizacji pucharowej w Szklarskiej Porębie zostanie podjęta na przełomie maja i czerwca, gdy w Portoroż, w Słowenii, odbędą się komisje kalendarzowe FIS. Wcześniej na pewno dojdzie jednak do spotkania organizatorów zawodów, z przedstawicielami Polskiego Związku Narciarskiego i Międzynarodowej Federacji Narciarskiej, którzy zadecydują jakie biegi mogą być rozegrane w Polsce. Stanowisko Justyny Kowalczyk w tej sprawie znają.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dziesiątka klasykiem, a drugiego dnia sprint. To byłby najlepszy i najbardziej realny do zrealizowania scenariusz – mówi zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 29 Mar 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zagro-one-marzenie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Łagodne zakończenie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/agodne-zako-czenie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Aura za oknami coraz bardziej wiosenna. Co prawda miniony weekend był jeszcze w niektórych miejscach zimowy, ale w kolejnych dniach o zimie będzie pamiętał już mało kto. Jedną z tych osób będzie zapewne Justyna Kowalczyk, która w niedzielę jeszcze rywalizował w mistrzostwach Polski. Teraz już w oficjalnych zawodach startować nie będzie, aż do początku kolejnego pucharowego sezonu, który rozpocznie się 19 listopada w norweskim Beitostoelen. W połowie kwietnia dla własnej przyjemności, mistrzyni olimpijska pobiegnie jeszcze w narciarskim maratonie na Kamczatce.&lt;br/&gt;Jednak to, że nadeszła już wiosna, nie oznacza, że Justyna Kowalczyk z dnia na dzień odłoży narty do kąta.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jeszcze przez jakiś czas Justyna będzie biegać na nartach. To nie jest tak, że tuż po ostatnim starcie zamykamy narty do szafy. Zanim wyjedziemy na Kamczatkę, gdzie są dobre warunki by jeszcze biegać, pewnie Justyna jeszcze kilka razy pojawi się na Polanie Jakuszyckiej. Tylko w tym miejscu są jeszcze warunki do biegania – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście teraz nie będą to już intensywne zajęcia, a tylko łagodne pożegnanie – oczywiście tylko na jakiś czas - z nartami. Justyna będzie też mieć w najbliższych dniach trochę czasu, by w końcunadrobić zaległości wobec rodziny i przyjaciół, które urosły w czasie trzymiesięcznej nieobecności zawodniczki w kraju.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 28 Mar 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/agodne-zako-czenie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zwycięstwo w drużynie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zwyci-stwo-w-dru-ynie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Ostatnią konkurencją rozgrywanych od środy w Szklarskiej Porębie Jakuszycach Mistrzostw Polski Seniorów w biegach narciarskich były sztafety. Justyna Kowalczyk oczywiście wsparła swoje koleżanki i wspólnie z nimi wywalczyła zloty medal.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Panie rywalizowały w biegu na dystansie 4x5km. Ekipa AZS AWF Katowice w składzie Justyna Kowalczyk, Natalia Grzebisz, które na dwóch pierwszych zmianach biegły stylem klasycznym oraz Agnieszka Szymańczak i Justyna Mordarska, które rywalizowały łyżwą, uzyskały aż 4min 8,3 sekundy nad drugą drużyną LKS Poroniec.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dla Justyny Kowalczyk występ w biegu sztafetowym był przedostatnim startem w sezonie 2010/11. Teraz naszą zawodniczkę czeka już kilkanaście dni odpoczynku, a ostatnim startem będzie występ w narciarskim maratonie w połowie kwietnia na Kamczatce. Tam Justyna Kowalczyk będzie przez trzy tygodnie przebywać na obozie regeneracyjnym, ale dla przyjemności postanowiła wystąpić w zawodach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W zakończonych w niedzielę mistrzostwach Polski Justyna Kowalczyk zdobyła trzy złote medale, dwa indywidualne i jeden w drużynie.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 27 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zwyci-stwo-w-dru-ynie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dla kibiców</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dla-kibicow/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk na dystansie 15 km stylem klasycznym ze startu wspólnego podczas mistrzostw Polski oczywiście nie miała sobie równych. Nad drugą i trzecią zawodniczką osiągnęła prawie trzyminutową przewagę, tym samym do swojej kolekcji dołączyła kolejny złoty medal krajowego czempionatu.&lt;br/&gt;Wiele osób zastanawia się czy dla Justyny to przyjemność startować w zawodach, gdzie nie ma praktycznie żadnej konkurencji. Zawodniczka tłumaczy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie mam zbyt wielu okazji by startować przed polskimi kibicami, a w dodatku na trasach pojawia się sporo dzieciaków. Chociażby dla nich bardzo chcę startować w mistrzostwach Polski– podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Rzeczywiście na trasie na Polanie Jakuszyckiej pojawia się sporo młodych kibiców narciarstwa biegowego, widać jak wielką bohaterką jest dla nich potrójna zwyciężczyni klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Cierpliwie czekają więc w kolejce po zdjęcie czy autograf. &lt;br/&gt;W sobotę w Szklarskiej Porębie Jakuszycach miały pierwotnie odbyć się biegi sztafetowe, ale organizatorzy ze względu na obawę, że przygotowana pieczołowicie na mistrzostwa trasa może nie wytrzymać w dobrym stanie aż do niedzieli postanowili, że najdłuższa rywalizacja odbędzie się już w sobotę. &lt;br/&gt;W niedzielę odbędzie się natomiast walka w sztafetach. Justyna Kowalczyk, która reprezentuje barwy klubu AZS AWF Katowice pobiegnie oczywiście w ich drużynie. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wyniki&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (AZS AWF Katowice) 45.10,8 &lt;br/&gt;2. Paulina Maciuszek (LKS Poroniec Poronin) strata 2.38,3 &lt;br/&gt;3. Agnieszka Szymańczak (AZS AWF Katowice) 2.58,0 &lt;br/&gt;4. Martyna Galewicz (LKS Poronirc Poronin) 4.38,2 &lt;br/&gt;5. Anna Staręga (UKS Rawa Siedlce) 6.27,3 &lt;br/&gt;6. Emilia Romanowicz (UKS Puszcza Supraśl) 8.21,5&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 26 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dla-kibicow/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Ponownie mistrzyni</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ponownie-mistrzyni/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w czwartek rano, zgodnie z planem, stanęła na starcie mistrzostw Polskich w Szklarskiej Porębie Jakuszycach. Na mecie biegu na 5 kilometrów stylem dowolnym niespodzianki nie było, bo mistrzyni olimpijska uzyskała ponad 32 sekundy przewagi nad drugą Agnieszką Szymańczka. Trzecia była Paulina Maciuszek.&lt;br/&gt;Panie rywalizowały w pięknym słońcu, które jednak nie służyło dobrze trasom na Polanie Jakuszyckiej, choć to obecnie jedyne miejsce w Polsce, gdzie można rozegrać takie zawody.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt; – Ciężka będzie trasa, ciężko się będzie biegło. Szczególnie, że przed dziewczynami, swój bieg mają jeszcze mężczyźni – mówił jeszcze przed startem trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Wiadomo było, że jego podopieczna zwycięstwo mogłaby stracić jedynie w przypadku jakiegoś pechowego zdarzenia na trasie.&lt;br/&gt;Dla Justyny Kowalczyk to już 23 złoty medal w krajowym czempionacie, choć ostatni raz brała udział w tych zawodach w 2009 roku. &lt;br/&gt;W czwartek zawodniczka AZS AWF Katowice była oczywiście najbardziej obleganą uczestniczką mistrzostw Polski. Wiele czasu upłynęło zanim podpisała wszystkie autografy i skończyła pozować do zdjęć, choć z racji wczesnej pory i dnia pracy przy trasach nie było tłumów. &lt;br/&gt;Justyna podkreśla jednak, że kontakt z kibicami w Polsce jest dla niej bardzo ważny, dlatego też zdecydowała się wystartować w mistrzostwach, bowiem jak na razie innej okazji by pokazać się kibicom w kraju nie ma.&lt;br/&gt;A wszyscy, którzy chcieliby zobaczyć Justynę Kowalczyk w akcji na Polanie Jakuszyckiej będą mieli ku temu okazję jeszcze w sobotę i niedzielę, kiedy rozegrane zostaną kolejne dwie konkurencje mistrzostw Polski.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 24 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ponownie-mistrzyni/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Człowiek roku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/cz-owiek-roku/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w środę wieczorem na gali zorganizowanej przez tygodnik „Wprost” w Warszawie, została uhonorowana tytułem Człowieka Roku Wprost. Obok najlepszej polskiej narciarki taki zaszczyt spotkał Henrykę Krzywonos.&lt;br/&gt;Kapituła organizowanego przez „Wprost&quot; plebiscytu nie miała wątpliwości, że obu paniom należy się wyróżnienie za godną podziwu i naśladowania postawę życiową.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk nie kryje, że przyznanie jej takiego tytułu to dla niej duży zaszczyt.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Byłam już wybierana dwukrotnie sportowcem roku, ale człowiekiem roku jeszcze nie byłam. To dla mnie niesamowite wyróżnienie, tym bardziej, że ogromnie cenię tygodnik Wprost - stwierdziła Justyna Kowalczyk&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Tytuł Człowieka Roku Wprost jest przyznawany od 1991 r. Dotychczas tytułem tym wyróżniane były osoby, które w danym roku „tworzyły i zmieniały polską rzeczywistość&quot;. W tegorocznym uzasadnieniu czytamy: &quot;Chcieliśmy, by nagrodę tę otrzymały osoby reprezentujące wartości, które powinny być w Polsce nie tylko dostrzegane, ale i afirmowane&quot;.&lt;br/&gt;W najnowszym numerze „Wprost” można przeczytać obszerny wywiad z Justyną Kowalczyk.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 23 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/cz-owiek-roku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: wszystkie trzy Kryształowe Kule były dla nas czymś wyjątkowym</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-wszystkie-trzy-kryszta-owe-kule-by-y-dla-nas-czym-wyj-tkowym/</link>
			<description>&lt;p&gt;Aleksander Wierietielny wie, że tylko ciężką pracą można dojść do wielkich sukcesów. Dlatego jego podopieczna Justyna Kowalczyk pracuje bardzo ciężko, jednak na końcu tego ogromnego wysilku, ktory wkłada w treningi i starty, czeka na nią nagroda. W tym sezonie trzeci raz z rzędu odebrała trofeum dla najlepszej zawodniczki Pucharu Świata. O tym, jak było to trudne mówi szkoleniowiec polskiej mistrzyni.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ciężko było drugi raz obronić Kryształową Kulę?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bardzo ciężko. To był trudny sezon, trzeba było startować właściwie w każdych zawodach, opuściliśmy jedynie dwa sprinty: w Dusseldorfie i Libercu. Dlatego w samej końcówce sezonu odczuwaliśmy już trudy tych wszystkich startów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy triumf, po trudnej walce, smakuje wyjątkowo?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wszystkie trzy Kryształowe Kule były dla nas czymś wyjątkowym. Podkreślam też, że każda została wywalczona po trudnej walce, żaden sukces nie przyszedł bez ciężkiej pracy. Wiele było wyrzeczeń i cierpień.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czym ten sezon pucharowy różnił się od poprzedniego?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przede wszystkim tym, że Justyna w większości startów była druga. No i przyznaję szczerze, że nie wiem co z tym zrobić. Gdyby to była tylko kwestia zmiany treningów, to nie byłoby problemu, ale tutaj w grę wchodzą zupełnie inne aspekty, nazwijmy je medycznymi. Ja wiem, że Justyna bardzo mocno trenuje, więcej niż inni. Stąd jej sukcesy, ale pewnych rzeczy nie da się przeskoczyć. Wiem, że jeżeli Justyna też miałaby papiery na astmę to w tym sezonie nie miałaby sobie równych. Zapewniam jednak, że my w żaden sposób astmy wywoływać nie będziemy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy podobnie jak w zeszłym roku wybieracie się po zakończeniu wszystkich startów do sanatorium na Kamczatce, na obóz regeneracyjny?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jedziemy, bo tam mamy świetne warunki do regeneracji po trudnym sezonie. Tam są ciepłe źródła, borowiny, lecznicze błota. W ubiegłym roku bardzo nam to wszystko pomogło, choć tak naprawdę zauważyliśmy to dopiero w październiku. Wtedy Justyna powiedziała mi, że po tak ciężkim okresie treningów nic ją nie boli. To niesamowicie ważna sprawa.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wygląda na to, że w przyszłym sezonie Justyna Kowalczyk wciąż będzie jedyną zawodniczką, która będzie mogła przeciwstawić się koalicji skandynawskiej?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rzeczywiście po odejściu Petry Majdić i Włoszki Follis pewnie tak będzie, choć liczymy na to, że podciągną się Rosjanki, może ktoś jeszcze się pojawi. W innym wypadku bardzo trudno Justysi będzie walczyć, szczególnie w biegach masowych, kiedy w grę wchodzi taktyka zespołowa. Samej jest bardzo ciężko, ale Justyna na pewno się nie podda się. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 22 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-wszystkie-trzy-kryszta-owe-kule-by-y-dla-nas-czym-wyj-tkowym/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>W drodze do Polski</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-drodze-do-polski/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w niedzielę odebrała w szwedzkim Falun trzecią w karierze Kryształową Kulę. Wieczorem wraz ze swoją drużyną świętowała sukces. Była także uroczysta kolacja, w której uczestniczyli wszyscy zawodnicy i zawodniczki biorący udział w rywalizacji pucharowej. Jednak już w poniedziałek rano polska biegaczka wyruszyła w podróż. Tym razem po wielu miesiącach zagranicznych wyjazdów, razem z trenerem obrali kierunek na Polskę. Ostatni raz Justyna Kowalczyk w kraju i w domu rodzinnym była w czasie Bożego Narodzenia.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Samochodem do Sztokholmu, później na prom i znów samochodem w dalszą drogę po Polsce – przedstawiał plan podróży trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;To, że Justyna Kowalczyk wraz ze swoją drużyną wraca do Polski, nie oznacza jednak, że uda się na odpoczynek. Na razie o wakacjach nie ma jeszcze mowy.&lt;br/&gt;Po długiej podróży, Justyna w środę będzie w Warszawie, gdzie przejdzie badania lekarskie, obowiązkowe dla wszystkich czynny sportowców. Następnego dnia nasza najlepsza biegaczka będzie już w Szklarskiej Porębie, gdzie wystąpi w mistrzostwach Polski, które od środy do niedzieli rozgrywane będą na Polanie Jakuszyckiej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bardzo lubię startować w Polsce, a już dwa lata nie brałam udziału w mistrzostwach Polski. Dlatego teraz zdecydowałam się wziąć udział w rywalizacji – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 21 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-drodze-do-polski/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wzruszające chwile</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wzruszaj-ce-chwile/</link>
			<description>&lt;p&gt;W szwedzkim Falun zakończył się sezon 2010/11 w biegach narciarskich. Na zakończenie panie rywalizowały w mini cyklu pod nazwą Finał Pucharu Świata. W niedzielnym biegu pościgowym na dystansie 10 km stylem dowolnym nie było już jednak wielkich emocji, bo czołowe zawodniczki przybiegły na metę w takiej kolejności w jakiej wyruszyły na trasę. Justyna Kowalczyk w ostatnich zawodach zajęła więc drugą pozycję, za Marit Bjoergen, a przed Therese Johaug.&lt;br/&gt;Najważniejsze tego dnia było jednak to, co wydarzyło się później. Justyna Kowalczyk weszła na podium, na jego najwyższy stopień, i odebrała Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w sezonie 2010/11. W mocno już grzejącym marcowym słońcu najlepsza polska biegaczka otrzymała zasłużoną nagrodę i wysłuchała Mazurka Dąbrowskiego. Justyna w zakończonym właśnie sezonie pobiła swój własny rekord w ilości zgromadzonych pucharowych punktów, których zdobyła 2073 czyli o dziewięć więcej niż przed rokiem. &lt;br/&gt;Trzeci raz z rzędu Kryształowa Kula zarówno ta wielka, jak i mniejsza za klasyfikację dystansową, powędrowała do rąk polskiej biegaczki. W ostatnich latach żadnej zawodniczce nie udało się zaliczyć takiej serii. Zarówno Marit Bjoergen, jak i Virpi Kuitunen po dwóch sezonach na szczycie miały zdecydowanie słabsze wyniki w kolejnym roku. Justyna udowodniła więc kolejny raz, jak nieprzeciętną jest sportsmenką. Oczywiście na swoje wyniki musiała solidnie zapracować zarówno przed, jak i w całym sezonie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zapowiadaliśmy przed sezonem, że będziemy walczyć o Kryształową Kulę i dziś okazało się, że nie rzucaliśmy słów na wiatr i to co zaplanowaliśmy, to zrealizowaliśmy. Cel został osiągnięty – mówił po ceremonii dekoracji trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A w Falun, choć od Polski to szwedzkie miasto dzieli dystans ponad tysiąca kilometrów, wielu było kibiców ubranych w biało-czerwone barwy. Dopingowali Justynę na całej trasie biegu, a później zgromadzili się w miejscu, gdzie odbywała się ceremonia dekoracji. Justyna wchodząc na podium słyszała więc gromkie „dziękujemy”.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To był dla mnie bardzo wzruszający moment. Z tych trzech razy, gdy odbierałam Kulę chyba najbardziej wzruszający, choć nie potrafię wyjaśnić dlaczego – przyznała Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Małgorzata Ziemba z Falun&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 20 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wzruszaj-ce-chwile/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: chciałabym podziękować wszystkim kibicom</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-chcia-abym-podzi-kowac-wszystkim-kibicom/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w każdym kolejnym sezonie pisze kolejne rozdziały historii biegów narciarskich. W niedzielę w Falun zamknęła kolejny z nich. W sezonie 2010/11 do swojej bogatej kolekcji dołożyła trzy medale mistrzostw świata, a także Kryształową Kulę dla najlepszej biegaczki w Pucharze Świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jakie to uczucie trzeci raz z rzędu odbierać Kryształową Kulę czyli być najlepszą narciarką świata?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wielka radość, a poza tym wzruszenie. Wielokrotnie już podkreślałam, że najbardziej wzruszające momenty w mojej karierze to właśnie odbieranie Kryształowych Kul, a w tym rok było chyba najbardziej wzruszająco, choć nie potrafię wyjaśnić dlaczego. To jest super uczucie odbierać to trofeum.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Polskę od Falun dzieli ponad tysiąc kilometrów, a polskich kibiców było na trasach w Szwecji dużo. Śpiewali, dziękowali Ci za wysiłek i dostarczone emocje. To było bardzo miłe?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To było coś niesamowitego. Wspaniałe jest to, że polscy kibice są dosłownie wszędzie, na wszystkich biegach Pucharu Świata. Bardzo chciałabym podziękować wszystkim kibicom, za te kilka miesięcy dopingowania mnie, ściskania kciuków. Dziękuję i tym którzy byli ze mną na trasach, i tym, którzy śledzili biegi przed telewizorem. Starałam się najlepiej jak potrafiłam i mam nadzieję, że Państwa nie zawiodłam.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W czym zakończony sezon 2010/11 był trudniejszy, a w czym łatwiejszy od poprzednich?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ten właśnie zakończony był zdecydowanie trudniejszy, bo każdy kolejny jest trudniejszy od poprzedniego. W dodatku to był mój czwarty, w który wytrzymałam rywalizację na najwyższych obrotach. Była duża niewiadoma czy dam radę kolejny raz wytrzymać obciążenia treningowe i startowe, ale na szczęście wszystko fajnie się poukładało. Na pewno jednak dostałam lekcję pokory, bo było dużo drugich miejsc, praktycznie same drugie. Na szczęście udało mi się spełnić marzenie o trzeciej Kryształowej Kuli.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Już przed sezonem mówiłaś o trzeciej Kryształowej Kuli i konsekwentnie zrealizowałaś cel. Ciężko było?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie udałoby się tego osiągnąć bez systematycznej pracy i dużego samozaparcia. Poza tym by takie cele osiągać trzeba bardzo dbać o zdrowie, mieć świetną drużynę, bo przecież ja sama nic bym nie zwojowała. Oczywiście muszę być wytrenowana, ale sprzęt w biegach narciarskich jest bardzo ważny. To wszystko składa się na końcowy sukces. A trzecią Kryształową Kulę wymyśliłam sobie na pierwszym obozie przygotowawczym do nowego sezonu. Byliśmy we Włoszech, a mnie ciężko się było zmobilizować. W dodatku trener cały czas powtarzał, że ten obóz ma być spokojny, wdrożeniowy. A jak mi się tak mówi, to ja mam coraz mnie motywacji. Więc pomyślałam sobie, że potrzebuję mieć konkretny cel. No i wymyśliłam, że czymś co będzie mnie trzymało w rygorze treningowym, co będzie sprawiało, ze będzie mi się chciało co rano wstać i starać się najlepiej jak potrafię, to będzie właśnie trzecia Kryształowa Kula. Zapatrzyłam się w ten cel i cieszę się, że go zrealizowałam.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Które momenty najbardziej zapamiętasz z sezonu 2010/11?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Poza odbieranie Kryształowej Kuli, na pewno Tour de Ski. Było świetnie, choć bardzo męcząco. Będę pamiętać bardzo długo dziesiątkę klasykiem w Oslo. Będę pamiętać, jak dopingowały mnie tam osoby na których mi zależy. To było piękne 30 minut mojego życia.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 20 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-chcia-abym-podzi-kowac-wszystkim-kibicom/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podium w Falun</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podium-w-falun/</link>
			<description>&lt;p&gt;Prolog mini cyklu nazywanego Finał Pucharu Świata w szwedzkim Falun to był pierwszy z trzech biegów kończących rywalizację w sezonie 2010/11. &lt;br/&gt;Panie na trasę wybiegały zgodnie z pozycjami zajmowanymi w klasyfikacji generalnej Finału, do którego to cyklu zaliczany był także środowy sprint w Sztokholmie. Justyna Kowalczyk wyruszyła więc jako siódma od końca zawodniczka. Przed nią biegła już Norweżka Therese Johaug, która uzyskała na mecie bardzo dobry czas. Nasza reprezentantka tylko po pierwszym kilometrze ustępowała norweskiej biegaczce, później biegła już od niej szybciej. Na mecie miała ponad dwusekundową przewagę. Jednak by mówić o sukcesie trzeba było czekać aż kolejne zawodniczki minął linię mety. Z biegnącej za Justyną szóstki, szybsza od Polki była tylko Marit Bjoergen, która uzyskała 10,6 sekundy przewagi. &lt;br/&gt;W piątek trudne warunki panowały na trasie w Falun, bowiem w nocy i rano padał gęsty śnieg i choć organizatorzy wkładali wiele wysiłku w to by odpowiednia przygotować trasę, bieg rozgrywany był stylem klasycznym, to nie do końca im się to udało, na co na mecie trochę narzekała polska zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;– Chyba nikt nie lubi biegać, gdy nie ma odpowiednio przygotowanych torów. Szczególnie trudno biec pod górę, a tu wspinaczka była spora. Z wyniku na mecie byłam zadowolona – stwierdziła Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Po pierwszym biegu w Falun Justyna Kowalczyk awansowała na drugą pozycję w klasyfikacji generalnej Finału Pucharu Świata, w której traci trochę ponad 30 sekund do prowadzącej Marit Bjoergen. W sobotę panie będą walczyły na trasie biegu łączonego (5 km stylem klasycznym + 5 km stylem dowolnym).&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wyniki biegu na 2,5 km techniką klasyczną:&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 9.01,6&lt;br/&gt;2. Justyna Kowalczyk (Polska) 10,6&lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) 12,9&lt;br/&gt;4. Anna Haag (Szwecja) 17,4&lt;br/&gt;5. Arianna Follis (Włochy) 22,8&lt;br/&gt;6. Nicole Fessel (Niemcy) 24,5&lt;br/&gt;7. Marianna Longa (Włochy) 25,4&lt;br/&gt;8. Charlotte Kalla (Szwecja) 25,7&lt;br/&gt;9. Astrid Jacobsen (Norwegia) 26,2&lt;br/&gt;10. Katrin Zeller (Niemcy) 26,3&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja Finału PŚ (po 2 z 4 zawodów):&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 10.21,3&lt;br/&gt;2. Justyna Kowalczyk (Polska) 33,8&lt;br/&gt;3. Petra Majdic (Słowenia) 47,0&lt;br/&gt;4. Ida Ingemarsdotter (Szwecja) 54,7&lt;br/&gt;5. Charlotte Kalla (Szwecja) 1.03,0&lt;br/&gt;6. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) 1.03,8&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 19 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podium-w-falun/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zarezerwowana dwójka</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zarezerwowana-dwojka/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko dziesięć kilometrów dzieli zawodniczki od zakończenia rywalizacji w Pucharze Świata w sezonie 2010/11. W finałowych zawodach, które od piątku do niedzieli trwają w szwedzkim Falun, w sobotę rozegrano bieg łączony na dystansie 5 km stylem klasycznym + 5 km stylem dowolnym. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk zajęła w nim drugą pozycję, jako pierwsza na mecie – 25.1 sekundy wcześniej - zameldowała się Marit Bjoergen.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;-To był trudny bieg, szczególnie w drugiej części. Dwa ostatnie kilometry to było coś okropnego dla mnie i cieszę się, że już się skończył. Bolały mnie piszczele, mam z tym często problem, a w ostatnim miesiącu ponieważ są przemęczone reagują zdecydowanie bardziej. Z drugiej strony trudno się dziwić, że są tak zmęczone, po tylu miesiącach ciężkiej pracy. W sumie jednak skończyło się dobrze dla mnie, bo na drugim miejscu, które w tym sezonie jest chyba dla mnie zarezerwowane – mówiła na mecie Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W sobotę w Falun dość szybko od grupy odłączyły się Marit Bjoergen i Justyna Kowalczyk, które już na pętli stylem klasycznym uzyskały sporą przewagę nad rywalkami. A w czasie pętli pokonywanej stylem dowolnym rozstrzygnęły między sobą losy biegu. Norweżka zaatakowała tuż przed trzecim punktem pomiarowym (7,8 km) i nie dała szans Polce na dogonienie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Marit od początku biegu szła bardzo mocno. Justyna trzymała się za nią. Generalnie w przebiegu rywalizacji nic nas nie zaskoczyło – mówił trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W tym sezonie w rywalizacji Pucharu Świata bieg łączony rozgrywany jest na dystansie 10 km, a nie jak to bywało w latach wcześniejszych 15 km. Czy dla Justyny Kowalczyk lepiej jest rywalizować na krótszym czy na dłuższym dystansie?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ja jestem zwolenniczką dłuższego dystansu, ale być może organizatorzy Pucharu Świata chcą nas trochę oszczędzić. Kiedyś mówiłam, że na krótszym trudniej jest zgubić rywalki, ale teraz jest dość spora różnica między dziewczynami w klasyku. Są trzy, może cztery, mocne i jak dwie chcą ze sobą współpracować i uciekać, to zyskują przewagę - podkreśliła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Małgorzata Ziemba z Falun&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki biegu 5km + 5km&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1.BJOERGEN Marit  31:14.4 &lt;br/&gt;2.KOWALCZYK Justyna 31:39.5 &lt;br/&gt;3.JOHAUG Therese  31:48.3&lt;br/&gt;4.JACOBSEN Astrid Uhrenholdt  31:58.9&lt;br/&gt;5.FOLLIS Arianna  32:02.4&lt;br/&gt;6.HAAG Anna  32:05.5&lt;br/&gt;7. STEIRA Kristin Stoermer 32:07.2 &lt;br/&gt;8. SHEVCHENKO Valentina  32:09.0 &lt;br/&gt;9. KALLA Charlotte 32:17.0 &lt;br/&gt;10. SAARINEN Aino- Kaisa 32:18.9 &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 19 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zarezerwowana-dwojka/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Ostatnie kilometry</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ostatnie-kilometry/</link>
			<description>&lt;p&gt;W niedzielę w Falun odbędzie ostatni w sezonie bieg na 10 km łyżwą. Zawodniczki będą wybiegały na trasę ze stratami, jakie mają do liderki klasyfikacji Finału Pucharu Świata. Justyna Kowalczyk wyruszy, jako druga, minutę i 13 sekund za Marit Bjoergem, za Polką – też ponad minutę później – ruszy Therese Johaug. Czy to oznacza, że kolejność na mecie czyli także w mini cyklu Finał Pucharu Świata też będzie taka sama?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Różnice są spore, ale w sporcie wszystko może się zawsze zdarzyć. Nie wydaje mi się, żeby to był bieg przyjaźni. Therese na pewno mocno ruszy za mną w pościg, bo będzie walczyć o jak najlepszą lokatę. Na pewno ja dam z siebie wszystko by obronić drugą pozycję. Planuję jednak taką taktykę, by pierwsze pięć kilometrów pobiec spokojnie, a w drugim zdecydowanie przyspieszyć – zdradziła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Niedzielny bieg będzie ostatnim w tym sezonie pucharowym, co cieszy zmęczone już kilkoma miesiącami rywalizacji zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Kiedy przed sobotnim biegiem rozgrzewałyśmy się wspólnie z Walą Szewczenko, to mówiłyśmy, że zostało nam już tylko 20 kilometrów do przebiegnięcia i trochę żałowałyśmy, że nie możemy już w sobotę przebiec wszystkiego – żartowała Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Małgorzata Ziemba z Falun&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 19 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ostatnie-kilometry/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Przyjemne chwile</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/przyjemne-chwile/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk po środowym sprincie w Sztokholmie, gdzie zajęła siódmą pozycję, jest już znów w Falun, gdzie od piątku do niedzieli odbędą się finałowe biegi Pucharu Świata. W piątek rozegrany zostanie prolog na dystansie 2,5 kilometra stylem klasycznym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To będzie krótki bieg, co prawda jest na nim solidny podbieg, ale to jest tylko 2500 metrów. Ważne w piątek będzie smarowanie. W czwartek w Falun była piękna pogoda, ale na jutro zapowiadają opady śniegu i temperaturę około zera. Jeżeli tak będzie, to może być ciężko trafić ze smarami– mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W ekipie najlepszej polskiej biegaczki czuć już jednak, że koniec rywalizacji w Pucharze Świata zbliża się wielkimi krokami.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czujemy, że koniec już jest blisko. Justyna się cieszy, bo już narzeka, że bolą ją kolana i kręgosłup i jest zmęczona sezonem. Teraz jednak przed nami bardzo przyjemne momenty, bo odbieranie Kryształowej Kuli to bardzo sympatyczna sprawa – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W niedzielę Justyna Kowalczyk odbierze główne trofeum za rywalizację w Pucharze Świata 2010/11. Polka wygrała klasyfikację generalną oraz na dystansach.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 17 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/przyjemne-chwile/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Bez finału w Sztokholmie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-fina-u-w-sztokholmie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Sprint w Sztokholmie był ostatnim biegiem na najkrótszym z dystansów w sezonie 2010/11. Był też pierwszym akcentem w cyklu pod nazwą Finał Pucharu Świata, który zakończy rywalizację w tym sezonie.&lt;br/&gt;Dla Justyny Kowalczyk nie był to najbardziej udany występ w biegu sprinterskim, bowiem tym razem nie zdołała awansować do finału. &lt;br/&gt;W eliminacjach nasza zawodniczka zajęła ósmą pozycję i w ćwierćfinale zmierzyła się między innymi z Marit Bjoergen. Polka i Norweżka okazały się najmocniejsze w piątym biegu ¼ finału i bez problemów awansowały do dalszej rywalizacji. &lt;br/&gt;Drugi bieg półfinałowy, w którym startowała Justyna Kowalczyk, wygrała Marit Bjoergen, która przez długi czas biegła z tyłu stawki, ale ostatecznie na mecie miała bardzo dobry czas. Bezpośredni awans wywalczyła także Słowenka Katja Visnar, a trzecia była Ida Ingemarsdotter. Justyna - która tuż po starcie została z tyłu kilka metrów a później przez cały dystans starała się odrabiać starty - walczyła bardzo ambitnie o czwartą pozycję na mecie, która ewentualnie mogła dać awans jako szczęśliwej przegranej. Jednak 1,3 sekundy straty i wolniejszy bieg niż pierwszy półfinał sprawiły, że ta sztuka naszej narciarce się nie udała. Ostatecznie Polka została sklasyfikowana na siódmym miejscu czyli najlepszym wśród zawodniczek, które nie awansowały do finału. Taką samą pozycję Justyna zajmuje w klasyfikacji generalnej Finału Pucharu Świata. Od piątku w Falun rozgrywane będą kolejne biegi zaliczane do tego mini cyklu.&lt;br/&gt;Po biegu w Sztokholmie podsumowano klasyfikację generalną w biegach sprinterskich. Justyna Kowalczyk nie obroniła zwycięstwa sprzed roku, mała Kryształowa Kula przypadła Petrze Majdic – zwyciężczyni środowych zawodów, ale nasza zawodniczka uplasowała się na wysokiej piątej pozycji.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 16 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-fina-u-w-sztokholmie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podróż do Szwecji</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-do-szwecji/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk tuż po weekendowych biegach w fińskim Lahti wyruszyła w podróż na kolejne zawody Pucharu Świata. Finałowe zmagania odbędą się w Szwecji, więc w niedzielę wieczorem drużyna naszej biegaczki wsiadła na prom z Helsinek do Sztokholmu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- O 6 rano byliśmy w Sztokholmie, stamtąd jeszcze 3 godziny jazdy samochodem i zameldowaliśmy się w Falun – zdradził trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Od piątku to właśnie w tej szwedzkiej miejscowości rozgrywane będą zawody nazywane Finałem Pucharu Świata. Zaliczać się będą do nich trzy biegi w Falun, ale także środowy sprint na ulicach Sztokholmu. Tam rywalizuje się w centrum miasta, więc zawodniczki nie mieszkają i nie trenują w stolicy Szwecji.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tak jest to wszystko zorganizowane, że mieszkamy w Falun, a na zawody do Sztokholmu organizatorzy po prostu nas stamtąd dowożą. Później, zaraz po zakończeniu biegów, wracamy do Falun – tłumaczy szkoleniowiec naszej zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jeszcze przed mistrzostwami świata zagwarantowała sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, dlatego teraz w zawodach może startować z mniejszym obciążeniem psychicznym. Nie oznacza to jednak, że nasza zawodniczki mniej starannie przygotowuje się do występów pucharowych. Kolejne dni spędzi więc trenując w Falun.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 14 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-do-szwecji/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Blisko podium</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/blisko-podium/</link>
			<description>&lt;p&gt;Niedzielne zmagania w Lahti rozpoczęły się od przesunięcia kwalifikacji do biegu sprinterskiego na dystansie 1,4 km stylem klasycznym. Panie wystartowały o dwie godziny później niż było to wyznaczone, ale już finałowa rywalizacja rozpoczęła się zgodnie z planem. Justyna Kowalczyk bardzo dobrze spisała się w pierwszej części zawodów, zajmując trzecią pozycję. &lt;br/&gt;W dalszej części rywalizacji nasza zawodniczka także spisywała się znakomicie. W biegu ¼ finału Justyna zajęła drugą pozycję, która pozwoliła jej bez problemów awansować do dalszych startów. W półfinale już na pierwszym podbiegu polska narciarka wyszła na prowadzenie, niestety w połowie dystansu Justyna Kowalczyk potknęła się, co wykorzystała Szwedka Charlotte Kalla. To właśnie ona wygrała bieg, ala zawodniczka z Kasiny Wielkiej ukończyła go na drugiej pozycji, dającej oczywiście awans do ostatniego biegu.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk w finale miała nieco słabszy start i przez pewien czas biegła z tyłu stawki. Jednak jeszcze przed połową dystansu zdołała awansować na drugie miejsce, za prowadzącą Norweżkę Marit Bjoergen. Niestety, Polka swojej lokaty nie zdołała utrzymać do końca rywalizacji, bowiem na 200 metrów przed metą, na jednym z ostrych zakrętów, została wyprzedzona przez inną z Norweżek Astrid Jacobsen. Polka nie zakończyła rywalizacji nawet na podium, choć wszystko wskazywało, że jej się to uda. Jednak na ostatniej prostej naszą zawodniczkę wyprzedziła Petra Majdić. Słowenka była lepsza o zaledwie 0,2 sekundy.&lt;br/&gt;Justynie mimo że, nie udało się stanąć na podium w biegu sprinterskim, to i tak zaliczyła swój najlepszy występ na najkrótszym z dystansów w fińskim Lahti. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (NOR)     3:30.2&lt;br/&gt;2. Astrid Jacobsen (NOR)     + 3.0&lt;br/&gt;3. Petra Majdić (SLO)     + 3.9&lt;br/&gt;4. Justyna Kowalczyk (POL)     + 4.1&lt;br/&gt;5. Charlotte Kalla (SWE)     + 5.0&lt;br/&gt;6. Arianna Follis (ITA)     + 5.2&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 13 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/blisko-podium/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Nasyceni po Lahti</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nasyceni-po-lahti/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w czasie weekendu w Lahti zajęła drugą pozycję w biegu pościgowym na 10 kilometrów i czwarte miejsce w sprincie techniką klasyczną. Czy takie wyniki są dla niej i dla jej trenera Aleksandra Wierietielnego zadowalające czy jednak pozostaje pewne uczucie niedosytu?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jesteśmy nasyceni i zadowoleni z tego co osiągnęliśmy w Lahti. Cieszymy się z tego, co osiągnęliśmy, bo Justyna już odczuwa trudy sezonu. Mówi, że albo ją boli albo strzyka. Szczerze mówiąc już się nie nastawiamy na jakieś oszałamiające wyniki. To jednak nie oznacza, że Justyna będzie na trasach prezentowała byle co. Przede wszystkim to nie leży w jej charakterze, a dodatkowo w Lahti nie chciała zawieść kibiców. Miała tam bardzo wielu fanów, a kiedy spiker wyczytywał jej nazwisko na trybunach był ogromny aplauz, kiedy wyczytywał Bjoergen czy Kallę było zdecydowanie ciszej, a nawet zdarzało się jakieś buczenie – opowiada trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W niedzielę w finale sprintu Justyna uplasowała się tuż za podium, choć była szansa na lepszy wynik.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna trochę źle wystartowała. Została z tyłu i musiała biec za dziewczynami i nie mogła wejść na wolny tor. A jak mi po biegu mówiła, na pierwszym podbiegu będące przed nią zawodniczki nie pracowały zbyt mocno. Później Justyna zmieniła tor, ale na taki przysypany śniegiem i też nie biegło jej się najlepiej. Cieszymy się jednak z tego, że znalazła się w finale i mocno w nim powalczyła – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 13 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nasyceni-po-lahti/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zadecydował fotofinisz</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zadecydowa-fotofinisz/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zajęła drugie miejsce w biegu pościgowym na 10 km w fińskim Lahti. O wyniku zadecydował fotofinisz, który nasza biegaczka przegrała z Norweżką Therese Johaug. &lt;br/&gt;Zgodnie z przewidywaniami rywalizacja na trasie sobotniego biegu toczyła się głównie pomiędzy Polką a reprezentantkami Norwegii, choć w czołowej grupie byly także Włoszki. W pierwszej części dystansu, który rozgrywany byłem stylem klasycznym ataków próbowała Marit Bjoergen, ale ostatecznie na półmetku różnice pomiędzy pierwszą a szóstą zawodniczką były minimalne. Justyna Kowalczyk przy zmianie nart była czwarta z zaledwie dwusekundową stratą do liderki Włoszki Arianny Follis. Po zmianie stylu i nart upadek przytrafił się Bjoergen, która po tym zdarzeniu nie biegła już tak dobrze. &lt;br/&gt;Od grupy na drugiej części dystansu oderwały się Justyna Kowalczyk i druga z Norweżek Therese Johaug. To właśnie między tą dwójką rozstrzygnęła się walka o zwycięstwo. Polka i Norweżka zmieniały się na prowadzeniu, a na metę, po niezwykłym finiszu, wpadły razem. Zdecydować o zwycięstwie musiał odczyt z fotokomórki. Okazało się, że o ostatecznym triumfie Therese Johaug zadecydowały milimetry. Trzecia na mecie Włoszka Follis straciła już ponad 20 sekund, co tylko pokazuje, jak mocne tempo narzuciły Kowalczyk i Johaug. Justyna powtórzyła wynik z Lahti sprzed roku, kiedy także była na drugim miejscu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W niedzielę rozegrany zostanie sprint stylem klasycznym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wyniki&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. Therese Johaug (Norwegia)         25.43,9&lt;br/&gt;2. Justyna Kowalczyk (Polska)   ten sam czas&lt;br/&gt;3. Arianna Follis (Włochy)              23,4&lt;br/&gt;4. Marit Bjoergen (Norwegia)            37,7&lt;br/&gt;5. Charlotte Kalla (Szwecja)            37,9&lt;br/&gt;6. Marianna Longa (Włochy)              39,3&lt;br/&gt;7. Anna Haag (Szwecja)                  40,8&lt;br/&gt;8. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia)      49,3&lt;br/&gt;9. Vibeke Skofterud (Norwegia)          49,8&lt;br/&gt;10. Marthe Kristoffersen (Norwegia)      55,9&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 12 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zadecydowa-fotofinisz/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Czas na Lahti</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czas-na-lahti/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jest gotowa do ponownej rywalizacji w Pucharze Świata. Polka od kilku dni trenuje na trasach w Lahti, gdzie odbędą się kolejne zawody. &lt;br/&gt;Panie na początek  czyli w sobotę będą walczyć w biegu pościgowym. Ten jednak nie zostanie rozegrany na klasycznym dystansie 15 kilometrów. Tym razem zawodniczki będą miały do pokonania 5 km stylem klasycznym i 5 km stylem dowolnym. Czy taka zmiana i skrócenie dystansu może dokonać się na stałe?&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;blockquote&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;- Organizatorzy zawodów wzięli pod uwagę fakt, że zawodniczki są już zmęczone długim sezonem i dlatego postanowili skrócić dystans. Nie sądzę by w przyszłość rozważano skrócenie go także na wielkich imprezach – tłumaczy jednak trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;/blockquote&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;Bieg sobotni zapowiada się podobnie, jak ten w czasie mistrzostw świata w Oslo czyli na rywalizację pomiędzy Justyną Kowalczyk a ekipą norweską, choć na krótszym dystansie może być trudniej zgubić inne rywalki. Trasy biegów długich w Lahti odpowiadają naszej reprezentantce, która w tym miejscu w przeszłości wygrywała i stawała na podium. Teraz także będzie celować w najwyższe lokaty.&lt;br/&gt;W niedzielę Justyna wystartuje w biegu sprinterskim, który rozgrywany będzie techniką klasyczną. Polska biegaczka powinna się więc włączyć do walki o finał. W ostatnich latach  w Finlandii rozgrywane były sprinty techniką dowolną, trudno wiec wyciągać wnioski co do występów Justyny, która jednak nigdy w sprincie łyżwą w Lahti nie występowała w finale.&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 11 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czas-na-lahti/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Kształtowanie charakteru</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kszta-towanie-charakteru/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jako jedna z nielicznych zawodniczek po mistrzostwach świata nie wróciła do domu, tylko udała się na kolejne zawody. Wciąż jeszcze nie może odpocząć po trudach sezonu. Do końca rywalizacji pozostało bowiem kilka startów. Nasza zawodniczka nie narzeka jednak na swój los. Wie bowiem, że dzięki temu, że postawiła na sport i biegi narciarskie wiele zyskała.&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;blockquote&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;- Uprawianie sportu bardzo kształtuje charakter. Z jednej strony zrobiłam się bardziej uparta i konsekwentna w dążeniu do celu, a z drugiej nauczyłam się pokory. Poza tym dzięki temu, że biegam na nartach zyskałam wielu znajomych i to w różnych częściach świata. Miałam też możliwość zobaczyć dużo miejsc na świecie, czego w tym wieku pewnie bym jeszcze nie zrobiła, gdybym nie uprawiała sportu. W dodatku mogłam skończyć świetne studia w tym kierunku, zresztą mam zamiar dalej się kształcić. Czuję się po prostu spełniona dzięki temu, że uprawiam sport i mogę wciąż jeszcze się w nim spełniać – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;/blockquote&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;Czy jest coś, co Justynie Kowalczyk przeszkadza w życiu zawodowej sportsmenki?&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;blockquote&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;- Nie wiem czy to przeszkadza, ale czasami bywa uciążliwe. Stałam się sławna, a w innym wypadku, przy wyborze innej drogi życiowej, pewnie taka sławna bym nie była. I wtedy nikt by nie wiedział o tym, jaka jestem pyskata – śmieje się polska mistrzyni.&lt;/p&gt;&amp;#13;
&lt;/blockquote&gt;&amp;#13;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 10 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kszta-towanie-charakteru/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: o mistrzostwach w Oslo wszystko już zostało powiedziane</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-o-mistrzostwach-w-oslo-wszystko-ju-zosta-o-powiedziane/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wraz ze swoją drużyną od kilku dni przebywa w fińskim Lahti, gdzie przygotowuje się do występów w Pucharze Świata. Czy jednak w ekipie naszej zawodniczki bardziej myśli się o nadchodzących zawodach czy wciąż jeszcze analizuje to, co wydarzyło się podczas mistrzostw świata w Oslo. O to zapytaliśmy trenera naszej biegaczki, Aleksandra Wierietielnego.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Opadły już emocje związane z mistrzostwami świata?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zdecydowanie tak. Jest już dużo spokojniej. Teraz chcemy „dobiegać” do końca Puchar Świata. Oczywiście koncentrujemy się na tych startach, które nam pozostały,  ale wielkiej presji już nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- A z perspektywy kilku dni, jak trener oceni to, co działo się podczas mistrzostw w Oslo?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przez kilka dni moja ocena tego co tam się wydarzyło się nie zmieniła. Wszystko już jednak zostało przez nas powiedziane i nie chciałbym do tego wracać. Nic nowego nie powiem, a to co chciałem już powiedziałem.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Gdyby miał jednak pan wybrać jeden bieg za który mógłby pan szczególnie pochwalić Justynę, to który by to był?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno 10 kilometrów stylem klasycznym. Za tą piękną walkę na trasie należą jej się najwyższe słowa uznania. To był znakomity występ Justyny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- A jak się czujecie na trasach w Lahti?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bardzo dobrze. Justyna lubi startować w tym miejscu. Zawody zwykle odbywają się po najważniejszych w sezonie imprezach jest więc już zawsze spokojniej. Trasy nam odpowiadają. I mimo że Justyna ma już zapewniony Puchar Świata to będzie walczyć o dobry rezultat.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 09 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-o-mistrzostwach-w-oslo-wszystko-ju-zosta-o-powiedziane/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Puste Lahti</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/puste-lahti/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jest już w fińskim Lahti, gdzie w czasie najbliższego weekendu odbędą się biegi zaliczane do Pucharu Świata. Polka ma już zagwarantowaną Kryształową Kulę zarówno w ogólnej klasyfikacji, jak i dystansowej, ale to nie znaczy, że nie chce rywalizować w kolejnych zawodach. W sobotę weźmie udział w biegu łączonym na 10 km, w niedzielę natomiast w sprincie.&lt;br/&gt;Do Finlandii Justyna Kowlaczyk przyjechała prosto z mistrzostw świata w Oslo i okazało się, że jest jedną z pierwszych zawodniczek, która dotarła do Lahti.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na razie jest nas tutaj bardzo mało. Dziś na treningu byliśmy chyba tylko my i Amerykanie. Od jutra zaczną się jednak zjeżdżać inne ekipy – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Nasza zawodniczka w Finlandii nie marnuje czasu, choć trasy, na których odbędą się weekendowe zmagania nie są jeszcze odpowiednio przygotowane. &lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Da się oczywiście na nich trenować, więc Justyna we wtorek miała dwa treningi na nartach. Pewnie już w środę trasy będę przygotowane tak, jak powinny być na pucharowe zawody, bo później będą się już odbywały oficjalne treningi – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W Lahti nic nie przeszkadza naszej ekipie w spokojnych treningach i przygotowaniach do ostatnich w tej edycji Pucharu Świata startów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Mimo, że przyjechaliśmy tak wcześnie, dostaliśmy już kabinę do smarowania nart, mogliśmy wszystko rozpakować. Poza tym pogoda jest dobra, kilka stopni poniżej zera, wszystko jest w porządku – zdradza Aleksander Wierietielny.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 08 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/puste-lahti/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podróż do Finlandii</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-do-finlandii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Mistrzostwa świata w Oslo zakończone. Justyna Kowalczyk kolejny raz w swojej karierze została multimedalistką wielkiej imprezy. W Norwegii zdobyła dwa srebrne oraz brązowy medal i udowodniła, że jest biegaczką narciarską najwyższej światowej klasy.&lt;br/&gt;Fakt, że najważniejsza impreza sezonu 2010/11 dobiegła końca, nie oznacza jednak, że Justyna Kowalczyk będzie miała teraz czas na odpoczynek. Polska zawodniczka ciągle jeszcze jest w trakcie startów pucharowych. Już za tydzień rywalizacja w PŚ odbędzie się w Finlandii. I właśnie tam już dziś udała się Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie wracamy po mistrzostwach świata do Polski, bo byłby to powrót na kilkanaście godzin. Prosto z Norwegii jedziemy na zawody Pucharu Świata do Lahti – wyjaśnia Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Niedzielę nasza mistrzyni i członkowie jej drużyny spędzają więc w podróży pomiędzy skandynawskimi krajami.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Z Oslo jedziemy samochodem do Sztokholmu, tam wsiadamy na prom i płyniemy do Helsinek. Stamtąd już prosto do Lahti – mówi zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w kolejnych zawodach Pucharu Świata będzie starała się osiągnąć jak najlepsze rezultaty, ale presja będzie już zdecydowanie mniejsza, bo nasza zawodniczka jeszcze przed zmaganiami w Oslo zapewniła sobie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W szwedzkim Falun - 20 marca - Polka odbierze Kryształową Kulę.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 06 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-do-finlandii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Brąz dla Justyny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/br-z-dla-justyny/</link>
			<description>&lt;p&gt;30 kilometrów to najdłuższy z dystansów, który panie pokonują w mistrzostwach świata. W Oslo na takim dystansie Justyna Kowalczyk w sobotę zdobyła brązowy medal. &lt;br/&gt;Wejście na podium poprzedziło 90 minut wyczerpującej walki z rywalkami, ale przede wszystkim z własnym organizmem, bólem i słabościami. A sobotnia rywalizacja na wzgórzach Holmenkollen rozgrywana była w szalonym tempie. Takie narzuciła Norweżka Therese Johaug, która została złotą medalistką, na drugim miejscu uplasowała się Marit Bjoergen. Zwyciężczyni miała 44 sekundy przewagi nad drugą zawodniczką, nad trzecią Polką - 1,34 minuty.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Therese była dziś niezwykle szybka. Ten bieg rozgrywała w niesamowitym tempie, chciała pokazać, kto rządzi na tej trasie. Ja bardzo się cieszę, że zdobyłam medal, bo było bardzo trudno – mówiła na mecie polska medalistka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna miała na mecie 30 sekund przewagi nad czwartą Szwedką Kallą, ale przyznała, że musiała uważać by miejsca na podium nie stracić.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wiedziałam, że dziś Norweżki są bardzo mocne i nie będzie możliwości by walczyć z nimi, ale chciałam jak najdłużej biec za Marit by utrzymać przewagę nad tym zawodniczkami, które były za mną. To był bardzo ciężki bieg, a ja bardzo się cieszę z wyniku – podkeśliła Polka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk kolejny raz na trasach w Oslo pokazała się ze znakomitej strony. Nasza zawodniczka z całych sił walczyła o medal, bieg rozgrywała taktycznie i to zaprocentowało szóstym w karierze medalem mistrzostw świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nigdy nie przypuszczałam, że zostanę multimedalistką wielkich imprez trzy razy z rzędu. Wiem, że oczekiwania wobec mnie w Oslo był duże, bo na pewno oczekiwano ode mnie złota. Wiem jednak, że bardzo dobrze przygotowałam się do tych mistrzostw i cieszę się z wyników jakie osiągnęłam. Jakby ktoś mi zaoferował przed mistrzostwami takie rezultaty, to nie zastanawiałabym się nad ich przyjęciem ani chwili – przyznała Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 05 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/br-z-dla-justyny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Obawy przed biegiem</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/obawy-przed-biegiem/</link>
			<description>&lt;p&gt;W sobotę na wzgórzach Holmenkollen w Oslo odbędzie się ostatni bieg pań w ramach mistrzostw świata. Królewski dystans czyli 30 kilometrów będzie do pokonania stylem dowolnym. Ta która wygra, zyska miano królowej nart. Od dwóch lat ten tytuł należy do Justyny Kowalczyk. Polka na najdłuższym dystanasie triumfowała zarówno w mistrzostwach świata w Libercu, jak i podczas igrzysk olimpijskich w Vancouver. Teraz na pewno będzie walczyć z całych sił, by na mecie zameldować się jako pierwsza. Justyna zaznacza jednak, że nie będzie o to łatwo.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie ukrywam, że boję się biegu na 30 kilometrów w Oslo, bo to będzie zupełnie inna rywalizacja niż klasykiem. Łyżwą w biegach ze startu wspólnego jest dużo trudniej. Tutaj nie da się tak wszystkiego rozplanować, choćby nawet w głowie mieć wszystko poukładane bardzo dokładnie. Poza tym na trasie dużo się dzieje, czego często nie widać w telewizji czyli jest najeżdżanie na narty albo na kijki. A proszę mi wierzyć takie sytuacje bardzo wytrącają z rytmu. W dodatku będę miała przeciwko sobie całą koalicję norweską, bo one na pewno pobiegną bardzo zespołowo – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Trasa, którą organizatorzy wytyczyli na ten bieg jest oczywiście bardzo trudna i wymagająca, jak wszystkie w Oslo.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To będzie niezwykle wyczerpująca walka tylko dla najbardziej wytrzymałych – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W piątek Justyna Kowalczyk przeprowadziła  ostatni w Oslo trening.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trzeba było potrenować, przypomnieć sobie najtrudniejsze momenty na tej trasie, a przede wszystkim przetestować narty. Musimy na ten bieg mieć przygotowane dwie pary równie dobrych nart, bo na pewno w czasie rywalizacji będę zmieniać narty. No i oby do niedzieli – kończy Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 04 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/obawy-przed-biegiem/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: to był dobry bieg</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-to-by-dobry-bieg/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wraz z koleżankami – Eweliną Marcisz, Pauliną Maciuszek i Agnieszką Szymańczak - zajęła ósme miejsce w sztafecie 4x5 kilometrów podczas mistrzostw świata w Oslo. O takim wyniku, najlepsza polska biegaczka, mówiła że byłby dobry dla jeszcze młodego i niedoświadczonego na takich imprezach zespołu. W czwartek to właśnie Justyna walnie przyczyniła się do osiągniętego rezultatu, na swojej zmianie uzyskując najlepszy czas (rywalizowała między innymi z Norweżką Therese Johaug, Finką Aino Kaisą Saarinen i Słowenką Petrą Majdić) i wyprowadzając sztafetę na czwartą pozycję. Gdy zawodniczka z Kasiny Wielkiej wybiegała na trasę Polki były trzynaste. Justyna po tym występie mogła być więc zadowolona.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jak oceniasz swój bieg w sztafecie w Oslo?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To był dobry bieg. Może trochę na początku źle się ułożyłam taktyczno-technicznie, ale ogólnie było dobrze. Przede wszystkim dobrze pobiegła Ewelina na pierwszej zmianie, która zrobiła to, co miała zrobić czyli nie straciła kontaktu z innymi zawodniczkami. Blisko były sztafety z Ukrainy i ze Słowenii, więc to był w jej wykonaniu dobry bieg i nawet jej to krzyknęłam w strefie zmian.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Pobiegłaś znakomicie, bo Polska, dzięki Tobie, przesunęła się z trzynastego na czwarte miejsce, to niesamowity wyczyn.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rzeczywiście przesunęłyśmy się z trzynastego miejsce na czwarte, ale na igrzyskach w Vancouver awans był chyba z jedenastego na pierwsze, więc takie rzeczy się zdarzają.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Podobno atmsfera w polskiej drużynie - pomiędzy pozostałymi dziewczynami - nie jest najlepsza? Odczuwasz to?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie, bo tak się składa, że jestem z moją ekipą trochę z boku tego wszystkiego. Mieszkamy nawet w innym miejscu. Ja osobiście każdą z dziewczyn lubię, a co jest między nimi, tego nie wiem. Wydaje mi się jednak, że dla nich taki start na mistrzostwach świata to duże obciążenie psychiczne, więc mam nadzieję, że szybko się to wszystko wyjaśni.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy start w sztafecie to było dobre przetarcie przed biegiem na 30 kilometrów?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dla mnie to nie było przetarcie, tylko start w sztafecie na mistrzostwach świata. Starałam się jak najbardziej pomóc polskiej drużynie i nie traktowałam tego biegu jako treningu.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Małgorzata Ziemba z Oslo&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 03 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-to-by-dobry-bieg/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Bez stresu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-stresu/</link>
			<description>&lt;p&gt;W środę, najlepsza w historii polska biegaczka narciarska, spróbowała swoich sił jako komentator telewizyjny. W czasie finałów sprintu drużynowego Justyna Kowalczyk zasiadła w kabinie zajmowanej w Oslo przez sprawozdawców TVP. Jak wypadł debiut w nowej roli?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przede wszystkim na pewno się nie stresowałam, choć komentowałam dla telewizji pierwszy raz. Z drugiej strony mówiłam o tym na czym się znam, więc nie było problemów. Poza tym panowie Jóźwik i Babiarz, którzy mi towarzyszyli byli wyrozumiali i pozwolili mi się wygadać. A o to czy wypadło dobrze trzeba zapytać ludzi z telewizji, a przede wszystkim widzów. Mnie trudno w takim wypadku ocenić samą siebie – stwierdziła Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W czwartek o 14.00 start sztafety, Justyna Kowalczyk pobiegnie na drugiej zmianie. Będzie miała do przebiegnięcia 5 kilometrów stylem klasycznym. Dla niej to ulubiona technika i dystans czyli najlepszy trening przed kolejnym wyzwaniem w Oslo czyli sobotnim biegiem na 30 km.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W sumie sam bieg w sztafecie nie trwa zbyt długo, ale dodając do tego rozruch, a potem rozbieganie to daje to sporo czasu na trasach, więc w czwartek żadnego dodatkowego treningu już nie będzie – mówi zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Małgorzata Ziemba z Oslo&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 03 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-stresu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Poważny start</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powa-ny-start/</link>
			<description>&lt;p&gt;Dzień odpoczynku od nart minął bardzo szybko i Justyna Kowalczyk wraca do rytmu treningowo-startowego na mistrzostwach świata w Oslo.&lt;br/&gt;Środa to trening, w czwartek natomiast polska biegaczka stanie na starcie biegu sztafetowego.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oczywiście dla mnie to będzie forma przygotowania do sobotniego biegu na 30 kilometrów, ale będę chciała pobiec jak najlepiej. Mamy jednak bardzo młodą i niedoświadczoną jeszcze drużynę, więc jeżeli uda nam się zająć miejsce w ósemce to będzie dobrze – mówi podwójna wicemistrzyni świata z Oslo.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A obok Justyny Kowalczyk w czwartkowej rywalizacji zobaczymy Ewelinę Marcisz, Agnieszkę Szymańczak i Paulinę Maciuszek. Pierwsze dwie debiutują na mistrzostwach świata, a w Pucharze Świata wspólnie wszystkie, biegały tylko dwukrotnie. W pierwszej sztafecie, na inaugurację sezonu, zajęły 17 miejsce, we francuzkim la Clusaz  był szóste.&lt;br/&gt;W takiej sytuacji, gdy polska drużyna, nie ma szans na wysoką lokatę, a Justyna celuje jeszcze w medal w sobotę, pojawiają się pytania czy biegu sztafetowego nie potraktuje ulgowo. Wątpliwości szybko jednak rozwiewa szkoleniowiec naszej zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna na pewno pobiegnie z całych sił i nie zawiedzie koleżanek. Ona każdy start traktuje tak samo poważnie, bez względu czy jest to walka indywidualna czy w drużynie – podkreśla trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 02 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powa-ny-start/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dzień odpoczynku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dzie-odpoczynku/</link>
			<description>&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Kilka niezwykle intensywnych dni przeżyła w Oslo Justyna Kowalczyk. Od czwartku – 24 lutego - co drugi dzień stawała na starcie biegów mistrzostw świata by walczyć o medale. Dawała z siebie wszystko, co sprawiło że swoją kolekcję powiększyła o dwa srebrne krążki. Wtorek Justyna miała jednak wolny od nart. Na dziś trener Aleksander Wierietielny nie zaplanował żadnego treningu, jego podopieczna mogła więc spokojnie pożegnać wracających do Polski rodziców, którzy w czasie minionych dni mocno ją dopingowali i wspierali podczas bardzo trudnych startów. Wyjazd Państwa Kowalczyków nie oznacza jednak, że Justyna w Oslo nie będzie miała wokół siebie nikogo z rodziny podczas kolejnych biegów. Do stolicy Norwegii przylatują bowiem siostry zawodniczki i to one zadbają by Justyna miała wsparcie.&lt;br/&gt;A w środę nasza najlepsza biegaczka narciarska prawdopodobnie spróbuje swoich sił w całkiem nowej roli i podejmie nowe wyzwanie. W czasie sprintów drużynowych, w których tradycyjnie nie bierze udziału, będzie komentatorką telewizyjną. Dla kibiców narciarstwa biegowego będzie to więc znakomita okazja by od prawdziwej mistrzyni dowiedzieć się więcej o tajnikach tego sportu. Zresztą taki cel przyświeca samej Justynie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Chciałabym by polscy kibice dowiedzieli się więcej ciekawych rzeczy o moim ukochanym sporcie, by posłuchali jak najwięcej profesjonalnych komentarzy i zasmakowali w tych emocjach - podkreśla zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W czwartek natomiast Justyna Kowalczyk powróci na trasy w Oslo. Weźmie udział w biegu sztafetowym wraz z koleżankami z reprezentacji.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 01 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dzie-odpoczynku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Kibicujmy Justynie!</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kibicujmy-justynie/</link>
			<description>&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Mistrzostwa świata w Oslo to najważniejsze impreza sezonu dla Justyny Kowalczyk. Nasza zawodniczka na trasach w stolicy Norwegii daje z siebie wszystko, walczy do ostatniego tchu. W takiej sytuacji na wagę złota, nawet dosłownie złotego medalu, jest wsparcie kibiców.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;Dlatego kibicujmy wspólnie Justynie na &lt;a href=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/[sitetree_link id=]#http://www.facebook.pl/kibicujjustynie&quot;&gt;www.facebook.pl/kibicujjustynie&lt;/a&gt;. Można tam znaleźć zdjęcia z mistrzostw z Oslo, informacje oraz różne komentarze dotyczące startów polskiej reprezentantki. A przede wszystkim można dołączyć do aplikacji „Jesteśmy z Tobą”. Zobacz ile osób wspiera i dopinguje Justynę Kowalczyk i przyłącz się do nich. Zaproś znajomych do wspólnego kibicowania, bo liczy się każda pozytywna myśl przesłana do polskiej mistrzyni nart!&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Polecamy także stronę &lt;a href=&quot;http://www.justyna-kowalczyk.pl/[sitetree_link id=]#http://www.youtube.com/justynakowalczyk&quot;&gt;www.youtube.com/justynakowalczyk&lt;/a&gt;, gdzie można znaleźć filmy z Justyną Kowalczyk w roli głównej czyli filmy z zawodów, wywiady i reklamy z jej udziałem.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Zapraszamy do kibicowania Justynie Kowalczyk!&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 01 Mar 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kibicujmy-justynie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Szczęście i smutek</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/szcz-cie-i-smutek/</link>
			<description>&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk po biegu na 10 kilometrów stylem klasycznym w mistrzostwach świata w Oslo, w którym wywalczyła srebrny medal, była bardzo zmęczona. Była też szczęśliwa, choć przyznała, że nutka smutku też w niej jest.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To był na pewno mój najlepszy bieg w tym sezonie i chyba najbardziej waleczny bieg w całym moim życiu. Szkoda, że nie wystarczyło mi sił na finisz. Jest mi z tego powodu trochę smutno, ale też jestem szczęśliwa. W pewnym momencie rywalizacji pojawiła się myśl, że albo wygram ten bieg albo pogotowie będzie musiało mnie zwieźć z trasy. Stało się inaczej.&lt;br/&gt;Miałam świetnie posmarowane narty i to było dla mnie bardzo ważne. To nie było też tak, że zaczęłam ten bieg bardzo mocno. Po prostu profil trasy był taki, że zawsze bym tak zaczęła. Nie jestem nowicjuszką i wiem co robię jak biegnę. Tam były prawie 3 km pod górę, a wszyscy wiedzą, że szybko biegam w takich warunkach. Starałam się więc w tym momencie wykorzystać swoją najmocniejszą stronę. W czasie biegu miałam na bieżąco podawane informacje o różnicach czasowych. Pomagali mi nie tylko chłopcy z mojego zespołu, ale także z innych ekip. Nie pamiętam chyba biegu by tak wiele ekip mnie dopingowało, praktycznie wszyscy poza Norwegami. Przyznam także, że doping norweskich kibiców dla mnie był wspaniały. To był jeden z najpiękniejszych biegów w moim życiu, jeżeli idzie o to, co się działo na trasie.&lt;br/&gt;Ostaniego kilometra jednak nie pamiętam, wiem że trener coś do mnie krzyczał, ale ja byłam bardzo zmęczona. To była wielka walka z bólem. Miałam w zasięgu wzroku Marit i Mariannę Longę, widziałam, że biegną razem i że dla mnie to źle. Zawsze lepiej jest biec obok kogoś. Nie wiem czy to kwestia psychiki czy czegoś innego, ale tak jest. Widziałam, że się ode mnie oddalają. Na mecie nie było możliwości, żebym o czymś mogła pomyśleć. Wszystkie emocje i przemyślenia przyjdą pewnie dopiero wieczorem, kiedy trochę odpocznę i będę miała czas i siłę, by sobie to wszystko poukładać w głowie - powiedziała w chwilę po biegu Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Małgorzata Ziemba z Oslo&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 28 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/szcz-cie-i-smutek/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podwójnie srebrna</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podwojnie-srebrna/</link>
			<description>&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Dwa lata temu, podczas mistrzostw świata w Libercu, Justyna Kowalczyk zdobyła brązowy medal w biegu na 10 km stylem klasycznym. W Oslo przesunęła się o stopień wyżej i została wicemistrzynią świata.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk na niezwykle trudnej i wyczerpującej fizycznie trasie w stolicy Norwegii, dała z siebie wszystko. Polska mistrzyni wyruszyła na trasę jako ostatnia, pół minuty za Norweżką Marit Bjoergen i od pierwszego do ostatniego metra walczyła o jak najlepszy rezultat. Przez większą część dystansu wydawało się, że ta heroiczna walka da nagrodę w postaci złotego medalu. Po przebiegnięciu 2,2 km, Polka miała bowiem prawie 10 sekund przewagi nad swoją nagroźniejszą rywalką Norweżką Marit Bjoergen. Po przebiegnięciu kolejnych 5 kilometrów, przewaga naszej reprezentantki stopniała do 8 sekund, ale nadzieja na mistrzostwo świata wciąż była duża. W tym momencie do ataku przystąpiła jednak Norweżka, która z każdym kilometrem odrabiała straty. Na kilometr przed metą wyglądało na to, że to Justyna Kowalczyk wciąż jeszcze ma lepszy czas, jednak na mecie straciła do Bjoergen 4,1 sekundy. &lt;br/&gt;Zarówno Polka, jak i Norweżka, tuż za metą padły wyczerpane i przez dłuższą chwilę nie podnosiły się ze śniegu. Widać było jak wiele wysiłku włożyły w ten bieg i z jakim trudem przyszło im wywalczenie medali. &lt;br/&gt;Podczas ceremonii wręczania kwiatów, która odbywa się na stadionie tuż po biegu, zawodniczki nie wyglądały już jednak na zmęczone, a jedynie szeroko się uśmiechały i cieszyły z osiągniętych rezultatów.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk zdobyła swój piąty w karierze medal mistrzostw świata, a drugi srebrny podczas imprezy w Oslo.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Małgorzata Ziemba z Oslo&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 28 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podwojnie-srebrna/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Sytuacja pod kontrolą</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sytuacja-pod-kontrol/</link>
			<description>&lt;p&gt;W poniedziałek w mistrzostwach świata Oslo Justyna Kowalczyk znów stanie na starcie. Tym razem pobiegnie na dystansie 10 km stylem klasycznym, a będzie to start indywidualny czyli zawodniczki będą wypuszczane co 30 sekund. Polka, jako liderk klasyfikacji Pucharu Świata, pobiegnie jako ostatnia. Będzie więc mogła kontrolować sytuację na trasie, znając czasy uzyskiwane przez najgroźniejsze rywalki. Czy jednak według Justyny taka sytuacja będzie dla niej dużym handicapem?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W czasie zawodów pucharowych w Otepaeae czy ostatnio w Drammen taka sytuacja nic mi nie dała. Nie sądzę więc by teraz, to miało być jakąś wielką przewagą dla mnie – stwierdziła Justyna Kowalczyk, która we wspomnianych przez nią startach przybiegała na metę druga, za Marit Bjoergen.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Aleksander Wierietielny uważa jednak, że jego podopieczna może skorzystać na tym, że wystartuje ostatnia.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Będzie miał znaczenie fakt, że Justyna pobiegnie jako ostatnia, bo wtedy będzie miała przed sobą wszystkie rywalki i w jakimś stopniu będzie mogła kontrolować sytuację. Będzie miała do kogo się porównywać, bo cały czas w trakcie biegu będziemy jej przekazywać informacje – stwierdził szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W niedzielę polska zawodniczka przygotowywała się do startu na trasach na wzgórzu Holmenkollen.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zaplanowaliśmy jeden trening. Justyna przedpołudniem przebiegła trasę na której w poniedziałek będzie się toczyć rywalizacja.  – zdradził trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ponieważ w poniedziałek rywalizacja toczyć się będzie stylem klasycznym, to ogromną rolę będzie odgrywało smarowanie nart. Dlatego długo przed tym i długo po tym, jak Justyna trenowała, jej serwismeni przygotowywali sprzęt i testowali go na trasie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ja na pewno dam z siebie wszystko, a co z tego wyjdzie zobaczymy na mecie. Może się jednak tak zdarzyć, że w poniedziałek to będzie bardziej walka serwismenów, a nie zawodniczek – podkreśliła Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A trener Aleksander Wierietielny mówiąc o rywalizacji, która w poniedziałek czeka jego podopieczną dodał.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na tym dystansie i na tej trasie wygra dziewczyna przygotowana najlepiej pod względem fizycznym, choć również taki wysiłek trzeba dobrze znieść pod względem psychicznym. Zapowiada się trudna i wyczerpująca walka, w czasie której nie będzie żadnych przypadków. Ja przeszedłem się po trasie i jest tak trudna, że więcej nie mam ochoty tam iść – stwierdził szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Małgorzata Ziemba z Oslo&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 27 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sytuacja-pod-kontrol/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Bieg w chmurach</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bieg-w-chmurach/</link>
			<description>&lt;p&gt;W biegu na 15 km (7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym) w Oslo Justyna Kowalczyk wywalczyła srebrny medal. Bieg rozgrywany był w gęstej mgle, która chwilami uniemożliwała nawet śledzenie rywalizacji. Na szczęście samej Justynie taka sytuacja nie przeszkadzała.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Mnie taka pogoda odpowiadała, z nartami też nie było problemów, bo jechały bardzo dobrze – mówiła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Jak się jednak okazało sytuacja na mecie mogła, dzięki pogodzie, być zupełnie inna.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Powiem tak, szkoda że śnieg zaczął padać tak późno, gdyby zaczął wcześniej to byłaby zupełnie inna sytuacja. Norweżki miały bowiem tak przygotowane narty, którym świeży śnieg by się nie przysłużył. Widocznie mieli jednak tak znakomite rozeznanie w warunkach atmosferycznych, że zaryzykowali i się udało – stwierdził trener Aleksander Wierietielny, który rywalizację oglądał na trasie, choć nie mógł zobaczyć zbyt wiele. – Przez mgłę nie było wiele widać, ale przez krótkofalówkę dostawałem informacje, o tym co się dzieje.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Kibice na stadionie także mieli utrudnione zadanie przy śledzeniu biegu, bowiem nie wszyscy mogli dostrzec przebiegające zawodniczki, doping był jednak niesamowity i momentami ogłuszający.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie słyszałam krzyczących kibiców, skupiałam się na tym, co mi przekazywali ludzie z mojej drużyny, a także Rosjanie czy Kazachowie. Wiele osób z innych ekip mnie dopingowało i podawało informacje o tym, jaka jest strata dziewczyn biegnących za nami – podkreślała Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Trener Aleksander Wierietielny mówił jednak, że czasami informacje, które przekazywał nie docierały do jego podopiecznej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie słyszała jak podawałem jej jaką ma przewagę – stwierdził szkoleniowiec – Na szczęście Justyna jest bardzo lubiana przez ekipy z byłego Bloku Wschodniego i często oni pomagają nam w czasie takich rywalizacji. Wiedziałem więc, ż otrzyma niezbędne informacje.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Małgorzata Ziemba z Oslo&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 26 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bieg-w-chmurach/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: każde miejsce na podium jest wspaniałe</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-ka-de-miejsce-na-podium-jest-wspania-e/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk została wicemistrzynią świata w biegu na 15 kilometrów w czasie mistrzostw w Oslo. Polka była bardzo zadowolona z osiągniętego rezultatu, co podkreślała po biegu.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt; - Bardzo się cieszę z tego medalu. Dobrze, że jest, bo zawsze scenariusz mógłby być inny. To dla mnie na pewno duża radość - pierwszy srebrny medal mistrzostw świata w mojej karierze. Poza tym to trzecia wielka impreza na której zdobywam medale i to jest coś niesamowitego. Piękny wynik, bo każde miejsce na podium jest wspaniałe. W dodatku pierwszy raz w historii w Oslo stanęłam na podium, bo wcześniej mi się to nie udawało. Kolejne miejsce odczarowane w tym sezonie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ciężko było wywalczyć tytuł wicemistrzyni świata?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To był ciężki bieg, ale na mistrzostwach świata nie ma innych. Wiedziałam, że będzie trudno i od początku trzeba będzie mocno walczyć, dobrze że sił starczyło mi na finisz. Norweżki rozegrały to zespołowo, bo na ostatnim zjeździe do mety Johaug poszła pierwsza, druga była Marit, a ja trzecia, no i Therese puściła Marit, a mnie przez moment przyblokowała. To trwało kilka sekund, ale wystarczyło by Marit zdobyła przewagę, bo na takim zmęczeniu to jest już dystans, którego nie można odrobić.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Norweżki pobiegły zespołowo, ale czy to można nazwać walką fair play?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Takie są biegi narciarskie, że czasami ustala się taktykę zespołowo. Ja nie mam o to pretensji, bo jeżeli byłaby ze mną inna Polka, to pewnie zrobiłybyśmy tak samo.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W połowie dystansu, po pętli stylem klasycznym, było już wiadomo, kto zdobędzie medale, nie wiadomo tylko było jak będą rozdzielone?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- O to właśnie mi chodziło, by po klasyku zbudować przewagę. Gdybym nie pobiegła tak szybko, to Charlotte Kalla biegłaby razem z nami i mogłoby się to wszystko skończyć inaczej. Wiem, że bardzo mocno pracowałam na klasyku, a później na łyżwie bolały mnie nogi, ale walczyłam o medal i wszystko inne, w tym taktyka innych zawodniczek, mnie nie interesowała. Było jednak tak, że ja mocno pracowałam, a Marit i Therese nie chciały mi pomóc, choć kilka razy im pokazywałam, żeby mnie zmieniły na prowadzeniu. Dopiero gdy w pewnym momencie dosłownie stanęłam w miejscu, wtedy pobiegły.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy gdybyś mogła rozegrać ten bieg inaczej, to czy coś byś zmieniła i jakoś uprzedziła to, co zrobiły Norweżki?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie. Ja wiedziałam, że coś takiego może się wydarzyć, ale nie mogłam zrobić wiele. W dodatku na początku tego ostatniego zjazdu trener norweski, coś krzyknął do dziewczyn, ja tego nie rozumiałam, ale szybko się wyjaśniło o co chodziło.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy po tym biegu czujesz, że Marit Bjoergen jest do pokonania w kolejnych startach w Oslo?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie wiem. W tym starcie nie była do pokonania, ale co będzie dalej to zobaczymy. W sobotę nawet jeżeli wszystko rozstrzygałoby się na finiszu, musiałoby się zdarzyć coś niesamowitego, żebym pokonała w takich warunkach i łyżwą Marit Bjoergen. Trzeba jednak podkreślić, że wszystkie dziewczyny są bardzo zmobilizowane i chcą walczyć o najwyższe cele. A w tym sezonie jest tak, że jest dwójka, która im to uniemożliwia: Marit Bjoergen i Justyna Kowalczyk. Ja natomiast mam przed sobą tą jedną osobę, z którą nie mogę sobie poradzić. Trzeba jednak pamiętać, że taka sytuacja może się zmienić.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Małgorzata Ziemba z Oslo&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 26 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-ka-de-miejsce-na-podium-jest-wspania-e/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pierwsze srebro</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pierwsze-srebro/</link>
			<description>&lt;p&gt;Bieg łączony na 15 km (7,5 km stylem klasycznym + 7,5 stylem dowolnym) podczas mistrzostw świata w Oslo rozegrany został w gęstej mgle, która od piątku unosiła się nad wzgórzem Holmenkollen, a w sobotę była równie gęsta. Dla zawodniczek nie było to wielkie utrudnienie, ale przed trudnym zadaniem stanęli serwismeni przygotowujący narty – przede wszystkim do stylu klasycznego. W Oslo temperatura wynosiła bowiem około plus 3 stopni, a wilgoć unosząca się w powietrzu nie ułatwiała zadania. Pracujący z Justyną specjaliści spisali się jednak na medal.&lt;br/&gt;Tak jak zapowiadał trener Aleksander Wierietielny zawodniczki bardzo mocne w stylu klasycznym na pierwszej części dystansu – niezwykle trudnej – narzuciły bardzo szybkie tempo, tak by zgubić rywalki mocne w łyżwie. Po przebiegnięciu 4,7 km na czele znajdowały się cztery biegaczki: Justyna Kowalczyk, Marit Bjoergen, Therese Johaug i Charlotte Kalla. Jednak już kilkaset metrów dalej biegła tylko trójka – tempa bowiem nie wytrzymała ta ostatnia. Już wtedy były wiadomo, że medale podzielą między siebie Polka i dwie Norweżki, a o ich kolorach zadecyduje część rozgrywana stylem dowolnym. Na stadion, gdzie po 7,5 km zawodniczki zmieniały narty pierwsza przybiegła Bjoergen około 3,5 sekundy nad Justyną i Therese Johaug. Nasza zawodniczka szybko jednak zmieniła sprzęt i wraz ze swoją najgroźniejszą rywalką wybiegła na pętlę stylem dowolnym, za nimi ruszyła Johaug. Cała trójka kolejne kilometry pokonywała razem, narzucając bardzo szybkie tempo. Na 11 kilometrze ich przewaga nad kolejnymi zawodniczkami wynosiła ponad 30 sekund. Podział medali nastąpił na około 1,5 kilometra przed metą. Wtedy zaatakowała Marit Bjoergen, Justyna ruszyła za nią w pogoń, ale Norweżka okazała się jednak zbyt mocna i ostatecznie na mecie uzyskała 7,5 sekundy przewagi nad naszą reprezentantką. Polka odparła jednak atak drugiej z reprezentantek Norwegii i zdobyła swój czwarty w karierze medal mistrzostw świata, pierwszy w kolorze srebrnym. Na mecie Justyna wyglądała na bardzo zadowoloną z osiągniętego rezultatu.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Małgorzata Ziemba z Oslo&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 26 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pierwsze-srebro/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dobry wynik</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobry-wynik/</link>
			<description>&lt;p&gt;Piąte miejsce, w inaugurującym mistrzostwa świata w Oslo sprincie na dystansie 1,3 km stylem dowolnym, dla Justyny Kowalczyk to wynik z którego może być zadowolona.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bardzo się cieszę z osiągniętego rezultatu. Przed biegiem marzyłam, żeby zakwalifikować się do dziesiątki. Byłam piąta, a przede mną dziewczyny rewelacyjne w sprintach, z którymi na pewno nie jest wstyd przegrać. Oczywiście mały niedosyt pozostanie, bo jeżeli jest możliwość, to zawsze chce się walczyć o medal – mówiła po biegu Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W biegach na najkrótszych dystansach stylem dowolnym Polka nigdy nie czuła się bardzo mocna. W Oslo rozważała nawet rezygnację ze startu, ale ostatecznie zdecydowała się walczyć, przygotowywała się więc i rywalizowała z całych sił.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bardzo mocno przygotowywałam się do tego sprintu. Nie chciałam popełnić żądnych pomyłek i mogę powiedzieć, że nie popełniłam praktycznie żadnej w czasie tej rywalizacji. Ten wynik na pewno doda mi pewności przed kolejnymi startami – podkreśliła Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A kolejny bieg w ramach mistrzostw świata naszej zawodniczki już w sobotę. Wtedy rozegra się walka na dystansie 15 kilometrów (7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym), w którym dwa lata temu Justyna Kowalczyk wywalczyła tytuł mistrzyni świata.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 24 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobry-wynik/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna na piątkę</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-na-pi-tk/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk poprawia kolejne życiowe rezultaty. Dotychczas w najważniejszych imprezach, gdzie rozgrywany był sprint stylem dowolnym, nie udawało jej się nawet przejść eliminacji. W 2003 roku w Val di Fiemme Polka była 31. Trzy lata później, podczas igrzysk olimpijskich w Turynie, Justyna zajęła 44. miejsce. Natomiast w Libercu na starcie biegu sprinterskiego nie stanęła.&lt;br/&gt;W Oslo postanowiła powalczyć w konkurencji otwierającej mistrzostwa, choć nie jest to jej koronny dystans i styl. Tradycyjnie Justyna na trasie dała z siebie wszystko i zakończyła zmagania na piątej pozycji. Przypomnijmy, że od piątego miejsca Justyna rozpoczęła też zmagania podczas igrzysk olimpijskich w Vancouver - wówczas był to bieg na 10 km łyżwą.&lt;br/&gt;W eliminacjach w Oslo Justyna Kowalczyk zajęła 13. pozycję, ale w sprincie to, co najważniejsze rozpoczyna się od zmagań ćwierćfinałowych. W swoim biegu ¼ finału Polka stoczyła bardzo zaciętą walkę. Do ostatnich centymetrów rywalizowała o miejsce w półfinale z Norweżką Maiken Fallą. Nasza zawodniczka zachowała jednak więcej zimnej krwi i okazała się minimalnie lepsza.&lt;br/&gt;W półfinale polska narciarka początkowo biegła z tyłu stawki, ale w swoim stylu mocno atakowała na podbiegach, odrabiając kolejne metry. Zawodniczka z Kasiny Wielkiej pokazał swoje możliwości w drugiej części trasy, gdzie wyszła na prowadzenie. Na linii mety, co prawda, pozwoliła się wyprzedzić Słowence Vesnie Fabjan, ale pewnie awansowała do finału, co jak było doskonale widać, bardzo ją ucieszyło.&lt;br/&gt;Na starcie ostatniego, czwartkowego, biegu pań obok Justyny Kowalczyk stanęły: Norweżka Marit Bjoergen, Słowenki Petra Majdić i Vesna Fabjan, Włoszka Arianna Follis i Słowaczka Alena Prohazkova.&lt;br/&gt;W finale polska zawodniczka walczyła bardzo ambitnie, a w połowie dystansu wyszła na prowadzenie i próbowała zgubić rywalki. Ostatecznie przeciwniczki nie dały jednak uciec Justynie, same przyspieszyły i na mecie okazały się lepsze, a polska biegaczka finiszowała na piątej pozycji. Uzyskując jednak zdecydowanie najlepszy w swojej karierze wynik w sprincie łyżwą podczas ważnej imprezy.&lt;br/&gt;Pierwszy złoty medal w Oslo wywalczyła Norweżka Marit Bjoergen, drugie miejsce zajęła Włoszka Arianna Follis, a na najniższym stopniu podium stanęła Słowenka Petry Majdić.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 24 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-na-pi-tk/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: każdy bieg na mistrzostwach świata jest ważny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-ka-dy-bieg-na-mistrzostwach-wiata-jest-wa-ny/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko godziny dzielą Justynę Kowalczyk od pierwszej walki o medale w mistrzostwach świata. Na początek rywalizacja w sprincie stylem dowolnym. Trener naszej mistrzyni opowiada o tym, jak przygotowują się do kolejnych biegów w Oslo.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W czwartek pierwszy start w mistrzostwach świata czyli sprint stylem dowolnym. Ponieważ jest to teoretycznie najsłabsza konkurencja Justyny Kowalczyk, to jest taka ewentualność, że potraktuje ten start odrobinę ulgowo?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ja nie pamiętam takiej sytuacji by Justyna stanęła na starcie z przekonaniem, że dziś nie będę walczyć, że sobie odpuszczę. To nie leży w charakterze tej dziewczyny. Teraz też nie stanie na starcie sprintu z przekonaniem, że jak nie powalczy to nic się nie stanie. W mistrzostwach świata każdy bieg jest ważny i żadnego nie można zlekceważyć, a szczególnie pierwszego. Cztery lata temu w Sapporo był tego doskonały przykład. Justyna po sprincie, który też rozpoczynał mistrzostwa, powiedziała, że nic się nie stało, że słabszy wynik można będzie wynagrodzić sobie w kolejnych biegach, a ja jej wtedy odpwiedziałem, że po takich słowach może już pakować walizki i wracać do domu, bo nic więcej nie osiągnie w tej imprezie. Nie pomyliłem się wówczas i teraz też wiem, że pierwszy start jest ważny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W jednym z wywiadów telewizyjnych Justyna mówiła, że najważniejsze dla niej będą na mistrzostwach biegi na 10 km klasykiem i 30 km łyżwą. Czy w związku z tym specjalnie się do nich przygotowujecie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Myślę, że Justyna powiedziała to, co dziennikarze chcieli usłyszeć. Ja wiem, że Justyna powalczy w każdym biegu, a do każdego przygotujemy się tak samo starannie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na jakim dystansie według pana walka może być najbardziej interesująca?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bieg łączony powinien być bardzo ciekawy. Trasa jest ułożona tak, że specjalistki od łyżwy mogą mieć problemy, jeżeli będą chciały dotrzymać kroku klasyczkom na pierwszej pętli. Przewiduję, że walka będzie bardzo interesująca. Trasa 10 klasykiem jest bardzo wymagająca  i na niej nie będzie żadnych przypadków, wygra najlepiej przygotowana. 30 łyżwą to jest dystans i trasa dla superwytrzymałych dziewczyn. Wszystkie biegi zapowiadają się bardzo interesująco.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Podobno śnieg na trasach w Oslo jest jakiś specyficzny, bo to mieszanka sztucznego z prawdziwym, i te reprezentacje, które badały go przez wiele tygodni będą miały przewagę w kwestii smarowania nart. To może być prawda?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To znów jakiś temat wykreowany przez media. W tym śniegu w Oslo nie ma niczego nadzwyczajnego poza tym, że jest tępy. Nie daje dobrego poślizgu, jest na trasach taki rodzaj śnieżnej kaszy, która hamuje narty, ale to śnieg taki jak w każdym innym miejscu na świecie. Normalny, padający z nieba.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czujecie, że atmosfera mistrzostw, ze względu na to, że odbywają się one w miejscu nazywanym kolebką narciarstwa, jest jakaś szczególna?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dla nas te mistrzostwa to kolejna bardzo ważna impreza, jednak taka sama jak mistrzostwa w Libercu czy igrzyska w Vancouver. Jednak widać, że tutaj w Norwegii jest szczególnie, a dla tutejszych kibiców to wielkie sportowe święto. Wszyscy żyją tym, co się tu wydarzy. A my z niecierpliwością czekamy na starty.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 23 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-ka-dy-bieg-na-mistrzostwach-wiata-jest-wa-ny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wygra najlepsza</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wygra-najlepsza/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk już zapewniła sobie Kryształową Kulę, ale czasu na świętowanie miała bardzo mało. W niedzielę wieczorem nasza zawodniczka wraz ze swoim zespołem zjadła uroczystą kolację, była chwila by złożyć sobie gratulacje i nacieszyć sukcesem. &lt;br/&gt;Jednak już od następnego dnia sukces w Pucharze Świata zszedł na dalszy plan, bo najważniejsze w najbliższych dniach będą mistrzostwa świata w Oslo. Od poniedziałkowego poranka Justyna jest w stolicy Norwegii, gdzie trenuje na tamtejszych trasach. Jak twierdzi trener Aleksander Wierietielny tego właśnie Justyna potrzebuje przed ważną imprezą. Poza tym trzeba przygotowywać się do poszczególnych konkurencji, poznać trasę, zapamiętać jak najwięcej. &lt;br/&gt;Najważniejsze jest jednak, że po tym jak Justyna Kowalczyk przebiegła po trasach w Oslo stwierdziła, że bardzo jej odpowiadają. Poza tym Norwegowie znakomicie przygotowali trasy: są one szerokie i dobrze ubite. A przede wszystkim są trudne czyli z podbiegami, które wymagają znakomitej wytrzymałości fizycznej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dzisiaj w czasie treningu wraz z Justyną byłem na całej trasiej biegu na 10 kilometrów. Oboje razem z Justysią zgadzamy się z tym, że nie będzie w tej rywalizacji żadnych przypadków. Wygra dziewczyna przygotowana najlepiej – podkreśla trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk na kilkadziesiąt godzin przed pierwszą walką o medale mówi o tym, że odczuwa już zdenerwowanie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oczywiście jestem zdenerwowana, bo w Norwegii nikt nie daje zapomnieć, że mistrzostwa już za chwilę. Od dawna czuliśmy to wszystko, ale od startu w Drammen jest bardzo duża nerwowość. Wszędzie są dziennikarze, którzy chcą rozmawiać tylko jednym – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;To wszystko potwierdza trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;– Justyna jest bardzo oblegana przez dziennikarzy. Udziela wielu wywiadów. Staramy się jednak w tym wszystkim zachować jakiś spokój i skupić na przygotowaniu do startów – mówi szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 22 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wygra-najlepsza/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dzięki Justynie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dzi-ki-justynie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Aleksander Wierietielny został wybrany przez Honorową Kapitułę plebiscytu Asy Dekady Onet.pl, składającą się z wybitnych osób świata sportu i mediów, najlepszym trenerem ubiegłego dziesięciolecia. &lt;br/&gt;Szkoleniowiec Justyny Kowalczyk, która pod jego okiem zdobyła medale olimpijskie, mistrzostw świata oraz już trzykrotnie wywalczyła Puchar Świata, nie krył zaskoczenia takim wyróżnieniem.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie ukrywam, że jestem zaskoczony. Kompletnie się nie spodziewałem. Bardzo dziękuję - powiedział Aleksander Wierietielny komentując dla portalu Onet.pl otrzymane wyróżnienie - Ta moja nagroda, to w wielkiej mierze zasługa Justyny Kowalczyk. Jej ciężkiej pracy i uporu. To naprawdę niesamowita dziewczyna, dzięki niej doczekałem się takiej nagrody - dodał trener.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 21 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dzi-ki-justynie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Kryształowa Justyna!</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kryszta-owa-justyna/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zagwarantowała sobie dziś wielką Kryształową Kulę za zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata w sezonie 2010/11. Polka trzeci raz z rzędu zapisała na swoim koncie to trofeum, choć oczywiście otrzyma je dopiero po rywalizacji w Falun.&lt;br/&gt;Po zawodach w Drammen Justyna ma 1659 punktów na swoim koncie, a jej przewaga nad drugą w klasyfikacji Norweżką Marit Bjoergen wynosi 592, w pozostałych biegach do zdobycia pozostaje jeszcze 550 punktów czyli już żadna rywalka nie ma szans wyprzedzić Polki.&lt;br/&gt;Wszystkie te obliczenia biorą się stąd, że do końca sezonu zostały jeszcze dwa biegi w Lahti, w każdym do zdobycia po 100 punktów oraz World Cup Final, na który składają się jeden bieg w Sztokholmie i trzy w Falun. W tym wypadku w każdym z nich, ale poza ostatnim, można będzie zdobyć 50 punktów. Dodatkową premię 200 punktów przewidziano dla zawodniczki, która okaże się najlepsza w klasyfikacji generalnej World Cup Final. W pozostałych do końca rywalizacji biegach FIS nie przewiduje punktów bonusowych.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 20 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kryszta-owa-justyna/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Złamany kijek</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/z-amany-kijek/</link>
			<description>&lt;p&gt;Sprint na dystansie 1,2 km w norweskim Drammen kończył część zawodów Pucharu Świata przed mistrzostwami świata w Oslo.&lt;br/&gt;Niedzielne popołudnie okazało się jednak niezbyt szczęśliwe dla Justyny Kowalczyk. Polka zakwalifikowała się do fazy finałowej, uzyskując 22 czas eliminacji, ale później szybko zakończyła rywalizację. W ćwierćfinale, w którym rywalkami Polki były: Włoszka Magda Genuin, Kanadyjka Chandra Crawford, Norweżka Celine Brun-Lie, Finka Pirjo Muranen i Denise Herrmann, Justyna Kowalczyk złamała i musiała wymienić jeden z kijków, a to kosztowało ją utratę wielu cennych sekund. Ten przykry wypadek zdarzył się w momencie, kiedy polska zawodniczka szykowała się do ataku i wyprzedzenia fińskiej narciarki. Wtedy jednak Pirjo Muranen nadepnęła Polce na kijek i dla Justyny rywalizacja okazała się już skończona. Swój bieg Polka oczywiście ukończyła, ale na szóstym, ostatnim miejscu, 42,3 za triumfatorką Celine Brun Lie i ostatecznie została w całej rywalizacji sklasyfikowana na 28. pozycji.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wszystko działo się bardzo szybko. W ferworze walki Finka nadepnęła mi na kijek, no i było po zawodach. W sumie to nie był mój dzień – mówiła po zawodach Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sprint w Drammen wygrała Amerykanka Kikkan Randall, przed Norweżką Maiken Fallą i Szwedką Charlotte Kallą.&lt;br/&gt;A już w poniedziałek wszystkie zawodniczki zameldują się Oslo, gdzie w czwartek właśnie w sprincie zostaną rozdane pierwsze medale mistrzostw świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jedziemy teraz do Oslo i tam będziemy się przygotowywać na trasach, a także trochę odpoczywać – potwierdziła polska mistrzyni.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 20 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/z-amany-kijek/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pierwsze trofeum</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pierwsze-trofeum/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk ma już pierwsze w tym sezonie trofeum. Dzięki drugiemu miejscu w biegu w Drammen Polka zapewniła sobie małą Kryształową Kulę za klasyfikację biegów na dystansach. Justyna zgromadziła 867 punktów i przed ostatnimi w sezonie startami pucharowymi ma już bezpieczną przewagę nad drugą, Norweżką Marit Bjoergen.&lt;br/&gt;Nasza zawodniczka miała więc w sobotę powody do radości. Przyznała także, że wynik osiągnięty w Drammen ją usatysfakcjonował.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem zadowolona z występu, szczególnie, że rano w sobotę nie czułam się zbyt dobrze. Cieszę się więc z drugiego miejsca, szczególnie, że różnica do Marit nie była zbyt duża – podkreśliła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Polka do zwyciężczyni Marit Bjoergen, na trasie biegu na 10 km stylem klasycznym, straciła nieco ponad 17 sekund.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Większość tych sekund straciłam na pierwszym okrążeniu, drugie było już znacznie lepsze. Mam nadzieję, że w następnym tygodniu moja forma będzie jeszcze lepsza – stwierdziła polska biegaczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Przypomnijmy, że Justyna Kowalczyk wystąpiła w Drammen zaledwie kilka dni po zakończeniu zgrupowania w górach. W takim momencie forma może nie być optymalna, ale ta ma przecież przyjść w kolejnych dniach w czasie startów w mistrzostwach świata w Oslo.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 19 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pierwsze-trofeum/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podium w Drammen</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podium-w-drammen/</link>
			<description>&lt;p&gt;Sobota w norweskim Drammen upłynęła biegaczkom narciarskim na rywalizacji w biegu na 10 km stylem klasycznym w Pucharze Świata. O zwycięstwo, według wszystkich ekspertów, walczyć miały dwie zawodniczki, które jako jedyne w tym sezonie zwyciężały w takiej rywalizacji: Polka Justyna Kowalczyk i Norweżka Marit Bjoergen. Przewidywania okazały się słuszne.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk, jako liderka Pucharu Świata, na trasę w Drammen ruszyła ostatnia. Jednak na półmetku sobotnich zmagań była wolniejsza od Bjoergen o 12,3 sekundy. Norweżka ostatecznie na mecie wyprzedziła Polkę o 17,3 s. Trzecia w tym biegu Finka Aino Kaisa Saarinen straciła do zwyciężyczni 23,6 s, a do Polki niecałe sześć. &lt;br/&gt;Nasza najlepsza biegaczka po raz 36. stanęła na podium zawodów Pucharu Świata, dopisując do swojego dorobku puhcarowego w tym sezonie 80 punktów. Jeżeli w  sprincie, który rozegrany zostanie w niedzielę, nasza zawodniczka spisze się równie dobrze, będzie mogła świętować wywalczenie trzeciej z rzędu Kryształowej Kuli za zwycięstwo w końcowej klasyfikacji Pucharu Świata. Jeżeli jednak Justyna tego ostatniego kroku nie uczyni w ten weekend w Drammen, to do zakończenia rywalizacji i potwierdzenia swojej znakomitej formy pozostaną jej jeszcze zawody w Lahti i Finał Pucharu Świata w Szwecji. Wiadomo jednak, że tylko jakieś nieprzewidzane okoliczności mogłby sprawić, że Polka nie powtórzyłaby sukcesu z dwóch poprzednich sezonów. A dzięki temu Justyna Kowalczyk zrówna się z Finką Marjo Matikainen w liczbie triumfów w Pucharze Świata (trzeci najlepszy wynik w historii). Będą to także jedyne dwie zawodniczki, które triumfowały w Pucharze Świata trzy raz z rzędu. Klasyfikację wielokrotnych zwyciężczyń Pucharu Świata otwiera Rosjanka Jelena Valbe – 5 wygranych, druga: Norweżka Bente Skari, ma na swoim koncie cztery Kryształowe Kule.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. BJOERGEN Marit (Norwegia) 27:31.9   &lt;br/&gt;2. KOWALCZYK Justyna (Polska) 27:49.2   &lt;br/&gt;3. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia)  27:55.5   &lt;br/&gt;4. JOHAUG Therese (Norwegia) 28:38.8   &lt;br/&gt;5. INGEMARSDOTTER Ida (Szwecja) 28:39.1   &lt;br/&gt;6. LONGA Marianna (Włochy) 28:40.1   &lt;br/&gt;7. LAHTEENMAKI Krista (Finlandia) 28:42.9   &lt;br/&gt;8. ISHIDA Masako (Japonia) 28:47.6   &lt;br/&gt;9. KALLA Charlotte (Szwecja) 28:52.4   &lt;br/&gt;10.JACOBSEN Astrid Uhrenholdt (Norwegia)  28:55.2&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 19 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podium-w-drammen/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Najlepszy trening</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepszy-trening/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, w czwartek, zameldowała się w miejscu, gdzie w weekend rozegrane zostaną ostatnie przed mistrzostwami świata zawody Pucharu Świata. Zawodniczka, wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, do Norwegii przyleciała samolotem, serwismeni natomiast zadbali o to, by na miejscu były samochody i cały niezbędny do startów sprzęt.&lt;br/&gt;Norweskie Drammen będzie areną zmagań w biegu na 10 km stylem klasycznym oraz w sprincie techniką dowolną i ostatnim sprawdzianem formy przed rywalizacją w Oslo, choć w teamie Justyny Kowalczyk do tego pucharowego startu podchodzi się bardzo spokojnie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie traktujemy tych zawodów jako żadnego sprawdzianu. Teraz już nie ma bowiem co sprawdzać, bo w te kilka dni jakie zostały do mistrzostw świata i tak się już formy nie zbuduje. My jedziemy do Drammen by startować, bo tego teraz najbardziej potrzebujemy. Nikt jeszcze bowiem nie wymyślił lepszej formy treningu niż start – tłumaczy trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Nie wiadomo jednak czy naszej zawodniczce dane będzie wystartować w Norwegii, bo synoptycy przewidują na weekend siarczyste mrozy. A jeżeli temperatura spadnie poniżej minus 20 stopni Celsjusza to wówczas organizatorzy będą zmuszeni odwołać rywalizację.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 17 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepszy-trening/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Ważne detale</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wa-ne-detale/</link>
			<description>&lt;p&gt;Mistrzostwa świata w narciarstwie klasycznym w Oslo coraz bliżej. Już za tydzień odbędzie się ceremonia otwarcia. Nic więc dziwnego, że coraz więcej w mediach pojawia się informacji na temat tej imprezy. Ostatnio prasa w Skandynawii donosiła, że Szwedzi niezwykle starannie przygotowują się do rywalizacji na biegowych trasach. Ich specjalny samochód, który jest praktycznie laboratorium w którym przygotowuje się narty, zaparkował przy trasach w Oslo, by dokładnie zbadać tamtejszy śnieg i dobrać do niego najodpowiedniejsze smary. Podobno też szwedzkie zawodniczki będą dysponowały nowymi kijkami, które zostały przygotowane specjalne dla nich i które są lżejsze i lepiej się nimi odpychać. &lt;br/&gt;A jak w teamie Justyny Kowalczyk reaguje się na te wszystkie informacje o technologicznych zbrojeniach rywalek?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie przykładamy specjalnej wagi do tych wszystkich doniesień o supernowoczesnych technologiach, które w Oslo pojawią się na trasach. W ubiegłym roku, przed igrzyskami, było dokładnie tak samo. Co chwilę słyszeliśmy o nowych kombinezonach czy innych sprawach, które miały poprawiać wyniki. Ja mam wrażenie, że to tylko taka pożywka dla mediów. O czymś trzeba przcież mówić i pisać, bo przecież mistrzostwa już blisko – podkreśla Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Według trenera podwójnej mistrzyni świata z Liberca o wynikach w Oslo zadecydują jednak detale.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Oslo nikt już nie pstryknie i nie poprawi formy z dnia na dzień. Trzeba będzie bazować na tym, co się wypracowało wcześniej. Jednak o wyniku w konkretnym biegu zadecydują detale, choć niezwykle istotne, takie jak: odpowiednia koncentracja, dbałość o zdrowie w najmniejszym nawet szczególe, dobrze dobrany sprzęt czy nastrój i humor w dniu zawodów. To będą wówaczas ważne sprawy – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk i Aleksander Wierietielny wspólnie jadą już na piąte mistrzostwa świata. Z poprzednich, w czeskim Libercu, wyjechali z dwoma złotymi i brązowym medalem. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 16 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wa-ne-detale/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trening bez przygód</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trening-bez-przygod/</link>
			<description>&lt;p&gt;Dobiegają już końca treningi Justyny Kowalczyk we włoskich Alpach. Miniony tydzień naszej najlepszej zawodniczce upłynął spokojnie na przygotowaniach do zawodów Pucharu Świata w norweskim Drammen, a przede wszystkim do mistrzostw świata, które rozpoczną się w Oslo już 23 lutego, a dzień później rozegra się pierwsza walka o medale.&lt;br/&gt;Polska narciarka w ostatnich dniach trenowała oczywiście na nartach, bardzo przydatny okazał się również trenażer. Ze zgrupowania we Włoszech zadowolony jest trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na szczęście żadnych przygód nie było. Spokojne treningi, dobra pogoda, a przede wszystkim, i odpukać, żadnych problemów zdrowotnych – podkreślił szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk ma przed sobą jeszcze tylko jeden dzień ćwiczeń w Seiser Alm, bowiem w środę wieczorem opuści swoją wysokogórską bazę treningową.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W środę wieczorem jedziemy do Monachium. Tam przenocujemy, a w czwartek rano mamy lot do Norwegii. Jedziemy oczywiście bezpośrednio do Drammen – wyjaśnił Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Podróż do Drammen zbyt długa nie będzie, bo ta miejscowość położona jest zaledwie kilkadziesiąt kilometrów od stolicy Oslo, gdzie znajduje się lotnisko. Zawody Pucharu Świata zaplanowane są tam na 19 i 20 lutego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 15 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trening-bez-przygod/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Oddalić presję</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/oddalic-presj/</link>
			<description>&lt;p&gt;Coraz mniej czasu pozostaje do rozpoczęcia mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Oslo, najważniejszej imprezy sezonu. Justyna Kowalczyk wciąż trenuje we Włoszech, by za kilkanaście dni być w jak najwyższej formie. O jej dyspozycję na zbliżającym się czempionacie spokojny jest prezes Polskiego Związku Narciarskiego.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna bardzo solidnie przygotowuje się do występu w Oslo. Może nawet lepiej niż przed igrzyskami w Vancouver, bo teraz ma więcej przerw w startach. Wówczas praktycznie nie miała chwili odpoczynku. O formę Justyny jestem spokojny – mówi Apoloniusz Tajner.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Nie da się ukryć, że polska biegaczka jest jedną z faworytek mistrzostw świata w Oslo. To trudna rola, z którą trzeba się zmierzyć by odnieść sukces. Apoloniusz Tajner uważa jednak, że nasza zawodniczka powinna poradzić sobie z ciążącą na niej presją.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna przez cały czas przebywa praktycznie za granicą Polski. To sprawia, że może tej presji odczuwać zdecydowanie mniej, bo mniej ma sygnałów z kraju. Na pewno ta presja nie jest wywierana przez związek. Nie ma poklepywania kogoś po plecach i mówienia, że czekamy na medal. Jeżeli tylko Justyna zbyt często nie zagląda do internetu w nieodpowiednie miejsca, to myślę, że ma szanse na to, by tę presję od siebie oddalić – podkreślił prezes Polskiego Związku Narciarskiego.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 14 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/oddalic-presj/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>W drodze z Justyną</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-drodze-z-justyn/</link>
			<description>&lt;p&gt;Nie od dziś wiadomo, że Justyna Kowalczyk ma słabość do ... pluszowych osiołków. Od kilku lat zbiera maskotki w tej postaci, które podróżują wraz z nią po świecie i towarzyszą w kolejnych startach i zgrupowaniach. W samochodzie, którym porusza się zawodniczka i jej trener, mają one swoje specjalne miejsce. Był nawet taki czas, że na jednym z siedzeń podróżował jeden szczególnie dużych rozmarów osiołek. Jak się jednak okazuje kilka bardzo dużych okazów czeka też na Justynę w Polsce.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Mam kilka tak dużych, że nie bardzo jest jak je zabrać. Jeden dostałam od sponsora - firmy Rafako i jest wielkości dorosłego człowieka i waży chyba ze 20 kilogramów. Poza tym reszta jest ze mną w trasie, myślę że może ich być około trzydziestu – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zawodniczka z Kasiny Wielkiej nawet na samochodzie, którym jeździ na zawody ma przyklejone naklejki z wizerunkiem osiołków podkreślające jej sympatię do tych zwierząt. A skąd u mistrzyni olimpijskiej taka pasja do zbierania pluszowych osiołków?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Moja pasja zaczęła się od sporu z trenerem. Kilka lat temu o coś się posprzeczaliśmy będąc na Białorusi, a że oboje jesteśmy uparci, to przez kilka dni nie odzywaliśmy się do siebie. Po kilku dniach dostałam od trenera ślicznego, pluszowego, osła z komentarzem, że jestem taka uparta jak osioł. Choć wbrew pozorom osły to ponoć bardzo mądre zwierzęta. No i tak się wszystko zaczęło – opowiada narciarka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A skąd więc kolejne osiołki w kolekcji zawodniczki?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tamten osiołek od trenera był naprawdę śliczny. Wszyscy pytali skąd go mam. Opowiadałam więc jego historię i od tego czasu albo rodzice albo ktoś inny z rodziny kupował mi osiołka. Zdarzało się i tak, że ja sama gdzieś zobaczyłam jakiegoś fajnego. Ale przyznam, że kiedyś nie było tak łatwo o takie maskotki. Teraz, po sukcesie Shreka osłów jest sporo, ale pamiętam, że kiedyś to był wyczyn znaleźć takiego sympatycznego osiołka – kończy opowieść Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 13 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-drodze-z-justyn/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dobrze znane trasy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobrze-znane-trasy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Inauguracja mistrzostw świata w Oslo już niedługo, a ostatnio pojawiły się głosy zawodników z Norwegii krytykujących przygotowane na czempionat trasy. &lt;br/&gt;A co sądzi o trasach w Oslo trener Justyny Kowalczyk, która będzie przecież na nich walczyć o najwyższe pozycje?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie rozumiem Norwegów i ich krytyki. Znamy te trasy i uważamy, że są bardzo dobre. Justyna na pewno nie narzeka na nie. To są trasy przygotowane dla sportowców, a nie rekreacyjne i tak powinno być – mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Norwescy reprezentanci zwracają uwagę, że trasy na 30 km kobiet i 50 km mężczyzn są dłuższe niż być powinny. Organizatorzy zmierzyli ich długość i rzeczywiście okazało się, że trasa biegu na 30 km ma 31 606 m, a na 50 km - 52 860 m. Mówi się także o wysokości wzniesień. Łączna wysokość podbiegów, według informacji norweskiej federacji narciarskiej, wynosi 1193 m dla kobiet i 1998 m dla mężczyzn i podobno jest rekordowa. Nigdy wcześniej na mistrzostwach i zimowych igrzyskach nie było tak dużej różnicy wysokości.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To wcale nie jest tak dużo. Tych informacji też nie rozumiem. Na przykład w Canmore suma wzniesień wynosi prawie 2 kilometry. Są także inne miejsca, w których nie jest wiele mniej – zaznacza szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Kontrowersyjna jest podobno także trasa sprintu, zwłaszcza łuk na około 400 m przed metą. Zawodnicy twierdzą, że jest źle wyprofilowany i grozi wieloma wypadkami.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To także nie jest żaden problem, bo bez problemów organizatorzy mogą inaczej wyprofilować ten zakręt. Takie rzeczy można zmienić – mówi trener.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A czy Justyna Kowalczyk dobrze zna trasy na których będzie w tym sezonie walczyć o medale. Przed igrzyskami w Vancouver nasza biegaczka mówiła, że nawet wyrwana ze snu będzie potrafiła opowiedzieć wszystko o tamtejszych trasach. Czy tak jest i teraz?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- O trasach w Vancouver śniłam, ale to były raczej koszmary. Z igrzyskami było też trochę inaczej, bo są najważniejszą imprezą czterolecia, a ja bardzo chciałam zdobyć w Kanadzie złoto. Poza tym teraz trasy nie stanowią problemu, więc mi się nie śnią. Znam je jednak dobrze. Układam w głowie strategię i taktykę na każdy bieg, a do tego potrzebna jest dobra znajomość tras – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 11 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobrze-znane-trasy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: Liberec był dla mnie sportowym szczęściem</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-liberec-by-dla-mnie-sportowym-szcz-ciem/</link>
			<description>&lt;p&gt;Dwa tygodnie pozostały do pierwszej konkurencji mistrzostw świata w narciarstwie klasycznym w Oslo. 24 lutego odbędzie się sprint techniką dowolną. Justyna Kowalczyk od dłuższego czasu przygotowuje się do tego najważniejszego w sezonie startu we włoskich Alpach i mówi, jak różni się okres przygotowań do tegorocznych mistrzostw świata od tego sprzed dwóch lat.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Już niedługo najważniejsza w sezonie rywalizacja czyli mistrzostwa świata w Oslo. Trener Wierietielny mówi, że czujecie zbliżające się mistrzostwa całym ciałem, zgadzasz się z nim?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nikt nam nie pozwala ani na chwilę zapomnieć o mistrzostwach świata. Czasami się zastanawiam ile można o tym słuchać i mówić. A przecież my i bez tego wiemy, że mistrzostwa są blisko. Trener ma rację, czujemy to już całym ciałem, ale przecież do tej imprezy przygotowujemy się nie tylko my. Wszyscy wiedzą o mistrzostwach i chcą być na nich jak najlepsi.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dwa lata temu przygotowywałaś się do mistrzostw świata w Libercu także jako jedna z kandydatek do medali, masz już więc doświadczenie jak radzić sobie w takiej sytuacji?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wtedy było jednak zupełnie inaczej. Było kilka wyróżniających się zawodniczek, jak Saarinen czy Kowalczyk albo Szewczenko, ale stawka była bardziej wyrównana. Poza tym ja nie miałam jeszcze na koncie żadnego medalu z seniorskich mistrzostw. Wtedy wiedziałam, że każdy zdobyty krążek będzie dla mnie niesamowitym sukcesem. A to co się wydarzyło w Libercu było dla mnie czymś niesamowitym. Ja do tej pory nazywam te 10 dni swoim sportowym szczęściem i nie wiem czy jeszcze kiedyś taki okres mi się przytrafi. Teraz patrzę na to wszystko z innej perspektywy, ale to były super dni.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Oslo twoją główną rywalką będzie Norweżka Marit Bjoergen. Zawodniczka, która kiedyś dominowała, a w Libercu praktycznie nie istniała na trasach, a teraz znów powróciła w niesamowitej dyspozycji. Zadziwiające zmiany w karierze?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rzeczywiście, ale ja nie wiem z czego to wynika. Moja sportowa kariera przebiega zupełnie inaczej, bo bez takich wzlotów i dołków. Jest bardziej przewidywalna. Marit kiedyś była mocna, choć nie dominowała tak jak teraz. Wtedy była człowiekiem i można było ją pokonać a teraz, to ja nie wiem ... Z drugiej strony ja nie wiem jak zrobić by jednego roku być trzy klasy lepszym niż w poprzednim. Ostatnio oglądałam bieg na 10 km stylem klasycznym z Libreca, gdzie zdobyłam brąz. Wówczas na trasie nadrobiłam nad Marit minutę, a rok później to ona nadrabiała minutę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Kiedyś powiedziałeś, że jesteś w najwyższej formie, gdy zaczynasz swobodnie biegać łyżwą. Czy teraz już tak się czujesz w tym stylu?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Aktualnie biegam łyżwą na tyle, na ile mnie stać. W Rybińsku, w czasie biegu łączonego, byłam przekonana, że w tym stylu dziewczyny szybko zaczną mnie doganiać, ale okazało się, że to ja na kilkuset metrach potrafiłam odskoczyć o 10 sekund. Ale jak będzie w Oslo to dopiero zobaczymy.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 10 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-liberec-by-dla-mnie-sportowym-szcz-ciem/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Potrzeba startów</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/potrzeba-startow/</link>
			<description>&lt;p&gt;W poprzednich sezonach kalendarz pucharowy ułożony był tak, że zawodniczki dłuższą przerwę w startach Pucharu Świata miały dopiero przed samą najważniejszą imprezą sezonu czyli mistrzostwami świata lub igrzyskami olimpijskimi. Teraz natomiast przez styczeń i luty startują w cyklach dwutygodniowych. Oczywiście część biegaczek decyduje się zrezygnować z występów i poświęcić cały czas na treningi i przygotowania, ale tego nie chce robić Justyna Kowalczyk, która mówi, że wolałaby teraz mieć możliwość startu w zawodach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Pod względem fizycznym nie ma to wielkiego znaczenia czy obecnie mamy dwa tygodnie przerwy w startach czy mielibyśmy zaplanowane zawody. Realizujemy bowiem plan i tu nie ma problemów. Jednak dla mnie pod względem psychicznym dużo lepiej byłoby gdybym mogła startować. Jak o tym myślę, to dochodzę do wniosku, że wolałabym by było teraz Tour de Ski – mówi mistrzyni olimpijska.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A dlaczego naszej zawodniczce bardziej odpowiadałyby w tym momencie starty niż przebywanie na zgrupowaniach?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Podczas startów czas szybko płynie. Trzeba się skoncentrować, ustalić taktykę, przeprowadzić trening, później start, rozbieganie i dzień mija. A w czasie zgrupowania dłuży się zdecydowanie bardziej. Poza tym ja już się natrenowałam w samotności przez całe lato i jesień i teraz chciałabym startować i rywalizować – podkreśla Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;We Włoszech Justyna i jej trener Aleksander Wierietielny pozostaną jeszcze przez ponad tydzień.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wyjeżdżamy do Norwegii praktycznie tuż przed samymi zawodami w Drammen. Nie wiem jednak jak to tam będzie wyglądało, bo do tej pory rozgrywano tam tylko sprinty. Nie mam pojęcia jak będzie wyglądała trasa biegu długiego. Potrzebuję jednak startów więc jedziemy. Później bezpośrednio z Drammen jedziemy do Oslo, na miejscu powinniśmy być 21 lutego – zdradza Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Przypomnijmy, że pierwszy start na mistrzostwach świata w Oslo zaplanowany jest na 24 lutego i będzie to sprint techniką dwolną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 08 Feb 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/potrzeba-startow/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Puste trasy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczy
