<?xml version="1.0"?>
<rss version="2.0" xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/" xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom">
	<channel>
		<title>Justyna Kowalczyk</title>
		<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aktualnosci/</link>
		<atom:link href="http://www.justyna-kowalczyk.pl/aktualnosci/" rel="self" type="application/rss+xml" />
		<description></description>

		
		<item>
			<title>Cenny sparingpartner</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/cenny-sparingpartner/</link>
			<description>&lt;p&gt;We wtorek zakończyło się pierwsze tej wiosny zgrupowanie Justyny Kowalczyk. Nasza zawodniczka ćwiczyła przez dwa tygodnie na lodowcu Dachstein. W planie zajęć było bieganie na nartach, nartorolkach, chodzenie z kijkami po górach. I w czasie tych wszystkich treningów mistrzyni olimpijskiej towarzyszył Maciej Kreczmer. Już w ubiegłym roku ten zawodnik wyjeżdżał wraz z Justyną na zgrupowania, wówczas ich współpraca okazała się tak owocna, że w tym roku Maciek będzie towarzyszyć Justynie Kowalczyk na wszystkich obozach treningowych. A o tym, jak ważna jest dla biegaczki z Kasiny Wielkiej współpraca na treningach z Maciejem Kreczmerem opowiada trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Obecność Maćka na zgrupowaniach i jego wspólne treningi z Justyną są bardzo cenne. Wiele ćwiczeń wykonuje jeszcze lepiej dzięki jego obecności, oni wzajemnie się pozytywnie nakręcają do pracy. Jak ćwiczy się we dwójkę jest jeszcze więcej mobilizacji. Poza tym, na przykład w Austrii, mogłoby być dla Justyny niezbyt bezpiecznie, gdyby sama wypuszczała się w góry. Mimo, że jest wiosna, to szlaki górskie potrafiły być oblodzone, a i pogoda w górach potrafi się zmienić bardzo szybko.  Dlatego gdy wyruszali w góry wspólnie taki trening był zdecydowanie bezpieczniejszy – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A kolejnym przystankiem treningowym dla Justyny Kowalczyk i Macieja Kreczmera będzie stolica polskich Tatr, gdzie zawitają w przyszłym tygodniu.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 15 May 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/cenny-sparingpartner/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Bez różnicy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-ro-nicy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od tygodnia przebywa na pierwszym tej wiosny zgrupowaniu przygotowującym ją do startów w nowym sezonie. Wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym i sparingpartnerem Maciejem Kreczmerem ćwiczy w austriackim Ramsau. &lt;br/&gt;To pierwszy obóz treningowy po operacji kolana, którą zawodniczka przeszła w marcu, ale na szczęście żadnych problemów wynikających z tego faktu nie ma.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jesteśmy bardzo zadowoleni z przebiegu zgrupowania. Pogoda nam dopisuje, wszystko toczy się zgodnie z planem i założeniami. Justyna dziennie po trzy godziny spędza na nartach na lodowcu, popołudniami na dole także ma sporo zajęć: rower, nartorolki, panczeny. Na nudę nie można narzekać – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dwanaście miesięcy temu Justyna Kowalczyk także ćwiczyła w Ramsau, czy tegoroczne zgrupowanie za względu na operację i rehabilitację różni się czymś od tego z poprzedniego roku?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jak dla mnie niczym szczególnym się nie różni. Justyna wykonuje praktycznie wszystkie ćwiczenia, jedyne, na co jeszcze sobie nie pozwalamy to biegi. Chodzi jednak po górach z kijkami, a poza tym wszystkie inne zajęcia są bezproblemowe. Nie widać, żeby kolano jej dokuczało, by utykała. Oczywiście po większym wysiłku schładza ja, dba o nie szczególnie, ale wszystko wygląda dobrze. Po zakończeniu zgrupowania będzie jeszcze jednak miała badania w Warszawie, rezonas magnetyczny i konsultację u dr Śmigielskiego – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zgrupowanie w Austrii zakończy się we wtorek, po nim Justyna Kowalczyk będzie miała kilka dni przerwy do wykorzystania właśnie na badania i konsultacje, a następnie uda się na treningi do Zakopanego.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 11 May 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-ro-nicy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Cel do osiągnięcia</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/cel-do-osi-gni-cia/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk już od prawie tygodnia przebywa na obozie treningowym w austriackim Ramsau. To pierwszy tego typu wyjazd mistrzyni olimpijskiej przed nowym sezonem i pierwszy po operacji artroskopowej prawego kolana, którą przeszła w marcu. Na szczęście na razie wszystko przebiega zgodnie z planem, a rehabilitacja i dochodzenie do pełnej sprawności nie przeszkadza w treningach, choć oczywiście kolano musi być jeszcze „pod specjalnym” nadzorem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk nie chciała jednak w żaden sposób opóźniać rozpoczęcia swoich przygotowań do nowego sezonu, bo przed nią wciąż jeszcze cele do osiągnięcia. A taki najważniejszy na nowy sezon, to:&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie jestem mistrzynią świata w stylu klasycznym. Tak się złożyło, że jestem złotą medalistką mistrzostw w biegu łączonym i na 30 km stylem dowolnym. Ten cel jest więc jeszcze przede mną, a ponieważ w nowym sezonie będą mistrzostwa świata w Val di Fiemme, moim priorytetem jest jak najlepsze przygotowanie do tej imprezy i uzupełnienie braku – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A po to, by na najważniejszej imprezie sezonu walczyć o najwyższe laury przygotowania trzeba rozpocząć wiele miesięcy wcześniej. W Austrii polska zawodniczka ma bardzo dobre warunki do treningów, a zgrupowanie potrwa jeszcze tydzień.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 07 May 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/cel-do-osi-gni-cia/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Koniec lenistwa</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/koniec-lenistwa/</link>
			<description>&lt;p&gt;Wtorek był ostatnim dniem „lenistwa” Justyny Kowalczyk tej wiosny. Już w środę – 2 maja -  zawodniczka wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym wyruszy do Austrii. Na lodowcu Dachstein zaplanowano bowiem pierwszy obóz treningowy przygotowujący do nowego sezonu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W tym roku Justyna Kowalczyk rozpocznie treningi przygotowujące o trzy tygodnie wcześniej niż dwanaście miesięcy temu. Wtedy jednak zawodniczka praktycznie do końca kwietnia była na Kamczatce, gdzie startowała w zawodach. Teraz - od 19 marca – miała przerwę w aktywności fizycznej spowodowaną zabiegiem artroskopii kolana. Teraz jednak przyszedł już czas by powrócić do „normalnego” trybu treningowego.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trzeba już zacząć pracować, czas skończyć z lenistwem. Co prawda doktor sugerował jeszcze by Justyna jakiś czas spędziła w Warszawie, ale ona odpowiedziała, że w klinice do mistrzostw świata się nie przygotuje, dlatego zgodnie z planem wyjeżdżamy do Austrii – opowiada trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dla Justyny Kowalczyk pierwsze zgrupowanie, po tak długiej przerwie, nie będzie zapewne łatwe.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem ciekawa jak to wszystko będzie wyglądało, jak będzie się zachowywać moje ciało po sześciu tygodniach bez jakiegokolwiek wysiłku. To duży znak zapytania, ale mimo tego jestem spokojna, choć wdrożenie do ciężkiego treningowego reżimu nie będzie na pewno łatwe – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zgrupowanie w Ramsau potrwa do 15 maja.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 01 May 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/koniec-lenistwa/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: mam wielki psychiczny luz, że ta cała historia z kolanem zmierza już ku końcowi</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-mam-wielki-psychiczny-luz-e-ta-ca-a-historia-z-kolanem-zmierza-ju-ku-ko-cowi/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, choć minął nieco ponad miesiąc od artroskopii kolana, którą przeszła w warszawskiej klinice, jest już w przededniu rozpoczęcia przygotowań do nowego sezonu. Zawodniczka zdradza czy zabieg może wpłynąć na jej trening i czy czuje jeszcze ból w kolanie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Od zabiegu operacyjnego minął zaledwie nieco ponad miesiąc. Jak stan zdrowia?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przyznaję szczerze, że coraz lepiej. Miałam zabiegi inwazyjne, a takie rzeczy nigdy nie goją się w jeden dzień, ale wszystko przebiega zdecydowanie szybciej niż się można było tego spodziewać. Ciągle jednak musimy być ostrożni. 2 maja wyjeżdżamy już jednak na pierwsze zgrupowanie narciarsko-nartorolkowe do Ramsau.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy fakt, że przeszłaś artroskopię kolana wpłynie w jakimś szerszym zakresie na przygotowania do nowego sezonu?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie. Mam nadzieję, że wszystko będzie przebiegać tak, jak zawsze. Być może pierwszy tydzień, dziesięć dni będą bardziej ulgowe, ale to w kontekście przygotowań do całego sezonu nie będzie mieć żadnego znaczenia. Wierzę, że ostatecznie będę przygotowana tak samo dobrze i uniwersalnie jak w poprzednich latach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Pobyt w litewskim uzdrowisku był pomocny w regeneracji organizmu i rehabilitacji?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tak. To były potrzebne dni. Było fajnie i spokojnie, a czas mijał bardzo szybko. Dzień zaczynałam o 7 rano i aż do 16 miałam przeróżne zabiegi lecznicze. Po kolacji natomiast pracowałam z rehabilitantem, który był tam z nami, już tylko nad kolanem. Trwało to około trzech godzin, a później jeszcze pracowałam nad doktoratem, więc dzień kończyłam dopiero około 1-2 w nocy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy w Austrii, podobnie jak na Litwie, będzie z Wami rehabilitant z warszawskiej kliniki?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie, ale w Austrii będzie z nami inny fizjoterapeuta. Z Rafałem będę jednak jeszcze pracowała przez kilka dni przed wyjazdem na obóz. Później także będziemy się konsultować, bo to jeszcze chwilę musi potrwać by doprowadzić kolano do pełnej sprawności.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy zdarza ci się jeszcze czuć ból w kolanie i czy masz w sobie jakieś obawy dotyczące tego, że właśnie taki ból możesz poczuć?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bóle zdarzają się bardzo rzadko. Oczywiście kolano nie jest jeszcze takie pewne, nie jest takie stabilne i ruchome, jak powinno być, ale zamiast obaw o ból mam wielki psychiczny luz, że ta cała historia z kolanem zmierza już ku końcowi. To dla mnie naprawdę duża ulga.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 26 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-mam-wielki-psychiczny-luz-e-ta-ca-a-historia-z-kolanem-zmierza-ju-ku-ko-cowi/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Bez przyspieszania</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-przyspieszania/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wypoczęta i uśmiechnięta pojawiła się w środę na konferencji prasowej zorganizowanej przez Polski Związek Narciarski podsumowującej sezon 2011/12. Zawodniczka, wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, otrzymali nagrody za wyniki osiągnięte w tym czasie. &lt;br/&gt;Biegaczka, choć wciąż jej prawe kolano obklejone jest plastrami, porusza się bardzo sprawnie. Nie używa ani stabilizatora ani kul, sama zaś podkreśla swoje dobre samopoczucie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem wypoczęta, zadowolona, mam dużą motywację do pracy. Chcę dobrze się przygotować, a następnie mocno powalczyć w mistrzostwach świata w Val di Fiemme, a następnie na igrzyskach olimpijskich w Soczi – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Polska zawodniczka nie dostała jednak jeszcze zielonego światła od lekarzy, by mogła wznowić treningi. Po przeprowadzonym w ubiegłym tygodniu rezonansie magnetycznym nie ma jednak powodów do obaw.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na razie nie mogę trenować i nie będę tego przyspieszać. Wyniki badań wskazują, że wszystko jest w porządku, nawet lepiej niż być powinno na tym etapie po zabiegu, ale jeszcze nie jest tak dobrze bym mogła wejść na obciążenia treningowe – wyjaśnia zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Wciąż jednak aktualne są założenia, że 2 maja Justyna Kowalczyk wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym wyjądą na pierwszy obóz przygotowawczy na lodowiec w Austrii, choć zanim to nastąpi Justyna spotka się jeszcze na konsultacji z doktorem Robertem Śmigelskim.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;– Rzeczywiście ostatnio z doktorem widujemy się bardzo często. Co do wyjazdu do Austrii, to będzie to bardziej takie wprowadzenie niż intensywne treningi. Przez sześć tygodni praktycznie się nie ruszałam, więc muszę się przygotować do wysiłku fizycznego. Będziemy też oceniać, co się dzieje z nogą i na bieżąco zmniejszać bądź zwiększać obciążenia – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 25 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-przyspieszania/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Badania w Warszawie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/badania-w-warszawie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zakończyła zgrupowanie lecznicze w litewskich Druskiennikach. Po prawie dwutygodniowym pobycie w sanatorium nasza zawodniczka w piątek wieczorem wróciła do Polski. &lt;br/&gt;Rano Justyna Kowalczyk miała zaplanowane jeszcze ostatnie zabiegi lecznicze, później wyruszyła w 400 km podróż do Warszawy. Zawodniczka nie jechała bowiem do domu, gdyż na piątkowy wieczór zaplanowano badania w klinice, gdzie przed miesiącem doktor Robert Śmigielski przeprowadził artroskopię kolana. Tym razem zostaną wykonane niezbędne badania, mające na celu określenie, jak przebiega proces gojenia. Po nich będzie już dokładnie wiadomo, w jakim stanie jest prawe kolano zawodniczki. Wygląda jednak na to, że nie ma żadnych powodów do obaw.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tym momencie, jak dla nas, wszystko wygląda dobrze. Justyna nie ma żadnych obaw związanych z operowanym kolanem. Mam nadzieję, że badania tylko potwierdzą to, co my widzimy i na zgrupowaniu w Austrii, na początku maja, Justyna będzie mogła spokojnie już ćwiczyć na nartach – podkreśla trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Doktor Śmigielski, po przeprowadzeniu badań, musi wyrazić zgodę, by Justyna Kowalczyk zgodnie z wcześniej ustalonym planem przygotowań od początku maja trenowała na lodowcu Dachstein.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 20 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/badania-w-warszawie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aktywny odpoczynek</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aktywny-odpoczynek-2/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w sanatorium w litewskich  Druskiennikach spędzi jeszcze tylko nieco ponad dobę. Prawie dwutygodniowy pobyt przyniósł jednak polskiej zawodniczce bardzo dobre rezultaty.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna jest w bardzo dobrym nastroju, w dobrej formie, a cały proces rehabilitacji w Druskiennikach przebiega tak jakbyśmy sobie tego życzyli – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Jak się okazuje powody do zadowolenia są duże, bo miesiąc po zabiegu artroskopii prawego kolana Justyna Kowalczyk porusza się już bez stabilizatora i bez kul.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna mogła już odstawić kule, a jak się postara, to chodzi już tak, że nawet nie widać by utykała. Już wdrożyliśmy, więc nawet jazdę na rowerze. W środę była to godzinka, w czwartek też się wybieramy ma godzinę na rower. Poza tym mamy cały dzień zajęty, bo oprócz zajęć z rehabilitantem z Carolina Medical Center, który dba o kolano, Justyna ma cały zestaw zabiegów przepisanych jej tutaj. Między innymi ma borowiny, ćwiczenia w wodzie, jonoforezę. Wszystko to bardzo dobrze wpływa na cały jej organizm. Ten aktywny odpoczynek na Litwie jest dla nas bardzo ważny w kontekście całych przygotowań i nowego sezonu– podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A w Druskiennikach nie tylko Justyna Kowalczyk dba o kondycję swojego organizmu. Trener, który przez cały rok towarzyszy swojej podopiecznej na trasach, także musi zadbać o formę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Intensywnie leczę bark i kręgosłup, choć boli od 45 lat i mówią, że trzeba się przyzwyczaić to ja wiem, że trzeba zadbać, by w zimie móc intensywnie pracować – tłumaczy trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 19 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aktywny-odpoczynek-2/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Sylwester wiosną?</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sylwester-wiosn/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jeszcze w tym tygodniu przebywa w sanatorium w litewskich Druskiennikach, gdzie poddaje się odnowie biologicznej i rehabilitacji kolana, ale w przyszłym tygodniu znów będzie miała okazję by trochę pobyć w Polsce i rodzinnym domu. &lt;br/&gt;A wiosna to dla Justyny Kowalczyk tradycyjny czas nieco większego odpoczynku i nadrabiania zaległości w sferze prywatnej.&lt;br/&gt;Kiedyś nasza zawodniczka zdradziła, że w tym czasie organizuje nawet Sylwestra, którego normalnie od lat spędza na zawodach. A jak wygląda taki wiosenny sylwester?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oczywiście, że ten Sylwester wiosną to tak trochę nie bardzo. Z drugiej strony, to przecież jest taka impreza, którą spędza się z przyjaciółmi. Przyjaciele sportowi oczywiście byli ze mną na Sylwestra, ale ci niezwiązani ze sportem nie bywają, bo nie ma takiej możliwości. No więc, kiedy wiosną spotykam się z nimi, można to nawet nazwać Sylwestrem – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Czy takie wiosenne „nadrabianie zaległości” jest skutecznym sposobem na podtrzymywanie przyjaźni?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie da się ukryć, że taki Sylwester to tylko namiastka tego prawdziwego. Takie jednak mam życie i odkąd pamiętam, to żyję właśnie w takim rytmie. Staram się więc, w tym wiosennym czasie, w dobry sposób to wszystko poukładać i myślę, że jakoś mi się to udaje. Staram się by wilk był syty i owca cała – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 18 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sylwester-wiosn/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Hat-trick z Wiktorów</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hat-trick-z-wiktorow/</link>
			<description>&lt;p&gt;W sobotę - 14 kwietnia 2012 roku, w czasie Gali na Zamku Królewskim w Warszawie wręczono Wiktory 2011 dla najbardziej popularnych osobowości telewizyjnych w ubiegłym roku.&lt;br/&gt;Już trzeci raz z rzędu statuetkę w kategorii najlepszy sportowiec otrzymała Justyna Kowalczyk. Nasza biegaczka w pokonanym polu pozostawiła w swojej kategorii: Tomasza Adamka, Adama Małysza, Agnieszkę Radwańską oraz Kamila Stocha, którzy byli wraz z nią nominowani do nagrody. Wcześniej Justyna Kowalczyk odbierała wyróżnienie od Akademii Wiktorów za lata 2009 i 2010.&lt;br/&gt;Wiktory - polskie nagrody dla wybitnych osobowości medialnych - przyznawane są od 1985 roku. Kandydatów typują stacje telewizyjne, a wybiera Akademia Wiktorów, składająca się z laureatów dotychczasowych edycji.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk nie mogła uczestniczyć w sobotniej gali i odebrać statuetki, gdyż w tym momencie przebywa w uzdrowisku na Litwie, gdzie przechodzi rehabilitację po długim i ciężkim sezonie, a także pracuje nad przywróceniem pełnej sprawności operowanemu niedawno kolanu.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 15 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hat-trick-z-wiktorow/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pożywne śniadanie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/po-ywne-niadanie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Nie od dziś wiadomo, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem dnia, a dla wyczynowej sportsmenki jest ono szczególnie istotne. Gdy po nim trzeba spędzić kilka godzin na ciężkim treningu to nie może być zbyt ciężkostrawne, musi być jednak bardzo pożywne by zapewniać energię do dużego wysiłku. Justyna Kowalczyk od lat ma już swój sprawdzony przepis na to, by dostarczyć swojemu organizmowi rano odpowiedniej dawki zdrowych kalorii. Po prostu stawia na owsiankę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Taka normalna owsianka na wodzie to moje tradycyjne śniadanie. Później można dolać do niej trochę mleka, do tego łyżka dżemu, żeby smak był lepszy i już gotowe danie. Takie cztery łyżki owsianki i już jest świetny posiłek na początek dnia – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;O tym, że takie śniadanie to dla jego podopiecznej bardzo dobry początek dnia jest też przekonany jej szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Owsianka to znakomite rozwiązanie. Nie trzeba jej zjeść bardzo dużo by czuć się sytym, a później aż do obiadu móc spokojnie trenować i nie być głodnym. Jednocześnie nie obciąża żołądka, co także jest bardzo ważne – tłumaczy Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 14 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/po-ywne-niadanie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Niuanse techniczne</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/niuanse-techniczne/</link>
			<description>&lt;p&gt;Po zakończeniu sezonu Justyna Kowalczyk podkreślała, że na spokojne analizy wszystkich startów jeszcze przyjedzie czas. I teraz właśnie, gdy przebywa wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym w litewskim uzdrowisku, będzie dobra okazja by jeszcze raz przyjrzeć się temu, co działo się na trasach w sezonie 2011/12.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Druskiennikach będzie czas na to, by na spokojnie wszystko przeanalizować. Wzięliśmy ze sobą komputer, mamy udostępnione przez TVP nagrania wszystkich biegów i będziemy je wszystkie dokładnie oglądać i analizować – zdradza trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Taka analiza jest niezbędna do tego, by w kolejnych sezonach Justyna Kowalczyk mogła prezentować się jeszcze lepiej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W czasie takiej analizy  będziemy przede wszystkim zwracać uwagę na różne niuanse techniczne, a także na błędy, które Justyna popełniła w czasie biegu. Wszystko po to by wiedzieć, nad czym pracować – tłumaczy szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od lat powtarza, że ogląda dokładnie wszystkie swoje starty, co pozwala jej lepiej przygotowywać się do kolejnych biegów, niektóre z biegów nasza zawodniczka zna już na pamięć.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 11 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/niuanse-techniczne/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pasażerka</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pasa-erka/</link>
			<description>&lt;p&gt;Trochę szybciej niż dla wszystkich innych zakończyły się dla Justyny Kowalczyk Święta Wielkiej Nocy. Zawodniczka już w poniedziałek zameldowała się w sanatorium na Litwie, gdzie spędzi następne kilkanaście dni. W Druskiennikach będzie poddawana zabiegom rehabilitacyjnym, mających wspomóc zarówno operowane niedawno kolano, jak i na przykład kręgosłup, który przez cały okres treningowo-startowy jest bardzo mocno obciążany.&lt;br/&gt;Na Litwie Justynie Kowalczyk towarzyszy trener Aleksander Wierietielny oraz rehabilitant z warszawskiej kliniki, który będzie zajmowała się rehabilitacją kolana. Wszyscy oni na Litwę dotarli samochodem.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie lecieliśmy samolotem, bo trudno byłoby o jakieś dobre połączenie. Wybraliśmy samochód, oczywiście Justyna była pasażerem, bo jej noga nie pozwala jeszcze na prowadzenie auta – tłumaczy trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Pobyt Justyny Kowalczyk na Litwie potrwa do końca następnego tygodnia. W Druskiennikach, uważanych za jedno z najlepszych w Europie uzdrowisk balneologicznych, nasza biegaczka będzie korzystać z kąpieli w źródłach mineralnych, a także z okładów borowinowych. W planach są także zajęcia podtrzymujące ogólną sprawność fizyczną. To wszystko po to, by od maja Justyna mogła zacząć powoli wdrażać się w trening, który pozwoli zrealizować jej kolejne sportowe cele.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 10 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pasa-erka/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wesołych Świąt!</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/weso-ych-wi-t-4/</link>
			<description>&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Życzenia zdrowych, radosnych i spokojnych Świąt Wielkiej Nocy,&lt;br/&gt;smacznego jajka, mokrego dyngusa, wiosennego optymizmu, a także odpoczynku w rodzinnym gronie&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;wszystkim kibicom składa Justyna Kowalczyk wraz ze swoją drużyną.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 07 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/weso-ych-wi-t-4/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Święta w domu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wi-ta-w-domu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Choć sezon narciarski zakończył się już ponad dwa tygodnie temu, dopiero teraz Justyna Kowalczyk może cieszyć się z pobytu w rodzinnym domu. W środę po dwóch tygodniach opuściła warszawską klinikę, w której przeszła zabieg artroskopii kolana, a także kilka innych drobnych zabiegów, które mają sprawić, że w czasie w kolejnych trudnych sezonów będzie mogła rywalizować na najwyższym poziomie bez żadnego bólu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jak na razie wszystko w procesie zdrowienia idzie zgodnie z planem, ale z kulami jeszcze się nie rozstaję – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Święta Wielkanocne nasza biegaczka spędzi w rodzinnym gronie, choć i tym razem nie dane jej będzie by cały czas cieszyć się świątecznym nastrojem w domu. Już od poniedziałku mistrzyni olimpijska będzie przebywać w sanatorium na Litwie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tamtym roku z Kamczatki wracaliśmy wieczorem w Wielką Niedzielę, więc świętowaliśmy w poniedziałek. Teraz będzie odwrotnie – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W Druskiennikach Justyna Kowalczyk będzie przechodzić nie tylko rehabilitację operowanego kolana, ale także będzie miała odnowę, która jest niezbędna po każdym sezonie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jeździliśmy w to miejsce jeszcze przed Kamczatką. Mają tam bardzo dobre zabiegi, które są Justynie bardzo potrzebne. Kolano kolanem, ale inne części ciała też wymagają dobrej regeneracji by mogły wytrzymać treningi, a później starty. Tym razem różnych zabiegów i zajęć rehabilitacyjnych będzie więcej niż zwykle, jedzie z nami rehabilitant z Carolina Medical Center by Justyna cały czas odpowiednio rehabilitowała kolano. Nie będzie jednak na pewno biegania na nartach, tak jak to było w czasie dwóch lat wyjazdów do sanatorium na Kamczatce – podkreśla szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 05 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wi-ta-w-domu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Konsekwentna w odmawianiu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/konsekwentna-w-odmawianiu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk z sezonu na sezon osiąga lepsza rezultaty. Ze znakomitym skutkiem walczy z koalicją norweskich biegaczek, praktycznie jako jedyna pokonując Skandynawki albo nawiązując wyrównaną walkę. Wszystkie znakomite wyniki i osiągnięcia oznaczają, że mistrzyni olimpijska z Vancouver jest coraz bardziej popularna, choć ona sama o wielkiej popularności, a przede wszystkim o byciu sportowcem celebrytą nigdy nie marzyła i bardzo tego unika. Teraz jednak, gdy na trasach biegowych odnosi wielkie sukcesy, jest od kilku lat wybierana najpopularniejszym sportowcem w kraju, zwycięża w wielu innych plebiscytach, można by się obawiać, że to wszystko wpłynie na jej postawę. Czy już więc zdarzyło się tak, że ktoś zarzucił Justynie, że „woda sodowa” uderzyła jej do głowy?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na szczęście jeszcze mi się coś takiego się nie zdarzyło. Choć oczywiście, czy tak nie uważają, trzeba by pytać osoby z mojego otoczenia. Wydaje mi się, że zawsze mógłby się ktoś znaleźć, kto tak by powiedział. A to z bardzo prostej przyczyny, że ja mam bardzo mało czasu i w niektórych wypadkach muszę po prostu odmawiać i muszę być w tym odmawianiu konsekwentna. W takiej sytuacji mogą się pojawiać myśli, że uderzyła jej woda sodowa do głowy. Na szczęście najbliżsi, którzy wiedzą jak wygląda moje życie i jak staram się to wszystko misternie układać, by wszystko do siebie dobrze pasowało, nie sądzę by tak myśleli i mówili – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Na kwiecień Justyna Kowalczyk zapowiedziała odpoczynek od aktywności publicznej. Ten czas chce poświęcić na rehabilitację, zarówno po niedawnej operacji kolana, jak i całego organizmu niezwykle zmęczonego wielomiesięcznym wysiłkiem na treningach i zawodach. Kwiecień to także ten czas, gdy polska zawodniczka może nadrobić zaległości w życiu prywatnym, gdyż już niedługo znów wyruszy w tourne po całym świecie, by jak najlepiej przygotować się do nowego sezonu i nowych wyzwań.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 02 Apr 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/konsekwentna-w-odmawianiu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Książkowe gojenie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ksi-kowe-gojenie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk dopiero w przyszłym tygodniu opuści klinikę Carolina Medical Center, gdzie w ubiegły wtorek przeszła zabieg artroskopii prawego kolana. Teraz zaś przechodzi równie ważny etap leczenia jak ingerencja chirurgiczna czyli rehabilitację. Jednak jeszcze przez jakiś czas Justyna Kowalczyk nie rozstanie się ani ze stabilizatorem na kolano ani z kulami. Na szczęście proces zdrowienia mistrzyni olimpijskiej przebiega bez żadnych problemów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rehabilitacja idzie w dobrym kierunku, mój rehabilitant mówi nawet, że wszystko przebiega książkowo. Mam specjalne ćwiczenia na operowaną nogę, ale także ćwiczę te zdrowe części ciała. Jednak głównie leniuchuję, bo dużo czasu spędzam w łóżku. Nic jednak nie chcę robić na siłę. Muszę być cierpliwa, choć do niektórych sytuacji trzeba podchodzić z dużym poczuciem humor, na przykład wtedy gdy porannej toalecie muszę poświęci trzydzieści minut, a nie jak normalnie kilka – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Najbliższe dni Justyna spędzi jeszcze w szpitalu, ale na święta wielkanocne znajdzie się już w rodzinnym domu. A o tym, kiedy zawodniczka będzie miała możliwość powrotu do „normalnych” zajęć zadecyduje lekarz.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Co do terminu powrotu do treningów, to o wszystkim będziemy decydowali wspólnie z doktorem Śmigielskim. Będą wykonywane badania, po których będzie wiadomo, jak wszystko się w kolanie goi i od tego uzależniony będzie dalszy plan działań – podkreśla zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 30 Mar 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ksi-kowe-gojenie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Kobieta Roku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kobieta-roku/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk została Kobietą Roku magazynu Twój Styl. &lt;br/&gt;Plebiscyt o &quot;Tytuł Kobiety Roku&quot; organizowany jest przez magazyn Twój Styl. Podczas tegorocznego Plebiscytu – była to już 21. edycja -  uczestnicy głosowali na kandydatury kobiet, nominowanych przez laureatki poprzednich edycji konkursu, zaprezentowane na łamach lutowegi i marcowego numeru Twojego Stylu. Tytuł Kobiety Roku nadany został tej kandydatce, na którą oddano największą liczbę głosów (można było głosować przesyłając SMS, dzwoniąc lub przez formularz na stronie styl.pl). Wśród nominowanych kobiet walczących o &quot;Tytuł Kobiety Roku&quot; znalazły się m.in.: Ewa Kopacz, Maria Czubaszek, Agnieszka Holland, Krystyna Janda i Danuta Wałęsa.&lt;br/&gt;Uroczystość wręczenia Złotego Wawrzynu odbyła się w poniedziałek w warszawskim hotelu Polonia Palace. Justyna Kowalczyk z racji przebytego niedawno zabiegu artroskopii prawego kolana nie mogła uczestniczyć w gali. Statuetkę w jej imieniu odebrała siostra, Ilona.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 28 Mar 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kobieta-roku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dobry sponsor</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobry-sponsor/</link>
			<description>&lt;p&gt;Po 600 dniach bardzo udanej współpracy Justyna Kowalczyk przedłużyła o kolejne dwa lata kontrakt sponsorski z Polbang EFG Spółka Akcyjna. We wtorek w Warszawie, na specjalnej konferencji prasowej, podpisano nową umowę, która będzie obowiązywała do końca czerwca 2014 roku czyli w sezonach mistrzostw świata w Val di Fiemme oraz następnego z igrzyskami olimpijskimi w Soczi. Zarówno Justyna Kowalczyk, jak i reprezentujący bank prezes Kazimierz Stańczak nie ukrywali zadowolenia z tego faktu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Mam szczęście, że znalazłam takiego sponsora, który mnie zbytnio nie absorbuje i dzięki temu mogę bez problemów realizować wszystkie moje sportowe cele. Z drugiej strony w czasie naszej współpracy starałam się nauczyć nowych rzeczy, na przykład pracy przy kręceniu reklamy. Zdobywanie nowych doświadczeń, to zaś tylko dobrze dla mnie. A o tym, jak fajnego mam sponsora świadczy fakt, że włączył się także w organizowanie zawodów dla dzieci i młodzieży czyli „Bieg na igrzyska”, a to niezwykle ważne dla całej dyscypliny. Bardzo dobry sponsor: dzieciom pomaga i mnie nie marudzi – podkreślała z uśmiechem Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A o tym, że dla obu stron ta współpraca jest niezwykle ważna i cenna przekonywał przedstawiciel Polbanku, który zdradził także, jakie cele przyświecały im w czasie realizacji nagrań filmów reklamowych z udziałem Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jesteśmy bardzo zadowoleni ze współpracy z Panią Justyną. Przy podpisaniu poprzedniego kontraktu obiecywaliśmy, że pokażemy Panią Justynę w naszych reklamach trochę inaczej, że pokażemy ją, jako nowoczesną Europejkę, bo też do takich wartości aspiruje nasz bank. Staramy się też w naszych reklamach pokazać jak wiele pracy i poświęceń potrzeba, by znaleźć się na szczycie, a to są także wartości, które nam w naszej pracy przyświecają. Jestem więc w tym momencie niezwykle szczęśliwy i wzruszony faktem, że możemy ogłosić przedłużenie naszej współpracy z Panią Justyną Kowalczyk – mówił prezes Stańczak.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dla Justyny Kowalczyk konferencja i podpisanie umowy były tylko krótką przerwą w procesie rehabilitacji po ubiegłotygodniowym zabiegu artroskopii kolana.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 27 Mar 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobry-sponsor/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Na analizy przyjdzie czas</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/na-analizy-przyjdzie-czas/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wciąż poddaje się zabiegom rehabilitacyjnym po artroskopii kolana, którą przeszła w ubiegłym tygodniu w Warszawie. Czy w tym czasie zawodniczka ma czas i chce rozmyślać nad tym, co wydarzyło się w sezonie, który przecież zakończył się dopiero tydzień temu?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Teraz na pewno nie myślę o żadnych analizach, choć oczywiście będziemy jeszcze analizować cały sezon, zrobimy to jednak dopiero po okresie odpoczynku. Rozmyślanie nad sezonem i poszczególnymi biegami w kwietniu i tak już nic nie zmieni. Na wiosenny czas mamy dużo innych zadań, także tych pozasportowych, które są w tym momencie dla nas zdecydowanie ważniejsze. Na nich będziemy się teraz skupiać, choć trener już pewnie wiele rzeczy przeanalizował. Ważne jest bowiem dla nas by wyciągać wnioski na przyszłość, ale na jakieś większe analizy jeszcze przyjdzie czas – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Trzeba jednak podkreślić, że jak tylko polska biegaczka rozpoczyna przygotowania do kolejnego sezonu nie tylko analizuje to, co stało się w poprzednim, ale już konkretnie myśli o poszczególnych startach w następnym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Podczas długich zgrupowań przygotowawczych myślimy z trenerem o ważnych dla nas startach. Przed właśnie zakończonym sezonem, na przykład, w Nowej Zelandii myśleliśmy i rozmawialiśmy o Tour de Ski czy Pucharze Świata w Polsce. Moje myśli często też wybiegały do „trzydziestki” w Oslo, choć tu akurat nie wyszło idealnie, bo było drugie miejsce, choć też przecież nie było źle. Można powiedzieć, że nie wszyła na 100 a na 99 procent. Z drugiej strony podczas przygotowań jest tak wiele zajęć, że człowieka one właśnie pochłaniają przede wszystkim – tłumaczy zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zgodnie z planami Justyna Kowalczyk przygotowania do nowego sezonu, oczywiście pod okiem trener Aleksandra Wierietielnego, powinna rozpocząć na początku maja.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 26 Mar 2012 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/na-analizy-przyjdzie-czas/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podziękowania</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podzi-kowania/</link>
			<description>&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;Bardzo dziękuję wszystkim kibicom i fanom narciarstwa biegowego za wsparcie w całym sezonie. Wiem, bo mogę poczuć praktycznie codziennie, jakich wspaniałych mam kibiców, zarówno tych, którzy mogą być ze mną na biegowych trasach, jak i tych, którzy zasiadają przed telewizorem.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Państwa doping jest dla mnie bardzo ważny i bardzo pomaga w walce na trasach. Dzięki temu wsparciu mogłam przeżyć bardzo wzruszające miesiące rywalizacji w Pucharze Świata. Zapewniam, że w czasie okresu przygotowawczego znów będę dawała z siebie wszystko, by w kolejnych sezonach dobrych momentów także nie zabrakło.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 25 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podzi-kowania/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: w biegach narciarskich człowiek cały czas się uczy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-w-biegach-narciarskich-cz-owiek-ca-y-czas-si-uczy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk przechodzi właśnie rehabilitację po zabiegu artroskopii kolana, któremu poddała się we wtorek w Warszawie. Przed zawodniczką i rehabilitantami teraz wytężona praca by prawe kolano, jak najszybciej wróciło do pełnej sprawności, a w dodatku by ktoś tak aktywny fizycznie, cały czas zachował sprawność. &lt;br/&gt;I choć Justyna Kowalczyk jest obecnie skupiona na dojściu do zdrowia, to o sezonie, który zakończył się zaledwie kilka dni temu jeszcze nie zapomniała.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy rzeczywiście brak jednej docelowej imprezy sprawił, że to był tak trudny sezon?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To nie jest do końca prawda, że nie mieliśmy w tym sezonie imprezy docelowej. Dla mnie równie ważną, a może nawet ważniejszą imprezą niż mistrzostwa świata w Oslo w ubiegłym roku, był Puchar Świata w Jakuszycach. Było też bardzo ważne Tour de Ski, ważne starty w Otepaeae. Do sezonu przygotowujemy się tak samo czy w jego trakcie są igrzyska czy mistrzostwa świata. Potem trzeba po prostu biegać. Wszystkie sezon są trudne, ale gdy chce się przez prawie sześć miesięcy utrzymać wysoki poziom, to musi być trudno.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przed rozpoczęciem startów mówiłaś, że planujesz w tym sezonie bardziej słuchać swojego organizmu i reagować na jego potrzeby. Udało się te plany wprowadzić w życie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Słuchałam, słuchałam, przecież czasami bardzo marudziłam. (śmiech). Tak naprawdę, można chcieć słuchać lub nie, ale póki jest praca do wykonania i póki daje się radę ją wykonywać, to jest dobrze.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy jeżeli miałabyś wybrać jakąś rzecz z tego sezonu, którą najbardziej zapamiętasz, która da jakąś naukę na przyszłość, to co by to było?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W biegach narciarskich człowiek cały czas się uczy. Właściwie w każdym biegu zdarza się coś, co człowieka zaskakuje, szczególnie gdy walczy się z jednym narodem. A oni na każdy start wymyślają specjalną taktykę. Na pewno jednak z całego sezonu najbardziej zapamiętam starty w Jakuszycach. Nie wiem jednak, czy z nich miałam jakąś naukę. Choć może od tego czasu będę sobie jeszcze lepiej radzić z presją, bo tam była ona ogromna. Na szczęście podołaliśmy i być może jakiś sposób na radzenie sobie w takie sytuacji znalazłam.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy po tak intensywnym sezonie trudno jest przestawić się „normalny tryb funkcjonowania”czyli bez ekstremalnego wysiłku fizycznego?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przestawianie się na tryb leniwy nie jest trudne, bardzo szybko to idzie, wystarczy jeden dzień. Gorzej jest później z takiego trybu wrócić do reżimu treningowego i z tego względu nie jest dobrze popadać w zbyt wielkie lenistwo i zbyt długo odpoczywać. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 22 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-w-biegach-narciarskich-cz-owiek-ca-y-czas-si-uczy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podsumowanie sezonu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podsumowanie-sezonu/</link>
			<description>&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Już w środę wszystkich fanów Justyny Kowalczyk zapraszamy na podsumowanie zimy w TVP Sport. O godzinie 17.30, w 25 minutowym wywiadzie, Justyna Kowalczyk opowie o wszystkich wrażeniach z zakończonego kilka dni temu sezonu.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podsumowanie-sezonu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Tęsknota za nartami</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/t-sknota-za-nartami/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk przeszła we wtorek rano zabieg artroskopii kolana. W warszawskiej Carolina Medical Center wykonał go doktor Robert Śmigielski. &lt;br/&gt;Od kilku tygodni było wiadomo, że bez ingerencji chirurga w przypadku urazu mistrzyni olimpijskiej się nie obejdzie. Zabieg wyznaczono, więc na czas tuż po zakończeniu sezonu by zawodniczka miała czas na spokojną rehabilitację i w konsekwencji by mogła od początku maja rozpocząć kolejne przygotowania. &lt;br/&gt;Problemy z kolanem pojawiły się u Justyny Kowalczyk w czerwcu 2011 po zgrupowaniu w Zakopanem, gdzie biegała po górach. Już wtedy przeprowadzono badania, których wyniki nie napawały optymizmem, ale zawodniczka za zgodą lekarzy postanowiła poczekać z radykalnymi rozwiązaniami. W czasie sezonu problem nasilił się podczas Tour de Ski, gdy intensywność startów spowodowała ból i opuchliznę. Na szczęście kolano „wytrzymało” całą rywalizacją w Pucharze Świata, w którym Justyna Kowalczyk zajęła drugą pozycję.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Gdybym mogła w tym sezonie zmienić jedną rzecz? Na pewno zrobiłabym tak, żeby kolano nie bolało mnie od czerwca i w konsekwencji bym nie musiała kłaść się na stole operacyjnym – mówiła jeszcze w Falun Justyna Kowalczyk pytana o to, co zmieniłaby w zakończonym właśnie sezonie.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Jednak by możliwe były kolejne lata sukcesów Justyny na narciarskich trasach, zabiegu nie dało się uniknąć. Teraz pacjentka będzie w szpitalu przechodzić rehabilitację czyli niezwykle istotny etap w procesie dochodzenia do pełnej sprawności. W tym wypadku nie ma mowy o pośpiechu, ale przyzwyczajona do wielkiego wysiłku fizycznego zawodniczka, wie że będzie go jej bardzo brakowało. I choć wydaje się, że po wielu miesiącach rywalizacji na najwyższym poziomie Justyna nieprędko zatęskni za zimą i nartami, to rzeczywistość okazuje się być całkiem inna.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Już w środę rano będę tęsknić za śniegiem i nartami. Szczególnie, gdy będę unieruchomiona w szpitalnym łóżku, to ta tęsknota będzie spora – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 20 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/t-sknota-za-nartami/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Przygotowania do zabiegu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/przygotowania-do-zabiegu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w poniedziałek wróciła ze Szwecji do Polski. Zwykle po finałowych zawodach Pucharu Świata polska biegaczka spokojnie wracała do kraju samochodem, ale tym razem wybrała szybszy środek transportu, jakim jest samolot. Wszystko dlatego, że w tym tygodniu czeka Justynę Kowalczyk zabieg artroskopii kolana. Przed nim trzeba zaś wykonać serię niezbędnych badań.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oddaję się w ręce lekarzy, w ręce specjalistów. Oczywiście, że trochę się denerwuję, to w końcu moje kolano, ale wierzę, że wszystko będzie dobrze – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Trener Aleksander Wierietielny przyznaje, że w czasie tych ostatnich dni rywalizacji w Pucharze Świata temat zabiegu już zaprzątał myśli jego podopiecznej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To w końcu naturalne, że jest jakieś zdenerwowanie przed takim zabiegiem – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Po zabiegu Justynę Kowalczyk czeka rehabilitacja, której długość będzie określona przez lekarzy w zależności od zakresu działań medycznych. Jednak sama zawodniczka i jej szkoleniowiec zakładają, że zgodnie z już rozpisanym planem przygotowań do nowego sezonu, Justyna rozpocznie pierwsze zgrupowanie już 1 maja.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Muszę być przede wszystkim cierpliwa podczas rehabilitacji, bym później mogła spokojnie wrócić do swojej pracy – zaznacza Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 19 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/przygotowania-do-zabiegu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Nadzieja na przyszłość</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nadzieja-na-przysz-o-c/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk na piątym miejscu zakończyła zmagania w Finale Pucharu Świata, który obejmował cztery ostatnie biegi w sezonie: sprint w Sztokholmie i trzy w Falun. Tym ostatnim startem był bieg pościgowy na 10 km stylem dowolnym, do którego polska biegaczka przystąpiła ze stratą sześciu sekund do liderki Marit Bjoergen. I choć obie zawodniczki dość szybko biegły razem, to jeszcze przed półmetkiem rywalizacji Norweżka wypracowała sobie przewagę nad Polką, która powiększała się z każdym kolejnym kilometrem. Justyna w drugiej części dystansu została także doścignięta przez Norweżki Weng, Johaug i Szwedkę Kallę. Zawodniczki, które znakomicie czują się w stylu dowolnym, biegły znakomicie i wyprzedziły polską biegaczkę. Ostatecznie Justyna Kowalczyk zameldowała się na mecie, jako piąta i takie miejsce zajęła także w cyklu Finału Pucharu Świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To, że zajęłam piąte miejsce nie jest dla mnie niczym smutnym. Można powiedzieć, że potraktowałam ten start ulgowo, żeby nie było, że przed sezonem nie mówiłam poważne, że będę odpuszczać. W tym ostatnim biegu mocno bolały mnie piszczele, zapłaciłam też za ciężki bieg sobotni. Już w sobotę wieczorem za niego płaciłam, dlatego w niedzielę ze spokojem obserwowałam finisz. A mój nastrój zupełnie się nie popsuł, wprost przeciwnie po zakończeniu sezonu jest bardzo dobry – mówiła na mecie Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Po zakończeniu rywalizacji w Falun Justyna Kowalczyk odebrała nagrody dla wiceliderki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, a także dla drugiej zawodniczki w biegach dystansowych. Zakończyła też sezon na czwartej pozycji w klasyfikacji sprinterskiej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przyznaję, że kończę ten sezon bardziej optymistycznie nastawiona niż poprzedni. Udowodniłam w nim sobie, że ciągle mogę wygrywać, a to było dla mnie bardzo ważne. Mam więc entuzjastyczne nastawienie i nadzieję na przyszłość. W przyszłym sezonie chciałabym biegać szybko i skutecznie, mam więc nadzieję, że zaplanowana na najbliższe dni operacja kolana przebiegnie sprawnie – podkreśliła polska biegaczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wyniki biegu na dochodzenie na 10 km: &lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 29.21,6 &lt;br/&gt;2. Heidi Weng (Norwegia) strata 46,1 &lt;br/&gt;3. Charlotte Kalla (Szwecja) 46,8 &lt;br/&gt;4. Therese Johaug (Norwegia) 46,8 &lt;br/&gt;5. Justyna Kowalczyk (Polska) 1.10,0 &lt;br/&gt;6. Kristin Stoermer Steira (Norwegia) 2.06,8 &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja finału PŚ:&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 1:09.50,1&lt;br/&gt;2. Heidi Weng (Norwegia) strata 46,1&lt;br/&gt;3. Charlotte Kalla (Szwecja) 46,8&lt;br/&gt;4. Therese Johaug (Norwegia) 46,8&lt;br/&gt;5. Justyna Kowalczyk (Polska) 1.10,0&lt;br/&gt;6. Kristin Stoermer Steira (Norwegia) 2.06,8&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 18 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nadzieja-na-przysz-o-c/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Najszybsza w Falun</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najszybsza-w-falun/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w znakomitym stylu zwyciężyła w szwedzkim Falun, w biegu masowym na 10 km stylem klasycznym. W biegu zaliczanym do cyklu Finału Pucharu Świata Polka, kolejny raz w tym sezonie, stoczyła walkę o zwycięstwo z koalicją norweską. Na mecie podopieczna Aleksandra Wierietielnego okazała się o 15,3 sekundy lepsza od Norweżki Heidi Weng i 16,3 sekundy od Therese Johaug . Czwarta na mecie była Marit Bjoergen ze startą 21,7 sekundy.&lt;br/&gt;Decydujący o sukcesie atak Justyny Kowalczyk nastąpił na drugiej pętli sobotniego biegu, kiedy zawodniczki wspinały się po raz drugi pod Moerdarbakken - wcześniej już ukształtowała się czteroosobowa czołówka, w której biegła Polka i trzy Norweżki. Na bardzo stromym podbiegu Justyna przyspieszyła i na szczycie uzyskała ponad 7 sekund przewagi nad Johaug i Weng, już wcześniej nieco z tyłu została Bjoergen. Na ostatnich kilometrach Justyna koncentrowała się na obronie wywalczonej przewagi, a jej znakomita postawa zaowocowała pewnym zwycięstwem.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bardzo się cieszę z osiągniętego rezultatu. Miałam bardzo dobrze przygotowane narty, bardzo dobrze biegło mi się pod górę, na Moerdarbakken. Ale ze zjazdów także jestem zadowolona. Nie ukrywam, że jestem już zmęczona całym sezonem, ale w niedzielę będę się starała pobiec najlepiej jak potrafię i zobaczymy, jaki będzie tego rezultat – mówiła Polka na mecie.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w tym sezonie została bezapelacyjnie królową dystansu 10 km stylem klasycznym. Na siedem takich startów, sześć wygrała, tylko w jednym - na początku rywalizacji w Pucharze Świata w Kuusamo - uplasowała się poza podium. W pozostałych Polka przybiegała do mety z dużą przewagą nad rywalkami.&lt;br/&gt;A do zakończenia rywalizacji w Pucharze Świata pozostaje już tylko jeden bieg. On zadecyduje o kolejności w Finale Pucharu Świata. W niedzielę panie pobiegną na 10 km stylem dowolnym, a wyruszą na trasę z zachowaniem różnic czasowych w klasyfikacji mini-touru. Justyna Kowalczyk wybiegnie więc zaledwie 6,4 sekundy za Marit Bjoergen, Polka wygrywając sobotni bieg i zdobywając maksymalną liczbę bonusowych sekund zmniejszyła stratę do Norweżki aż o 44 sekundy. Ponad minutę za nimi wystartuje kolejna zawodniczka Heidi Weng.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt; &lt;strong&gt;bieg na 10 km stylem klasycznym&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna (Polska) 32:03.7 &lt;br/&gt;2. WENG Heidi (Norwegia) +15.3 &lt;br/&gt;3. JOHAUG Therese (Norwegia)  +16.3 &lt;br/&gt;4. BJOERGEN Marit (Norwegia) +21.7&lt;br/&gt;5.  STEIRA Kristin Stoermer (Norwegia) +1:06.0 &lt;br/&gt;6. KALLA Charlotte (Szwecja) +1:11.6&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 17 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najszybsza-w-falun/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Tuż za podium</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/tu-za-podium/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już przy wiosennej aurze rywalizowały zawodniczki w czasie 2,5 kilometrowego prologu stylem dowolnym w finałowym cyklu Pucharu Świata. Panie musiały się w piątek zmierzyć z Moerdarbakken czyli „morderczą górą”. Ta, która najszybciej pokona wzniesienie, a następnie stromy i szybki zjazd do mety zyskuje tytuł „Królowej Moerdarbakken”. Niestety nie przypadł on w tym roku Justynie Kowalczyk, która królowała w roku 2010. Tym razem Polka ukończyła zmagania poza podium – na czwartej pozycji. &lt;br/&gt;Na półmetku rywalizacji podopieczna Aleksandra Wierietielnego była piąta, a wyprzedzały ją Marit Bjoergen, Szwedka Charlotte Kalla oraz kolejne dwie Norweżki Marthe Kristoffersen i Therese Johaug. Na mecie Polka była szybsza od tej ostatniej, ale nie zdołała wedrzeć się na podium. Do trzeciej Kristoffersen straciła ostatecznie 2,8, a do zwyciężczyni Marit Bjoergen 14,2 sekundy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- 2,5 km to dziwny dystans. Już nie sprint, jeszcze nie bieg na dystansie. Dlatego cieszę się, że udało mi się wbiec w okolice podium, a na koniec sezonu wciąż utrzymuję dobry poziom – mówiła na mecie Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W sobotę w Falun rozegrany zostanie bieg masowy na dystansie 10 km stylem klasycznym. Będzie on także zaliczany do finałowego cyklu, który rozgrywany jest na zasadach zbliżonych do Tour de Ski. W sumie w Szwecji można będzie zdobyć 350 punktów. Justyna Kowalczyk w tej klasyfikacji po piątkowym biegu zajmuje czwartą lokatę, na którą awansowała z ósmej pozycji, zajmowanej po środowym sprincie w Sztokholmie.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki biegu na 2,5 km techniką dowolną:&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 6.54,4&lt;br/&gt;2. Charlotte Kalla (Szwecja) + 6,2 s&lt;br/&gt;3. Marthe Kristoffersen (Norwegia) + 11,4&lt;br/&gt;4. Justyna Kowalczyk (Polska) + 14,2&lt;br/&gt;5. Kristin Stoermer Steira (Norwegia) + 14,6&lt;br/&gt;6. Therese Johaug (Norwegia) + 15,3&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja finału PŚ (po sprincie w Sztokholmie i biegu na 2,5 km):&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 8.11,1&lt;br/&gt;2. Charlotte Kalla (Szwecja) + 21,5 s&lt;br/&gt;3. Julia Iwanowa (Rosja) + 46,5&lt;br/&gt;4. Justyna Kowalczyk (Polska) + 50,1&lt;br/&gt;5. Kikkan Randall (USA) + 54,5&lt;br/&gt;6. Maiken Kasperspen Falla (Norwegia) + 1.02,7&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 16 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/tu-za-podium/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: starty w Polsce najbardziej dały się nam we znaki</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-starty-w-polsce-najbardziej-da-y-si-nam-we-znaki/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko trzy biegi pozostają do końca sezonu 2011/12. W niedzielę w Falun nastąpi finał rywalizacji w Pucharze Świata. Trener Justyny Kowalczyk, Aleksander Wierietielny, przyznaje, że kończący się właśnie sezon kosztował jego podopieczną wiele sił, co odbiło się niekorzystnie na ostatnich startach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie ma trener wrażenia, że ten sezon ma taki słodko-gorzki smak? Wiele znakomitych wyników, a z drugiej strony wiele pechowych przypadków zarówno na początku sezonu, jak i na jego finiszu?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Może rzeczywiście, coś w tym jest, że sezon jest słodko-gorzki, ale dla nas to był przede wszystkim bardzo trudny sezon. Paradoksalnie okazał się on trudniejszy dla nas niż poprzednie i to dlatego, że nie było w nim żadnej imprezy docelowej. Gdy były mistrzostwa świata czy igrzyska olimpijskie, to mieliśmy bardzo nerwowy tydzień czy kilkanaście dni, a teraz cały sezon. Co start, to jakieś inne cele wyznaczone i chęć ich zrealizowania. To było dla nas bardzo trudne.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Mieliście jednak wyznaczone najważniejsze starty, na przykład Puchar Świata w Szklarskiej Porębie. Ten cel udało wam się znakomicie zrealizować.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tak, ale przyznam szczerze, że Puchar Świata w Polsce kosztował nas niesamowicie wiele sił. Chyba te starty najbardziej dały się nam we znaki. Tam było wiele emocji, nieprzespane noce, to wszystko odbiło się na dyspozycji w ostatniej części sezonu. Chcieliśmy jednak wypaść jak najlepiej w Jakuszycach, dać kibicom radość. Jednak po tych zawodach przyszła lekka obniżka formy, spadek koncentracji i duże zmęczenie sezonem. To wszystko złożyło się na to, co działo się w ostatnich startach. Trzeba jednak podkreślić, że jesteśmy zadowoleni z tego, co osiągnęliśmy w czasie ostatnich miesięcy. Nawiązaliśmy walkę z Marit Bjoergen, raz wygrywała ona, raz Justyna. Była to już jednak bardziej wyrównana rywalizacja.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Cieszycie się, że przed wami już tylko finałowe biegi sezonu?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To prawda, że czujemy już wiosenną atmosferę i zdajemy sobie sprawę, że sezon zbliża się już do końca, co nas cieszy. Biegi w Falun będą jeszcze bardzo trudne, a Justyna będzie chciała wypaść w nich jak najlepiej. Ona zawsze idzie na start z takim założeniem. Trzeba będzie jednak pokonać zmęczenie, które narosło przez cały sezon. A jest ono duże, bo jak spojrzeć na wyniki większości biegów, to gdy nie działo się nic niespodziewanego, to tylko Justyna nawiązywała walkę z Norweżkami. Była na podium albo przed nimi albo je rozdzielała, inaczej praktycznie w każdym starcie mielibyśmy mistrzostwa norweskie i niezbyt ciekawą rywalizację. To także spowodowało, że Justyna jest już bardzo zmęczona.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 15 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-starty-w-polsce-najbardziej-da-y-si-nam-we-znaki/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Czwarty upadek</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czwarty-upadek/</link>
			<description>&lt;p&gt;Ostatnie biegi sezonu wydają się być pechowe dla Justyny Kowalczyk. W szóstym marcowym starcie w Skandynawii Polka zanotowała czwarty upadek. Tym razem swoje szanse na dobry wynik Justyna straciła w czasie półfinału sprintu w Sztokholmie, gdy wywróciła się na ostatniej prostej. &lt;br/&gt;Rywalizacja wokół zamku królewskiego w stolicy Szwecji rozpoczęła się jednak w sposób dobry dla naszej reprezentantki, która była druga w eliminacjach. Z takim wynikiem Polka trafiła do ostatniego ćwierćfinału, gdzie los przydzielił jej do walki Norweżkę Marit Bjoergen. Obie awansowały do półfinału, choć na ostatniej prostej Justyna musiała stoczyć walkę ze Słowenką Vesną Fabjan. &lt;br/&gt;W półfinale bieg nie układał się jednak po myśli podopiecznej Aleksandra Wierietielnego, która długo nie znajdowała sposobu by z czwartej lokaty przesunąć się wyżej. Biegnące przed nią rywalki skutecznie uniemożliwiały jej atak. Kiedy na ostatniej prostej Justyna zmieniła tor i chciała przyspieszyć, upadła.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie wiem co się dokładnie stało. Rozpędziłam się i przed ostatnią prostą miałam dobrą pozycję żeby zaatakować. Niestety potknęłam się – mówiła na mecie Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Polka półfinał zakończyła na piątej pozycji, a całe zawody na dziewiątym miejscu. W finale najlepsza okazała się Bjoergen, która wyprzedziła Julię Iwanową z Rosji i Maiken Caspersen Fallę z Norwegii. W klasyfikacji sprinterskiej Pucharu Świata po występie w Sztokholmie Justynie Kowalczyk niestety nie udało się utrzymać pozycji na podium i spadła na czwartą pozycję.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki sprintu: &lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 2.29,8 &lt;br/&gt;2. Julia Iwanowa (Rosja) strata 0,3 &lt;br/&gt;3. Maiken Caspersen Falla (Norwegia) 0,5&lt;br/&gt;4. Charlotte Kalla (Szwecja) 0,8&lt;br/&gt;5. Katja Visnar (Słowenia) 4,0&lt;br/&gt;6. Katerina Smutna (Austria) 7,5...&lt;br/&gt;9. Justyna Kowalczyk (Polska)&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 14 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czwarty-upadek/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podróż do Sztokholmu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-do-sztokholmu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, we wtorek wieczorem zameldowała się w Sztokholmie, gdzie w środę odbędzie się pierwszy bieg zaliczany do cyklu Finał Pucharu Świata. Tradycyjnie już zawodniczki wcześniej przyjeżdżają do Falun, gdzie zakończy się rywalizacja, a do stolicy Szwecji udają się na sam start. Tym razem jednak Justyna Kowalczyk postanowiła by dzień wcześniej odbyć kilkugodzinną podróż.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Postanowiliśmy przyjechać do Sztokholmu we wtorek wieczorem, żeby już w środę nie męczyć się w podróży. Serwismeni natomiast dojadą do nas już w dniu zawodów. Po starcie natomiast od razu wsiadamy w samochód i ruszamy do Falun – mówi Aleksander Wierierielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W środę w Sztokholmie zawodniczki będą rywalizować na specjalnie przygotowanej trasie sprinterskiej – długość 1,1 km – wokół zamku królewskiego. Justyna Kowalczyk w tym biegu chce oczywiście wypaść jak najlepiej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna jest już zmęczona sezonem, ale kiedy staje na starcie to nigdy nie po to, by pobiec byle jak. Teraz także ma jeszcze swoje cele do osiągnięcia. W klasyfikacji sprinterskiej jest na trzecim miejscu i ma tylko kilka punktów starty do Norweżki Falli i chciałaby powalczyć o drugą pozycję – zdradza szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 13 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-do-sztokholmu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wiosenna aura</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wiosenna-aura/</link>
			<description>&lt;p&gt;W poniedziałkowe popołudnie do szwedzkiego Falun, gdzie odbędą się finałowe biegi Pucharu Świata, przyjechała Justyna Kowalczyk wraz ze swoją drużyną. Na miejscu przygotowano już kabinę do smarowania nart, a zawodniczka popołudniu była już na treningu. Niestety w Szwecji bardziej czuć już wiosnę niż zimową aurę. Przy 11 stopniach na plusie warunki na trasach biegowych nie są zbyt dobre.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna na popołudniowym treningu kręciła głową, że trasy nie są w dobrym stanie – mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A jeszcze w niedzielę Justyna Kowalczyk startował w biegu Pucharu Świata w Oslo. Na 30 km techniką klasyczną zajęła drugą pozycję. A jak z perspektywy kilkudziesięciu godzin ten występ ocenia szkoleniowiec mistrzyni olimpijskiej, właśnie na tym dystansie?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna zajęła drugą pozycję, to się liczy. Rzeczywiście o wyniku zadecydowały narty, ale to nie znaczy, że Justyna miała źle przygotowane. Po prostu mieliśmy wybrane dwie pary na ten bieg i jedne były zdecydowanie gorsze od drugich. Wybieranie trwało cały dzień poprzedzający bieg i jeszcze w dniu rywalizacji i wydawało się, że wybór był najlepszy. To nawet nie chodziło o smarowanie. Na pierwszej parze Justyna przecież bez problemów biegła razem z Bjoergen, po zmianie nart trzymała się jeszcze z nią na podbiegu, ale kiedy zaczęły się długie zjazdy zaczęła tracić. Justyna od razu po zmianie nart pokazywała, że nie jest zadowolona. Jeżeli na jednym zjeździe traci się 17 sekund to znaczy, że coś nie jest tak. Później już Justyna wiedziała, że nie ma sensu gonić Bjoergen, nie chciała też szarpać się i poczekała na Johaug. Wiedziała, że zachowując jeszcze trochę świeżości na finisz będzie od niej lepsza, bo jest zdecydowanie lepszą sprinterką – opowiada trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A przed Justyną Kowalczyk cztery ostatnie biegi sezonu 2011/12. Pierwszy z nich odbędzie się w środę w stolicy Szwecji - Sztokholmie i będzie to sprint techniką klasyczną.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 12 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wiosenna-aura/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Królewski dystans na podium</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/krolewski-dystans-na-podium/</link>
			<description>&lt;p&gt;Około półtorej godziny ogromnego wysiłku - tyle potrzeba by przebiec dystans 30 km stylem klasycznym. W niedzielę w Oslo na tym dystansie – nazywanym królewskim - rywalizowały panie w ramach zawodów o Puchar Świata. &lt;br/&gt;Potrzeba była zaledwie dwóch i pół kilometra by uformowała się czołówka złożona z trzech zawodniczek. Nikogo nie zdziwiło, że były to Justyna Kowalczyk oraz dwie Norweżki Marit Bjoergen i Therese Johaug. Przez połowę dystansu panie biegły praktycznie ramię w ramię, choć na dwóch lotnych finiszach to Polka była na czele zgarniając po 15 bonusowych punktów. W obu przypadkach za nią była Bjoergen, więc Justyna na tym etapie biegu zyskała 6 oczek do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Sytuacja zmieniła się na trzecim lotnym finiszu – usytuowanym na 16,3 km , który wygrała Norweżka. Idąc za ciosem zaczęła wyraźnie zyskiwać nad Polką. Po dwóch trzecich dystansu Justyna  traciła do swojej największej rywalki już ponad 21 sekund. W tym momencie biegła jednak z bezpieczną przewagą, ponad 20 sekund, nad trzecią Therese Johaug. Jednak na kolejnych kilometrach Norweżka wyraźnie odzyskała siły, a doping norweskiej publiczności pozwolił jej dogonić podopieczną Aleksandra Wierietielnego. Na nieco ponad 3 km przed metą obie panie biegły już razem. Justyna Kowalczyk, choć pozwoliła się dogonić, to nie pozwoliła się wyprzedzić. A w sprinterskim finiszu Polka pokazała swoją wyższość i zakończyła rywalizację na drugim miejscu. Pierwsza na mecie – z przewagą 51,9 sekundy - zameldowała się Bjoergen, która ma obecnie w klasyfikacji generalnej 138 punktów przewagi nad Justyną Kowalczyk.&lt;br/&gt;W czasie biegu Justyna Kowalczyk dwukrotnie skorzystała z możliwości zmiany nart. Na trasie Polka mogła także liczyć na wsparcie kibiców, gdyż na wzgórzu Holmenkollen pojawiło się sporo fanów z polskimi flagami.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1.BJOERGEN Marit (Norwegia)1:26:09.8 &lt;br/&gt;2.KOWALCZYK Justyna (Polska) +51.9 &lt;br/&gt;3.JOHAUG Therese (Norwegia) +53.3 &lt;br/&gt;4.STEIRA Kristin Stoermer(Norwegia) +2:59.4 &lt;br/&gt;5.ISHIDA Masako (Japonia) +3:11.8 &lt;br/&gt;6.KRISTOFFERSEN Marthe (Norwegia) +4:00.6&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 11 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/krolewski-dystans-na-podium/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>W jaskini lwa</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-jaskini-lwa/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk to mistrzyni olimpijska z Vancouver w biegu na 30 km stylem klasycznym. Nic więc dziwnego, że dla niej szczególny będzie start w zawodach w Pucharze Świata w Oslo. Tam właśnie rozegrany zostanie bieg na takim dystansie i będzie to pierwsza taka rywalizacja od czas starcia w Kanadzie, gdy Polka po fantastycznym finiszu pokonała Marit Bjoergen. Justyna Kowalczyk jeszcze przed sezonem podkreślała, że będzie to dla niej bardzo ważny bieg. Teraz także zaznacza, że nastawia się na niedzielną rywalizację, bo ten styl i dystans bardzo jej pasują.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ten dystans, zwłaszcza klasykiem, jest dla mnie super. Nigdy jeszcze w żadnym miejscu w Norwegii nie wygrałam zawodów, więc tym bardziej byłoby to coś fajnego. Z drugiej strony, patrząc na ostatnie wyniki, to właściwie jest jedna Polka i pięć Norweżek w czołowej dziesiątce, więc czeka mnie tam walka taktyczna – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A niedzielne zawody rozegrane będą na wzgórzu Oslo-Holmenkollen czyli w miejscu niezwykle ważnym dla norweskiego narciarstwa biegowego. Nic więc dziwnego, że trener Aleksander Wierietielny określa to jako walkę w jaskini lwa.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To będzie trudny bieg, a w dodatku w jaskini lwa. Nie ma się co oszukiwać, że będzie łatwo, bo Norweżki na pewno będę biegły taktycznie. To będzie długi bieg, z możliwością zmiany nart, wiele będzie rzeczy, na które trzeba będzie zwrócić uwagę – podkreśla szkoleniowiec.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 08 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-jaskini-lwa/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Najniższy stopień podium w Drammen</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najni-szy-stopie-podium-w-drammen/</link>
			<description>&lt;p&gt;W środę w norweskim Drammen rozegrano piąty w sezonie sprint techniką klasyczną. Justyna Kowalczyk mogła w nim cieszyć się z czwartego w sezonie miejsca na podium w takim biegu – była trzecia, ale też czuć rozczarowanie, gdyż kolejny w minionych kilku dniach upadek na trasie pozbawił ją szansy na walkę o zwycięstwo.&lt;br/&gt;Wielkie emocje, na trasie przygotowanej w centrum norweskiego Drammen, zwiastowały już eliminacje. Justyna Kowalczyk była w nich druga, ustępując jedynie o 0,29 sekundy Marit Bjoergen. &lt;br/&gt;Zarówno w ćwierćfinale, jak i w półfinale, nie było większych emocji. Justyna kontrolowała przebieg wydarzeń na trasie i w obu przypadkach jako pierwsza minęła linię mety. &lt;br/&gt;W decydującym o zwycięstwie biegu szybko ukształtowała się czołówka złożona z Bjoergen, Kowalczyk i Astrid Jacobsen. Wydawało się, że walka o zwycięstwo rozstrzygnie się między tą trójką, ale niedaleko przed metą, na jednym z zakrętów, Polka przewróciła się. Justyna chcąc zmienić tor straciła równowagę i choć szybko wstała, to dwie Norweżki zdążyły uciec na bezpieczną odległość, a naszą zawodniczkę dogoniła kolejna Norweżka Maiken Caspersen Falla. To z nią Justyna stoczyła zaciętą walką o najniższy stopień podium. Ambitna narciarka z Kasiny Wielkiej wyszła z tej rywalizacji zwycięsko. Bieg wygrała Bjoergen, przed Jacobsen.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk na pięć startów przed zakończeniem rywalizacji w Pucharze Świata jest na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej ze 118 punktami starty do liderki. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1.Marit Bjoergen (Norwegia) 3:32,9&lt;br/&gt;2.Astrid Uhrenholdt Jacobsen (Norwegia )+1,7&lt;br/&gt;3.Justyna Kowalczyk (Polska ) +7,5&lt;br/&gt;4.Maiken Caspersen Falla (Norwegia) +7,9&lt;br/&gt;5.Chandra Crawford (Kanada) +13,6&lt;br/&gt;6.Aurore Jean (Francja) +16,3&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 07 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najni-szy-stopie-podium-w-drammen/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podróże po Skandynawii</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-e-po-skandynawii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk poniedziałek spędziła podróżując z Finlandii do Norwegii. Nie była to krótka podróż, gdyż odległość pomiędzy Lahti a Drammen to prawie 1200 km, z czego część trasy trzeba pokonać promem, który wypływa z fińskiego Turku. Pozostałe do końca rywalizacji o Kryształową Kulę kilkanaście dni będzie jednak przebiegało pod znakiem częstych podróży. Ostatnia część walki w Pucharze Świata to, bowiem takie szybkie tourne po trasach w Skandynawii. Od zawodów w Lahti zawodniczki będą teraz startowały, co kilka dni. Już w środę w norweskim Drammen czeka je rywalizacja w sprincie, w weekend nastomiast bieg na 30 km w Oslo. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk ma więc niezbyt dużo czasu by zagoiły się wszystkie rany, których nabawiła się podczas dwóch upadków w biegu łączonym w Lahti. Polska zawodniczka przyznała, że najbardziej ucierpiały przedramiona, a także kolana, niestety także to, które już niedługo będzie operowane. &lt;br/&gt;Na szczęście nie były to takie urazy, które mogłyby zagrozić występom naszej zawodniczki w kolejnych biegach. A te już do końca sezonu odbywać się będą w Skandynawii, na szczęście w tych regionach drużyna mistrzyni olimpijskiej czuje się dobrze.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trzeba przyznać, że lubimy startować w Skandynawii. Nie wiem czy potrafię wskazać jeden ulubiony kraj czy miejsce. Po prostu w Finlandii, Szwecji czy Norwegii ludzie znają się na biegach narciarskich i to czuć w czasie zawodów – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 05 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-e-po-skandynawii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podium w sprincie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podium-w-sprincie-2/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk po pechowym starcie w sobotnim biegu łączonym w Lahti, gdy dwukrotnie upadła na trasie, w niedzielę z nową mobilizacją przystąpiła do rywalizacji w sprincie techniką klasyczną. Na szczęście Polce nie przeszkadzały stłuczenia i obtarcia, których nabawiła się w sobotę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W czasie biegu jest taka adrenalina, że nie czuje się żadnego bólu – zdradza Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Już w kwalifikacjach Justyna pokazała, że będzie się liczyć w walce o najwyższe cele. Zajęła bowiem drugą pozycję, tracą 3 sekundy do najlepszej w tej części rywalizacji Marit Bjoergen. To zaś oznaczało, że w drugiej części panie mogły spotkać się dopiero w finale. I tak właśnie się stało. Justyna Kowalczyk zarówno w ćwierćfinale, jak i w półfinale, biegła znakomicie prowadząc od startu do mety i zyskując dużą przewagą nad rywalkami. Także finałowe zmagania podopieczna Aleksandra Wierietielnego rozpoczęła bardzo dobrze. Po starcie szybko objęła prowadzenie, a na drugim podjeździe biegła ramię w ramię z Rosjanką Julią Iwanową, a tuż za tą parą czaiła się Bjoergen. Liderka PŚ zaatakowała na trudnym technicznie ostatnim zjeździe przed metą. Justyna, która jeszcze przed rywalizacją sprinterską podkreślała, że ten właśnie zjazd jest dla niej najgorszą częścią całej trasy w Lahti, jechała ostrożnie. Rywalki natychmiast wykorzystały sytuację, i zarówno Bjoergen, jak i Iwanowa odskoczyły od Polki. Na mecie Norweżka wyprzedziła Rosjankę o 0,2 s. a Justyna Kowalczyk straciła do niej 5,3 s.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W sobotę nie miałam najlepszego dnia, ale w niedzielę potrafiłam zapomnieć i rywalizować na wysokim poziomie. To był trudny start, szczególnie ten ostatni zjazd, który był bardzo oblodzony. Cieszę się z miejsca na podium i czekam na kolejne starty – mówiła na mecie Polka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Justyna Kowalczyk jest klasyfikowana na drugiej pozycji ze startą 78 punktów. Do zakończenia cyklu pozostało sześć startów. Teraz rywalizacja przenosi się do Norwegii. W środę w Drammen odbędzie się tam sprint także techniką klasyczną.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki sprintu:&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 3.38,5&lt;br/&gt;2. Julia Iwanowa (Rosja) strata 0,2&lt;br/&gt;3. Justyna Kowalczyk (Polska) 5,3&lt;br/&gt;4. Maiken Caspersen Falla (Norwegia) 6,7&lt;br/&gt;5. Kikkan Randall (USA) 7,1&lt;br/&gt;6. Anastazja Docenko (Rosja) 13,3&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 04 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podium-w-sprincie-2/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Ósemka w Lahti</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/osemka-w-lahti/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w biegach łączonych (7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym) ma zwykle jedną taktykę. Od pierwszych metrów narzuca mocne tempo by zgubić rywalki, które mogłyby jej zagrozić w drugiej części. Nie inaczej było i w biegu w fińskim Lahti. I trzeba przyznać, że atak Polki wespół z Norweżką Therese Johaug w stylu klasycznym dawał znakomite rezultaty. Te dwie panie systematycznie uciekały rywalkom, niestety takiego stanu rzeczy nie udało się utrzymać do końca rywalizacji. &lt;br/&gt;Pod koniec pierwszego okrążenia, pokonywanego stylem klasycznym, polska biegaczka źle bowiem weszła w ostry zakręt i na zjeździe musiała się podeprzeć, co sprawiło, że zupełnie straciła rytm biegu, a rywalki biegnąca za nią odrobiły dystans. Mocno do przodu w tym momencie poszła Johaug, ale jeszcze w tym momencie nasza reprezentantka szybko wstała z ziemi i popędziła za rywalką. Chwilę później panie znów biegły razem narzucając mocne tempo. Wbiegając na stadion po części pokonywanej stylem klasycznym miały ponad 10 sekund przewagi nad grupą prowadzoną przez Marit Bjoergen. Jednak moment dobiegania do stanowiska zmiany nart okazał się kluczowy dla losów tego biegu w wykonaniu Justyny Kowalczyk. Polka w tym momencie przewróciła się po raz drugi tego dnia. Tym razem straty czasowe były już dużo większe, a sam upadek wyglądał groźnie. Therese Johaug samotnie zaś pobiegła na część pokonywaną stylem dowolnym, a naszą biegaczkę dogoniły pozostałe Norweżki z Bjoergen na czele. W dodatku po tak nieprzyjemnych przygodach na trasie, z których jedna skończyła się zranieniem łokcia, Justyna nie była już w stanie podjąć rywalizacji o miejsce na podium. W czasie 7,5 km pokonywanych stylem łyżwowym podopieczna Aleksandra Wierietielnego traciła kolejne sekundy i ostatecznie linię mety minęła na ósmej pozycji, ze stratą do zwyciężczyni 52,6 sekundy.&lt;br/&gt;Bieg wygrała Therese Johaug, przed Marit Bjoergen i kolejną Norweżką Heidi Weng. W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Justyna Kowalczyk jest obecnie klasyfikowana na drugiej pozycji ze startą 38 punktów do Bjoergen. &lt;br/&gt;W niedzielę w Lahti kolejny bieg pucharowy, tym razem panie będą rywalizować w sprincie techniką klasyczną.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. JOHAUG Therese (Norwegia) 36:52.6&lt;br/&gt;2. BJOERGEN Marit  (Norwegia) 37:03.4&lt;br/&gt;3. WENG Heidi (Norwegia) 37:04.5&lt;br/&gt;4. STEIRA Kristin Stoermer (Norwegia) 37:07.0&lt;br/&gt;5. KALLA Charlotte (Szwecja) 37:32.3&lt;br/&gt;6. IVANOVA Julia (Rosja) 37:32.4&lt;br/&gt;7. ROPONEN Riitta-Liisa  (Finlandia) 37:38.5&lt;br/&gt;8. KOWALCZYK Justyna (Polska) 37:45.2&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 03 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/osemka-w-lahti/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Sprawdzenie formy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sprawdzenie-formy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Puchar Świata w Lahti rozpocznie się od mocnego akcentu, bowiem już przedpołudniem w sobotę zostanie rozegrany bieg łączony kobiet na 15 km (7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym). W czasie tej rywalizacji można będzie zdobyć 130 punktów: 100 za zwycięstwo, a 30 na dwóch punktach bonusowych. &lt;br/&gt;Sobotni bieg da odpowiedź na pytanie, jak dwutygodniowa przerwa w startach wpłynęła na formę zawodniczek. Justyna Kowalczyk pierwszy tydzień spędziła w Polsce, na badaniach lekarskich oraz w rodzinnej Kasinie Wielkiej, drugi natomiast poświęciła na treningi w Finlandii. W tym czasie nie próżnowały także największe rywalki naszej zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Norweżki na pewno będą bardzo groźne w tych ostatnich startach w sezonie. Minione dni spędziły na treningach w Seiser Alm we Włoszech. Znamy to miejsce, sami często tam trenowaliśmy. W dodatku na pewno będą w sobotę na trasie pracować zespołowo. Bieg łączony to jest dobry bieg i dystans dla Justyny, ale zobaczymy czy będzie miała z kim pracować podczas pierwszej jego części. Jeżeli znowu całą pracę będzie musiała wykonywać sama, to nie będzie łatwo – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Na szczęście trasy w Lahti należą do tych, które odpowiadają polskiej zawodniczce i na których lubi rywalizować. W minionych latach dwukrotnie zajmowała na nich drugie lokaty, raz stanęła na najwyższym stopniu podium.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jak zawsze w Finlandii trasy są wymagające i bardzo dobrze przygotowana – podkreśla szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 02 Mar 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sprawdzenie-formy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Szybko mijający czas</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/szybko-mijaj-cy-czas/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już za niecałe trzy tygodnie odbędzie się ostatni bieg Pucharu Świata sezonu 2011/12. A przecież jeszcze nie tak dawno Justyna Kowalczyk dopiero szykowała się do rozpoczęcia rywalizacji. W obecnej chwili walka o Kryształową Kulę zbliża się do finiszu: z zaplanowanych 35 startów do rozegrania pozostało zaledwie osiem. Zawodniczki mają już za sobą trzy miesiące na pucharowych trasach. Czy dla naszej najlepszej biegaczki to był czas, który szybko minął?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rzeczywiście bardzo szybko ten czas nam minął. Z drugiej strony, jak patrzymy wstecz, to wydaje się, że pierwszy dzień Tour de Ski, pierwszy start w Pucharze Świata czy kontrolne biegi w Muonio były bardzo dawno temu – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ostatnie tygodnie sezonu nie zapowiadają zwolnienia tempa. Zawodniczki będą w Skandynawii rywalizować, co kilka dni. Jednak dla Justyny Kowalczyk już to wszystko, co dotychczas zdarzyło się na pucharowych trasach było bardzo intensywne. Stało się tak mimo tego, że polska biegaczka przed rozpoczęciem sezonu mówiła, że w tym roku będzie nawet miejsce na odrobinę ulgi w czasie rywalizacji.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rzeczywiście nagle się okazało, że sezon, który miał być spokojniejszy, nawet nieco ulgowy, zamienił się w bardzo intensywną rywalizację. Nie narzekamy jednak na taką sytuację, tylko walczymy na trasach – podkreśla szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 28 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/szybko-mijaj-cy-czas/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Przydatny czas</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/przydatny-czas/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk przebywa już w fińskim Lahti, gdzie w sobotę i niedzielę odbędą się zawody Pucharu Świata. Polka przyjechała do Skandynawii po kilku dniach odpoczynku od startowo-treningowego reżimu, choć oczywiście mowy nie było o całkowitym lenistwie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Taki tydzień odpoczynku od startów wszystkim się przydał. Justyna spędziła kilka dni w domu, z czego jest bardzo zadowolona. Profesor Krasicki pomógł jej znaleźć miejsce blisko Kasiny, gdzie mogła spokojnie potrenować na nartach. Nie musiała jechać do Zakopanego, gdzie i tak przecież nie ma trasy by mogła pobiegać. A tak spokojnie trenowała w pobliżu domu. Nie narzeka też na zdrowie. Jest zadowolona i gotowa do rywalizacji – zdradza trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Z Polski, gdzie w czasie minionego tygodnia temperatury znacząco wzrosły, polska zawodniczka znów zawitała w zimniejsze rejony Europy. W Lahti wciąż trzyma mróz, a warunki do treningów, jak zawsze w Finlandii są bardzo dobre.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bardzo zimo nie jest, bo około minus sześciu stopni Celsjusza. Słońca nie ma, ale też nie jest źle z pogodą. Możemy spokojnie trenować. W Lahti trasy przygotowane są cały czas i czekają na biegaczy, każdy może pobiegać na nartach. O wszystko tutaj się bardzo dba, są więc trasy do klasyka i do łyżwy. Mamy też wax-cabinę, gdzie możemy przygotować narty i się przebrać. Jak już przyjadą sędziowie i delegaci techniczni zostaną oznakowane trasy, na których rozgrywane będą zawody, ale oczywiście już teraz są one przygotowane – opowiada szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zawody w Lahti rozpoczynają ostatnią część rywalizacji w Pucharze Świata. W sobotę odbędzie się bieg łączony, a w niedzielę sprint stylem klasycznym.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 27 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/przydatny-czas/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Skandynawskie tournee</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/skandynawskie-tournee/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk po tygodniu spędzonym w Polsce, który mogła poświęcić na sprawy organizacyjne, badania lekarskie i chwilę relaksu, znów zameldowała się w miejscu, gdzie będą rozgrywane zawody Pucharu Świata.&lt;br/&gt;Od poniedziałku na trasach w fińskim Lahti będzie się przygotowywać do biegu łączonego oraz sprintu stylem klasycznym, które będą w najbliższy weekend rozegrane właśnie w tym miejscu. Panie powrócą do rywalizacji o Kryształową Kulę po prawie dwóch tygodniach przerwy. Na początek zmierzą się w skiathlonie czyli biegu łączonym 7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zobaczymy jak wyjdzie bieg łączony w Lahti, rok temu wygrała go Therese, ja byłam druga, a Marit czwarta. Zdaję sobie sprawę, że Norweżki w biegach ze startu wspólnego  będą biegać taktycznie, jeszcze bardziej niż dotąd, więc wszystkie tego typu starty będą ciężkie. Zobaczymy jak to wyjdzie – mówi Justyna Kowalczyk o najbliższym biegu.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A zawody w Lahti rozpoczną ostatnią część Pucharu Świata. Zawodniczki na ostatnie tygodnie walki o punkty przeniosą się do Skandynawii. Na początek rywalizacja w Finlandii, następnie przeprowadzka do Norwegii, by wszystko zakończyć w Szwecji. To właśnie w Falun, już za trzy tygodnie, poznamy nazwisko zawodniczki, która zdobędzie Kryształową Kulę w sezonie 2011/12. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 26 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/skandynawskie-tournee/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Mnogość wyzwań</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/mnogo-c-wyzwa/</link>
			<description>&lt;p&gt;Sytuacja by Justyna Kowalczyk miała w ciągu sezonu czas, by kilka dni spędzić w rodzinnym domu nie zdarza się często. Poza okresem świąt Bożego Narodzenia takie sytuacje to wyjątki potwierdzające regułę, że zawodniczka większość swojego życia spędza w rozjazdach. &lt;br/&gt;Jednak nawet jeżeli, tak jak w tym tygodniu, ma możliwość by trochę czasu spędzić z najbliższymi i tak jest zapracowaną osobą. Poza treningami, od których przecież w środku sezonu nie można wziąć wolnego Justyna w tym czasie nadrabia zwykle zaległości w innych dziedzinach życia. &lt;br/&gt;A o tym, że jest osobą, która potrzebuje wielu wyzwań najlepiej świadczy fakt, że zdecydowała się na zrobienie doktoratu. Na krakowskiej AWF kilka miesięcy temu otworzyła przewód doktorski.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jest to dla mnie kolejny etap w życiu. Analizy, które chcę zawrzeć w mojej pracy, mam nadzieję, że przydadzą się zarówno mnie, jak i przyszłym trenerom. Robię takie rzeczy, które będę mogła kontynuować w moim życiu „poza sportowym” – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Polska zawodniczka postanowiła napisać pracę doktorska pod tytułem „Wielkość i struktura obciążeń treningowych biegaczek narciarskich na tle ewolucji techniki biegu&quot;. Co więc Justyna Kowalczyk będzie się starała przedstawić w swojej pracy?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Będę starała się przeanalizować, co zmieniło się tak naprawdę w obciążeniach treningowych po wprowadzeniu techniki łyżwowej do biegów narciarskich. Będę starała się przedstawić różnicę pomiędzy obciążeniami treningowymi osób mogących stawać na podium, a tak zwanych zawodników na średnim poziomie. Te różnice są bardzo duże, a ja będę starała się udowodnić jak bardzo ważny jest trening siłowy. To właśnie w nim tkwią spore rezerwy – wyjaśnia najwybitniejsza polska biegaczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Oczywiście w tym momencie dla Justyny Kowalczyk wciąż sportowa rywalizacja jest priorytetem, dlatego plany naukowe rozciągnięte są w czasie aż do czasu po igrzyskach olimpijskich w Soczi. To bowiem jest obecnie najważniejsza impreza dla biegaczki narciarskiej z Kasiny Wielkiej.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 24 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/mnogo-c-wyzwa/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Walka do końca</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/walka-do-ko-ca/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk prawie dwutygodniową przerwę między startami w Pucharze Świata spędzi na pozycji liderki klasyfikacji generalnej. O ile w zeszłym roku o tej porze, nasza zawodniczka też była posiadaczką żółtej koszulki, w dodatku była już pewna, że Kryształowa Kula trzeci raz z rzędu przypadnie właśnie jej, teraz takiego komfortu nie ma. W wyścigu do tytułu najlepszej zawodniczki sezonu 2011/12 ma w tym momencie czternaście punktów przewagi nad Marit Bjoergen. To mała różnica, która może zostać zniwelowana przez jedną pozycję wyżej Norweżki w kolejnym starcie. Sama Justyna nie chce skrupulatnie analizować szans i możliwości utrzymania żółtej koszulki do końca rywalizacji.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie chcę się wypowiadać, co do kolejnych startów i losów żółtej koszulki. Wiem jedynie, że czeka mnie ostra walka. Norweżki w kolejnych startach na pewno będą biegały jeszcze bardziej taktycznie i zespołowo, więc biegi ze startu wspólnego będą bardzo ciężkie. Może będzie mniej startów techniką dowolną, ale ostatni bieg w Falun - pościgowy jest właśnie łyżwą, a jest wielce prawdopodobne, że to właśnie on będzie decydował o ostatecznych rozstrzygnięciach. Nawet jeżeli dobrze wystąpię w startach stylem klasyczny, ten jeden bieg, za który będzie dużo punktów do zdobycia, może wiele zmienić – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sytuacja, w jakiej obecnie znalazła się polska zawodniczka jeszcze w grudniu wydawała się mało prawdopodobna. Wówczas polska biegaczka miała sporo starty do liderki i raczej niewiele osób głośno mówiło o obronie kryształowego trofeum.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Myślę, że kiedy mieliśmy ponad 300 punktów straty do Bjoergen nikt się nie spodziewał, że ta rywalizacja będzie tak zacięta. Dlatego teraz oczywiście walczymy, a co z tego wyniknie to zobaczymy. A nuż, widelec, się uda. Walka pewnie będzie się toczyła do samego końca – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 22 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/walka-do-ko-ca/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Tydzień w ciszy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/tydzie-w-ciszy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Emocje związane z pierwszym w historii Pucharem Świata w biegach narciarskich w Polsce powoli opadają. Justyna Kowalczyk opuściła już Szklarską Porębę, gdzie spędziła cały miniony tydzień, zwieńczony fantastycznym zwycięstwem w biegu na 10 km stylem klasycznym. &lt;br/&gt;Poniedziałek nasza zawodniczka rozpoczęła jeszcze od treningu na Polanie Jakuszyckiej, później udała się w podróż i resztę dnia spędziła w Warszawie, gdzie między innymi wzięła udział w programie telewizyjnym „Tomasz Lis na żywo” w TVP 2. Do stolicy nasza reprezentantka przybyła jednak przede wszystkim by poddać się niezbędnym badaniom przed planowanym zabiegiem kolana. Justyna Kowalczyk zdecydowała, że odbędzie się on tuż po zakończeniu startów w Pucharze Świata. Obecne konsultacje w Warszawie mają na celu ustalenie wszystkich niezbędnych szczegółów. &lt;br/&gt;A fakt, że ten właśnie tydzień polska biegaczka może poświęcić na sprawy organizacyjno-zdrowotne wynika z tego, że kolejne zawody Pucharu Świata odbędą się dopiero na początku marca w fińskim Lahti. Justyna Kowlaczyk, która zwykle w zimie nie ma nic przeciwko cotygodniowemu reżimowi startowemu, tym razem cieszy się, że będzie miała chwilę na ochłonięcie po wielkich emocjach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tym razem taka przerwa się przyda, by ochłonąć po tych wielkich emocjach, które mnie spotkały w Jakuszycach. Poza tym chciałabym by był to tydzień, który spędzę w ciszy. Na pewno nie będzie on całkowicie poświęcony odpoczynkowi, ale chciałabym by był spokojny – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dlatego pozostałe do wylotu do Finlandii dni, zawodniczka spędzi w Kasinie Wielkiej. To  pierwszy od dwóch miesięcy pobyt w rodzinnym domu. Nie będzie on jednak zbyt długi, bo już na koniec tygodnia Justyna Kowalczyk ma zaplanowaną podróż do Lahti.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 21 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/tydzie-w-ciszy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: to były dla mnie dwa dni wielkiego święta</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-to-by-y-dla-mnie-dwa-dni-wielkiego-wi-ta/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk z ogromna przewagą nad rywalkami zwyciężyła w biegu na 10 km stylem klasycznym w czasie Pucharu Świata na Polanie Jakuszyckiej. Dla polskiej zawodniczki było to spełnienie marzeń o zwycięstwie przed własną publicznością.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dekoracja po sobotnim zwycięstwie na 10 km stylem klasycznym była bardzo wzruszającym momentem?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W ogóle to były dla mnie dwa dni wielkiego święta, na które czekałam wiele, wiele lat. Te zawody, to największa nagroda, jaką mogłam otrzymać w życiu od kibiców. Wygrałam w karierze wiele nagród, odebrałam wiele statuetek, ale nie umniejszając ich wartości, wszystkie zebrane razem, nie są warte tyle, ile przez te dwa dni dostałam. Nie jestem najlepsza w okazywaniu uczuć publicznie, ale to było coś niesamowitego. Chciałabym celebrować te wydarzenia jak najdłużej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Kibice fantastycznie spisywali się w Szklarskiej Porębie. Jednak czy taki doping działa bardziej mobilizująco czy bardziej stresująco?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- I tak i tak. Na pewno czuje się niesamowitą mobilizację, kiedy startuje się u siebie. Z drugiej jednak strony to są ogromne emocje i trzeba bardzo uważać, żeby nie dać się im ponieść za bardzo. Dlatego przed biegiem na 10 kilometrów starałam się być bardzo mocno skoncentrowana. Nie ukrywam, że wraz z całym sztabem byliśmy pod bardzo dużą presją. Na szczęście wszyscy sobie z tym poradziliśmy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jaki był plan taktyczny na sobotni bieg?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Chciałam rozegrać te zawody bardzo podobnie jak te w Otepaeae. Nie było to wcale takie łatwe, bo właśnie kiedy widziałam tych wszystkich fantastycznych kibiców i słyszałam tysiące okrzyków, to miałam momenty, że chciałam od razu biec, co sił w nogach. Wiedziałam jednak, że to mogłoby się źle dla mnie skończyć na tej trasie. Dlatego miałam takie założenie by dwa razy na tym dużym podbiegu nie biec na sto procent możliwości, ale walczyć mocno na pozostałej części trasy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Po weekendzie w Szklarskiej Porębie odzyskałaś prowadzenie w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Spodziewałaś się takiego scenariusza?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Fakt, że nadrobiłam punkty cieszy. Ogólnie w ten weekend zarobiłam więcej niż się spodziewałam, bo wydawało mi się, że w sprincie Marit będzie zdecydowanie mocniejsza i w tym wypadku stracę więcej. Okazało się jednak, że względy taktyczne sprawiły, że nie mogła przecisnąć do przodu i uzyskała gorszy rezultat ode mnie. Jestem więc do przodu w sumie o 26 punktów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy tegoroczny Puchar Świata, gdzie prowadzenie w klasyfikacji generalnej zmienia się jak w kalejdoskopie jest dużo bardziej stresujący niż poprzednie, gdzie kilka tygodni przed finałem zapewniałaś już sobie Kryształową Kulę?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zapewniam, że wtedy też nie było dla mnie spokojnie, bo zawsze walczyłam z całych sił, w każdym biegu. Zawsze staram się być w stu procentach zmobilizowana, tak jak cała moja drużyna. W tym sezonie wiem, że wszystko może się jeszcze zmieniać, właśnie z biegu na bieg. Za długo już biegam na nartach, zbyt wiele już wiedziałam w sportowej rywalizacji by coś mnie mogło nadmiernie uspokajać.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Małgorzata Ziemba z Jakuszyc&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 19 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-to-by-y-dla-mnie-dwa-dni-wielkiego-wi-ta/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Spełnione marzenie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/spe-nione-marzenie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk spełniła swoje marzenie i wygrała bieg Pucharu Świata przed własną publicznością. W sobotę na Polanie Jakuszyckiej polska zawodniczka okazała się bezkonkurencyjna w starcie indywidualnym na 10 km stylem klasycznym.&lt;br/&gt;Trener Aleksander Wierietielny jako klucz do zwycięstwa w tej rywalizacji wskazywał na odpowiednie rozłożenie sił. I Justyna Kowalczyk znakomicie zrealizowała założenia swojego szkoleniowca. Na pierwszym punkcie pomiaru czasu miała rezultat około dwóch sekund gorszy od najgroźniejszej rywalki Marit Bjoergen oraz innej Norweżki Therese Johaug. Później jednak polska zawodniczka wrzucała wyższy bieg i tylko przyspieszała, z każdym kolejnym metrem zyskując sekundy przewagi. Już na dwa kilometry przed metą wiadomo było, że tylko katastrofa może odebrać Justynie zwycięstwo. Nic złego jednak się nie przytrafiło, a niesiona dopingiem prawie pięciu tysięcy fanów, szczęśliwa polska zawodniczka minęła linię mety z przewagą 36 sekund nad Bjoergen i 50 sekund nad Johaug. Było więc gromkie &quot;Dziękujemy&quot; i „Sto lat” od kibiców, a także odśpiewany wspólnie „Mazurek Dąbrowskiego”. Wiele wzruszeń zarówno dla Justyny Kowalczyk, jak i dla jej sympatyków.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ja staram się nie wartościować moich zwycięstw, ale to co przeżyłam w Szklarskiej Porębie przez ostatnie dwa dni jest lepsze od wszystkich innych osiągnięć razem wziętych. Ten bieg był dla mnie czymś niesamowitym – mówiła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W sobotę dużą rolę odegrała praca serwismenów. Warunki na trasie były bowiem bardzo trudne do smarowania do stylu klasycznego. Dlatego też drużyna mistrzyni olimpijskiej zdecydowała się na narty bez smarów. Okazał się to w tym wypadku strzał w dziesiątkę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt; – Jeżeli wygrywa się 40 – 50 sekund z takimi zawodniczkami jak Bjoergen i Johaug to oznacza, że sprzęt musiał być bardzo dobrze dobrany. Zdecydowaliśmy się jednak na taką wersją w ostatniej chwili przed startem, wcześniej odrzucając narty ze smarami. Mogę się tylko cieszyć z takiego wyboru, choć przyznaję, że nie cierpię biegać na nartach bez smarów. One są takim kompromisem, a przecież mało kto lubi iść na kompromis – podkreślała zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Polka po sobotnim biegu ponownie objęła prowadzenie w klasyfikacji generalnej. Po zawodach w Polsce ma 14 punktów przewagi nad Marit Bjoergen. Obie zawodniczki są przekonane, że wyrównana walka będzie się toczyła aż do finałowych zawodów w szwedzkim Falun.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 28.43,9 &lt;br/&gt; 2. Marit Bjoergen (Norwegia) strata 36,1&lt;br/&gt; 3. Therese Johaug (Norwegia) + 50,4&lt;br/&gt; 4. Vibeke Skofterud (Norwegia) + 1.20,3&lt;br/&gt; 5. Marthe Kristoffersen (Norwegia) + 1.39,0&lt;br/&gt; 6. Masako Ishida (Japonia) + 1.43,6&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 18 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/spe-nione-marzenie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wielkie emocje</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wielkie-emocje/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zakończyła swój udział w sprincie w Szklarskiej Porębie na ćwierćfinale. Polka nie była jednak rozczarowana wynikiem, za najważniejszy uznała bowiem fakt, że po wielu latach oczekiwania mogła w końcu wystąpić przed polskimi kibicami. Nasza zawodniczka była wyraźnie wzruszona przyjęciem jakie zgotowała jej publiczność.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wspaniale móc być w tym miejscu, patrzeć na tych wszystkich kibiców. Jestem tym wszystkim niesamowicie wzruszona. Staram się celebrować moment tych startów. Wydaje mi się, że to drugi najszczęśliwszy dzień w moim życiu pod względem sportowym, szalenie wzruszający. Większą radość czułam tylko po zdobyciu olimpijskiego złota. W piątek byłam tak podekscytowana, że miałam ochotę podejść do każdego z osobna i podziękować za przyjście. Poza tym doping sprawił, że ciarki mnie po plechach przechodziły. Widziałam też w Jakuszycach ludzi, z którymi kiedyś uczyłam się biegać na nartach. To wszystko jest dla mnie wspaniałe, trochę tylko żałuję, że nie wpuścili więcej kibiców na trasę. Gdyby tak było, to pewnie mielibyśmy do czynienia z takim świętem biegów narciarskich jakie są w czasie zawodów w Szwecji, Norwegii czy Finlandii. Tam biegnie się niemal w szpalerze kibiców i to jest coś niesamowitego. &lt;br/&gt;Oczywiście chcę przeprosić kibiców, że nie dostarczyłam im więcej emocji, ale zapewniam, że włożyłam w bieg wszystkie siły. Nie od dziś jednak wiadomo, że technika łyżwowa to nie jest moja mocna strona. Ktoś jednak wymyślił, że mam wygrać w Polsce, ale ja głową muru nie przebiję. Oczywiście szkoda, że nie udało się awansować, ale zdaję sobie sprawę, że nawet jeżeli byłabym w półfinale, to wiele więcej bym nie wywalczyła. Co prawda zaraz za metą wydawało mi się, że awansowałam, ale widocznie widziałam nogę za metą, nim ją cofnęłam. Niestety nie udało się też awansować jako Lucky Loser. Zakładałam, że pobiegnę mocno na prostej i podbiegu, żeby bieg był szybki i była ewentualnie szansa na wejście do finału jako szczęśliwa przegrana.  Nie udało się, choć moim zdaniem rywalizacja toczyła się w szybkim tempie, ale ostatecznie okazało się, że było inaczej.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wielkie-emocje/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Koniec w ćwierćfinale</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/koniec-w-cwiercfinale/</link>
			<description>&lt;p&gt;Śnieg i deszcz ze śniegiem oraz temperatura około zera towarzyszyły Justynie Kowalczyk i innym zawodniczkom podczas pierwszego dnia rywalizacji w Pucharze Świata w Szklarskiej Porębie. Niestety nie były to dobre warunki dla naszej zawodniczki, bo trasa zrobiła się zlodowaciała, co oznaczało, że była bardzo szybka. Fakt, że bieg sprinterski odbywał się techniką dowolną także nie ułatwiał sprawy. Już na etapie kwalifikacji doszło do kilku niespodzianek. Z rywalizacji odpadło kilka doświadczonych sprinterek, na szczęście taki los nie spotkał Justyny Kowalczyk. Polka do finałów zakwalifikowała się z 24. czasem. A układ po eliminacjach sprawił, że już w biegu ćwierćfinałowym Justyna musiała się zmierzyć z bardzo silnymi przeciwniczkami, między innymi Marit Bjoergen i Kikkan Randall. &lt;br/&gt;I ten ćwierćfinałowy bieg był bardzo zacięty. Justyna Kowalczyk prowadziła w nim praktycznie od startu, za nią jak cień podążała Norweżka, obok jechała Amerykanka. Tak wyglądało to przez większą część dystansu. Na finiszowych metrach walka toczyła się już na całego. Sprinterskie umiejętności Randall w tym momencie wzięły górę, a kiedy wydawało się, że to Justyna Kowalczyk minęła linię mety na drugiej pozycji, powtórka z fotofiniszu pokazała, że o centymetry na samej linii mety wyprzedziła ją Niemka Katrine Zeller. Polka w pewnym momencie, cofnęła bowiem stopę, co skrzętnie wykorzystała rywalka. Justyna Kowalczyk udział w sprincie w Szklarskiej Porębie zakończyła więc na ćwierćfinale i została sklasyfikowana na 16. pozycji. Na szczęście Justyna Kowalczyk nie poniosła start w klasyfikacji generalnej, gdyż jej najgroźniejsza rywalka Marit Bjoergen ukończyła rywalizację za placami Polki. Obecnie różnica pomiędzy Justyną a Norweżką wynosi na korzyść tej drugiej tylko sześć punktów.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Ida Ingemarsdotter (Szwecja)&lt;br/&gt;2. Maiken Caspersen Falla (Norwegia)&lt;br/&gt;3. Kikkan Randall (USA)...&lt;br/&gt;16. Justyna Kowalczyk (Polska)&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 17 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/koniec-w-cwiercfinale/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Presja zwycięstwa</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/presja-zwyci-stwa/</link>
			<description>&lt;p&gt;Pierwszy raz w historii Puchar Świata w biegach narciarskich odbędzie się na trasach w Polsce. W piątek i sobotę zawodniczki będą się ścigać na trasach w Jakuszycach. Dla Justyny Kowalczyk to priorytetowe występy, bo pierwszy raz w karierze wystąpi przed własną publicznością w tak ważnych zawodach. Nic więc dziwnego, że emocje z tym związane są już bardzo duże w ekipie mistrzyni olimpijskiej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To będą dla nas bardzo stresujące dwa dni. W końcu pierwszy raz będzie to impreza tej rangi w Polsce, a każdy chce dobrze wypaść przed własną publicznością. Z jednej strony jest to mobilizujące, a z drugiej stresujące - mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Każdy, kto kiedykolwiek widział w akcji Justynę Kowalczyk wie doskonale, że polska zawodniczka zrobi wszystko by odpowiednio przygotować się do startu, a na trasie będzie walczyć z całych sił aż do ostatniego metra. Jest jednak coś, co według trenera Justyny może sprawić, że cały wysiłek pójdzie na marne.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna nie może wyjść na start z myślą, że musi wygrać te zawody. Takie myślenie byłoby bardzo destrukcyjne. Niestety presja jest , czujemy, że wszyscy chcą od nas tylko zwycięstwa. A najważniejsze jest to, by Justyna pobiegła tak, by mogła być z siebie zadowolona – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 16 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/presja-zwyci-stwa/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Potrzeba spokoju</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/potrzeba-spokoju/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w Szklarskiej Porębie przygotowuje się do zawodów Pucharu Świata, które na trasach w Jakuszycach odbędą się w piątek i sobotę. Niestety polska zawodniczka nie może spokojnie skupić się na treningach i ćwiczeniach, tak jakby tego chciała. Na trasach pojawia się już wielu kibiców, którzy chcąc wyrazić swoją sympatię często przeszkadzają zawodniczce.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Niestety czasami zbyt mocno czujemy dowody sympatii dla Justyny. Na trasach pojawia się mnóstwo osób, których w ogóle nie powinno tam być i nie zawsze zachowują się one we właściwy sposób – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Okazuje się, że wielbiciele naszej zawodniczki nie zastanawiają się, że ich zachowanie może być uciążliwe dla trenującego sportowca.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie ma nic miłego w tym, że ktoś goni Justynę, zabiega drogę, ludzie krzyczą za nią. Poza tym robią ciągle zdjęcia albo filmują, kiedy ona powinna skupić się na treningu. Mam nadzieję, że jakoś ten problem zostanie rozwiązany – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A dla Justyny Kowalczyk skupienie prze zawodami jeszcze rzeczą bardzo ważną. Szczególnie teraz, gdy walczy o każdy punkty w Pucharze Świata, a w dodatku występ przed własną publicznością traktuje bardzo prestiżowo i priorytetowo. Dlatego prośba do wszystkich fanów naszej zawodniczki, by w tak ważnych monetach jak trening i przygotowanie do zawodów uszanować jej pracę i spokój.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 15 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/potrzeba-spokoju/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Ostatnie przygotowania</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ostatnie-przygotowania/</link>
			<description>&lt;p&gt;To będą najważniejsze w sezonie zawody dla Justyny Kowalczyk. Najważniejsze, bo w końcu przed własną publicznością. W piątek i sobotę na trasach na Polanie Jakuszyckiej odbędzie się rywalizacja w Pucharze Świata. Nasza zawodniczka już od niedzieli przygotowuje się w tym właśnie miejscu do zawodów. Po tym, jak w styczniu dużo czasu poświęciła na dokładne poznanie trasy biegu na 10m km stylem klasycznym, teraz stara się dobrze przygotować do biegu sprinterskiego.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W styczniu, jak trenowaliśmy tu poprzednio trasa biegu sprinterskiego nie była jeszcze oznakowana, więc nie mogliśmy się z nią zapoznać. Teraz więc skupiamy się na tym by dokładnie jej się przyjrzeć. Okazała się wymagająca – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A w Szklarskiej Porębie na ukończeniu są ostatnie prace przygotowawcze do zawodów. Wszystko musi być zapięte na ostatni guzik by przyjąć najlepsze biegaczki świata. Na szczęście nie widać na horyzoncie żadnych problemów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wszystko w Jakuszycach jest przygotowane do zawodów – potwierdza szkoleniowiec polskiej zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Niestety nie ma możliwości zakupu biletów na zawodów. Wszystkie wejściówki na oba dni rywalizacji zostały już wyprzedane. Tym samym komplet kibiców będzie dopingował Justynę Kowalczyk na trasie.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 14 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/ostatnie-przygotowania/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podróż do Polski</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-do-polski/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w niedzielę rano opuściła Nove Mesto na Moravach i udała się w podróż do Polski. Nasza reprezentantka nie brała udziału w biegu sztafetowym w Czechach, mogła więc wyruszyć w drogę zdecydowanie wcześniej niż inne zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Pierwotnie mieliśmy w planie wyruszyć już nawet w sobotę po biegu, ale ostatecznie zdecydowaliśmy, że nie musimy się spieszyć. Po zawodach lepiej było odpocząć, pójść do sauny, a nie szybko się pakować, a następnie przez kilka godzin tłuc się po takich sobie drogach w Czechach i Polsce. To nie jest dobra regeneracja dla organizmu, więc zaplanowaliśmy wyjazd na niedzielę – tłumaczy trener  Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Cały tydzień Justyna Kowalczyk spędzi teraz w Szklarskiej Porębie. W piątek i sobotę na trasach na Polanie Jakuszyckiej odbędą się bowiem zawody Pucharu Świata. Nie jest tajemnicą, że są one przez Polkę traktowane bardzo prestiżowo. Dlatego najbliższe dni poświęci przygotowywaniu się do nich.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W niedzielę popołudniu zapewne już będziemy w Jakuszycach na treningu – mówi szkoleniowiec polskiej zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Zawody w Polsce będą obejmować dwa biegi: w piątek sprint stylem dowolnym, a w sobotę panie pobiegną na dystansie 10 km stylem klasycznym.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 12 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podro-do-polski/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Druga pozycja w Czechach</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/druga-pozycja-w-czechach/</link>
			<description>&lt;p&gt;Walka o Kryształową Kulę w sezonie 2011/12 jest wyjątkowo zacięta. Prowadzenie w klasyfikacji zmienia się z biegu na bieg. Po rywalizacji na 15 km stylem klasycznym ze startu wspólnego w Czechach, na prowadzenie wysunęła się Marit Bjoergen. Justyna Kowalczyk była bowiem w sobotę druga, tracąc na mecie do Norweżki 4 sekundy. Obecnie Polka znajduje się na drugiej pozycji w klasyfikacji generalnej PŚ.&lt;br/&gt;A losy zwycięstwa w sobotę zadecydowały się na ostatnich kilkuset metrach. W Novym Mescie trasa prowadzi zjazdem do mety i tam właśnie zaatakowała Norweżka, która przez większą część dystansu chowała się za plecami Polki. Uzyskując kilka metrów przewagi, na płaskiej części na stadionie nie pozwoliła się już dogonić, choć Justyna ambitnie walczyła do ostatnich metrów. Wcześniej losy rywalizacji układały się według dobrze znanego w tym sezonie scenariusza. Polka i dwie Norweżki: Bjoergen i Johaug narzucały od początku mocne tempo gubiąc kolejne rywalki. Przez większą część dystansu biegły we trzy, dopiero na ostatnim okrążeniu osłabła Johaug. Wcześniej na trasie walczyły na lotnych premiach, gdzie dwukrotnie najlepsza była Justyna zdobywając w sumie 30 oczek.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Już na pierwszym okrążeniu zorientowałam się, że będę musiała mocno pracować na podbiegach, bo na zjazdach Marit była ode mnie szybsza – mówiła Justyna Kowalczyk na mecie.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W klasyfikacji generalnej Pucharu Świata Bjoergen ma obecnie 12 punktów przewagi nad naszą reprezentantką.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie spodziewam się, że żółta koszulka teraz szybko zmieni posiadaczkę, bo następny bieg to będzie sprint łyżwą, a to nie jest moja najmocniejsza strona. Do końca sezonu pozostało jednak jeszcze trochę biegów stylem klasycznym i w nich nastawiam się na twardą walkę – stwierdziła obrończyni Kryształowej Kuli.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W niedzielę w Novym Mescie odbędą się sztafety. Justyna Kowalczyk nie weźmie jednak udziału w tej rywalizacji, ale startu w drużynie nie odpuszcza Marit Bjoergen. Jednak w tym wypadku wyniki z rywalizacji drużynowej nie są zaliczane do klasyfikacji Pucharu Świata, a jedynie do osobnej klasyfikacji Pucharu Narodów. Norweżka nie zyska więc dodatkowej przewagi nad naszą reprezentantką.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 39.20,3 &lt;br/&gt;2. Justyna Kowalczyk (Polska) strata 4,0&lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) 14,3&lt;br/&gt;4. Vibeke Skofterud (Norwegia) 1.13,7&lt;br/&gt;5. Masako Ishida (Japonia) 1.15,8&lt;br/&gt;6. Charlotte Kalla (Szwecja) 1.26,0&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 11 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/druga-pozycja-w-czechach/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: Justyna ma już w nogach wiele ciężkich startów, a przed nami jeszcze dwa najważniejsze</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-justyna-ma-ju-w-nogach-wiele-ci-kich-startow-a-przed-nami-jeszcze-dwa-najwa-niejsze/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk z zawodów w Rosji do Czech dotarła bardzo zmęczona. Dlatego też w tygodniu wiele uwagi poświęciła regeneracji, jednocześnie jednak poznawały trasy na których w sobotę będzie walczyć o kolejne pucharowe punkty. O tym wszystkim opowiada trener naszej zawodniczki Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy Justyna już zregenerowała siły po wyczerpujących występach w Rosji?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Tak, odpoczęła. Zdążyła już też pobiegać po trasach w Novym Mescie. Generalnie jest już wszystko w porządku i czekamy na sobotni bieg. Tylko w nim Justyna weźmie udział w ten weekend. Zdecydowałem, żeby nie biegła w sztafecie, bo ma już w nogach wiele ciężkich startów w tym sezonie, a przed nami jeszcze dwa najważniejsze w Polsce. W Szklarskiej Porębie Justyna chce wypaść jak najlepiej, więc w niedzielę nie pobiegnie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Czechach nie uwolniliście się jednak od mrozów?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rzeczywiście ciągle jest zimno, bo około minus piętnastu stopni. Trzeba jednak przyznać, że Czesi stworzyli znakomity narciarski ośrodek. Mają tu fantastyczne trasy, a także znakomitą infrastrukturę. Są kabiny do przygotowania nart, z wydzielonymi pokojami dla zawodników, gdzie są nawet kuchenki, jakby ktoś chciał zrobić sobie herbaty. Wszystko na najwyższym europejskim poziomie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy opracowaliście już taktykę na sobotni bieg w Novym Mescie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Konkretne założenie będą dopiero po wieczornej odprawie, ale wielu niespodzianek w czasie tej rywalizacji się nie spodziewamy. Na pewno do przodu szybko ruszy Therese Johaug, bo ona zawsze chce szybko rozciągnąć stawkę. Za nią na pewno pójdzie Justyna, za ich plecami jak najdłużej będzie się wiozła Marit Bjoergen. Poza tym w czołowej grupie będą także Aino Kaisa Saarinen, Charlotte Kalla, pewnie Vibeke Skofterud. Myślę, że właśnie taka grupa sześciu, siedmiu zawodniczek będzie przez długi czas na czele. A ostateczne rozstrzygnięcia będą dopiero na niedługo przed metą. Wcześniej dwukrotnie będę jeszcze bonusowe premie, na których będzie pewnie trochę walki.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;-Dystans 15 km stylem klasycznym pasuje Justynie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To jest dobry bieg, bo masowy czyli zdecydowanie lepszy niż gdyby był to start indywidualny. Zdecydowanie także lepszy od 10 km ze startu wspólnego. Na dystansie 15 km jest już bowiem gdzie popracować. Poza tym trasy w Czechach są bardzo dobre, są na nich długie podbiegi, ale nie są tak strome, żeby trzeba było podchodzić choinką, można będzie cały czas biec w torach, a zjazdy też nie są bardzo strome. Trasy są także znakomicie przygotowane. Zapowiada się ciekawa rywalizacja.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 10 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-justyna-ma-ju-w-nogach-wiele-ci-kich-startow-a-przed-nami-jeszcze-dwa-najwa-niejsze/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podpowiedzi przed zawodami</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podpowiedzi-przed-zawodami/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko tydzień pozostaje do pierwszych zawodów Pucharu Świata w Polsce w biegach narciarskich. W Szklarskiej Porębie trwają ostatnie przygotowania, a ostatni sprawdzian przed biegami przed własną publicznością, będzie miała w sobotę także Justyna Kowalczyk. Na 15 km pobiegnie stylem klasycznym w czeskim Novym Mescie.&lt;br/&gt;Polka już przed rozpoczęciem rywalizacji w tym sezonie nie ukrywała, że biegi na Polanie  Jakuszyckiej będą dla niej priorytetowym punktem. Dlatego też po Tour de Ski spędziła w tym miejscu ponad tydzień trenując, poznając trasy. Czy już wówczas Justyna Kowalczyk czuła, że w połowie lutego w tym właśnie miejscu rozegrane zostaną historyczne dla polskiego narciarstwa biegowego zawody?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wtedy jeszcze nie czuliśmy atmosfery Pucharu Świata. Oczywiście trasa była przygotowana, i bardzo dobrze przygotowana będzie też na zawody, bo pan Julian Gozdowski zawsze bardzo o to dba. Wtedy jednak nie było jeszcze żadnej infrastruktury, z którą moglibyśmy się zapoznać. Kabiny do przygotowania nart, parkingi dla teamów, tego wtedy nie było – mówił trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, która już od wielu lat trenuje na trasach w Jakuszycach ma jednak zdecydowanie najwięcej wiedzy dotyczącej nadchodzących zawodów. Nic więc dziwnego, że wiele zawodniczek właśnie w drużynie naszej mistrzyni szuka informacji o nowych w kalendarzu Pucharu Świata biegach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Już wiele ekip przychodziło do nas podpytywać o zawody w Szklarskiej Porębie. Jak tylko możemy, to staramy się coś opowiedzieć. Mówimy jak najlepiej dojechać, opowiadamy o trasach. Staramy się pomóc – przyznaje polski szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 09 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podpowiedzi-przed-zawodami/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Baza w Novym Mescie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/baza-w-novym-mescie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od poniedziałku przebywa już w czeskim Novym Mescie na Moravach, gdzie w weekend odbędą się kolejne zawody Pucharu Świata.&lt;br/&gt;Nasza zawodniczka z Rosji przyleciała samolotem do Pragi, skąd następnie samochodem wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym pokonała trasę 170 kilometrów. W najbliższych dniach będzie regenerować siły po startach na wschodzie, ale także przygotowywać się do kolejnych biegów. &lt;br/&gt;Nove Mesto, położone około 100 kilometrów od granicy z Polską, będzie gościć najlepsze biegaczki po trzech latach przerwy. Czy trasy w tym miejscu będą sprzyjały Justynie Kowalczyk?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Kiedyś trasy w Novym Mescie były znakomite. Szczególnie ta do klasyka była bardzo pasująca Justysi. Nie wiemy jednak, czy nie zostały zmienione, bo ośrodek w Czechach był przebudowywany. Postawili bardzo w tym miejscu na biathlon, a jak wiadomo w tej konkurencji trasy są mniej wymagające. Będąc na miejscu spokojnie się rozglądniemy, potrenujemy i już wszystko będzie wiadomo – podkreśla trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W czasie weekendowych zawodów odbędzie się bieg na 15 km stylem klasycznym, a następnie rywalizacja sztafetowa. Justyna Kowalczyk najprawdopodobniej wystąpi tylko w tych pierwszych zawodach. Bo choć zawsze była chętna by wspierać drużynę i z koleżankami walczyć o jak najwyższe pozycje, to teraz jednak musi oszczędzać kontuzjowane kolano. A nasza drużyna, nawet z będącą w najwyższej dyspozycji Justyną, nie jest w tym sezonie w stanie walczyć o czołowe lokaty. Tym bardziej nie ma więc sensu dodatkowo obciążać nogi.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 07 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/baza-w-novym-mescie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pozytywna ocena</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pozytywna-ocena/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, w chwilę po zakończeniu niedzielnej rywalizacji w Rybińsku była już w samochodzie i podróżowali do Moskwy. Tam przenocują by rano odlecieć samolotem do Pragi, a następnie samochodem do Novego Mesta, gdzie zaplanowane są kolejne pucharowe zawody. Na razie jednak trener Justyny Kowalczyk podsumowuje weekend w Rybińsku.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Musze powiedzieć, że oceniamy starty w Rybińsku pozytywnie. Przed nim zakładaliśmy, że będziemy opuszczać Rosję ze stratą w klasyfikacji generalnej, a okazało się wyjechaliśmy z przewagą. Pod tym względem musimy być zadowoleni z osiągnięć. Nie było jednak łatwo, bo Justyna była bardzo zmęczona w sobotę. Długa podróż, do późna w nocy po sprincie w Moskwie i sam tamten start w sprincie dały jej się mocno we znaki. Baliśmy się, że nie zdoła odpowiednio się zregenerować nawet na niedzielny bieg. Na szczęście było już lepiej, choć także cierpiała na trasie i było jej bardzo trudno. Okazało się jednak, że Bjoergen podczas biegu na 10 km straciła jeszcze więcej sił. Zakończyło się więc dla nas dobrze – podkreśla Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W czasie całego weekendu w Rybińsku zawodniczki musiały się zmagać z siarczystymi mrozami. Czy niskie temperatury nie zaszkodziły zdrowiu Justyny Kowalczyk?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Widać ten mróz na twarzy Justysi, ale na szczęście to nic poważnego. Trzeba jednak podkreślić, że takie mroźne warunki są bardzo trudne. W niedzielę, co prawda było nieco cieplej, ale powietrze było i tak przenikliwie zimne. Była bowiem ogromna wilgotność, choć to w Rybińsku nie jest niczym niezwykłym, w końcu miasto leży nad Wołgą – zakończył szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pozytywna-ocena/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Żółta koszulka ponownie Justyny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/o-ta-koszulka-ponownie-justyny/</link>
			<description>&lt;p&gt;Tak jak przewidywała Justyna Kowalczyk właścicielka żółtej koszulki liderki klasyfikacji Pucharu Świata zmienia się obecnie z biegu na bieg. Po niedzielnym starcie w biegu łączonym (7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym) w Rybińsku Polka znów jest na prowadzeniu. Przewaga nad Marit Bjoergen wynosi obecnie 2 punkty. &lt;br/&gt;Justyna odzyskała koszulkę liderki dzięki znakomitej postawie na trasie, bowiem ukończyła bieg na drugiej pozycji. Już od startu widać było, że ton rywalizacji będzie nadawać pierwsza trójka klasyfikacji pucharowej czyli dwie Norweżki i właśnie Polka. Z każdym kolejnym kilometrem trzech 2,5 km pętli pokonywanych stylem klasycznym powiększały one przewagę na pozostałymi. Na lotnej premii usytuowanej na części klasycznej to jednak polska zawodniczka okazała się najlepsza i zyskała 15 punktów, druga była Bjoergen, trzecia Johaug. Po 7,5 kilometrach biegu, kiedy zawodniczki dokonywały zmian nart sytuacja przedstawiała się następująco - na prowadzeniu były Justyna Kowalczyk, za nią minimalnie Therese Johaug. Bjoergen miała już natomiast kilkanaście sekund straty, która tylko powiększała się na kolejnych okrążeniach pokonywanych stylem dowolnym. &lt;br/&gt;Drugą premię lotną i 15 punktów zapisała na swoje konto Johaug. Justyna jako druga zainkasowała 12 punktów. Jak się później okazało, te właśnie zdobycze bonusowe zaważyły na kolejności w Pucharze Świata. Na metę ostatecznie pierwsza wpadła Johaug, która w pewnym momencie oderwała się od Justyny, co tylko potwierdziło, że trasa w Rybińsku do stylu dowolnego nie pasuje naszej zawodniczce. Polka jednak spokojnie finiszowała na drugiej pozycji, mając ponad 20 sekundową przewagę nad Bjoergen. W czasie dekoracji najlepszych Justyna Kowalczyk ponownie założyła żółty trykot. Zdobyła bowiem 80 punktów na mecie i 27 na bonusach. Bjoergen, która przed biegiem miała 23 punkty przewagi nad Polką, zdobyła 60 na mecie i 22 bonusowe oczka. To wszystko złożyło się na dwa punkty przewagi Justyny.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. JOHAUG Therese (Norwegia) 42:41.4&lt;br/&gt;2. KOWALCZYK Justyna (Polska) 43:08.3&lt;br/&gt;3. BJOERGEN Marit (Norwegia) 43:34.3&lt;br/&gt;4. KALLA Charlotte (Szwecja) 43:45.7&lt;br/&gt;5. SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) 43:59.7&lt;br/&gt;6. LAHTEENMAKI Krista (Finlandia) 44:09.6&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 05 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/o-ta-koszulka-ponownie-justyny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Siódemka w Rybińsku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/siodemka-w-rybi-sku/</link>
			<description>&lt;p&gt;Nie cieszyła się zbytnio Justyna Kowalczyk na pierwszy pucharowy bieg w tym sezonie w Rybińsku, a to dlatego, że 10 km łyżwą ze startu wspólnego po bardzo mało wymagającej trasie, to nie jest coś, co Polka lubi najbardziej. I rzeczywiście sobota nie należała do naszej zawodniczki, która przystąpiła do rywalizacji w żółtej koszulce liderki cyklu. I przez pierwszą część dystansu nie było widać, że Justyna na trasie nie czuje się najlepiej. Cały czas utrzymywała się w ścisłej czołówce, a na 6. kilometrze wygrała lotną premię, zyskując dodatkowo 15 punktów Pucharu Świata. Druga była Marit Bjoergen (12), a na trzecim miejscu uplasowała się Therese Johaug (10). Jednak po wysiłku w walce o bonusowe punkty, Justyna nie była już w stanie dotrzymywać kroku rywalkom i z każdym kolejnym kilometrem traciła cenne sekundy. Na czoło zaś wysunęły się wyraźnie Charlotte Kalla i Bjoergen i to one rozstrzygały między sobą losy zwycięstwa. Pierwsza na mecie ostatecznie była Norweżka, która została liderką klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. W chwili obecnej Justyna Kowalczyk, która jest druga traci 23 punkty. Polka na mecie sobotniej rywalizacji zameldowała się jako siódma. To o pięć pozycji lepiej niż w poprzednim biegu na takim dystansie w Rybińsku, który Justyna nazwała najgorszym startem na dystansie w ostatnich latach, w którym nie przytrafiło jej się nic niespodziewanego. Tym razem także polska mistrzyni nie zapisze biegu w Rybińsku jako bardzo udanego.&lt;br/&gt;Sobotni start odbywał się, tak jak wcześniej zapowiadano, przy siarczystym mrozie. Termometry wskazywały minus 17 stopni Celsjusza. Na niedzielę prognozy są podobne, a zaplanowany na ten dzień jest bieg łączony 7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 26.43,9 &lt;br/&gt;2. Charlotte Kalla (Szwecja) strata 4,1&lt;br/&gt;3. Marthe Kristoffersen (Norwegia) + 19,4&lt;br/&gt;4. Therese Johaug (Norwegia) + 19,5&lt;br/&gt;5. Jessica Diggins (USA) + 26,3&lt;br/&gt;6. Riitta-Liisa Roponen (Finlandia) + 34,6&lt;br/&gt;7. Justyna Kowalczyk (Polska) + 38,9&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 04 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/siodemka-w-rybi-sku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Proste trasy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/proste-trasy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk niedługo po zakończeniu czwartkowego biegu sprinterskiego w Moskwie, w którym okazała się najlepsza, wyruszyła w kilkugodzinną podróż do oddalonego o 300 km Rybińska. To właśnie w tym miejscu odbędą się w sobotę i niedzielę kolejne pucharowe zawody. Justyna na pewno, przynajmniej w tym pierwszym starcie – 10 km stylem dowolnym ze startu wspólnego - pobiegnie w żółtym plastronie liderki klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. A swoją przewagę będzie mogła powiększyć już na trasie, na której będzie zlokalizowana lotna premia, na której będą przyznawane bonusowe punkty pucharowe: 1 – 15 pkt, 2 – 12 pkt, 3 – 10 pkt….10 – 1 pkt. Podobnie będzie także w niedzielnym biegu łączonym (7,5 km stylem klasycznym + 7,5 km stylem dowolnym), choć tam dwukrotnie można będzie powiększyć swój stan posiadania. Oczywiście normalnie punkty będą przyznawane za miejsca na mecie.&lt;br/&gt;W Rybińsku Justyna Kowalczyk wystartuje już czwarty raz w karierze, natomiast pierwszy raz przyjedzie tam największa rywalka Polki w walce o Kryształową Kulę Marit Bjoergen. Czy znajomość tras może być w tym wypadku atutem naszej zawodniczki?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trasy w Rybińsku ogólnie nie są wymagające. To szybkie i dość proste trasy i nie trzeba spędzić na nich wiele czasu by dobrze je poznać. Uważam więc, że w tym wypadku fakt, że Justyna już kilkukrotnie tam startowała, a Bjoergen przyjedzie pierwszy raz, nie będzie żadnym atutem po naszej stronie – podkreśla trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W Rybińsku kolejny raz przyjdzie zawodniczkom walczyć w dużym mrozie. Temperatura może spaść nawet poniżej minus 20 stopni Celsjusza. W takim wypadku organizatorzy i jury zawodów będą decydować o losach rywalizacji, może więc zdarzyć się tak, że biegi zostaną odwołane.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 03 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/proste-trasy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Liderka Pucharu Świata</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/liderka-pucharu-wiata/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zanotowała trzecie z rzędu zwycięstwo - po dwóch pierwszych miejscach w Otepaeae, znów stanęła na najwyższym stopniu podium. Tym razem była najlepsza w zimnej stolicy Rosji – termometry wskazywały w czasie biegu poniżej minus 15 stopni Celsjusza. &lt;br/&gt;Na trasie sprinterskiej w Moskwie Justyna znów pokazała, że z sezonu na sezon, a nawet z biegu na bieg jest lepszą narciarką. Odniosła bowiem pierwszy w karierze triumf na najkrótszym dystansie stylem dowolnym. Zwycięstwo okazało się tym słodsze, że Polka przyznawała przez lata, że nie lubi biegów w mieście, a na płaskich, technicznych trasach, które są wówczas przygotowywane nie czuje się dobrze. Dlatego też większość takich startów odpuszczała. Teraz jednak forma naszej zawodniczki jest imponująca, a w czwartek nie przeszkodził jej w walce ani siarczysty mróz ani rywalki – specjalistki od tego typu rywalizacji.&lt;br/&gt;Już w kwalifikacjach, gdzie miała piąty rezultat, Justyna Kowalczyk pokazała, że będzie się liczyć w walce o najwyższe laury, a prawie dwutygodniowa przerwa w rywalizacji pucharowej nie wpłynęła na nią negatywnie, wręcz przeciwnie. Kolejne biegi: ćwierćfinał, półfinał i finał były już popisami naszej zawodniczki. Justyna - zabezpieczona przed odmrożeniami plastrami, w pierwszych dwóch biegach prowadziła praktycznie od startu do mety. Kontrolowała rywalizację, ale też narzucała takie tempo, że za każdym razem były to najszybsze biegi. W finale początkowe metry nie ułożyły się tak dobrze i Justyna została z tyłu stawki. Jednak znakomita dyspozycja Polki sprawiła, że potrafiła ona wyprzedzić wszystkie rywalki i wyjść na prowadzenie. Utrzymanie pierwszego miejsca na finiszowych metrach było bardzo trudnym zadaniem, bo praktycznie wszystkie zawodniczki atakowały pozycję liderki. Justyna wyszła jednak z tej walki zwycięsko, a na mecie wyprzedziła Rosjankę Natalię Korosteliewą o zaledwie 0,1 sekundy. I choć zmęczenie było ogromne, była też ogromna radość po dwudziestym w karierze triumfie w Pucharze Świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem niezmiernie szczęśliwa, bardzo się cieszę z tego zwycięstwa. Biegło mi się dobrze, pomimo tego mrozu. Z drugiej strony to dla mnie było dobrze, bo warunki na trasie nie były szybkie – mówiła na mecie świeżo upieczona liderka Pucharu Świata.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dla Justyny Kowalczyk stawką biegu w Moskwie była także żółta koszulka liderki klasyfikacji generalnej. Zdobyte 100 punktów pozwoliło jej wyprzedzić, nieobecną w czwartek, Norweżkę Marit Bjoergen, nad którą ma teraz 32 oczka przewagi. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna (Polska) 3.39,9&lt;br/&gt; 2. KOROSTELEVA Natalia (Rosja) + 0,1&lt;br/&gt; 3. DOTSENKO Anastasia (Rosja) + 0,2&lt;br/&gt; 4. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia) + 0,7&lt;br/&gt; 5. LAHTEENMAKI Krista (Finlandia) + 0,8&lt;br/&gt; 6. DIGGINS Jessica (USA) + 1,1&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 02 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/liderka-pucharu-wiata/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podwójny sukces</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podwojny-sukces/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk została niedawno najlepszym sportowcem roku 2011, w plebiscycie Przeglądu Sportowego i TVP, a teraz do tamtego wyróżnienia dorzuciła tytuł najlepszej w głosowaniu internatów. W plebiscycie zorganizowanym przez portal Onet.pl Justyna Kowalczyk była bezkonkurencyjna. W kilkustopniowym głosowaniu pokonała z łatwością wszystkich konkurentów. &lt;br/&gt;W finałowej rozgrywce Justyna nie dała szans siatkarzowi Bartoszowi Kurkowi - narciarka zgromadziła ponad 110 tysięcy głosów (86 procent), siatkarz mógł liczyć na około 18 tysięcy głosów (14 procent).&lt;br/&gt;W plebiscycie Onetu wyróżniony został także trener mistrzyni olimpijskiej, Aleksander Wierietielny. Który również pokonał bardzo utytułowanych rywali. Do nagrody Trener Roku 2011 nominowani zostali: Andrea Anastasi, Marek Cieślak, Bartosz Kizierowski, Fiodor Łapin, Włodzimierz Michalski. &lt;br/&gt;W wypadku wyboru trenera roku o zwycięstwie nie decydowali internauci, a kapituła złożona z dziewięciu dziennikarzy sportowych. Członków Kapituły mieli wybrać trzech z nominowanych trenerów. Za pierwsze miejsce przyznawano trzy punkty, za drugie – dwa, a za trzecie – jeden.&lt;br/&gt;Szkoleniowiec Justyny Kowalczyk zdobył 17 punktów i pewnie zwyciężył, za nim z 13 punktami znalazł się Andrea Anastasi. &lt;br/&gt;Zarówno dla Justyny Kowalczyk, jak i Aleksandra Wierietielnego to nie pierwsze tego typu wyróżnienie. W plebiscytach dla najlepszych sportowców i trenerów od wielu lat są w ścisłej czołówce.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 01 Feb 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podwojny-sukces/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pożegnanie z Estonią</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/po-egnanie-z-estoni/</link>
			<description>&lt;p&gt;Kilkanaście dni pobytu Justyny Kowalczyk w Estonii właśnie dobiegło końca. We wtorek polska zawodniczka jeszcze, co prawda trenowała w Otepaeae, ale już wieczorem opuściła miejsce, gdzie w tym sezonie zdominowała rywalizację w Pucharze Świata wygrywając zarówno sprint, jak i bieg na 10 km stylem klasycznym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- We wtorek wieczorem wyjeżdżamy z Otepaeae. Jedziemy do Tallina, gdzie nocujemy. Następnego dnia rano mamy samolot do Moskwy. Nie chcieliśmy jednak wyruszać w środku nocy, by zdążyć na lotnisko. Wolimy jechać spokojnie wcześniej, bez zbędnych stresów – mówi o podróży na kolejne pucharowe zawody trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W Moskwie Justyna będzie miała dzień by zapoznać się z trasą sprintu, na której w czwartek odbędzie się rywalizacja stylem dowolnym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie warto było jechać do Moskwy wcześniej, bo nie byłoby gdzie potrenować. Bieg będzie rozgrywany przy stadionie na Łużnikach i tam nie ma do tego warunków – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A wygląda na to, że zawodniczkom przyjdzie rywalizować w bardzo trudnych warunkach. W czwartek w stolicy Rosji zapowiadane są bowiem opady śniegu, ale także mróz około minus piętnastu stopni, jednak odczuwalna temperatura wynosić ma poniżej minus dwudziestu. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 31 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/po-egnanie-z-estoni/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Pierwsza w mistrzostwach Estonii</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pierwsza-w-mistrzostwach-estonii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, tak jak zapowiadała, wzięła udział w mistrzostwach Estonii. Nasza zawodniczka wystartowała w niedzielnym biegu łączonym 5km stylem klasycznym + 5 km stylem dowolnym na trasie w Otepaeae. W stawce dwudziestu sześciu zawodniczek, obok naszej biegaczki i Estonek, na starcie stanęły także Rosjanki. I to właśnie one prezentowały obok Justyny najwyższy poziom w tym biegu. Nie oznacza to jednak, że mistrzyni olimpijska z Vancouver była zagrożona na trasie. Dystans 10 km, ze startu wspólnego, Justyna pokonała w czasie 25.27,5 i była lepsza od drugiej na mecie Iriny Chazowej z Rosji o 57 sekund. Kolejne na mecie były także Rosjanki, które straciły już ponad minutę. Najlepsza z zawodniczek gospodarzy, które walczyły w krajowych mistrzostwach zameldowała się na mecie jako szóta, ponad dwie minuty po Justynie.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk poniedziałek i wtorek spędzi jeszcze w Otepaeae, ale nie ma już w planach startów, a jedynie treningi.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 29 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pierwsza-w-mistrzostwach-estonii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: nie ma lepszego treningu niż start w zawodach</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-nie-ma-lepszego-treningu-ni-start-w-zawodach/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk ten weekend ma wolny od pucharowej rywalizacji, nie oznacza to jednak, że spędzi go leniuchując. Nasza reprezentantka poza tym, że będzie trenować w estońskiej Otepaeae, gdzie obecnie przebywa, weźmie też udział w zaplanowanych w tamtym miejscu mistrzostwach Estonii. Dlaczego zamiast odpoczywać Justyna Kowalczyk będzie startować, zapytaliśmy trener Aleksandra Wierietielnego.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wiele biegaczek narzeka, że w czasie jednego wolnego weekendu w Pucharze Świata nie mogą odpocząć, bo muszą wystąpić w narodowych mistrzostwach. W Polsce takowe przeprowadza się po sezonie, ale Justyna zamiast teraz odpoczywać wystąpi w mistrzostwach Estonii. Proszę wytłumaczyć dlaczego zdecydowaliście się na taki start?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Sezon jest bowiem po to, żeby startować. Przez całe lato trenujemy, bardzo ciężko pracujemy, więc w zimie chcemy startować. Poza tym od dawana wiadomo, że nie ma lepszego treningu niż start. Dlatego postanowiliśmy pobiegać w mistrzostwach w Estonii, szczególnie, że odbywają się na znakomicie przygotowanych trasach w Otepaeae.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Pucharze Świata Justyna Kowalczyk goni Marit Bjoergen i pozycję liderki. Czy w perspektywie jeszcze kilkunastu startów, nieco ponad 60 punktów to strata możliwa do odrobienia?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Teoretycznie możliwe jest wszystko, ale to bardzo dużo punktów do odrobienia. Mamy też do czynienia z wysokiej klasy biegaczką. W tym wypadku jest też tak, że trudno liczyć na jakieś biegi, gdzie można odrobić dużo punktów. Przecież cały czas jest praktycznie tak, że jedna jest za plecami drugiej. Poza tym sama Justyna twierdzi, że Marit Bjoergen to wciąż mocniejsza od niej biegaczka.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trudno jednak zgodzić się z takim stwierdzeniem patrząc na ostatnie rezultaty osiągane przez obie zawodniczki?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Może rzeczywiście ostatnio tak to wygląda, ale to wszystko może się za chwilę odwrócić. Pojedziemy do Rybińska, gdzie będą biegi stylem dowolnym i wyniki mogą wyglądać zupełnie inaczej. Nie zapominajmy, że Marit to specjalistka od łyżwy. A fakt, że teraz wypada słabiej nie oznaczy, że tak będzie do końca sezonu. Oczywiście jeżeli tylko będzie zdrowie, my będziemy się przygotowywać i walczyć. Nie wiem jednak czy to wystarczy, żeby zdobyć czwartą Kryształową Kulę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jak to się dzieje, że dwie zawodniczki tak zdominowały nawet nie jeden sezon, ale ostatnich kilka? Przecież inne dziewczyny też trenują, też chcą się poprawiać.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie wiem jak trenuje Marit Bjoergen, wiem ile trenuje Justyna. To są naprawdę ogromne obciążenia i nie wydaje mi się, żeby dziewczyny, które teraz są gdzieś na dalszych miejscach tyle pracowały. Justyna bardzo mocno trenuje. Oczywiście do tego potrzebny jest charakter i dobre zdrowie, bez tego nie byłoby dobrych wyników.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 27 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-nie-ma-lepszego-treningu-ni-start-w-zawodach/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Piękna zima</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-kna-zima-2/</link>
			<description>&lt;p&gt;Od tygodnia Justyna Kowalczyk przebywa w estońskiej Otepaeae, gdzie w czasie weekendu dwukrotnie była najlepsza w czasie zawodów Pucharu Świata, a obecnie trenuje przygotowując się do kolejnych startów. Na szczęście warunki sprzyjają polskiej biegaczce.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jest tutaj piękna zima. Temperatury około minus 15 stopni Celsjusza, świeci słońce. Mamy dobre warunki do treningu, bo trasy są znakomicie przygotowane. Nie narzekamy, nie mamy żadnych problemów, możemy spokojnie realizować nasz plan. Jak zawsze w Otepaeae czujemy się dobrze i jesteśmy zadowoleni – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W Estonii, podczas treningów, tak jak to było wiele razy wcześniej, Justynie Kowalczyk towarzyszy Maciej Kreczmer. Reprezentant Polski już do końca sezonu będzie podróżował i trenował z naszą najlepszą biegaczką. A już w czasie weekendu Justyna Kowalczyk sprawdzi się kolejny raz na trasach w Otepaeae. Weźmie udział w rozgrywanych od piątku do niedzieli mistrzostwach Estonii. Jednak naszej zawodniczki nie zobaczymy we wszystkich biegach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zrezygnowaliśmy ze startu w sprincie, bo tutaj będzie rywalizacja stylem klasycznym, a nam teraz potrzebne są treningi do stylu dowolnego. Dlatego postanowiliśmy zrobić zamiast tego mocniejszy trening sprinterski właśnie łyżwą. Poza tym Justyna na pewno wystartuje w biegu łączonym, bo takich biegów w sezonie nie ma zbyt wiele – zdradza szkoleniowiec polskiej zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 26 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-kna-zima-2/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Inna niż w Otepaeae</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inna-ni-w-otepaeae/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w tym tygodniu trenuje na trasach w estońskiej Otepaeae. Jednak jeszcze tydzień temu nasza reprezentantka przygotowywała się na trasach w Szklarskiej Porębie. Tam właśnie, już za nieco ponad trzy tygodnie, odbędą się pierwsze w historii zawody Pucharu Świata w Polsce. Nie da się ukryć, że te zawody zawdzięczamy właśnie postawie Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Gdyby nie fakt, że Justyna Kowalczyk jest Polką nigdy nie dostalibyśmy Pucharu Świata – zgadza się szkoleniowiec mistrzyni olimpijskiej.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sama Justyna Kowalczyk bardzo cieszy się z faktu, że będzie mogła wystąpić w Polsce i przed polskimi kibicami. Dla niej zawody Pucharu Świata w Szklarskiej Porębie będą najważniejszą imprezą sezonu i to do nich chce się jak najlepiej przygotować. Dlatego w minionych tygodniach właśnie na Polanie Jakuszyckiej biegała na nartach. Czy już więc wiadomo, że trasy tam przygotowane jej odpowiadają?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trasy sprinterskiej nie znamy, bo nie była przygotowana, jak byliśmy w Jakuszycach i nie mogliśmy jej przetestować. Co do trasy na 10 km klasykiem, to można powiedzieć, że jest rzeczywiście wymagająca. Nie jest jednak taka, jak w Otepaeae, gdzie Justyna się tak dobrze czuje, bo w Polsce po trudnych podbiegach są także trudne zjazdy. Trzeba będzie na nich uważać, cały czas być skoncentrowanym.  Nie ma gdzie odpocząć, tak jak to jest w Estonii. Poza tym jest też trochę prostek, techniczne zakręty. Dobrze, że mogliśmy potrenować na Polanie Jakuszyckiej – mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 24 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inna-ni-w-otepaeae/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Tydzień w Estonii</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/tydzie-w-estonii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk po znakomitym pucharowym występie w estońskiej Otepaeae, została w tym wyjątkowym dla siebie miejscu na kolejny tydzień. Jest to możliwe, bo w Pucharze Świata na najbliższy weekend zaplanowana jest przerwa od startów, a zawodniczki powrócą do rywalizacji dopiero 2 lutego w czasie sprintu w Moskwie.&lt;br/&gt;Najbliższe dni nasza zawodniczka spędzi więc w Estonii, gdzie będzie mogła trenować na swoich ulubionych trasach. Zajęcia nie będą bardzo forsujące, a na łagodnych zjazdach, które są w Otepaeae kontuzjowane kolano Justyny będzie oszczędzane.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Taki jest nasz plan, by najbliższy tydzień spędzić w Otepaeae. Później jedziemy na sprint do Moskowy, a zaraz potem do Rybińska na kolejne zawody Pucharu Świata. Na razie jednak będziemy spokojnie trenować w Estonii, mamy też zaproszenie i chcemy wystąpić w tutejszych zawodach – zdradza trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk ma bowiem w planach by wystartować w mistrzostwach Estonii, które na trasach w Otepaeae będą odbywać się od piątku do niedzieli.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem zawodniczką startową. Jak jest już sezon, to wolę jak są starty, co tydzień. W czasie pobytu i treningów w Otepaeae i tak musiałabym mieć jakiś kontrolny start, więc czemu nie wystartować w mistrzostwach Estonii i tam się pościgać – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 23 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/tydzie-w-estonii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dublet Justyny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dublet-justyny/</link>
			<description>&lt;p&gt;10 km stylem klasycznym w estońskiej Otepaeae to bieg stworzony dla Justyny Kowalczyk. Właśnie podczas takiego startu pięć lat temu, pierwszy raz stanęła na najwyższym stopniu podium. W niedzielę Polka uczciła ten jubileusz kolejnym fantastycznym zwycięstwem na trasach w Estonii. Tym samym nasza reprezentantka pierwszy raz w karierze zanotowała dwa triumfy w czasie pucharowego weekendu, w sobotę zwyciężyła bowiem w sprincie w Otepaeae.&lt;br/&gt;Niedzielny bieg indywidualny Justyna rozpoczęła spokojnie, by po 2,5 km tracić kilka sekund zarówno do prowadzącej w tym momencie Therese Johaug, jak i do Marit Bjoergen. To jednak nie miało żadnego znaczenia, bo z każdym kolejnym kilometrem Justyna Kowalczyk biegła coraz szybciej. Na wszystkich kolejnych punktach pomiaru czasu narciarka z Kasiny Wielkiej miała już najlepszy rezultat. Ostatecznie zameldowała się na mecie o 21,9 sekundy przed Bjoergen i 40,5 sekundy przed Johaug, odnosząc tym samym dziewiętnaste zwycięstwo w karierze.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Taką miałam taktykę na ten bieg, by na początku nie ruszyć zbyt mocno, wolałam się rozkręcać na trasie. Miałam znakomicie przygotowane nart, które dobrze jechały przede wszystkim na zjazdach. Kolejny raz potwierdziło się, że Otepaeae jest moim szczęśliwym miejscem na ziemi. Być może klimat w tym właśnie miejscu mi pasuje. W lecie mam tu znakomite zgrupowania, a w zimie już pięciokrotnie wygrywałam. Przecież pierwsze zwycięstwo odniosłam właśnie w Otepaeae pięć lat temu. Poza tym jestem niezwykle szczęśliwa, że udało mi się wygrać dzień po dniu w czasie pucharowego weekendu – stwierdziła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 29.44,8 &lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) strata 21,9&lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) + 40,5&lt;br/&gt;4. Charlotte Kalla (Szwecja) + 58,7&lt;br/&gt;5. Astrid Jacobsen (Norwegia) + 1.02,4&lt;br/&gt;6. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) + 1.21,1&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 22 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dublet-justyny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wyjątkowe miejsce</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wyj-tkowe-miejsce/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk nie straciła nic ze swojej znakomitej dyspozycji, którą prezentowała podczas wygranego Tour de Ski. W czasie kolejnych zawodów Pucharu Świata w Estonii, Justyna podtrzymała zwycięską passę. Uczyniła to w czasie sprintu stylem klasycznym, w którym dotychczas nie udało jej się stanąć na podium. Kolejny raz Otepaeae okazała się dla niej magicznym miejscem.&lt;br/&gt;Polka już w kwalifikacjach pokazała się ze znakomitej strony, gdyż uzyskała drugi czas – gorszy o 0,55 sekundy od Marit Bjoergen. W finałowych biegach nie było już jednak mocnych na naszą reprezentantkę. Już ćwierćfinał Justyna rozegrała pokazowo, z pierwszego miejsca awansując dalej. W półfinale ponownie Polka prowadziła od startu do mety, uzyskując najszybszy czas dnia (3.18,1). W finale Justyna Kowalczyk stanęła na starcie obok Marit Bjoergen, Natalii Matwiejewej, Kateriny Smutnej, Aino Kaisy Saarinen i Mona Lisy Malvalehto. W tej mocnej stawce nasza biegaczka od początku znajdowała się w czołówce, ale najlepsza w jej wykonaniu była druga część trasy. Justyna wyszła w tym czasie na prowadzenie, a na ostatnich kilkudziesięciu metrach stoczyła niezwykle zaciętą walkę z Bjoergen. Prowadzenia Justyna nie oddała jednak do końca i ostatecznie była lepsza od Norweżki o 0,2 sekundy. Tym samym Justyna odniosła 18. pucharowe zwycięstwo w karierze i pierwsze w sprincie w Estonii. Nic więc dziwnego, że na mecie podkreślała jak bardzo lubi startować w Otepaeae.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Bardzo lubię Otepaeae, to jest dla mnie wyjątkowe miejsce. Poza tym moja forma jest bardzo dobra, szczególnie ta sprinterska musi być wysoka, jeżeli potrafiłam triumfować na tej trasie – mówiła po biegu Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 3.18.4&lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) +0,1&lt;br/&gt;3. Natalia Matwiejewa (Rosja) +0,9&lt;br/&gt;4. Aino Kaisa Saarinen (Finlandia) +0,9&lt;br/&gt;5. Katerina Smutna (Austria) +1,9&lt;br/&gt;6. Mona-Lisa Malvalehto (Finlandia) +10,8&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 21 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wyj-tkowe-miejsce/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Rodzinne miejsce</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/rodzinne-miejsce/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk czuje się dobrze i jest optymistycznie nastawiona przed zawodami w estońskiej Otepaeae. W ostatnich pięciu latach aż trzykrotnie, w tym właśnie miejscu, stawała na najwyższym stopniu podium w biegu na 10 km stylem klasycznym. Teraz także Polka celuje w najwyższe pozycje, bo Otepaeae to dla niej fantastyczne miejsce do biegania na nartach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Estonii bardzo dobrze się czujemy, tak rodzinnie. Ludzie tutaj są niezwykle sympatyczni, od lat mieszkamy w tym samym miejscu. Wszystko jest zawsze znakomicie przygotowane. Dlatego tak lubimy tu przyjeżdżać zarówno na treningi, jak i na zawody – mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W tym roku w planie zawodów nastąpiła pewna zmiana w stosunku do lat poprzednich. Zmieniono bowiem kolejność startów, najpierw zostanie rozegrany sprint, a następnie bieg na 10 kilometrów – wszystko oczywiście stylem klasycznym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna mówi, że dla niej to lepiej, bo jak nie osiągnie satysfakcjonującego rezultatu w sprincie, to będzie na to wkurzona i w niedzielę pójdzie jej lepiej – zdradza trener Wierietielny&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Rzeczywiście dotychczas na trasie sprinterskiej w Otepaeae nie szło Justynie tak dobrze, by mogła znaleźć się na podium. Najlepszy wynik zanotowała przed rokiem, gdy pierwszy raz awansowała do finału i zajęła ostatecznie czwartą lokatę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rzeczywiście trasa sprintu nie do końca nam pasuje. Jest trochę zbyt mało wymagająca, nie ma takich dobrych miejsc, gdzie można byłoby atakować. Natomiast trasa biegu na 10 kilometrów to zupełnie coś innego. Mamy tam długie podbiegi, a zjazdy są na niej łagodne i można na nich odpocząć. To jest coś bardzo fajnego – mówi szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 20 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/rodzinne-miejsce/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Sto lat!</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sto-lat/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk już się przyzwyczaiła, że urodziny spędza „w świecie”. Styczeń to bowiem czas intensywnych startów i nie ma w tym momencie możliwości, by mogła je świętować w domu. W tym roku wypadło tak, że polska biegaczka dzień swoich urodzin czyli 19 styczeń – w dokumentach z powodu dawnej pomyłki figuruje 23 styczeń – spędza w estońskiej Otepaeae, gdzie przygotowuje się do startów. Mimo, że to święto Justyny, to zwolnienia z obowiązków nie będzie. Justyna, tak jak każdego dnia zaliczy treningi, będzie też jednak czas na by odpowiednio uczcić ten ważny dzień. Jednak na ten temat szkoleniowiec Justyny Kowalczyk nie chce mówić zbyt wiele.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Urodziny ważna sprawa, ale szczegółów i tajemnic naszej drużyny nie będę zdradzał – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Wiadomo jednak nie od dziś, że drużyna nie zapomina o takich ważnych wydarzeniach jak dzień urodzin i dla Justyny przygotowano niespodzianki. Będą życzenia, prezent, toast za zdrowie zawodniczki. A już w sobotę i niedzielę Justyna Kowalczyk sama sobie będzie mogła sprawić wspaniały prezent - dobrze startując na trasach w Otepaeae.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 19 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sto-lat/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dzień w podróży</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dzie-w-podro-y/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zakończyła zgrupowanie w Szklarskiej Porębie, a w środę wieczorem po całodziennej podróży zameldowała się w estońskiej Otepaeae. W tym właśnie miejscu już w najbliższy weekend zostanie rozegrana kolejna edycja Pucharu Świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W środę rano wyjechaliśmy z Jakuszyc do Pragi. Stamtąd samolotem do Tallina, a potem znów samochodem do Otepaeae. Wieczorem zameldowaliśmy się na miejscu – opowiada trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk przez ponad tydzień po zakończeniu Tour de Ski trenowała na trasach w Szklarskiej Porębie. Nie były to bardzo mocne treningi, bo nasza zawodniczka dbała też o kontuzjowana kolano, które sprawiało problemy podczas Tour de Ski. Teraz na szczęście sytuacja się poprawiła.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna nie miała dużych obciążeń w czasie minionego tygodnia, to były spokojne treningi. Z kolanem na pewno już jest lepiej, może tylko na zjazdach bardziej dokucza. Justyna jest dobrze nastawiona przed zawodami w Estonii – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A organizatorzy zawodów w Otepaeae zapewniają, że wszystko jest już przygotowane na przyjęcie najlepszych zawodniczek świata. Od jutra na trasach w Estonii będzie trenować Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Od czwartku będziemy trenować. Na razie wiemy, że trasy są dobrze przygotowane, śniegu dużo i lekki mróz. Jest przygotowana pięciokilometrowa pętla, taka jak w zeszłym roku. Wszystko wygląda bardzo dobrze – mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 18 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dzie-w-podro-y/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Kobieta sukcesu?</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kobieta-sukcesu/</link>
			<description>&lt;p&gt;To już czwarty sezon Justyny Kowalczyk, w którym walczy ona o najwyższe laury w czasie najważniejszych imprez w narciarstwie biegowym. Na swoim koncie biegaczka z Kasiny Wielkiej ma już wiele sukcesów, zarówno tych czysto sportowych, jak i dowodów uznania ze strony kibiców. Czy w związku z tym zawodniczka myśli o sobie, jako o kobiecie sukcesu?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie, nie myślę tak o sobie. Moje życie toczy się w tak szybkim tempie, że ja po prostu nie mam czasu na takie górnolotne myśli – wyjaśnia Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sukcesy Justyny Kowalczyk są jednak bardzo zauważalne – jak choćby ostatni triumf w prestiżowym Tour de Ski i choć ona sama nie rozmyśla o nich, to inni je doceniają. Jednak czy zawodniczka nigdy nie spotkała się z przejawami zazdrości?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jeżeli chodzi o moje bezpośrednie spotkania z ludźmi, to nie spotkałam się z żadnymi takimi przejawami. Wręcz przeciwnie coraz bardziej i coraz milej jestem zaskoczona, jak ludzie reagują na moją osobę. Żeby jednak zobaczyć ludzką zazdrość to wystarczy od czasu do czasu zajrzeć do Internetu. Tam, na niektórych stronach, można sobie poczytać i ujrzeć prawdziwą zawiść, choć nawet nie wiadomo skąd ona się bierze – zdradza mistrzyni olimpijska.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W takim razie może sukces odniesiony w sporcie pomaga w życiu codziennym?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oczywiście znane i dobrze kojarzone nazwisko ułatwia wiele spraw i nie ma się co czarować, że tak nie jest. Co prawda ja zbyt często nie bywam w kraju, ale wydaje mi się, że zawsze mogę liczyć na szerszy uśmiech niż inni – przyznaje Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 16 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kobieta-sukcesu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dbałość o szczegóły</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dba-o-c-o-szczego-y/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk nie wzięła udziału w sprincie Pucharu Świata, który w sobotę został rozegrany w Mediolanie, bowiem zgodnie z wcześniej ustalonym planem przebywa i trenuje na trasach w Szklarskiej Porębie.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Narciarka z Kasiny Wielkiej zaangażowana bardzo w rozwój ukochanej dyscypliny znalazła tam czas by nagrodzić młodych biegaczy, którzy od piątku rywalizują na Polanie Jakuszyckiej w programie dla młodych sportowców „Bieg na Igrzyska”. To cykl dzięki któremu za kilka lat na trasach Pucharu Świata powinni pojawić się następcy i następczynie mistrzyni olimpijskiej. By jednak rywalizować i walczyć o najwyższe  laury, tak jak robi to Justyna Kowalczyk, czasami nie wystarczy jedynie bardzo szybko biegać na nartach. Trzeba także dbać o każdy szczegół sportowego życia, a także przygotować się do biegu pod względem taktycznym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Staram się niczego nie zaniedbywać. Do każdego biegu przygotowuję się odpowiednio wcześnie. Oglądam trasy, oglądam nagrane biegi, w których wcześniej brałam udział na danej trasie. Przypominam sobie gdzie są trudne momenty, analizuję, co można by zrobić lepiej – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Tak właśnie było podczas Tour de Ski, które zakończyło się tydzień temu wygraną polskiej zawodniczki. Justyna Kowalczyk w czasie tego cyklu perfekcyjnie dbała o wszystkie szczegóły, co potwierdza trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna bardzo poważnie i mądrze podchodziła do startów, perfekcyjnie o wszystko zadbała. Nie chciała byśmy popełnili jakiś błąd. Dbała więc o każdy szczegół – zdradza szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 14 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dba-o-c-o-szczego-y/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Poznawanie śniegu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poznawanie-niegu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk już przed rozpoczęciem startów w Pucharze Świata 2011/12 zapowiadała, że będą dwa weekendy w czasie których nie planuje występów w zawodach: pierwszy był w grudniu, gdy rozgrywano sprinty w Dusseldorfie, drugi nadchodzi teraz, bo w planach jest sprinterski weekend na ulicach Mediolanu. Na krótkich i krętych trasach sprintu stylem dowolnym polska zawodniczka nie czuje się dobrze, a ponieważ nie startuje w sprintach drużynowych, mogłaby wystąpić tylko w sobotę. Justyna wybiera więc w tym czasie spokojny trening, może także dać odpocząć kontuzjowanej nodze przed kolejnymi wyzwaniami w tym sezonie. &lt;br/&gt;A priorytetem dla Justyny Kowalczyk wśród pozostałych do końca Pucharu Świata startów, będą zawody w Szklarskiej Porębie. Dlatego zawodniczka, a wraz z nią jej drużyna, dobrze chcą się przygotować do tego, co wydarzy się 17 i 18 lutego na Polanie Jakuszyckiej. Obecnie Justyna Kowalczyk trenuje na trasach, na których za nieco ponad miesiąc będzie walczyć z rywalkami, ale nie tylko ona ma tam coś do zrobienia.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wraz z nami na trasach w Jakuszycach są estońscy serwismeni. Chcą bowiem dokładnie zapoznać się z trasą, sprawdzić jaki jest śnieg, jak jest jego struktura, coś już przetestować. To wszystko jest bardzo ważne później, przy przygotowywaniu sprzętu na zawody – wyjaśnia Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A jak ważne jest odpowiednie przygotowanie nart można się było przekonać podczas ostatniego Tour de Ski, gdy nasza reprezentantka także właśnie dzięki dobrze dobranym smarom, mogła na niektórych etapach zyskać przewagę nad rywalkami.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W naszej pracy najważniejsze jest to, żeby była na równym, dobrym, poziomie. Nie musi być wielkich wzlotów, ważne by nie było wpadek ze smarowaniem – mówi Are Mets estoński serwismen w teamie polskiej mistrzyni olimpijskiej.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 12 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poznawanie-niegu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zawsze odważna</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zawsze-odwa-na/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk znakomicie wypadła w szóstej edycji Tour de Ski, odnosząc trzecie z rzędu zwycięstwo w tym cyklu. Polska zawodniczka, wraz z trenerem Aleksandrem Wierietielnym, przede wszystkim znakomicie trafiła z formą na tę prestiżową imprezę, jednak w czasie startów można było dostrzec, że o zwycięstwie decydowały także aspekty techniczne. Nie było bowiem chyba osoby, która nie chwaliłaby Justyny Kowalczyk za postawę na zjazdach, które przez wielu do tej pory uważane były za jej piętę achillesową. Z czego wynika fakt, że Justyna Kowalczyk do mistrzowskiego pokonywania podbiegów, dołożyła mistrzostwo na zjazdach?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt; – To na pewno nie jest kwestia odwagi, bo ten, kto mnie zna, wie że zawsze byłam odważna. Nawet jak nie wiedziałam, na co się porywam, to szłam i robiłam. Co do zjazdów, prawda jest taka, że bardzo mocno ćwiczyłam ten element przed sezonem. Nie w Nowej Zelandii, bo tam nie było do tego warunków, ale na lodowcu w Ramsau. Tam na moich cieniutkich nartkach zjeżdżałam po alpejskim stoku. To nie było nic łatwego. Najpierw podbiegałam, potem zjeżdżałam, czasami tylko zjeżdżałam. Bardzo mocno pracowałam nad tym elementem – wyjaśnia Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Bardziej szczegółowy opis treningów nad elementami zjazdów przedstawia szkoleniowiec zawodniczki.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Latem byliśmy dwa razy na lodowcu Dachstein i trenowaliśmy na pięciokilometrowej, płaskiej pętli. Po każdej przebiegniętej takiej „piątce” Justyna miała dodatkowe zadanie czyli wchodziła na stok i zjeżdżała. Czasem, jak było gorąco, to nawet w bikini. Wiele razy upadła, zjechała po zlodzonym śniegu. Otarcia na szczęście szybko się zagoiły, a ona nauczyła się zjeżdżać – podkreśla Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 11 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zawsze-odwa-na/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aktywny odpoczynek</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aktywny-odpoczynek/</link>
			<description>&lt;p&gt;Poniedziałkowym wczesnym rankiem Justyna Kowalczyk opuściła włoskie Tesero, które było jej bazą podczas ostatnich etapów Tour de Ski. Z Włoch zawodniczka wywozi bardzo dobre wspomnienia, po trzecim triumfie w prestiżowym cyklu, ale również ogromne zmęczenie po przebiegnięciu dziewięciu etapów w jedenaście dni. Nic więc dziwnego, że plan naszej mistrzyni na najbliższe dni jest prosty.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przez kilka dni będę spać, jeść, świętować, po prostu odpoczywać po trudach Tour de Ski, choć oczywiście odpoczynek będzie jak najbardziej aktywny. Potem już przygotowania do kolejnych zawodów. Nie jadę na sprinty do Mediolanu, ale na pewno będę w Otepaeae. – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w czasie kilku najbliższych dni będzie też leczyć bolące kolano, które w połowie Tour de Ski stało się przedmiotem wielu dyskusji, a nawet spekulacji, że zawodniczka wycofa się z Tour de Ski.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To jest teraz ważna sprawa, żeby kolano doprowadzić do lepszej sprawności. Na pewno więc Justyna będzie miała konsultacje w tej sprawie – podkreśla trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A najbliższe dni Justyna Kowalczyk spędzi w Polsce, w Szklarskiej Porębie. Tam właśnie w lutym odbędzie się Puchar Świata, który jest dla polskiej biegaczki najważniejszą imprezą sezonu. Dlatego w ciągu kolejnych dni, chce dobrze zapoznać się z trasami, na których będzie rozgrywany.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 09 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aktywny-odpoczynek/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Hat-trick w Tour de Ski</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hat-trick-w-tour-de-ski/</link>
			<description>&lt;p&gt;W czasie ostatniego etapu Tour de Ski 2011/12 Justyna Kowalczyk nie pozostawiła złudzeń, kto był najlepszy w tej imprezie i kto zasłużył na zwycięstwo w klasyfikacji generalnej. Polka znakomicie poradziła sobie z ostatnim etapem czyli morderczym podbiegiem pod alpejski stok. I choć sprawdziły się przepowiednie Justyny, że szybko będą biegły wraz z Marit Bjoergen, to na podbiegu pod Alpe Cermis dość szybko stało się jasne, że Polka jest zdecydowanie lepsza. Mocne odepchnięcia Justyny i przewaga powiększała się z każdym metrem, aż w końcu na mecie wyniosła 28,2 sekundy. W sumie Justyna Kowalczyk miała drugi czas dnia – samego biegu – tracąc do najlepszej Therese Johaug 51 sekund. Tego dnia najważniejsze było jednak to, która z zawodniczek pierwsza minęła linię mety. Polka wyglądała na bardzo zmęczoną, ale nie padła na śnieg, tak jak większość rywalek. W chwilę po zakończeniu rywalizacji dziękowała kibicom z Polski, którzy licznie dopingowali ją w czasie biegu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Utrzymałam się na nogach na mecie chyba tylko dzięki ambicji i mocnym kijkom. Byłam bardzo zmęczona, a ostatni kilometr to był ogromny wysiłek – mówiła później Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Polska zawodniczka odniosła trzecie z rzędu zwycięstwo w klasyfikacji Tour de Ski, co czyni ją zdecydowanie najbardziej utytułowaną biegaczką w historii tej imprezy. Justyna jest też zawodniczką, która już po raz szósty wbiegła pod Alpe Cermis, jedyna trzy razy jako pierwsza. Jednak, jak przyznał szkoleniowiec Justyny Kowalczyk, do końca nie był on pewien wygranej swojej podopiecznej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Plan był taki, żeby Justyna utrzymywała swoje tempo i żeby od początku podbiegu trzymała Bjoergen za sobą, jak na gumce. Aż w końcu ta gumka pękła i Justyna została sama. Przyznaję jednak, że w wygraną uwierzyłem dopiero, gdy Justyna minęła linię mety. Mamy respekt do rywalek, do sportu i do tego, co się może zdarzyć na trasie, więc nigdy za wcześnie nie ogłaszamy zwycięstwa – mówił po biegu Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Za zwycięstwo w Tour de Ski Justyna Kowalczyk otrzymała 400 punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata i obecnie ma 102 punkty starty do Marit Bjoergen.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja generalna Tour de Ski 2011/12&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 2:52:45,0&lt;br/&gt;2 Marit Bjoergen Norwegia +28,2 &lt;br/&gt;3 Therese Johaug Norwegia+3:57,8 &lt;br/&gt;4 Krista Lahteenmaki Finlandia +6:48,6 &lt;br/&gt;5 Marthe Kristoffersen Norwegia+6:55,1 &lt;br/&gt;6 Katrin Zeller Niemcy +7:09,7&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 08 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hat-trick-w-tour-de-ski/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: w tym roku biegało mi się znakomicie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-w-tym-roku-biega-o-mi-si-znakomicie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w znakomitym stylu wywalczyła trzecie z rzędu zwycięstwo w Tour de Ski. Aż pięciokrotnie w całej imprezie stawała na najwyższym stopniu podium, trzykrotnie była druga, raz trzecia. Zawodniczka zdradza kulisy tych imponujących osiągnięć.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jaki był plan, by po raz trzeci z rzędu zakończyć zwycięsko Tour de Ski?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno w planie na ten ostatni etap, nie było żadnych ataków. Zakładaliśmy, że na początku podbiegu wyjadę na prowadzenie, a następnie będę biec własnym tempem. Uważaliśmy, że moje tempo będzie mocniejsze od tego, które będzie próbowała narzucić Marit. Na pewno nie chcieliśmy by sprawy rozstrzygały się na finiszu, bo tego na pewno bym nie wytrzymała. Na szczęście moje tempo, bez żadnych zrywów, wystarczyło do tego by wypracować przewagę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To już trzecie zwycięstwo w Tour de Ski, która z tych imprez była najbardziej męcząca i najtrudniej było o zwycięstwo?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przed dwoma laty, kiedy wygrywałam pierwszy raz. Wtedy rywalizowałam z Petrą Majdić, a prowadzenie zmieniało się po każdym etapie - raz ja prowadziłam, raz ona, a do tego były tam jeszcze Włoszki Arianna Follis i Marianna Longa. To było trudne do wytrzymania. W ubiegłym roku przyjechałam natomiast jako faworytka i nie oddałam koszulki liderki od pierwszego do ostatniego etapu. Owszem, nie było wówczas łatwo, ale jakoś znosiłam rolę faworytki. W tym roku po prostu biegałam znakomicie i jak się okazało, że mogę wygrać, to pomyślałam, czemu nie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dziewięć etapów Tour de Ski i za każdym razem podium. Można coś zrobić jeszcze lepiej?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jest jedna rzecz do której mogę się przyczepić. Mogłam lepiej pobiec ten bieg na 3 km klasykiem w Toblach. Powinnam go wygrać, ale dałam się ponieść nerwom. Nie biegłam tak, jak potrafię. Na szczęście były też biegi, z których się bardzo cieszę. Myślę, że sprint w Toblach był najlepszym moim biegiem w czasie Touru, choć najbardziej się go bałam. Tam Marit mogła nadrobić nade mną bardzo dużo. Gdybyśmy razem nie wybiegły na 15 km, rywalizacja w Tour de Ski mogłaby się potoczyć zupełnie inaczej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wielu polskich kibiców dopingowało Cię podczas dwóch ostatnich etapów Tour de Ski. Słyszałaś ich doping, był on pomocny?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oczywiście, że słyszałam. W pewnym momencie pomyślałam nawet, że to niesamowite. Fantastycznie jest mieć obok siebie kibiców, którzy tak fajnie dopingują. Szczególnie ważne było to dla mnie podczas ostatniego kilometra wspinaczki, gdy byłam bardzo zmęczona, ale wciąż słyszałam &quot;Justyna dawaj&quot;, to było super.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Tour de Ski wygrałaś duże pieniądze. Myślałaś o tym, na co je wydasz?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie myślę o pieniądzach, a już na pewno nie w czasie startów. Poza tym mam bardzo dobrego sponsora i o kwestie finansowe martwić się nie muszę. W czasie walki w Tour de Ski skupiałam się tylko na rywalizacji sportowej.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 08 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-w-tym-roku-biega-o-mi-si-znakomicie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Czerwona koszulka Justyny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czerwona-koszulka-justyny/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w znakomitym stylu wygrała bieg masowy na 10 km stylem klasycznym w Val di Fiemme, zaliczany do klasyfikacji Tour de Ski. Polska zawodniczka przystąpiła do niego jako wiceliderka ze stratą 7 sekund do Norweżki Marit Bjoergen w klasyfikacji generalnej, zakończyła już jako liderka mając nad najgroźniejszą rywalką 11,5 sekundy przewagi. A wszystko dzięki fantastycznej walce na trasie, gdzie Justyna wygrała wszystkie bonusowe premie – dwie na pętlach i tą na mecie – w sumie zdobywają 45 sekund.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Taki był właśnie plan, żeby zdobyć wszystkie bonusy na trasie. Mogłam go wykonać, bo miałam znakomicie posmarowane narty. Świetnie trzymały na podbiegach, ale też bardzo dobrze mi się zjeżdżało – mówiła na mecie Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Poza bonusami polska biegaczka nad Norweżką zyskała jeszcze 7,5 sekundy – taka przewaga dzieliła te dwie zawodniczki na mecie. Justyna zaatakowała na ostatnich kilometrach, a już ostatni zjazd do mety pokonywała samotnie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Po ostatniej premii lotnej dobrze mi się jechało, więc postanowiłam zaryzykować, albo uda mi się dobiec do mety samej albo mnie Marit doścignie i dalej będziemy walczyć razem. Okazało się jednak, że była bardziej zmęczona ode mnie, choć ja w pewnym momentach myślałam, że przesadziłam z tempem, że mogę nie dobiec do mety. Na szczęście nic takiego się nie stało. Bardzo się cieszę, że odzyskałam prowadzenie w Tour de Ski, bo prognozowano, że przed Alpe Cermis będę miała sześć minut starty do Bjoergen. W tym momencie bez względu na to, co wydarzy się w niedzielę wyjadę stąd zwycięska – podkreślała bardzo zadowolona Polka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W sobotę Justyna Kowalczyk zaliczyła czwarte zwycięstwo w szóstej edycji Tour de Ski i ósme miejsce na podium – na ośmiu etapach. Na ceremonii dekoracji otrzymała więc ponownie czewroną koszulkę liderki  Tour de Ski, a także tę czarną dla najlepszej sprinterki w cyklu, a w tym wypadku nic się już nie może zmienić, gdyż sobotni etap był ostatnim, który liczył się w tej klasyfikacji.&lt;br/&gt;W niedzielę ostatni akcent Tour de Ski 2011/12 czyli 9 km stylem dowolnym na dochodzenie i wspinaczka na Alpe Cermis. Justyna Kowalczyk na trasę wyruszy pierwsza, ale z najmniejszą przewagą jaka kiedykolwiek - w całym cyklu - dzieliła dwie najlepsze zawodniczki przed decydującym etapem, dlatego Justyna przewiduje, że szybko będą biegły we dwie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trudno przewidzieć, jak to wszystko rozstrzygnie się na górze. Bardzo dużo będzie zależeć od psychiki, choć wspinaczka pod Alpe Cermis to mordęga przede wszystkim fizyczna. Na pewno dość szybko będziemy biegły razem, bo uciekać nie ma sensu. Będę biegła swoim tempem, a Marit mnie szybko dogoni, może nawet lepiej, bo na tej prostej prowadzącej do podbiegu lepiej będzie biec razem. Później już każda będzie walczyć sama ze sobą. Marit myśli, że rozstrzygniemy wszystko na finiszu, ale wolałaby, żeby do tego nie doszło – stwierdziła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Wyniki 10 km stylem klasycznym ze startu wspólnego&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 25:49,8&lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) +7,5&lt;br/&gt;3. Charlotte Kalla (Szwecja) +31,0&lt;br/&gt;4. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) +33,6&lt;br/&gt;5. Julia Iwanowa (Rosja) +42,3&lt;br/&gt;6. Katrin Zeller (Niemcy) +46,5&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja generalna Tour de Ski:&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 2:17:36,0&lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) +11,5&lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) +4:49,1&lt;br/&gt;4. Charlotte Kalla (Szwecja) +6:02,8&lt;br/&gt;5. Krista Lahteenmaki (Finlandia) +6:14,4&lt;br/&gt;6. Marthe Kristoffersen (Norwegia) +6:35,6&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 07 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czerwona-koszulka-justyny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Najlepszy sportowiec!</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepszy-sportowiec-2/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk zajęła pierwsze miejsce w 77. plebiscycie „Przeglądu Sportowego” i Telewizji Polskiej na polskiego Sportowca Roku 2011. &lt;br/&gt;Dla Justyny Kowalczyk to już trzeci z rzędu taki tytuł, tym samym trzeci Złoty Czempion w kolekcji zawodniczki. W ostatnich latach takim osiągnięciem mogli się pochwalić jedynie Adam Małysz i Otylia Jędrzejczak.&lt;br/&gt;Uroczysta Gala Mistrzów Sportu odbyła się w Teatrze Polskim w Warszawie, ale oczywiście mistrzyni biegów narciarskich nie mogła w niej uczestniczyć. Tego dnia startowała bowiem w Val di Fiemme, wygrywając bieg na 10 km stylem klasycznym, przygotowywała się także do ostatniego etapu Tour de Ski czyli niedzielnego biegu pod Alpe Cermis. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk przesłała oczywiście podziękowania dla wszystkich, którzy głosowali na nią w plebiscycie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To kolejny kredyt zaufania dla mnie za który dziękuję. Chciałam także podziękować trenerowi, całej mojej ekipie i rodzinie – mówiła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 07 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepszy-sportowiec-2/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Inna rywalizacja</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inna-rywalizacja/</link>
			<description>&lt;p&gt;Piątek jest dniem wolnym w szóstej edycji Tour de Ski. Justyna Kowalczyk jest już jednak we włoskim Val di Fiemme, gdzie odbędą się dwa ostatnie etapy - 10 km stylem klasycznym ze startu wspólnego w sobotę i bieg pościgowy na 9 km łyżwą w niedzielę. Przed startami trzeba sprawdzić jak przebiega trasa, wypróbować sprzęt. A w tym roku to właśnie na tych trasach, a przede wszystkim na podbiegu pod Alpe Cermis, rozstrzygną się losy wygranej w klasyfikacji generalnej Tour de Ski.&lt;br/&gt;Po siedmiu etapach liderką cyklu jest Marit Bjoergen, ale Justyna traci do niej zaledwie 7 sekund. To bardzo mała różnica, w kontekście dwóch biegów, podczas których wiele może się zmienić. &lt;br/&gt;A jeszcze przed rozpoczęciem Tour de Ski prognozowano, że Polka przed ostatnimi etapami może mieć do swojej największej rywalki z Norwegi kilka minut starty. Justyna pokazała jednak wyraźnie, jak pozbawione sensu są takie wyliczenia i podczas rywalizacji spisuje się znakomicie. A jak ona sama ocenia swoje występy, czy to jest także w jej ocenie najlepsze Tour de Ski?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Sama nie wiem jak to wszystko ocenić. Na pewno na trasie jest inaczej niż w poprzednich latach, bo brakuje Petry Majdić, Marianny Longi czy Arianny Follis. Poza tym każdy start jest inny. Dwa lata temu walczyłam z Petrą, rok temu wygrałam dość gładko, a teraz jest jeszcze inaczej. Przede wszystkim byłam zaskoczona zwycięstwem w prologu. O tym, że wygrałam dowiedziałam się, kiedy już po biegu przyszedł do mnie jeden z serwismenów i mówi, że jestem pierwsza. „Kto, ja? A Bjoergen i Randall już dobiegły?” – zapytałam i szczerze mówiąc nie mogłam w to uwierzyć. Zresztą inne rzeczy w czasie tego Touru także wyszły mi tak, że się zdziwiłam – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A o tym, kto będzie zwyciężczynią szóstej edycji Tour de Ski zadecyduje zapewne ostatni bieg czyli wspinaczka na alpejski stok Alpe Cermis. Prawdopodobne jest nawet to, że wszystko rozstrzygnie się na finiszowych metrach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno różnice przed Alpe Cermis będą niezbyt duże i wszystko będzie się tam rozstrzygać. Zresztą nie spodziewałam się niczego innego – podkreśla dwukrotna zwyciężczyni Tour de Ski.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 06 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inna-rywalizacja/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Podium w Toblach </title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podium-w-toblach/</link>
			<description>&lt;p&gt;W czwartek panie rywalizowały na najdłuższym etapie Tour de Ski 2011/12 czyli w biegu pościgowym na 15 km stylem dowolnym we włoskim Toblach. Justyna Kowalczyk jeszcze przed startem deklarowała, że choć nie lubi ścigać się na tym dystansie, to zrobi wszystko by biec dobrze technicznie i taktycznie, by w klasyfikacji generalnej cyklu nie ponieść większych strat. &lt;br/&gt;Polka na trasę wybiegła niecałe 5 sekund przed Norweżką Marit Bjoergen, która już po kilkuset metrach dogoniła naszą reprezentantkę. Dalszą część trasy panie pokonywały już razem. Współpraca była konieczna by wypracować jak największą przewagę nad trzecią w klasyfikacji Tour de Ski – Therese Johaug, obie zawodniczki zdawały sobie też sprawę, że o ucieczkę i uzyskanie większej przewagi nad rywalką będzie niezwykle trudno.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;– Po stu metrach będziemy biegły razem. Im dłużej będę w stanie się utrzymać za Marit tym lepiej. Obie postaramy się uciekać przed Johaug – przewidywała Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ostatecznie cel udało się zrealizować, bo na mecie przewaga Justyny Kowalczyk i Marit Bjoergen nad Johaug wzrosła o ponad 45 sekund i obecnie wynosi już 3 minuty i 26 sekund. Natomiast obie panie w klasyfikacji generalnej dzieli zaledwie 7 sekund, choć po siódmym etapie zamieniły się miejscami. Justyna Kowalczyk jest więc wiceliderką Tour de Ski 2011/12. &lt;br/&gt;W samym biegu na 15 km Bjoergen wyprzedziła Justynę Kowalczyk o zaledwie 2 sekundy. Polka tuż przed wbiegnięciem na ostatnią prostą zrównała się na zakręcie z Marit, ale to Norweżka miała lepszą pozycję na finiszowych metrach i jako pierwsza minę linię mety. Justyna z dobrej postawy na nielubianym przez siebie dystansie także była jednak zadowolona.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem bardzo zadowolona z tego co osiągnęłam podczas tego biegu. Straciłam zaledwie dwie sekundy do Bjoergen, biegło mi sie dobrze, nie czułam też zmęczenia poprzednimi startami - mówiła na mecie Polka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W piątek w Tour de Ski dzień przerwy, w czasie weekendu dwa decydujące etapy w Val di Fiemme.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki 15 km stylem dowolnym&lt;/strong&gt;:&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 39:01,1&lt;br/&gt;2. Justyna Kowalczyk (Polska) +2,0&lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) +3:16,9&lt;br/&gt;4. Krista Lahteenmaki (Finlandia) +4:42,2&lt;br/&gt;5. Kikkan Randall (USA)+4:58,3&lt;br/&gt;6. Marthe Kristoffersen (Norwegia) +4:58,7&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja generalna Tour de Ski po siedmiu etapach:&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 1:52:24,2&lt;br/&gt;2. Justyna Kowalczyk (Polska) +7,0&lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) +3:26,9&lt;br/&gt;4. Krista Lahteenmaki (Finlandia) +4:57,2&lt;br/&gt;5. Kikkan Randall (USA) +5:13,3&lt;br/&gt;6. Marthe Kristoffersen (Norwegia) +5:13,7&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 05 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/podium-w-toblach/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trzecia w kosmosie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzecia-w-kosmosie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk z niepokojem czekała na sprint stylem dowolnym w Toblach, zaliczany do klasyfikacji Tour de Ski. Nasza zawodniczka powtarzała, że trasa we Włoszech jej zupełnie nie pasuje, jest zbyt krótka, zbyt kręta i że awans do finału będzie dla niej jak lot w kosmos. No i Justyna efektownie poleciała w kosmos. &lt;br/&gt;W eliminacjach sprintu, na nielubianej przez siebie trasie, Polka uzyskała jedenasty czas i pewnie awansowała do fazy finałowej. W niej już na początku trafiła do bardzo trudnego ćwierćfinału. Zmierzyła się w nim z najlepszą w eliminacjach Marit Bjoergen, a także z innymi specjalistkami sprintu Marthą Kristoffersen, Idą Ingemarsdotter i Lisą Roponen. W tym doborowym towarzystwie nasza zawodniczka do ostatnich metrów walczyła o zwycięstwo z Bjoergen i choć ostatecznie była druga, to przede wszystkim pewnie awansowała dalej, z czego była bardzo zadowolona. W półfinale także trwała walka pomiędzy Justyną i Marit, ale tym razem fantastycznie taktycznie biegnąca Polka była pierwsza na mecie. Finał, który jeszcze dzień przed startem Justyna przedstawiała, jako coś będącego w strefie marzeń, stał się faktem. &lt;br/&gt;A w decydującym biegu do walki Justyny Kowalczyk z Marit Bjoergen wmieszała się Amerykanka Kikkan Randall. I to właśnie o jej nartę zahaczyła Polka na ostatnim podbiegu przed metą. Polka straciła rytm, ale nie straciła miejsca na podium. Ostatecznie finiszowała na trzecim miejscu i było to jej szóste podium w szóstym biegu Tour de Ski 2011/12.&lt;br/&gt;Dzięki trzeciemu miejscu w sprincie w Toblach Justyna dostała 52 sekundy bonusu, Marit Bjoergen za zwycięstwo zyskała 60, ale na trzy biegi przed zakończeniem Tour de Ski Justyna Kowalczyk jest wciąż liderką cyklu, z przewagą 4,8 sekundy nad Norweżką, trzecia Therese Johaug traci już prawie 2 minuty i 30 sekund.&lt;br/&gt;W czwartek w Toblach rozegrany zostanie bieg pościgowy stylem dowolnym na 15 km, to także dystans niezbyt lubiany przez Polkę, ale Justyna w tym sezonie w Tour de Ski udowodniła już, że jest niezwykle mocna, choć jak zwykle jest też ostrożna.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Lepiej, że biegniemy po pętlach, a nie tak jak kiedyś całe 15 km po trasie. Jednak 15 łyżwą to nigdy nie był i nie będzie mój dystans. W Davos, gdzie już naprawdę dobrze biegałam, straciłam ponad minutę. Zobaczymy więc jak będzie w Toblach, ale nastawiam się na bardzo trudną rywalizację – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki sprintu&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. BJOERGEN Marit (Norwegia)&lt;br/&gt;2. RANDALL Kikkan (USA)&lt;br/&gt;3. KOWALCZYK Justyna (Polska)&lt;br/&gt;4. HERRMANN Denise (Niemcy)&lt;br/&gt;5. FABJAN Vesna (Słowenia)&lt;br/&gt;6. KRISTOFFERSEN Marthe (Norwegia)&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja Tour de Ski&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna(Polska) 1:13:38.1&lt;br/&gt;2.BJOERGEN Marit (Norwegia) +4.8&lt;br/&gt;3. JOHAUG Therese (Norwegia)+2:26.9&lt;br/&gt;4. RANDALL Kikkan (USA) +3:44.2&lt;br/&gt;5. KALLA Charlotte (Szwecja) +4:12.1&lt;br/&gt;6.LAHTEENMAKI Krista(Finlandia) +4:13.8&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 04 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzecia-w-kosmosie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Piąte podium</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-te-podium/</link>
			<description>&lt;p&gt;We włoskim Toblach rozegrano kolejny etap Tour de Ski 2011/12. Tym razem panie ścigały się na dystansie 3 km stylem klasycznym. Justyna jeszcze przed rozpoczęciem zmagań cieszyła się na tę rywalizację. I rzeczywiście Polka pokazała się na trasie z znakomitej strony, a ostatecznie zajęła drugą pozycję, notując piąte podium w piątym biegu w tegorocznej edycji Tour de Ski.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk na trasę liczącą dokładnie 3693 metry wyruszyła jako ostatnia, gdyż to ona jest liderką Tour de Ski. Na pierwszym punkcie pomiaru czasu była o zaledwie 0,1 sekundy gorsza od Marit Bjoergen. O kolejności na mecie rozstrzygnęła druga część trasy. Ostatecznie Justyna Kowalczyk straciła do Norweżki niecałe 4 sekundy w czasie biegu, a w konsekwencji 9 sekund, po uwzględnieniu bonusów na mecie. Pierwsza otrzymała 15 sekund, druga, 10, a trzecia 5.&lt;br/&gt;W klasyfikacji generalnej Tour de Ski przewaga Kowalczyk nad Bjoergen zmniejszyła się do 17,7 s. Trzecia jest  kolejna Norweżka – Therese Johaug, która traci do Polki już 1.33,9, &lt;br/&gt;Kolejny etap Tour de Ski to sprint stylem dowolnym, czyli bieg, na który Justyna Kowalczyk zdecydowanie się nie cieszy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Sprint w Toblach jest zupełnie nie dla mnie. Za krótki, za szybki, zbyt wiele zakrętów, a wszystko rozstrzyga się na finiszu. Żebym zbyt wiele w tym starcie nie straciła muszę pobiec powyżej swoich możliwości. Mimo, że to sprint, to można wiele na nim stracić. Zwyciężczyni dostaje 60 sekund bonusu, a ta w trzeciej dziesiątce marne sekundy. W ubiegłym roku byłam 22., gdybym teraz też tak skończyła to mogę stracić prawie minutę w klasyfikacji – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki bieg na 3,3 km techniką klasyczną&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Marit Bjoergen (Norwegia) 10.49,2 &lt;br/&gt;2. Justyna Kowalczyk (Polska) strata 3,9&lt;br/&gt;3. Astrid Jacobsen (Norwegia) + 15,1&lt;br/&gt;4. Nicole Fessel (Niemcy) + 17,0&lt;br/&gt;5. Stefanie Boehler (Włochy) + 17,2&lt;br/&gt;6. Therese Johaug (Norwegia) + 21,2&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja TdS po uwzględnieniu bonifikat czasowych (po 5 z 9 etapów)&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) + 1:11.02,9&lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) + 17,7 &lt;br/&gt;3. Therese Johaug (Norwegia) + 1.33,9&lt;br/&gt;4. Krista Lahteenmaki (Finlandia) + 3.43,5&lt;br/&gt;5. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) + 3.44,1&lt;br/&gt;6. Charlotte Kalla (Szwecja) + 3.50,8&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 03 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-te-podium/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Twarda dziewczyna</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/twarda-dziewczyna/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w poniedziałkowe popołudnie dotarła do włoskiego Toblach, gdzie zostaną rozegrane trzy kolejne biegi szóstej edycji Tour de Ski. &lt;br/&gt;Na trasach odbyła lekki trening przygotowując się do rywalizacji na 3 km stylem klasycznym, która odbędzie się we wtorek. W bieganiu na nartach nie przeszkodził jej problem z kolanem, który stał się już przyczyną spekulacji, czy przypadkiem mistrzyni olimpijska nie będzie musiała przedwcześnie zakończyć imprezy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie ma zagrożenia wycofaniem z Tour de Ski. Bardzo proszę o nie robienie z tej sytuacji sensacji, bo to na pewno nie jest mnie, ani nikomu innemu w tej chwili potrzebne. Z moim kolanem nie jest super, ale jest to sprawa, która ciągnie się za mną od sierpnia. Jadąc na Tour de Ski zdawałam sobie sprawę z ryzyka i z tego, że mój stan może się nieco pogorszyć, bo to trudna impreza, z dużą ilością startów. Gdybyśmy rywalizowały, co dwa dni, jak to zwykle bywa, problemu pewnie w ogóle by nie było, a tak po biegu w Oberhofie, gdzie były trudne warunki pojawiła się opuchlizna. Teraz jednak chłodzę kolano lodem, jestem w stałym kontakcie z lekarzem, a poza tym jestem twarda, a adrenalina w czasie startu sprawia, że nie czuje się ból. Mam więc zamiar powalczyć w Tour de Ski, a nie wycofywać się z rywalizacji – wyjaśnia Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 02 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/twarda-dziewczyna/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Powiększona przewaga</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powi-kszona-przewaga/</link>
			<description>&lt;p&gt;Bieg łączony - 5km stylem klasycznym + 5 km stylem dowolnym ze startu wspólnego na trasie w Oberstdorfie był noworocznym etapem Tour de Ski i jednocześnie czwartym startem pań w tej imprezie w sezonie 2011/12. W dwanaście miesięcy temu właśnie ten etap był dla Justyny Kowalczyk trudny, narzekała wówczas na ogromne zmęczenie i ostatecznie ukończyła rywalizację na piątej pozycji. W pierwszą niedzielę 2012 roku było znacznie lepiej, bo Polka była w trójce zawodniczek walczących o zwycięstwo i ostatecznie została sklasyfikowana na drugiej pozycji za Norweżką Marit Bjoergen. W klasyfikacji generalnej Tour de Ski Justyna Kowalczyk powiększyła jednak jeszcze przewagę nad najgroźniejszymi rywalkami i nad Marit wynosi ona obecnie prawie 27 sekund.&lt;br/&gt;A wszystko dzięki znakomitej postawie Polki na bonusowych premiach, na dwóch lotnych premiach dziesięć najlepszych pań zdobyło odpowiednio 15,10,8, 6,5,4…, na mecie bonusy dopisała sobie najlepsza trójka – 15, 10 i 5 sekund. Na pierwszym punkcie usytuowanym na 4,4 km biegnąca od samego początku w ścisłej czołówce Kowalczyk była pierwsza, przed Norweżkami Therese Johaug i Kristin Steirą. 2,5 km później, gdy panie przeszły już na styl dowolny, Justyna ustąpiła jedynie Johaug, zdobywając kolejne bonusy do klasyfikacji generalnej Tour de Ski. Bjoergen wyprzedziła podopieczną Aleksandra Wierietielnego dopiero tuż przed metą. Polka, choć jeszcze na ostatnim podbiegu prowadziła, to na ostatnim zjeździe straciła pozycję. Na finiszowych metrach obroniła jednak drugą lokatę przed atakiem Therese Johaug. Po zliczeniu wszystkich bonusowych sekund Justyna, mimo tego, że nie wygrała, dołożyła do swojej wcześniejszej przewagi nad Bjoergen kolejne 4,4 sekundy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na ostatnim zjeździe moje nogi już nie pracowały tak jak powinny, nie dałam więc rady utrzymać przewagi. Cieszę się jednak, że udało mi się pozostać liderką, no i cieszę się na dzień wolny – mówiła na mecie Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Poniedziałek będzie dla zawodniczek pierwszym wolnym dniem w szóstej edycji Tour de Ski. We wtorek powrót do rywalizacji we włoskim Toblach w biegu na 3 km stylem klasycznym. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki  bieg łączony&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. BJOERGEN Marit (Norwegia) 27:16.0 &lt;br/&gt;2. KOWALCZYK Justyna (Polska) +1.6&lt;br/&gt;3. JOHAUG Therese (Norwegia) +1.8&lt;br/&gt;4. STEIRA Kristin Stoermer (Norwegia)+35.3&lt;br/&gt;5. SARASOJA-LILJA Riikka (Finlandia) +45.3 &lt;br/&gt;6. KALLA Charlotte (Szwecja) +45.6&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja Tour de Ski&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna (Polska) 1:00:19.8&lt;br/&gt;2. BJOERGEN Marit  (Norwegia) +26.6&lt;br/&gt;3. JOHAUG Therese (Norwegia)+1:06.6&lt;br/&gt;4. RANDALL Kikkan (USA) +3:02.1&lt;br/&gt;5. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia) +3:04.9&lt;br/&gt;6. KALLA Charlotte (Szwecja) +3:10.7&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 01 Jan 2012 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powi-kszona-przewaga/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zwycięskie pożegnanie roku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zwyci-skie-po-egnanie-roku/</link>
			<description>&lt;p&gt;W znakomitym stylu pożegnała rok 2011 Justyna Kowalczyk. Polska zawodniczka w sprincie rozgrywanym stylem klasycznym w Oberstdorfie, w ramach Tour de Ski, okazała się bezkonkurencyjna.&lt;br/&gt;Paniom przyszło rywalizować w trudnych warunkach, bo przy padającym deszczu. Jak się jednak okazało, tak wymagające warunki okazały się sprzyjające Justynie. Na mokrej trasie liczy się przede wszystkim moc, a tej Polce na pewno nie brakuje. Poza tym deszczowa aura była lepsza dla serwismenów, którzy mieli zdecydowanie prostsze zadanie niż smarując narty w Oberhofie, gdy temperatura oscylowała w okolicy zera.&lt;br/&gt;W sobotnie popołudnie Justyna Kowalczyk była bezkonkurencyjna. Pierwszy pokaz siły dała już w eliminacjach, które wygrała - wyprzedziła drugą Marit Bjoergen o 1,07 sekundy. Biegi finałowe także nie pozostawiły wątpliwości, kto jest najlepszy na trasie w Oberstdorfie. Zarówno w ćwierćfinale, jak i w półfinale była na pierwszym miejscu, ale finał to był już popis jednej zawodniczki. Justyna od startu systematycznie powiększała przewagę, a na metę wbiegła z ponad 3 sekundową przewagą nad Marit Bjoergen, co w sprincie jest bardzo dużą różnicą. Polka z triumfu cieszyła się na kilka metrów przed linią mety. Na najniższym stopniu podium stanęła inna Norweżka Astrid Jacobsen, która straciła do Justyny 6,3 sekudny. &lt;br/&gt;W klasyfikacji generalnej Tour de Ski 2011/12 Justyna Kowalczyk ma już ponad 20 sekund przewagi nad Marit Bjoergen i ponad minutę nad Therese Johaug, Polka może więc z optymizmem spoglądać w 2012 rok. Na tym etapie rywalizacji o świętowaniu nie ma jednak jeszcze mowy. I nawet sylwestrowy wieczór Justyna Kowalczyk i jej drużyna spędzą spokojnie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wielkiej imprezy na pewno nie będzie. W Sylwestra startowaliśmy, kolejny bieg w Nowy Rok. Na żadne szaleństwo nie można sobie pozwolić, nie sądzę byśmy nawet czekali do północy z toastem. Po prostu wcześniej złożymy sobie życzenia i pójdziemy spać – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A w Nowy Rok Justyna Kowalczyk stanie na starcie biegu łączonego - 5 km stylem klasycznym + 5 km stylem dowolnym. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki sprint&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna (Polska) 2.45,3&lt;br/&gt;2. BJOERGEN Marit (Norwegia) + 3,2&lt;br/&gt;3. JACOBSEN Astrid Uhrenholdt (Norwegia) + 6,3&lt;br/&gt;4. MATVEEVA Natalia(Rosja) + 8,0&lt;br/&gt;5. INGEMARSDOTTER Ida (Szwecja) + 13,1&lt;br/&gt;6. JEAN Aurore (Francja) + 13,8&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja generalna Tour de Ski&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1.KOWALCZYK Justyna (Polska) 33:39.2&lt;br/&gt;2. BJOERGEN Marit (Norwegia) +22.2&lt;br/&gt;3. JOHAUG Therese (Norwegia) +1:01.4&lt;br/&gt;4. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia)+1:26.0&lt;br/&gt;5. RANDALL Kikkan (USA) +1:40.8&lt;br/&gt;6. LAHTEENMAKI Krista (Finlandia) +1:44.3&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 31 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zwyci-skie-po-egnanie-roku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Kolejne zwycięstwo</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kolejne-zwyci-stwo/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk idzie śladami swoich poprzednich występów w Tour de Ski. Podobnie jak przed rokiem w Oberhofie odniosła dwa zwycięstwa. Do triumfu w prologu, w piątek dołożyła wygraną w biegu pościgowym na 10 km stylem klasycznym. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk na trasę wyruszyła jako pierwsza – 5 sekund przed Marit Bjoergen. Polka na początku biegła jednak spokojnie i pozwoliła dogonić się rywalkom. Przez większość dystansu obok niej znajdowały się Bjoergen, Therese Johaug i Aino Kaisa Saarinen. I choć co jakiś czas, któraś z nich decydowała się na atak, to decydująca akcja miała miejsce dopiero na kilkaset metrów przed metą. W tym momencie przyspieszyła Johaug, za nią utrzymała się jedynie Justyna, natomiast z tyłu zostały Bjoergen i Saarinen. Nasza reprezentantka zrównała się z Norweżką, a na ostatniej prostej przed metą wyprzedziła ją i ostatecznie na mecie była o 0,2 sekundy szybsza, tym samym odnosząc drugie z rzędu zwycięstwo.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To był bardzo trudny wyścig, warunki były ciężkie i narty nie pracowały perfekcyjnie. Najlepszym pomysłem w tych warunkach to było biec na narcie, której się nie smaruje i tak też uczyniłam. W związku z tym jestem niezwykle zadowolona, że jestem numerem jeden i po drugim etapie Tour de Ski – mówiła Justyna, która na mecie była równie zmęczona, jak i szczęśliwa.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W klasyfikacji Tour de Ski różnice są wciąż niewielkie. Polka, która oczywiście jest liderką, ma nieco ponad 5 sekund przewagi nad Therese Johaug i 17 sekund nad Marit Bjoergen.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przed nami jeszcze kolejnych siedem etapów i jeszcze dużo może się zdarzyć. Therese będzie groźną rywalką podczas całej rywalizacji, poza tym wszyscy wiemy, jak groźna jest na podbiegu pod Alpe Cermis. Żeby być tam ją pokonać potrzebuje około dwóch minut przewagi – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A już w sobotę kolejne zmagania w ramach Tour de Ski 2011/12. Tym razem będzie to sprint stylem klasycznym w Oberstdorfie. Justyna przyznaje, że jej celem jest awans do finału w tych zawodach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Będę chciała być w tych zawodach w najlepszej piątce, by to osiągnąć konieczna będzie maksymalna koncentracja w każdym biegu – zaznaczyła dwukrotna triumfatorka Tour de Ski.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1.KOWALCZYK Justyna (Polska) 32:04.4 &lt;br/&gt;2. JOHAUG Therese (Norwegia) 32:04.6 &lt;br/&gt;3. BJOERGEN Marit (Norwegia) 32.11.5 &lt;br/&gt;4. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia) 32:20.7 &lt;br/&gt;5. LAHTEENMAKI Krista 32:57.8&lt;br/&gt;6. RANDALL Kikkan 33.03.0&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja Tour de Ski&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1.KOWALCZYK Justyna (Polska) 31:49.4&lt;br/&gt;2. JOHAUG Therese (Norwegia) +5.2&lt;br/&gt;3. BJOERGEN Marit (Norwegia) +17.1&lt;br/&gt;4. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia) + 31,3&lt;br/&gt;5. LAHTEENMAKI Krista + 1.08, 4&lt;br/&gt;6. RANDALL Kikkan + 1.13,6&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 30 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/kolejne-zwyci-stwo/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Najszybsza w prologu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najszybsza-w-prologu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Znakomicie rozpoczęła Justyna Kowalczyk obronę swojego tytułu w prestiżowym Tour de Ski. Z grona 74 startujących w Oberhofie zawodniczek, Polka okazała się najszybsza na trasie liczącej 2,5 kilometra, którą pokonywano stylem dowolnym.&lt;br/&gt;Justyna bieg zaczęła spokojnie i na pomiarze czasu usytuowanym na 1,7 km miała szósty rezultat. Jednak druga część dystansu była w jej wykonaniu znakomita. Polska narciarka biegła bardzo szybko i na mecie miała czas o 4 sekundy lepszy od prowadzącej w tym momencie Szwedki Hanny Brodin. Od tego momentu Justyna mogła tylko spoglądać na tablicę wyników, gdy kolejne rywalki mijały linię mety. Amerykanka Randall i Norweżka Johaug nie były jednak zagrożeniem, nerwowo było jednak, gdy do ostatniej kreski zbliżała się Marit Bjoergen. Ostatecznie Norweżka okazała się gorsza od Polki o 0,4 sekundy. &lt;br/&gt;A warunki panujące na trasie w Oberhofie nie były do końca sprzyjące Justynie Kowalczyk. Temperatura oscylowała w okolicy zera, co sprawiało, że trasa była bardzo szybka. W dodatku był na niej bardzo trudny zjazd, na którym przewróciło się kilka zawodniczek. Na szczęście Justyna ten moment przejechała bez problemów, a jak się później okazało to właśnie w dobrym pokonywaniu zjazdów widział klucz do końcowego sukcesu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Normalnie nie czuję się dobrze na takiej trasie i w takich szybkich warunkach. Taktyka na ten bieg była prosta, trzeba było nie rozpoczynać z całych sił na początku, ale zachować coś na końcowy fragment. Wygląda na to, że tym razem dobrze spisałam się na zjeździe. Jestem bardzo zadowolona z wyniku – mówiła na mecie Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;2,5 kilometrowy prolog był jednak dopiero wstępem do rywalizacji w Tour de Ski. Już w piątek zawodniczki kolejny raz pojawią się na trasie w Oberhofie. Pobiegną na 10 kilometrów techniką klasyczną w biegu pościgowym, a Polka wystartuje o 5 sekund przed Bjoergen, gdyż do 0,4 sekundy, które dzieliły je na mecie czwartkowego etapu dołożono bonus za zwycięstwo. 15 sekund dostała Justyna za pierwsze miejsce, 10 sekund Bjoergen za drugie, a Brodin 5 za trzecie. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki 2,5 km prologu &lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 7.03,7 &lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) strata 0,4&lt;br/&gt;3. Hanna Brodin (Szwecja) + 4,0&lt;br/&gt;4. Riikka Sarasoja-Lilja (Finlandia) + 4,1&lt;br/&gt;5. Marthe Kristoffersen (Norwegia) + 4,2&lt;br/&gt;6. Riitta-Liisa Roponen (Finlandia) +6,3&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja TdS po uwzględnieniu bonifikat czasowych (po 1 z 9 etapów):&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 6.48,7&lt;br/&gt;2. Marit Bjoergen (Norwegia) strata 5,4&lt;br/&gt;3. Hanna Brodin (Szwecja) + 14,0&lt;br/&gt;4. Riikka Sarasoja-Lilja (Finlandia) + 19,1&lt;br/&gt;5. Marthe Kristoffersen (Norwegia) + 19,2&lt;br/&gt;6. Riitta-Liisa Roponen (Finlandia) + 21,3&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 29 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najszybsza-w-prologu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: Tour de Ski wygra ta, która będzie pierwsza na Alpe Cermis</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-tour-de-ski-wygra-ta-ktora-b-dzie-pierwsza-na-alpe-cermis/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wraz ze swoją drużyną od wtorku przebywa w Oberhofie czyli miejscu inauguracji Tour de Ski. Już jutro rozpocznie swoją szóstą edycję tej imprezy. O tym czy doświadczenia z poprzednich lat mogą się przydać w tegorocznej rywalizacji mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wraz z Justyną Kowalczyk braliście udział we wszystkich dotychczasowych edycjach Tour de Ski. Tak duże doświadczenie z tej imprezy pozwala się lepiej przygotować do kolejnych startów?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oczywiście, że takie doświadczenia są niezwykle cenne i pomagają w kolejnych startach. Zawsze jednak wiedzieliśmy, że Tour de Ski to niezwykle trudna i wyczerpująca impreza. Dużo startów, mało odpoczynku, częste podróże. W tym roku dodatkowo rywalizacja została wydłużony o jeszcze jeden dzień i kolejny start. Nastawiamy się więc na bardzo trudne kilkanaście dni.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Program Tour de Ski od kilku sezonów podlega tylko niewielkim modyfikacjom. Czy są miejsca i trasy, które bardziej pasują Justynie, a czy są takie, które zupełnie jej nie leżą?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wszystkie trasy i miejsca lubimy, wszystkie są dobre, wszystkie nam pasują, poza ostatnim etapem czyli podbiegiem pod Alpe Cermis. Tego nie lubimy i już nie polubimy, to pewne.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tamtym roku Justyna mówiła, że najtrudniejszy był jednak dla niej czwarty start czyli bieg łączony w Oberstdorfie. W tym roku program Tour de Ski jest taki sam, czy teraz też to będzie taki trudny start?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem pewny, że tym razem ten czwarty start też będzie bardzo trudny. To będzie już czwarty start z rzędu i wszystkie dziewczyny będą już bardzo zmęczone.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zewsząd słychać głosy, że Tour de Ski w tym sezonie będzie pojedynkiem Marit Bjoergen z Justyną Kowalczyk. Irytują was takie opinie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przede wszystkim my się na tym nie skupiamy, a poza tym, na pewno tak nie myślimy. Jesteśmy przekonani, że jeszcze inne zawodniczki włączą się do walki. Aino Kaisa Saarinen na pewno będzie mocna, namieszać w czołówce może Szwedka Charlotte Kalla, na pewno mocno walczyć też będzie Therese Johaug. W Tour de Ski nie ma niczego pewnego i Marit Bjoergen też żadnego wyniku nie ma obiecanego. Wygra ta, która będzie pierwsza na Alpe Cermis i dopiero wtedy zobaczymy, kto to będzie i kto, z kim walczył. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-tour-de-ski-wygra-ta-ktora-b-dzie-pierwsza-na-alpe-cermis/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna z Asem</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-z-asem/</link>
			<description>&lt;p&gt;Prawie 15 tysięcy punktów (14 861) otrzymała Justyna Kowalczyk w głosowaniu kibiców, w plebiscycie ukazującego się w Małopolsce „Dziennika Polskiego”.Tym samym zdobywczyni Kryształowej Kuli i trzykrotna medalistka mistrzostw świata w biegach narciarskich w Oslo wygrała jubileuszowy, 20. plebiscyt na 10 Asów Małopolski, czyli najlepszych sportowców regionu w 2011 roku. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk, która przebywa obecnie w Oberhofie, gdzie przygotowuje się do startu w Tour de Ski, nie mogła osobiście odebrać wyróżnienia, ale w jej imieniu na gali w Krakowie pojawili się rodzice. &lt;br/&gt;Sama Justyna w wywiadzie dla „Dziennika Polskiego” serdecznie dziękowała za wyróżnienie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Cieszy mnie, że zostałam doceniona ja, mój trener, mój zespół. W Małopolsce jest wielu bardzo dobrych sportowców, tym bardziej raduje nagroda czytelników waszej gazety. Postaram się ich nie zawieść. Mam poza tym ogromną satysfakcję, że mogę coś pozytywnego zrobić dla popularyzacji biegów narciarskich – podkreślała zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 28 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-z-asem/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Bolesne starty</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bolesne-starty/</link>
			<description>&lt;p&gt;Zaledwie kilkadziesiąt godzin pozostaje do inauguracji szóstej edycji Tour de Ski. Justyna Kowalczyk jako jedna z nielicznych brała udział we wszystkich dotychczasowych i wszystkie je ukończyła, z czego dwukrotnie okazywała się zwyciężczynią klasyfikacji generalnej. Teraz nasza biegaczka jest już w miejscu inauguracji tegorocznej imprezy, no i oczywiście przygotowuje się do startu trenując.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- We wtorek około południa dotarliśmy do Oberhofu. Już godzinę później byliśmy na treningu na trasach – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Pomimo zapewnień organizatorów o braku problemów ze śniegiem okazało się, że w Oberhofie wcale nie jest tak biało, jakby się mogło wydawać.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Śnieg jest stary, brudny, a na właściwie trasy nawet nas jeszcze nie wpuszczono. Wciąż jeszcze bowiem nie są przygotowane, więc zmuszeni byliśmy trenować na zastępczych. Oczywiście nie tylko my, a wszyscy inni też. Razem z nami ćwiczyli na przykład Niemcy – opowiada szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Oberhof to już od kilku sezonów pierwszy przystanek w Tour de Ski, rozgrywany jest tam prolog stylem dowolnym i bieg pościgowy na 10 km stylem klasycznym. Następnie zawodniczki przeniosą się do Oberstdorfu, by później pojechać Włoch. Najpierw walczy się w Toblach, a następnie w dolinie Val di Fiemme, gdzie ostatniego dnia rozgrywana jest mordercza – 9 kilometrowa – wspinaczka pod alpejski stok. W czasie kilkunastu dni ekipy pokonują więc dystans ponad 900 km pomiędzy poszczególnymi arenami, a czasu na odpoczynek niewiele, bo zaledwie dwa dni bez startów. Nic więc dziwnego, że Justyna Kowalczyk i jej trener nastawiają się na bardzo ciężkie kilkanaście dni.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wiemy, że będzie bardzo trudno i ciężko. Tour de Ski po prostu boli i trzeba zdawać sobie z tego sprawę – podkreśla Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 27 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bolesne-starty/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Druga strona sportu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/druga-strona-sportu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Triumfy, medale, mistrzowskie tytuły, Kryształowe Kule, premie finansowe - to niezwykle miły, ale tylko jeden aspekt wyczynowego sportu. Ten drugi, często niewidoczny dla kibiców, to bardzo ciężka praca na treningach i wiele dni poza domem. Bez takiego profesjonalnego podejścia nie byłoby jednak tych wszystkich wymienionych na początku sukcesów. Wie o tym doskonale Justyna Kowalczyk, która już w pierwszy dzień świąt  Bożego Narodzenia 2011 spakowała swoje narty i wyruszyła na trening. Po tradycyjnie spędzonej w rodzinnym gronie Wigilii, choć bez karpia, bo mistrzyni olimpijska za tą rybą nie przepada, trzeba było szybko wrócić do sportowej rzeczywistości. A ta w tym roku jest taka, że Justyna nie ma możliwości odbycia treningu bliżej domu, bo tegoroczna zima nie rozpieszcza narciarzy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W ubiegłym roku było trochę łatwiej, bo w Zakopanem mogłam potrenować. Też trzeba było dojechać, ale dało się, co drugi dzień przejechać. Poza tym mogłam podbiegać nawet na stoku koło domu. Teraz to niemożliwe, więc trzeba było się spakować i ruszyć gdzieś dalej na trening – przyznaje Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A już 27 grudnia Justyna Kowalczyk, wraz ze swoją drużyną, zamelduje się w niemieckim Oberhofie czyli pierwszym przystanku podczas Tour de Ski. W sezonie, gdy nie ma mistrzostw świata czy igrzysk olimpijski, to właśnie ta impreza urosła do rangi najważniejszej. A żeby dobrze wypaść w Tour de Ski, gdzie drugi raz z rzędu Justyna będzie bronić tytułu, polska biegaczka bez wahania zamieniła świąteczny czas spędzony w domu, na świąteczny trening.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 25 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/druga-strona-sportu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wesołych Świąt!</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/weso-ych-wi-t-3/</link>
			<description>&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;Dla wszystkich kibiców biegów narciarskich życzenia zdrowych, spokojnych Świąt Bożego Narodzenia, by pod świąteczną choinką znalazły się radość, szczęście, życzliwość i wzajemne zrozumienie.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;strong&gt;                                                Justyna Kowalczyk wraz ze swoją drużyną.&lt;/strong&gt;&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 24 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/weso-ych-wi-t-3/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Gra dla kibiców</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/gra-dla-kibicow/</link>
			<description>&lt;p&gt;Świąteczna niespodzianka dla kibiców Justyny Kowalczyk to gra, w której każdy może się wcielić w postać mistrzyni olimpijskiej. Zadanie jest takie, by pomóc zawodniczce, która spieszy się na samolot i wyjazd na zawody, załatwić wszystkie pilne sprawy w banku. Czy uda się to zrobić w zaledwie 10 minut? Trzeba próbować, bo trener i drużyna już czekają na Justynę na lotnisku.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czasami w życiu zdarzają się chwile, że trzeba kilka rzeczy załatwić w krótkim czasie i lepiej wiedzieć, co wtedy robić. Ja oczywiście staram się ważnych spraw w banku nie załatwiać w ostatniej chwili, tuż przed wyjazdem na zawody, ale wszystkim, którzy zdecydują się sprawdzić w tej grze życzę powodzenia – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 23 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/gra-dla-kibicow/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Krótkie świętowanie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/krotkie-wi-towanie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Gdyby nie Święta Bożego Narodzenia bardzo prawdopodobne jest, że Justyna Kowalczyk przez cały sezon Pucharu Świata nie odwiedzałaby rodzinnego domu – trenując i podróżując do miejsc rozgrywania zawodów. Na szczęście, w ten szczególny czas, mistrzyni olimpijska zjawia się w Kasinie Wielkiej, by wraz z najbliższymi spędzić kilka dni. Ten okres jak podkreśla trener Aleksander Wierietielny jest ważny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jest wtedy możliwość by trochę odpocząć, zrelaksować się, a przede wszystkim naładować akumulatory przed kolejnym okresem na wyjeździe – mówi Aleksander Wierietielny i dodaje – Choć z drugiej strony trenować trzeba.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;I właśnie ten trening i brak możliwość przeprowadzenia go przez Justynę Kowalczyk w okolicach Kasiny Wielkiej, sprawia, że pobyt w domu zawodniczka musi mocno ograniczyć.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W czasie świąt tylko Wigilię będę mogła spędzić w domu. Później będę musiała wyjechać na trening. Ponieważ w mojej okolicy nie ma tras, na których będę mogła potrenować, pojadę na Polanę Jakuszycką albo na Słowację – tłumaczy obrończyni tytułu w prestiżowym Tour de Ski.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;To właśnie mając na względzie tę imprezę, Justyna Kowalczyk w czasie - gdy praktycznie cała Polska będzie świętować – będzie jeździła w poszukiwaniu narciarskich tras, gdzie mogłaby trenować. Nie ma bowiem możliwości by Justyna trening narciarski zamieniła na jakikolwiek inny albo zwyczajnie go odpuściła.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie ma możliwości bym przez tydzień, na kilka dni przed rozpoczęciem Tour de Ski, nie trenowała na nartach. Nie mogę sobie pozwolić na takie lenistwo, bo byłby to brak profesjonalnego podejścia – podkreśla zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 22 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/krotkie-wi-towanie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Świąteczny prezent</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wi-teczny-prezent/</link>
			<description>&lt;p&gt;Stanąć w szranki z Justyną Kowalczyk to zapewne marzenie niejednego fana biegów narciarskich – nawet z pełną świadomością, że szybko przyszłoby oglądać plecy mistrzyni olimpijskiej i świata. W czasie wypełnionego startami sezonu marzenie to trudne byłoby do spełnienia  – lista obowiązków Justyny Kowalczyk w czasie zimowych miesięcy jest równie długa, jak lista jej sukcesów. A jednak już niedługo będzie można… powalczyć z Justyną Kowalczyk i to nie na nartach. Wszystko za sprawą pomysłowości głównego sponsora Justyny Kowalczyk, Polbanku EFG, który dla wszystkich fanów trzykrotnej zwyciężczyni klasyfikacji generalnej Pucharu Świata przygotował przedświąteczną niespodziankę. Każdy kibic, który będzie chciał przekonać się co to za niespodzianka powinien zajrzeć na oficjalną stronę Justyny Kowalczyk już w najbliższy piątek (23 grudnia) w samo południe. Będzie gorąco, będzie walka z czasem, choć narty i kije nie pójdą tym razem w ruch. Mamy nadzieję, że ten prezent spodoba się kibicom i będzie umilał czas w oczekiwaniu na kolejne starty podopiecznej Aleksandra Wierietielnego. Zapraszamy w piątek i w kolejne dni, bo niespodzianka ze strony nie zniknie – będzie czekać na każdego fana Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 21 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wi-teczny-prezent/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: czuliśmy, że do podium brakuje bardzo niewiele</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-czuli-my-e-do-podium-brakuje-bardzo-niewiele/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk i Aleksander Wierietielny są już w kraju po prawie dwóch miesiącach spędzonych na trasach Pucharu Świata. Ten okres, choć nie zawsze w pełni dla nich szczęśliwych, zakończyli bardzo mocnym akcentem, bo zwycięstwem Justyny w biegu na 10 km ze startu wspólnego w słoweńskiej Rogli. Teraz kilka dni pobytu w domach, choć oczywiście i treningu, a następnie wyjazd na jedną z najważniejszych imprez w sezonie czyli Tour de Ski, o czym opowiada trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trudny był czas oczekiwania na pierwsze podium w sezonie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To było na pewno denerwujące, bo wiedzieliśmy, że forma jest, a do podium czasami brakowało bardzo niewiele. To był czasami jakiś mały pech na trasie, a może po prostu raczej brak sportowego szczęścia. Mieliśmy takie poczucie, że brakuje nam bardzo mało do podium, bo tu nawet nie o zwycięstwa chodziło. W Davos Justyna była już bardzo blisko, ale przewagę wypracowaną na podbiegach nagle straciła na zjazdach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przed Wami kilka dni w Polsce i przerwa świąteczna. Justyna będzie mogła odpocząć?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To nie będzie klasyczny odpoczynek, bo Justyna będzie musiała w tym czasie trenować. Niestety brak śniegu w Polsce i tym samym brak możliwości treningu dla Justyny w jej okolicy, to niezbyt dobra widomość, bo tydzień bez nart to zdecydowanie zbyt dużo. Justyna będzie więc musiała poświęcić trochę ze świąt i wyjechać na trening. Zobaczymy gdzie będą lepsze warunki: może to będą Jakuszyce, niewykluczone też, że pojedzie gdzieś w słowackie Tatry, na przykład do Szczyrbskiego Plesa. Nie ma wyjścia trenować trzeba. A 27 grudnia już meldujemy się w Oberhofie, gdzie dwa dni później odbędzie się pierwszy bieg w ramach Tour de Ski.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zwyciestwo w Rogli chyba uspokoiło sytuację przed Tour de Ski?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zwycięstwo bardzo cieszy, ale oczekiwanie na Tour de Ski na pewno będzie nerwowe. To ważna dla nas impreza i nie ma mowy o uspokojeniu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Za kilka dni Święta, gdyby Pan mógł zażyczyć sobie jakiś prezent, to co by to było?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zwycięstwo Justyny w Rogli już było dla mnie najlepszym prezentem i ono sprawi, że moje święta będą przyjemniejsze.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 20 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-czuli-my-e-do-podium-brakuje-bardzo-niewiele/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dobre powietrze</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobre-powietrze/</link>
			<description>&lt;p&gt;Słoweńska Rogla kolejny raz okazała szczęśliwym miejscem dla Justyny Kowalczyk. W sobotę, w tym właśnie górskim kurorcie, odniosła pierwsze w sezonie zwycięstwo. W biegu na 10 km stylem klasycznym okazała się zdecydowanie najmocniejsza z całej stawki. Norweżki Therese Johaug i Vibeke Skofterud wyprzedziła o ponad 20 sekund, a i tak te zawodniczki na mecie wyglądały na kompletnie wyczerpane.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna też odczuła trudy tego biegu, ale nie w takim stopniu, jak Norweżki, które za metą padły wyczerpane. Skofterud nie miała nawet sił by stać na podium, tylko na nim siedziała. Klimat w Rogli i tutejsze powietrze najwyraźniej jednak odpowiadają Justynie. Sama mówi, że czuje się w tym miejscu zdecydowanie lepiej niż na przykład w Davos. Z drugiej strony większość osób twierdzi, że to właśnie w Szwajcarii biega się lżej. Rogla położona jest na podobnej wysokości jak Davos czy włoska Santa Caterina, więc widocznie rzeczywiście powietrze w tym miejscu bardzo Justynie pasuje – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Nic więc dziwnego, że Justyna wraz ze swoim szkoleniowcem odrobinę przedłużyła pobyt w Rogli, nie pakując walizek natychmiast po niedzielnym sprincie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jeszcze w poniedziałek rano wyszliśmy w Rogli na trasy, na trening. Już było na nich całkiem pusto, tylko Rosjanie jeszcze zostali by trenować aż do 22 grudnia. My już w poniedziałek po treningu wyruszamy jednak w drogę. Zawożę Justynkę do Wiednia, skąd samolotem leci ona do Warszawy na konsultacje do doktora Śmigielskiego. Później już powrót do domu i święta – zdradza szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 19 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobre-powietrze/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Krótka rywalizacja</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/krotka-rywalizacja/</link>
			<description>&lt;p&gt;Dwa lata temu w słoweńskiej Rogli rywalizowano w sprincie techniką klasyczną, która zdecydowanie bardziej odpowiada Justynie Kowalczyk. W tym roku organizatorzy zdecydowali się jednak, że ten bieg rozegrany będzie stylem dowolnym. Wytłumaczenie tej sytuacji, jak się okazuje jest bardzo proste.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dwa lata temu największą gwiazdą słoweńskiej ekipy była Petra Majdic, która najlepiej czuła się właśnie w sprincie klasykiem. Teraz ich dziewczyny są mocniejsze w sprincie łyżwą, a to normalne, że organizatorzy robią wszystko by swoim, jak najbardziej ułatwić osiągnięcie dobrego rezultatu – tłumaczy trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Ze względu na brak śniegu, w momencie przygotowywania tras, organizatorzy nieco zmienili profil trasy sprinterskiej. Na kilometrze było 22 metry podbiegu, w tym najdłuższy miał ledwie 11 metrów, a nie od dziś wiadomo, że Justyna lepiej się czuje na trudniejszych trasach. W dodatku nasza reprezentantka odczuwała trudy sobotniego zwycięskiego biegu, a także przeziębienia, które dokucza jej od kilku dni. Jednak Polka, jako jedyna z trójki rywalizacji na 10 km stylem klasycznym, zdołała przejść przez eliminacje sprintu – zajęła w nich 26. lokatę. Z tym wynikiem Justyna trafiła do trzeciego ćwierćfinału, w którym za rywalki miała: Amerykankę Kikkan Randall, Finki Kristę Lahteenmaki, Riikkę Sarasoję i Aino-Kaisę Saarinen, a także Słowenkę Alenkę Cebasek. &lt;br/&gt;Justyna, choć mocno walczyła w czasie całego dystansu, ostatecznie ćwierćfinał zakończyła na piątej pozycji, co nie dało jej awansu do dalszego etapu rywalizacji. W cały zawodach nasza reprezentantka została sklasyfikowana na 24. pozycji.&lt;br/&gt;W zawodach triumfowała Norweżka Maiken Caspersen Falla, która w finale wyprzedziła Kanadyjkę Chandrę Crawford i Szwedkę Idę Ingemarsdotter.&lt;br/&gt;Weekend pucharowy w Rogli był ostatnim przed świąteczną przerwą, kolejny raz zawodniczki spotkają się już w czasie Tour de Ski.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 18 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/krotka-rywalizacja/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Najlepsza w Rogli</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepsza-w-rogli/</link>
			<description>&lt;p&gt;Nic nie przeszkodziło Justynie Kowalczyk w odniesieniu zwycięstwa w biegu na 10 km stylem klasycznym w słoweńskiej Rogli. Ani przeziębienie, ani trasy, których profil różnił się od tych, których spodziewała się w tym miejscu Justyna, ani silny wiatr, który wczoraj wiał w Rogli. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk od początku biegu – rozgrywanego ze startu wspólnego – nadawała ton rywalizacji. Przez pierwszą część dystansu wraz z nią biegły Norweżki Johaug i Skofterud oraz Finka Aino Kaisa Saarinen. Polka pilnowała, żeby żadna z nich nie odskoczyła na więcej niż kilka metrów, sama też dość często decydowała się na ataki by zmęczyć i zgubić kolejne rywalki. Ta taktyka przyniosła rezultaty, bowiem na trzy kilometry przed metą z Justyną biegła tylko Johaug, w tym momencie nasza zawodniczka zdecydowała się przyspieszyć i tego tempa Norweżka już nie wytrzymała. W czasie zaledwie kilometra Justyna Kowalczyk wywalczyła 25 sekund przewagi, ostatecznie na mecie, gdzie Polka wbiegła spokojnie i samotnie, różnica wyniosła 22 sekundy nad drugą Therese Johaug i 27,5 sekundy nad Vibeke Skofterud.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk pierwszy raz w tym sezonie odniosła zwycięstwo w Pucharze Świata – pierwszy raz stanęła na podium – ale uczyniła to w niezwykle przekonywującym stylu. Do nieobecnej w Rogli liderki Pucharu Świata Marit Bjoergen, Justyna odrobiła 112 punktów – 100 za zwycięstwo i 12 za drugie miejsce na lotnej premii na 5 km biegu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;W niedzielę w Rogli szansa na kolejne punkty, tym razem w sprincie techniką dowolną.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna (Polska) 32:49.7 &lt;br/&gt;2. JOHAUG Therese (Norwegia) 33:11.8 &lt;br/&gt;3. SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) 33:17.1 &lt;br/&gt;4. SAARINEN Aino- Kaisa (Finlandia) 33:37.3 &lt;br/&gt;5. IVANOVA Julia (Rosja) 33:46.7&lt;br/&gt;6. IKSANOVA Alija (Rosja) 33:48.6 &lt;br/&gt;7. MEDVEDEVA Polina (Rosja) 33:49.2     &lt;br/&gt;8. ISHIDA Masako (Japonia) 33:50.2     &lt;br/&gt;9. JACOBSEN Astrid (Norwegia)     33:53.4      &lt;br/&gt;10. LAHTEENMAKI Krista (Finlandia) 34:02.7   &lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 17 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepsza-w-rogli/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zmienione trasy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmienione-trasy/</link>
			<description>&lt;p&gt;W czasie zawodów w słoweńskiej Rogli miały być dobre trasy, pasujące Justynie Kowalczyk. Polka pamiętając to, co przygotowano tam dwa lata temu nastawiała się na długie podbiegi i niezbyt strome zjazdy. Po przyjeździe na miejsce okazało się jednak, że tym razem trasa jest zupełnie inna.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W piątek przedpołudniem odbyliśmy trening na trasie i okazało się, że została ona zupełnie zmieniona w stosunku do tego, co było dwa lata temu. Słoweńcy poprowadzili ją w innym kierunku niż wtedy, no i teraz ma dość łagodny podbieg, a za to zjazd szybki i z zakrętami czyli nic co by nas ucieszyło. W piątek nie była nawet w całości przygotowana 2,5 kilometrowa pętla, bo organizatorzy mieli problemy ze śniegiem. Co prawda w czwartek trochę posypało, jakieś 10 cm świeżego śniegu, ale dopiero w sobotę będzie ostatecznie gotowa. Poza tym dziś akurat pogoda nas nie rozpieszczała. Mgła, wilgoć i niebyt nieprzyjemnie, ale podobno w czasie weekendu ma być lekki mróz, może być też troszkę słońca – mówi trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Pierwszym biegiem zaplanowanym w czasie zawodów w Słowenii będzie 10 km klasykiem ze startu wspólnego. Czy na taką rywalizację nasz duet przygotowuje jakąś specjalną taktykę?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- 10 km ze startu wspólnego to bardzo krótki dystans. A na tej trasie, która jest tutaj może być sporo niespodzianek, bo gdy wiele dziewczyn biegnie wspólnie, to o przypadki nietrudno, szczególnie na zjazdach i zakrętach. Z drugiej strony wszystkie będą miały takie same warunki. Żadnej specjalnej taktyki nie opracowujemy, trochę ostrożnie podchodzimy też do tego biegu, bo Justyna jest przeziębiona, ma mocny katar, więc do końca nie wiemy jak będzie się czuła w czasie rywalizacji – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 16 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmienione-trasy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Piękne wspomnienia</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-kne-wspomnienia/</link>
			<description>&lt;p&gt;Słoweński ośrodek narciarski Rogla, położony aż 1500 metrów nad poziomem morza, będzie miejscem kolejnych zmagań zawodniczek w Pucharze Świata. W czwartek dotarła w to właśnie miejsce Justyna Kowalczyk, która ostatnie dni spędziła jeszcze w szwajcarskim Davos.&lt;br/&gt;Nasza reprezentantka z przyjemnością udała się jednak w góry w paśmie Pohorje, bo to miejsce kojarzy się jej wyjątkowo dobrze. A wszystko za sprawą zawodów sprzed dwóch lat, kiedy to Polka była najlepsza na 15 km stylem klasycznym i druga w sprincie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Mogę szczerze powiedzieć, że Rogla to dla mnie piękne wspomnienie. Wtedy to były idealne dla mnie warunki czyli błękitne niebo, słońce i minus siedemnaście stopni mrozu. I mówię to bez żadnej ironii, bo mimo, że jestem zmarzluchem, to bardzo lubię rywalizować w takim zimnie – wspomina Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W tym roku polska biegaczka niestety nie może liczyć na takie warunki, bo prognoza pogody na najbliższe dni przewiduje w najzimniejszych momentach zaledwie kilka stopni na minusie, choć akurat jest szansa - by w sobotę i niedzielę, kiedy rozegrane zostaną biegi, zaświeciło słońce. &lt;br/&gt;W sobotę pierwszy raz w tym sezonie odbędzie się bieg na 10 km stylem klasycznym ze startu wspólnego. Czy dla Justyny fakt, że tym razem będzie rywalizowała ramię w ramię z najgroźniejszymi rywalkami ma duże znaczenie?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dla mnie największe znaczenie ma fakt, żebym mogła pobiec na swoim poziomie. Mam nadzieję, że mi się to uda w Rogli i będę mogła być zadowolona ze startu – podkreśla Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 15 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/pi-kne-wspomnienia/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Uniwersalna narciarka</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/uniwersalna-narciarka/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, kiedy zaczynała karierę, była uważna za specjalistkę od stylu klasycznego, najlepiej czującą się na długich dystansach. Teraz jednak nikt już nie może zarzucić naszej reprezentance, że jest zawodniczką jednego biegu. Polka - obok sukcesów na dystansach -  ma już bowiem na koncie: tytuł wicemistrzyni olimpijskiej w sprincie, małą Kryształową Kulę za sprinty oraz zwycięstwa i miejsca na podium w tej specjalności w Pucharze Świata. &lt;br/&gt;Uniwersalizm narciarski czyli to, czego innym zawodniczkom nie udaje się osiągnąć w czasie całej kariery, Polce udało się wypracować w czasie kilku lat. Łatwo jednak nie było.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno, bardzo wiele pracy mnie to kosztowało, jakieś 350 dni w roku ciężkiej pracy. To były bardzo trudne treningi. I choć wiem, że do ideału jeszcze sporo mi brakuje, to zdaję sobie sprawę, że jestem teraz jedną z bardzo niewielu zawodniczek, które potrafią dobrze pobiec na każdym dystansie. Cieszy mnie to, bo zawsze chciałam być biegaczką uniwersalną. W pozasportowym życiu lubię ludzi „omnibusów”, takich do wszystkiego. Nie lubię ludzi wąskich specjalizacji, wolę tych uniwersalnych. Dlatego w nartach sama do czegoś takiego dążę – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Jeszcze w czasie igrzysk olimpijskich w Vancouver, gdzie Polka zdobyła srebrny medal w sprincie, Justyna dziękowała swojemu trenerowi, za to, że z zawodniczki długodystansowej potrafił zrobić sprinterkę. Aleksander Wierietielny wielu szczegółów pracy nad umiejętnościami sprinterskimi Justyny nie chce jednak zdradzać.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Oczywiście, że do sprintu ćwiczy się specjalnie, wszyscy sprinterzy mają specjalnie treningi. Justyna zdecydowanie lepiej czuje się w stylu klasycznym i w takiej technice zdobyła medal olimpijski, ale w sprincie łyżwą także potrafi pokazać się z dobrej strony – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A sprinterskie umiejętności Justyny Kowalczyk będzie można podziwiać już w niedzielę, w czasie zawodów Pucharu Świata w słoweńskiej Rogli.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 14 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/uniwersalna-narciarka/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: byłam mocniejsza niż wskazuje to miejsce, które zajęłam</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-by-am-mocniejsza-ni-wskazuje-to-miejsce-ktore-zaj-am/</link>
			<description>&lt;p&gt;Piąte miejsce w biegu długim i ósma lokata w sprincie, to dorobek Justyny Kowalczyk na trasach w szwajcarskim Davos. Co prawda nie udało się jeszcze stanąć na podium, ale polska biegaczka potwierdza, że po treningach we Włoszech czuje się już zdecydowanie mocniejsza.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jesteś zadowolona z tego, jak zaprezentowałaś się na trasach w Davos?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Z biegu na 15 km łyżwą jestem zadowolona, bo to mój najlepszy wynik w karierze na tym dystansie, w biegu rozstawnym. Co do sprintu, to czuję, że byłam mocniejsza niż wskazuje to miejsce, które zajęłam. Z drugiej strony dla mnie miejsce w dziesiątce w sprincie techniką dowolną, jest w jakimś stopniu satysfakcjonujące.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- A co się wydarzyło w biegu półfinałowym sprintu, że straciłaś rytm i nie zdołałaś wywalczyć miejsca w finale?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Kanadyjka nastąpiła na plastikową osłonkę mojego kijka. Takie rzeczy niestety zdarzają się w ferworze walki w sprincie, mnie też się kiedyś przytrafiło, że ja komuś tak nastąpiłam. Oczywiście nie wiem, czy to zdarzenie miało jakiś zasadniczy wpływ na wynik tego biegu, ale wytrąciło mnie to z rytmu w dość ważnym momencie. Oczywiście można powiedzieć, że gdybym była bardzo mocno, to mogłabym jeszcze gonić dziewczyny, ale po takiej przygodzie odzyskanie rytmu musi potrwać chwilę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na trasie sprintu w Davos – pomijając ten moment wytrącenia z rytmu – wyglądałaś bardzo pewnie. Tak właśnie się czułaś?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Muszę przyznać, że trasa sprintu w Davos, wraz z tą w Rybińsku, jest tą, która mi odpowiada jeżeli idzie o sprint techniką dowolną. Dobrze się na niej czuję. W dodatku muszę przyznać, że wielokrotnie oglądałam moje wcześniejsze starty w Davos, nie tylko finał z ubiegłego roku, ale inne też. Bardzo starałam się wyeliminować wcześniejsze błędy i wydaje mi się, że na pewno w jakimś stopniu mi się to udało, na przykład zdecydowanie lepiej przechodziłam z podbiegu w zjazd.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy po startach w Davos możesz powiedzieć, że treningi w Santa Caterinie pozwoliły odzyskać spokój i poprawić dyspozycję?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wydaje mi się, że treningi we Włoszech były bardzo dobre. Trenowaliśmy solidnie z Maćkiem Kreczmerem, pracowaliśmy nad elementami sprintu. Wydaje mi się, że to przyniosło efekty. Teraz jak podkreśla trener trzeba znaleźć równowagę pomiędzy treningiem, a odpoczynkiem, nawet z większym naciskiem na odpoczynek . To właśnie staramy się teraz robić.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 12 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-by-am-mocniejsza-ni-wskazuje-to-miejsce-ktore-zaj-am/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Poza rytmem</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poza-rytmem/</link>
			<description>&lt;p&gt;Po dwunastu miesiącach od dyskwalifikacji w finale sprintu w Davos Justyna Kowalczyk powróciła na tą samą trasę z mocnym postanowieniem zatarcia tamtych wspomnień. Polka zaczęła znakomicie czyli od szóstej pozycji w kwalifikacjach i pewnego awansu do finału. Także w biegu ćwierćfinałowym Justyna pokazała, że jej forma idzie zdecydowanie w górę. W walce o pierwszą lokatę, ze słoweńską sprinterką Vesną Fabjan, Polka okazała się lepsza i bez problemów zapewniła sobie miejsce w półfinale. W nim Justyna miała za przeciwniczki mistrzynie olimpijskie w sprincie: Marit Bjoergen z Vancouver i Kanadyjkę Chandrę Crawford z Turynu, a także znane specjalistki od sprintu Natalię Matwiejewą z Rosji i Hannę Brodin ze Szwecji oraz nieco słabszą w tym zestawieniu sprinterkę Vibeke Skofterud. W tym silnym zestawieniu Justyna radziła sobie bardzo dobrze i już na pierwszym podbiegu wywalczyła pierwszą pozycję. Niestety w chwili zamieszania na trasie na plastikową końcówkę kijka Polki nastąpiła Kanadyjka. Justyna została wybita z rytmu, co zaważyło na dalszych losach biegu. Podopieczna Aleksandra Wierietielnego straciła bowiem szansę na walkę o dwie pierwsze lokaty, premiowane awansem do finału. Na ostatnich metrach Justyna stoczyła walkę o trzecią pozycję z Marit Bjoergen i choć Norweżka okazała się minimalnie lepsza, to żadna z nich nie zagwarantowała sobie miejsca w ostatnim biegu. Okazało się bowiem, że w szybszym tempie prowadzony był pierwszy półfinał i to dwie zawodniczki z niego zostały „szczęśliwymi przegranymi”.&lt;br/&gt;W finale zwyciężyła Kikkan Randall z USA, a Justyna Kowalczyk została ostatecznie sklasyfikowana na ósmej pozycji.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. Kikkan Randall (USA) 3.02,4 &lt;br/&gt;2. Natalia Matwiejewa (Rosja) strata 1,7 &lt;br/&gt;3. Maiken Caspersen Falla (Norwegia) 1,7 &lt;br/&gt;4. Hanna Brodin (Szwecja) 2,5 &lt;br/&gt;5. Laurien van der Graaff (Szwajcaria) 7,5 &lt;br/&gt;6. Heidi Weng (Norwegia) 10,5 &lt;br/&gt;7. Marit Bjoergen (Norwegia) &lt;br/&gt;8. Justyna Kowalczyk (Polska)&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 11 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poza-rytmem/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Na piątkę</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/na-pi-tk/</link>
			<description>&lt;p&gt;15 km stylem dowolnym to nie jest dystans, który Justyna Kowalczyk, określi jako swój ulubiony. A w momencie, kiedy Polka nie jest jeszcze w najwyższej dyspozycji, taka rywalizacja to dla niej dodatkowe wyzwanie. Jednak na trasie w Davos podopieczna Aleksandra Wierietielnego spisała się bardzo dobrze, biegła równo przez cały dystans i zajęła piątą lokatę. Lepsze od naszej reprezentantki, okazały się jedynie Norweżki, które od początku sezonu rozgrywają - w praktycznie każdym biegu - mistrzostwa swojego kraju. Kolejność na mecie to: Marit Bjoergen, Vibeke Skofterud, Therese Johaug, Marthe Kristoffersen i Justyna Kowalczyk, która do czwartej pozycji straciła około 7 sekund. Dla Justyny to trzecie w tym sezonie piąte miejsce, w biegu zaliczanym do klasyfikacji Pucharu Świata.&lt;br/&gt;Justyna, po spokojnym treningu we włoskiej Santa Caterinie, zmniejszyła jednak dystans dzielący ją od rywalek z Norwegii. I choć straciła do zwyciężczyni o kilkanaście sekund więcej niż w inauguracyjnym biegu pucharowym w Sjusjoen, to należy pamiętać, że wówczas panie ścigały się na 10, a nie na 15 kilometrów. Poza tym w biegu w Davos daleko za Polką zostały Szwedka Charlotte Kalla i Amerykanka Kikkan Randall, które w poprzednich startach prezentowały bardzo wysoką formę.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Wyniki&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1.BJOERGEN Marit (Norwegia) 35:59.5&lt;br/&gt;2.SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) 36:41.3&lt;br/&gt;3.JOHAUG Therese (Norwegia) 36:41.7&lt;br/&gt;4.KRISTOFFERSEN Marthe(Norwegia) 37:19.4&lt;br/&gt;5.KOWALCZYK Justyna (Polska) 37:25.9 &lt;br/&gt;6.STEIRA Kristin Stoermer (Norwegia) 37:33.3&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 10 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/na-pi-tk/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trzeba biec</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzeba-biec/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w czwartek ranko opuściła włoską Santa Caterinę i udała się, w trwającą około dwóch godzin, podróż do szwajcarskiego Davos. W sobotę i w niedzielę, właśnie w tym znanym alpejskim kurorcie odbędą się kolejne zawody z cyklu Pucharu Świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W czwartek rano podróż z Włoch do Szwajcarii. Potem już treningi na trasach, na których odbędzie się rywalizacja. Jeżeli organizatorzy przygotują takie trasy jak w ubiegłych latach, to nie będzie źle – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Organizatorzy wprowadzili jednak pewne modyfikacje, najważniejsza jest taka, że w tym roku zawodniczki będą biegać na pętli o długości 7,5 kilometra, a nie jak przed rokiem na 5-cio kilometrowej. Wydłużono bowiem dystans do 15 km, który w tym roku pokonywany będzie stylem dowolnym. I choć przez chwilę – z powodu braku śniegu – miało to być 10 km, to ostatecznie udało się przygotować wymaganą trasę. Justyna Kowalczyk choć przyznaje, że sobotni dystans zdecydowanie nie jest jej ulubionym, nie zamierza narzekać.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przyznaję, że nie lubię dystansu 15 km łyżwą, ale nie ma sensu narzekać. Po prostu są w Pucharze Świata dystanse, które się lubi bardziej, a są takie, które mniej. Trzeba biec, a nie dyskutować, co się lubi, a czego nie – podkreśla Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 08 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzeba-biec/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trening z Maćkiem </title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trening-z-mackiem/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jeszcze do czwartku będzie trenować we włoskiej miejscowości Santa Caterina. To właśnie tam nasza zawodniczka udała się po zawodach w fińskim Kuusamo. W tym sezonie lokalizacja miejsca na zgrupowanie została nieco wymuszona przez warunki atmosferyczne. Ciepła jesień w Europie spowodowała bowiem, że w niewielu ośrodkach narciarskich zostały przygotowane trasy do biegów narciarskich. Na szczęście we włoskiej miejscowości Justyna nie ma problemów z treningiem.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Aura na szczęście nam nie przeszkadza. Jest tutaj przygotowany 4 kilometrowy odcinek trasy, więc możemy bez przeszkód realizować plany. Warunki są dobre więc jest tu także kilka innych reprezentacji, między innymi Czesi i Niemcy – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A we Włoszech panują rzeczywiście temperatury bardziej wiosenne niż zimowe. We wtorek meteorolodzy przewidują słońce i ponad 10 stopni i choć na następne dni zapowiadane są opady deszczu, to Justyna powinna bez problemów dokończyć włoski obóz. A na nim, podobnie jak w czasie części letnich przygotowań, wraz z nią trenuje Maciej Kreczmer. Justyna po letnich obozach bardzo chwaliła sobie wspólną pracę z kolegą z reprezentacji i teraz postanowiła ją powtórzyć.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie ma we Włoszech z nami całej naszej drużyny, spotkamy się wspólnie na trasach w Davos. Ja więc przygotowuję narty do treningów, ale wraz z Justysią ćwiczy Maciek Kreczmer, bo ten model treningów sprawdził nam się wcześniej – zdradza szkoleniowiec mistrzyni olimpijskiej.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 06 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trening-z-mackiem/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trzy dni treningu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzy-dni-treningu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Drugi dzień zawodów na ulicach Dusseldorfu to tradycyjnie bieg sprinterski drużynowy. Tym razem najlepsze okazały się reprezentantki Norwegi, przed biegaczkami z USA i trzecią Rosją. Polska drużyna nie pojawiła się na starcie. Justyna Kowalczyk już od kilku dni trenuje we Włoszech, poza tym nasza zawodniczka nigdy nie rywalizowała w sprincie drużynowym i teraz nie planowała tej sytuacji zmieniać.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie wiem z kim Justyna mogłaby biegać, żeby taka para miała szanse na walkę o dobrą pozycję. A startować tylko po to, by przebiec raz w eliminacjach, to nie ma sensu – mówi Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Szkoleniowiec mistrzyni olimpijskiej zdradza też przyczyny, dlaczego jego podopieczna już od lat nie decyduje się na starty w niemieckich zawodach pucharowych.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Taki wyjazd do Dusseldorfu to byłaby dla nas starta aż trzech dni treningowych. Musielibyśmy przecież przyjechać na miejsce w piątek, co już oznaczałby dzień bez ćwiczeń na nartach, bo organizatorzy na trasę wpuszczają może na dwadzieścia minut. W sobotę zawody, ale nawet nie ma gwarancji, że na takiej trasie Justyna przeszłaby przez kwalifikacje. W niedzielę jest natomiast sprint drużynowy, w którym nie bierzemy udziału. Wyjazd do Niemiec to byłyby więc dla nas trzy dni poza treningiem, a zdecydowanie jest on dla nas w tym momencie ważniejszy, niż start w miejskim sprincie. W kolejnym tygodniu w sprincie już będziemy normalne startować, ale też trasa w Davos jest dla Justyny zdecydowanie lepsza niż ta w Dusseldorfie – tłumaczy szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 04 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzy-dni-treningu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Sprinterska walka</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sprinterska-walka/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, tak jak zapowiedziała, nie wzięła udziału w zawodach Pucharu Świata w Dusseldorfie. W tym niemieckim mieście panie rywalizowały w sprincie techniką dowolną, na krótkiej i krętej trasie, liczącej zaledwie 800 metrów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To dokładnie taka trasa, która nie pasuje Justynie. Ona potrafi uzyskiwać dobre rezultaty w sprincie, nawet techniką dowolną, ale przede wszystkim trasa musi mieć, co najmniej 1200 metrów i muszą być na niej jakieś podbiegi, żeby można było tam zaatakować. Gorzej jest też dla nas, kiedy na koniec jest 150-200 metrów prostki na finiszu, bo wtedy Justyna traci, to co wypracowała wcześniej - mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Kluczem do sukcesu w biegach sprinterskich rozgrywanych w mieście jest przede wszystkim umiejętność koordynacji i sportowy tupet.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W takich biegach trzeba umieć się przepychać, a do tego mieć bardzo dobrą koordynację. Justyna tego nie potrafi. A mistrzynią w takim wpychaniu się i w walce na łokcie jest Kikkan Randall. Amerykanka w Niemczech kilkakrotnie mogłaby nawet zostać zdyskwalifikowana, gdyby sędziowie nie przymykali na niektóre rzeczy oczu – podkreślił polski szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna nie meldując się na starcie w Niemczech nie zdobyła kolejnych punktów do klasyfikacji generalnej Pucharu Świata. Tym samym spadła w rankingu z piątej na szóstą lokatę, wyprzedzona przez Amerykankę Kikkan Randall. W niedzielę w Dusseldorfie rozegrane zostaną sprinty drużynowe. A Justyna Kowalczyk do rywalizacji powróci w następny weekend, kiedy zawody odbędą się w szwajcarskim kurorcie Davos.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 03 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/sprinterska-walka/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zaskakująca rywalka</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zaskakuj-ca-rywalka/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk trenuje we włoskiej Santa Caterinie. Przez kolejne dni nasza zawodniczka na tamtejszych trasach będzie w spokoju szlifować formę, która choć na początku sezonu nie jest najwyższa, ale w kolejnych startach będzie szła w górę, w co oczywiście wierzy Justyna i jej szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem spokojna, bo wiem, co zrobiłam w czasie sezonu przygotowawczego. A jeżeli ma się świadomość, że solidnie pracowało się na treningach, dało się z siebie wszystko, to nie traci się wiary z dnia na dzień. Ja i trener wiemy, że jestem dobrze przygotowana – podkreśla Justyna Kowalczyk&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Na razie sytuacja w Pucharze Świata została zdominowana przez reprezentantki ze Skandynawii, Justyna plasuje się na piątym miejscu w klasyfikacji generalnej. A czy polską biegaczkę coś zaskoczyło w czasie tych pierwszych pucharowych weekendów?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- O Norweżkach mówić nie będę, bo wiele w tym temacie powiedziałam, a poza tym tu wielkiego zaskoczenie nie ma. Na pewno zdziwiła mnie forma Kikkan Randall na początku sezonu. To, że jest dobrą sprinterką wiedzieliśmy od dawna, ale teraz bardzo dobrze spisuje się także w biegach długich. W Sjusjoen, gdzie była bardzo zlodzona i szybka trasa może to jeszcze tak nie zaskakiwało, ale i w Kuusamo poradziła sobie znakomicie – mówi mistrzyni olimpijska.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W czasie najbliższego weekendu będzie szansa na zdobycie kolejnych punktów pucharowych, ale tylko w czasie jednego sprintu stylem dowolnym w Dusseldorfie, drugi start to będzie rywalizacja drużynowa. Dlatego Justyna nie planuje przerywać treningów we Włoszech, by pojawić się na starcie w Niemczech, szczególnie, że miejskie sprinty nigdy nie były jej ulubionymi.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 01 Dec 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zaskakuj-ca-rywalka/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: potrzebny jest mi spokój i cierpliwość</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-potrzebny-jest-mi-spokoj-i-cierpliwo-c/</link>
			<description>&lt;p&gt;Odkąd Justyna Kowalczyk zaczęła się liczyć w walce o najwyższe pozycje w Pucharze Świata, nie zdarzyła się sytuacja, żeby podczas dwóch pierwszych pucharowych weekendów nie stanęła na podium. W tym roku ta sztuka jej się nie udała, ale Polka jest wciąż w ścisłej światowej czołówce i jak sama mówi, wyniki z Norwegii i Finlandii nie przesądzają jeszcze o losach sezonu.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;p&gt;- Po dwóch pierwszych weekendach nie można wysnuć żadnych konkretnych wniosków. Poza tym moim głównym celem w tym sezonie ,w żadnym wypadku, nie były występy w Sjusjoen czy w Kuusamo. Dla mnie najważniejsze będą starty w Szklarskiej Porębie, a do tego pozostały jeszcze prawie trzy miesiące, no i Tour de Ski, które też rozpocznie się dopiero za miesiąc. To naprawdę dużo czasu i wiele może się jeszcze zmienić. Teraz przede wszystkim potrzebny jest mi spokój i cierpliwość.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy jesteś jednak przygotowana na to, że ten sezon może być gorszy od tych poprzednich?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Ja może jestem, nie wiem czy kibice i dziennikarze są na to przygotowani. Tak naprawdę jednak, to nie jest zmartwienie na teraz. Dopiero jak sezon się zakończy można go będzie podsumować i stwierdzić czy był gorszy czy lepszy. Poza tym już od ponad dziesięciu lat jestem w biegach narciarskich i wiem, że nie można zawsze i w każdym roku iść w górę. Może czasami trzeba nieco zejść w dół, by w kolejnych latach móc znów się odbić i wskoczyć jeszcze wyżej. Nie wiem jednak czy rzeczywiście taka sytuacja będzie miała miejsce, więc na razie nie myślę o tym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Pierwsze biegi potwierdziły, że kolejny raz w walce o najwyższe cele będą się liczyć te same zawodniczki. Czy rzeczywiście nie ma nikogo nowego za waszymi plecami?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tej chwili może rzeczywiście wygląda tak, że nikt nowy nie wedrze się do czołówki, ale co będzie za miesiąc tego nie wiemy. Chciałaby jeszcze raz podkreślić, że dwa pierwsze starty nie mogą być podstawą do wyciągania kategorycznych wniosków. Jesteśmy świeżo po zakończeniu okresu przygotowań, dla jednych ten ostatni etap był lepszy, dla innych gorszy. Część drużyn miała problem, żeby w tym czasie trenować na śniegu, bo wiadomo jakie były z nim kłopoty. To wszystko przekłada się na rezultaty, ale w styczniu, lista wyników może wyglądać już zupełnie inaczej. Dlatego ja bardzo proszę o spokój i cierpliwość w osądach.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 29 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-potrzebny-jest-mi-spokoj-i-cierpliwo-c/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Włoski cel</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-oski-cel/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk po prawie miesiącu spędzonym na północy Europy wraca do środkowej jej części. Po zakończonej rywalizacji pucharowej w fińskim Kuusamo Justyna wraz ze swoją ekipą rozpoczęła pakowanie i przygotowania do wyjazdu. W poniedziałek rano wszystko musiało już być bowiem gotowe do drogi.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Rano wyruszyliśmy z Kuusamo, a przez całe popołudnie w niedzielę pakowaliśmy wszystkie rzeczy. Musimy przecież samochodami przewieźć cały sprzęt. Tak jak w poprzednich latach dobę spędzimy na promie z Finlandii do Niemiec. W sumie cała podróż będzie trwała ponad dwie doby – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A celem naszej biegaczki i jej trenera Aleksandra Wierietielnego jest włoska miejscowość Santa Caterina niedaleko Bormio. Tam przez dziesięć dni Justyna będzie trenować, gdyż zgodnie z wcześniejszymi założeniami nie wybiera się do Dusseldorfu, gdzie w weekend rozegrane zostaną sprinty.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;-Wiele drużyn nie wybiera się do Niemiec i wszyscy będą w tym czasie trenować. Część ekip jedzie już do Davos, inne do włoskiego Livignio, bo w tych miejscach jest obecnie przygotowanych około 2 kilometrów tras. My zdecydowaliśmy się na Santa Caterinę, bo mamy informacje, że jest tam 4 kilometrowa pętla, oczywiście usypana ze sztucznego śniegu, ale można będzie trenować. To będzie taki obóz wysokogórski, bo będziemy na wysokości 1700 metrów nad poziomem morza – podkreśla zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Włoska Santa Catherina to miejscowość znana Justynie i dobrze kojarząca się, choć w ostatnich latach nie bywała tam zbyt często. To jednak właśnie tam, w sezonie 2007/08, pierwszy raz na zakończenie startów, stanęła na podium klasyfikacji generalnej Pucharu Świata, zajmując wówczas trzecią lokatę.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 28 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/w-oski-cel/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Nie od razu Rzym zbudowano</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nie-od-razu-rzym-zbudowano/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk na piątej pozycji zakończyła cykl Ruka Triple. Czy to wynik, który w jakimś stopniu usatysfakcjonował mistrzynię olimpijską z Vancouver?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie mogę być zadowolona ze startu w Kuusamo, bo nie mam ku temu powodów. No może 5 kilometrów łyżwą było całkiem niezłe w moim wykonaniu, ale już sprint i 10 km klasykiem zupełnie mi nie poszły. Szczególnie w niedzielę bardzo ciężko mi się biegło. Teraz trzeba na spokojnie usiąść i zastanowić się, gdzie był problem. Czy może trochę zawiodły narty, czy to była ogólnie gorsza dyspozycja dnia? Jeszcze tego nie wiemy, ale na pewno znajdziemy przyczynę. Z drugiej strony zawsze i w każdej sytuacji można znaleźć małe pocieszenie. Ten mój maleńki powód do radości to fakt, że jestem najlepsza z zawodniczek spoza Skandynawii – mówi Justyna Kowalczyk, lekko uśmiechając się przy ostatnim zdaniu.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Cztery biegi indywidualne odbyły się od początku sezonu 2011/12, na razie najwyższa lokata Polki to właśnie piąta w Kuusamo. Nasza zawodniczka zapewnia jednak, ze spokojnie czeka na rozwój sytuacji i  na kolejne pucharowe biegi i fakt, że jeszcze nie udało jej się &quot;wbiec&quot; na podium nie jest powodem do żadnych nerwowych ruchów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Patrząc wstecz, na moje wyniki na początku rywalizacji pucharowej, to można powiedzieć, że nic strasznego się nie dzieje. Nie zaczynałam najlepiej ani sezonu przed Liberecem, ani tego przed Vancouver. Właściwie rok temu było inaczej, ale to może właśnie wtedy był jakiś wypadek przy pracy, a teraz zgodnie z zasadą, że powoli wchodzę w sezon, jest jak jest. Teraz najważniejszy jest spokój i cierpliwość, bo jak to mówią, nie od razu Rzym zbudowano. Poza tym nie będę panikować, kiedy jestem piątą zawodniczką świata. Gdybym nagle zaczęła zajmować 35 miejsce, to pewnie pomyślałabym, że czas wracać do domu i wszystko zmieniać, ale nie będę tak robić, kiedy jestem w czołówce – podkreśla podopieczna Aleksandra Wierietielnego.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 27 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/nie-od-razu-rzym-zbudowano/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Awans na piątkę</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/awans-na-pi-tk/</link>
			<description>&lt;p&gt;Bieg pościgowy na 10 km stylem klasycznym kończył zmagania biegaczek narciarskich w mini-cyklu Ruka Triple, w fińskim Kuusamo. Justyna Kowalczyk, która po dwóch dniach rywalizacji zajmowała szóstą pozycję w klasyfikacji tego cyklu, wyruszyła na trasę o minutę i 5 sekund za prowadzącą Marit Bjoergen. Tuż przed sobą – o kilkanaście sekund - Polka miała Amerykankę Kikkan Randall, którą wyprzedziła już po nieco ponad dwóch kilometrach biegu. W pierwszej części dystansu – na 2,5 kilometrowej pętli, Justyna biegła bardzo dobrze i odrabiała straty do rywalek przed nią. Do podium traciła wówczas nieco ponad 35 sekund. Na następnym pomiarze usytuowanym na 3900 metrów po starcie Polka traciła do Szwedki Kalli już tylko 25 sekund, zbliżała się również do zajmującej wówczas czwarte miejsce Norweżki Therese Johaug. Niestety później Polka, z każdym kolejnym kilometrem, traciła siły i tempo i już po trzech 2,5 km pętlach było wiadomo, że w tym roku w Kuusamo będzie musiała zadowolić się piątą pozycją. Na mecie jej strata do zwyciężczyni – Marit Bjoergen – wyniosła ponad dwie minuty. Justyna przed startem do biegu mówiła, że o podium przy tak dobrej dyspozycji rywalek może być ciężko, ale Polka jest też pewna, że z każdym kolejnym pucharowym weekendem będzie w lepszej dyspozycji.&lt;br/&gt;Nie uwzględniając wyników z dwóch poprzednich biegów w Kuusamo, na trasie 10 km w niedzielę, Justyna Kowalczyk uzyskała dziewiąty czas, a do zwyciężczyni i „Lady of the Day” Norweżki Therese Johaug straciła minutę i 7,7 sekundy.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;Klasyfikacja Ruka Triple&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. BJOERGEN Marit (Norwegia) 41:36.6&lt;br/&gt;2. JOHAUG Therese (Norwegia) +33.0&lt;br/&gt;3. SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) +33.7&lt;br/&gt;4. KALLA Charlotte (Szwecja) +1:15.7&lt;br/&gt;5. KOWALCZYK Justyna (Polska) +2:03.5&lt;br/&gt;6. RANDALL Kikkan (USA) +2:18.3&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 27 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/awans-na-pi-tk/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Coraz szybciej</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/coraz-szybciej/</link>
			<description>&lt;p&gt;Bieg na 5 km stylem dowolnym, na trasach w fińskim Kuusamo, był drugim etapem w Ruka Triple. Justyna Kowalczyk wybiegła na trasę jako trzynasta zawodniczka od końca (startowały w odwróconej kolejności), bowiem taką pozycję zajęła w piątkowym sprincie i taką zajmowała w klasyfikacji generalnej mini-touru. Jeszcze przed biegiem Justyna wskazywała, że kluczowym odcinkiem na 5 km pętli  będzie stromy podbieg, a tuż za nim stromy zjazd w drugiej części trasy. &lt;br/&gt;Kowalczyk na pierwszy punkt pomiaru czasu, usytuowany 1400 metrów po starcie, wbiegła z drugim czasem, pierwszy miała Norweżka Kristoffersen. Po trzech kilometrach Polka była liderką, choć tylko do czasu, gdy w tym miejscu pojawiły się zawodniczki startujące po niej. Było ich w sumie dwanaście, a cztery z nich okazały się lepsze od podopiecznej Aleksandra Wierietielnego. &lt;br/&gt;W kluczowym momencie trasy Justyna spisała się dobrze, ale cztery biegaczki pobiegły jeszcze szybciej. Na mecie najlepsza okazała się Marit Bjoergen. Druga, ze stratą 11,6 sekundy, była Charlotte Kalla, a trzecia Vibeke Skofterud. 30-letnia zawodniczka uzyskała o 12.9 sekundy gorszy czas od swojej rodaczki. Polkę wyprzedziła jeszcze inna Norweżka, Therese Johaug. Kowalczyk zajęła więc piąte miejsce, a do zwyciężczyni straciła 21,5 sekundy.&lt;br/&gt;W niedzielę w Kuusamo odbędzie się bieg pościgowy na 10 km stylem klasycznym. Jako pierwsza na trasę wyruszy Bjoergen, Justyna ruszy jako szósta - na taką pozycję w klasyfikacji Ruka Triple przesunęła się po sobotnim starcie. Przed sobą, o niecałe 14 sekund, Polka będzie miała Amerykankę Kikkan Randall. Do podium nasza reprezentantka traci natomiast nieco ponad 40 sekund, co przy dobrym biegu nie jest stratą niemożliwą do odrobienia.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;&lt;strong&gt;&lt;br/&gt;Wyniki 5 km stylem dowolnym&lt;/strong&gt;&lt;br/&gt;1. BJOERGEN Marit (Norwegia) 11:45.3 &lt;br/&gt;2. KALLA Charlotte (Szwecja) 11:56.9 &lt;br/&gt;3. SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) 11:58.2 &lt;br/&gt;4. JOHAUG Therese (Norwegia) 11:59.2 &lt;br/&gt;5. KOWALCZYK Justyna (Polska) 12:06.8&lt;br/&gt;6. JACOBSEN Astrid (Norwegia) 12:12.4&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 26 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/coraz-szybciej/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trzynastka Justyny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzynastka-justyny/</link>
			<description>&lt;p&gt;Początek Ruka Triple nie okazał się szczęśliwy dla Justyny Kowalczyk, która zajęła trzynastą pozycję w sprincie na 1,2 km stylem klasycznym. &lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk nie miała żadnych problemów z przebrnięciem przez kwalifikacje, a awans do ćwierćfinału zapewniła sobie ze świetnym, szóstym czasem. Niestety później nie było już tak dobrze. W swoim biegu ¼ finału Justyna musiała mierzyć się z bardzo silnymi rywalkami jak: Marit Bjoergen, Finka Aino Kaisa Saarinen czy Amerykanka Kikkan Randall. &lt;br/&gt;Justyna bieg ćwierćfinałowy zaczęła spokojnie, a do przodu zaczęła się przesuwać na ponad 20-metrowym podbiegu tuż przed stadionem. Na nim wyprzedziła Randall i znajdowała się na drugiej pozycji -  za plecami Bjoergen, a to miejsce premiowało ją awansem do finału. Niestety już na stadionie Polka - pomna wydarzeń i dyskwalifikacji z Davos - na moment zawahała się i zmieniając tor, dała szansę na wyprzedzenie jej przez Amerykankę. Mimo szalonej pogoni na ostatniej prostej, Justyna była odrobinę wolniejsza i zajęła trzecią lokatę w tym biegu. Polka nie mogła też liczyć na status szczęśliwej przegranej, bo ten ćwierćfinał okazał się wolniejszy od pierwszego. &lt;br/&gt;Sprint w Kuusamo wygrała Bjoergen, druga była Szwedka Charlotte Kalla, a na najniższym stopniu podium stanęła kolejna Norweżka Vibeke Skofterud.&lt;br/&gt;Jeszcze przed piątkowym startem Justyna mówiła, że Kuusamo to dla niej dziwne miejsce, bo raz jej idzie tam lepiej, a raz zdecydowanie gorzej. Tym razem sprawdził się ten drugi scenariusz, choć przecież jeszcze wszystko może się zmienić w kolejnych dniach. W sobotę zostanie rozegrany bieg na 5 km stylem dowolnym, a w niedzielę pościgowy na dystansie 10 km stylem klasycznym. W klasyfikacji Ruka Triple polska biegaczka zajmuje trzynastą lokatę, ze startą 43 sekund do prowadzącej Bjoergen. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 25 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trzynastka-justyny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wymagające trasy</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wymagaj-ce-trasy/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk już od jutra będzie walczyć na trasach w fińskim Kuusamo. Trzy starty w tym miejscu będą się składały na minicykl Ruka Triple. Łącznie będzie można w nim zdobyć aż 350 punktów do klasyfikacji generalnej PŚ, po 50 za zwycięstwo w każdej z konkurencji i 200 za triumf w całej imprezie.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk wraz ze swoją drużyną od poniedziałku przebywa już w Finlandii, a od wtorku regularnie trenuje, przygotowując się do startu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Mieszkamy blisko tras, nie w tym samym miejscu co zwykle, ale mamy tylko kilometr do pokonania. Finowie naprawdę się starają, żeby wszystko było jak należy. W przeciwieństwie do pierwszego weekendu pucharowego, gdy musieliśmy mieszkać półgodziny drogi od tras i jak my dopiero dojeżdżaliśmy do hotelu, to inne reprezentacje, mieszkające dużo bliżej, już szykowały się na drugi trening. W Kuusamo na szczęście nie mamy takich problemów – podkreśla trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk nie ukrywa, że lubi trasy w ośrodku Ruka, kilkakrotnie już stawała w tym miejscu na podium w biegach długich, wygrywała też zawody w sprincie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trasy w Kuusamo są naprawdę dobre, wymagające. W tym sezonie przebiegać mają w taki sam sposób, jak w latach poprzednich. Być może w związku z mniejszą ilością śniegu organizatorzy wprowadzą jakieś zmiany, ale to nie zmieni faktu, że trasy tu są jednymi z lepszych. Justyna na pewno będzie na nich walczyć o dobry wynik – mówi szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna po zawodach w Sjusjoen musiała sobie poradzić z małymi problemami zdrowotnymi, by móc na fińskich trasach wystartować w jak najlepszej dyspozycji.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To są sprawy przeciążeniowe organizmu. Zabolało ją, ale szybko zadziałaliśmy. Skonsultowaliśmy się z lekarzem i wszystko jest już w porządku. Żadnego zagrożenia przed startem w Kuusamo nie ma – zaznacza trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 24 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wymagaj-ce-trasy/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: nie nastawiam się na konkretne miejsca</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-nie-nastawiam-si-na-konkretne-miejsca/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk rozpoczęła starty w sezonie 2011/12. to kolejny już rok, gdy Polka przystępuje do rywalizacji jako jedna z faworytek do najcenniejszych laurów. W tym sezonie będzie bronić tytułu w Tour de Ski oraz Kryształowej Kuli. W dodatku ten sezon może być dla niej trudniejszy, bo po zakończeniu kariery przez Adama Małysza największa presja wyniku w zimowych sportach będzie ciążyć właśnie na narciarce z Kasiny Wielkiej. Jak ona sama zapatruje się na te kwestie?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy po zakończeniu kariery przez Adama Małysza czujesz większą presję zwycięstw niż wcześniej?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na szczęście większej presji nie była podczas igrzysk olimpijskich w Vancouver już być nie może, więc teraz już nic nie jest mi straszne.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tym sezonie obok Pucharu Świata na najważniejszą imprezę wyrasta Tour de Ski, w którym będziesz bronić tytułu, nastawiasz się jakoś szczególnie na ten cykl?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie nastawiam się na żadne konkretne miejsca, wiem bowiem jak trudne to będzie dziesięć dni rywalizacji. Poza tym jak zawsze stanie nas na starcie pewnie około sześćdziesięciu i każda będzie chciała wygrać. Jestem jedną z niewielu zawodniczek, która startowała we wszystkich tourach i na dodatek je ukończyła. Wiem więc jak trudna to jest impreza.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tym sezonie dodatkowo wydłużona o jeden bieg. To dla ciebie dobrze?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na pewno dodano dobry bieg, bo 3 kilometry stylem klasycznym to coś, co lubię. Czy to jednak dobrze, to okaże się tak naprawdę dopiero w trakcie rywalizacji, gdy zobaczymy jak będziemy reagować na tak ciężki wysiłek.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Masz też w tym sezonie szansę dokonać czegoś, co jeszcze nikomu się nie udało czyli wywalczyć czwartą z rzędu Kryształową Kulę. Myślisz czasami o pobijaniu takich rekordów?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie, nie myślę o tym. Może w przyszłości  będę patrzyła na sport pod kątem rekordów, na razie jednak daleko mi do tego. Oczywiście jeżeli w trakcie sezonu okaże się, że jest szansa na wywalczenie Kryształowej Kuli to będę o nią walczyć.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 23 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-nie-nastawiam-si-na-konkretne-miejsca/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Poznawanie tras</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poznawanie-tras/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk ma już za sobą pierwsze biegi w Pucharze Świata 2011/12. Na inaugurację w Norwegii Polka zajęła 10 miejsce w biegu na 10 km stylem dowolnym. Dla szkoleniowca mistrzyni olimpijskiej to nie powód do zmartwienia. Wie on bowiem, że jego podopieczna jest dobrze przygotowana, a rezultat mógłby być lepszy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Po pierwszym biegu nie byliśmy może w najlepszych nastrojach, ale teraz jest już zdecydowanie lepiej. Wiemy, że Justyna jest dobrze przygotowana do sezonu. W Sjusjoen wynik byłby na pewno lepszy, gdybyśmy mieli, choć jeden dzień więcej treningów na tej trasie. Kiedy jednak zdecydowano się przenieść zawody z Beitostoelen do Sjusjoen podano informacje, że trasa będzie dostępna od piątku. Dlatego zdecydowaliśmy się zostać w Muonio i wyjechać dopiero w czwartek. Kiedy wszystko mieliśmy już zarezerwowane nadeszła informacja, że można trenować od środy. W wynikach biegu doskonale było widać, które reprezentacje miały więcej treningów na tej trasie. Justysia już w niedzielę, po jednym dodatkowym dniu biegania tam, czuła się zdecydowanie lepiej. Wbrew pozorom nie jest łatwo przestawić się szybko z jednej trasy na drugą. W Munio były długie, ale łagodniejsze podbiegi, w Norwegi więcej ostrych i bardziej stromych, na których trzeba było stosować inną technikę biegu. Do tego by się do danej trasy przyzwyczaić po prostu potrzeba czasu– wyjaśnia trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;By doskonale zapoznać się z trasami, na których w drugi pucharowy weekend zawodniczki walczyć będą o punkty, Justyna Kowalczyk już w poniedziałek popołudniu dotarła do fińskiego Kuusamo. A już we wtorek biegaczka trenowała na trasach, na których od piątku toczyć się będzie rywalizacja w Ruka Triple. Na razie trenować można na 2 - kilometrowym odcinku trasy, nad resztą organizatorzy wciąż jeszcze pracują.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Armatki śnieżne pracują pełną parą. Temperatura to około minus 5 stopni Celsjusza. Nie wiem czy uda się przygotować całą 5 km pętlę czy może będzie jakieś inne rozwiązanie, ale na pewno trasy będę przygotowane na czas. Na razie jest trochę tłoczno, bo praktycznie wszystkie reprezentacje są już na miejscu, ale normalnie trenujemy – mówi szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 22 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/poznawanie-tras/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Czas i cierpliwość</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czas-i-cierpliwo-c/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk długo nie zabawiła w norweskim Sjusjoen, gdzie w weekend zainaugurowano Puchar Świata. Już w niedzielę popołudniu wyruszyła w podróż do fińskiego Kuusamo, gdzie odbędą się kolejne zawody. Podróż przebiegła w podobny sposób, jak ta do Norwegii czyli zawodniczka z trenerem lecieli samolotem, cały niezbędny sprzęt przewieźli zaś na miejsce samochodami serwismeni.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk Norwegię opuszczała zadowolona przede wszystkim z biegu w czasie niedzielnej sztafety.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jestem bardzo zadowolona z tego biegu. Pobiegłam dobrą zmianę, zresztą chyba wszystkie dziewczyny z naszej sztafety pobiegły na miarę swoich możliwości. Jeśli chodzi o mnie, to na tej bardzo szybkiej i bardzo lekkiej trasie szesnaście sekund przewagi nad Therese Johaug czy Aino-Kaisą Saarinen to naprawdę optymistyczny wynik – mówiła Justyna dla oficjalnej strony Polskiego Związku Narciarskiego.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W pierwszym biegu Pucharu Świata 2011/12 na 10 km stylem dowolnym Justyna Kowalczyk zajęła natomiast dziesiątą pozycję. To podobnie jak w kilku poprzednich latach, gdy także nie plasowała się w ścisłej czołówce i ponad minutę traciła do zwyciężczyni – w tym wypadku była to Marit Bjoergen.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jeśliby przeanalizować wyniki z Pucharu Świata z poprzednich lat, to reprezentacja Norwegii co rok zaczyna sezon porównywalnie. Jeśli chodzi o mnie, to potrzeba trochę czasu i cierpliwości. Myślę, że jest dobrze, wszystko przebiega bardzo podobnie jak w ubiegłych sezonach - zapewniła nasza biegaczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 21 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/czas-i-cierpliwo-c/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Najlepsza w klasyku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepsza-w-klasyku/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk, jak na prawdziwego sportowca przystało, w każdym biegu, w którym bierze udział, daje z siebie wszystko. Tak samo było podczas sztafety 4x5 km w ramach Pucharu Świata w Sjusjoen. &lt;br/&gt;Justyna na swojej zmianie – biegła jako druga, stylem klasycznym - była najlepsza z całej stawki. Norweżkę Therese Johaug na dystansie pięciu kilometrów pokonała aż o 16 sekund. Justyna na pokonanie pętli potrzebowała 13 minut i 09,8 sekundy i był to zdecydowanie najlepszy rezultat ze wszystkich zawodniczek, które biegły w czasie dwóch zmian stylem klasycznym.&lt;br/&gt;Ten doskonały bieg zawodniczki z Kasiny Wielkiej sprawił, że nasza drużyna, przedostatnia po pierwszej zmianie Eweliny Marcisz awansowała z 15. na 5. lokatę. Ostatecznie koleżanki Justyny, biegnące stylem dowolnym: Paulina Maciuszek i Sylwia Jaśkowiec miejsca w dziesiątce nie zdołały utrzymać i Polki zostały sklasyfikowana na 11. pozycji, a do triumfatorek Norweżek straciły prawie dwie minuty.&lt;br/&gt;Premierowy weekend Pucharu Świata w sezonie 2011/12 przebiegł więc bardzo podobnie do tego sprzed roku. W biegu na 10 km stylem dowolnym Justyna Kowalczyk nie pokazała jeszcze błysku, ale już w technice klasycznej w sztafecie udowodniła, że jej forma jest wysoka. W przyszły weekend pucharowe zawody odbędą się w ośrodku Ruka w fińskim Kuusamo, gdzie aż dwa biegi będą rozegrane klasykiem.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wyniki&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;1. Norwegia I 51:50.1 (SKOFTERUD Vibek 13:11.7, JOHAUG Therese 13:25.9, STEIRA Kristin Stoermer 12:34.5, BJOERGEN Marit 12:38.0 )&lt;br/&gt;2. Norwegia II 52:16.1 (JACOBSEN Astrid 13:24.4,OESTBERG Ingvild,  13:30.0, BERGER Tora 12:33.2, KRISTOFFERSEN Marthe 12:48.5)&lt;br/&gt;3. Finlandia52:29.2 (LAHTEENMAKI Krista 13:25.8, SAARINEN Aino- Kaisa 13:26.3, ROPONEN Riitta-Liisa 12:39.3, SARASOJA-LILJA Riikka 12:57.8)...&lt;br/&gt;11.Polska 53:46.3 (MARCISZ Ewelina 14:12.4, KOWALCZYK Justyna 13:09.8, MACIUSZEK Paulina  13:00.4, JASKOWIEC Sylwia 13:23.7)&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 20 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/najlepsza-w-klasyku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dziesiątka Justyny</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dziesi-tka-justyny/</link>
			<description>&lt;p&gt;Mimo problemów ze śniegiem, udało się w dobrych warunkach rozegrać inauguracyjny bieg Pucharu Świata kobiet w biegach narciarskich w norweskim Sjusjoen. Na początek panie walczyły na 10 km stylem dowolnym, wybiegając na trasę co 30 sekund - ostatnia wyruszyła Justyna Kowalczyk, jako obrończyni Kryształowej Kuli. Już na pierwszym pomiarze czasu usytuowanym na 2,5 km można było zobaczyć, że to nie będzie dzień polskiej narciarki. Traciła ona do prowadzącej Marit Bjoergen 17,7 sekundy, a ostatecznie na mecie strata do Norweżki wyniosła 1:12,3 sekundy, co dało Justynie Kowalczyk dziesiątą pozycję.&lt;br/&gt;Potwierdził się, więc fakt, że Justyna spokojnie wkracza w pucharowe starty. W inauguracyjnych zawodach nigdy nie była wyżej niż na 7 pozycji - przed rokiem i w 2008 roku. Sezon 2009/10 zaczęła natomiast od 12. lokaty. Takie wyniki mają też pewnie związek z tym, że pierwszy bieg w sezonie zawsze rozgrywany jest stylem dowolnym, który szczególnie na początku rywalizacji nie jest tak mocną stroną Polki jak technika klasyczna. A już w niedzielę można będzie zobaczyć jak Justyna radzi sobie w tym właśnie stylu. Rozegrana zostanie sztafeta 4x5km, a w niej tradycyjnie najlepsza nasza reprezentantka pobiegnie na zmianie rozgrywanej klasykiem.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wyniki&lt;br/&gt;1. BJOERGEN Marit (Norwegia) 24:22.3 &lt;br/&gt;2. KALLA Charlotte (Szwecja) 24:49.4&lt;br/&gt;3. SKOFTERUD Vibeke (Norwegia) 24:51.3&lt;br/&gt;4. BERGER Tora (Norwegia) 25:05.3&lt;br/&gt;5. STEIRA Kristin Stoermer(Norwegia) 25:05.9 &lt;br/&gt;6. KRISTOFFERSEN Marthe (Norwegia) 25:12.3 &lt;br/&gt;7. JOHAUG Therese (Norwegia) 25:20.4&lt;br/&gt;8. RANDALL Kikkan (USA) 25:20.5&lt;br/&gt;9. OESTBERG Ingvild Flugstad (Norwegia) 25:33.4&lt;br/&gt;10. KOWALCZYK Justyna  (Polska) 25:34.6&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 19 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dziesi-tka-justyny/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Trening w Norwegii</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trening-w-norwegii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk w czwartek zakończyła ostatnie przed rozpoczęciem Pucharu Świata 2011/12 zgrupowanie. Jeszcze rano odbyła trening w fińskim Muonio, a później wyruszyła w podróż do Norwegii. &lt;br/&gt;W Sjusjoen w weekend odbędzie się bieg na 10 km stylem dowolnym, a w niedzielę sztafeta.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Do czwartku mieliśmy zaplanowany pobyt w Muonio, gdyż organizatorzy Pucharu Świata dopiero od piątku przewidzieli możliwość treningu na tamtejszych trasach. Nie było więc sensu wyjeżdżać z Finlandii wcześniej – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Trasę z Munio do Sjusjoen - liczącą 1400 km - Justyna pokonała samolotem. Dzień wcześniej samochodami z Finlandii do Norwegii wyruszyli serwismeni, by na miejscu przygotować wszystko, tak by zawodniczka w piątek mogła już trenować na pucharowych trasach.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk dzień przed startem mogła się więc zapoznać z trasą, na której pobiegnie pierwszy raz w karierze. Dotychczas w tym miejscu nie odbywały się bowiem żadne zawody, w których brałaby udział.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie znamy tych trasach, nigdy nie byliśmy w tym miejscu – podkreśla trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Organizatorzy już kilka dni temu zapowiedzieli, że przygotują trasę bardzo trudną. Co to może oznaczać?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trudno mi się wypowiadać, ale wydaje mi się, że jej trudność może polegać przede wszystkim na tym, że będą mieli mało śniegu i dlatego usypią pętlę na małej przestrzeni czyli z wieloma trudnymi zakrętami. A czy trasa naprawdę będzie taka trudna, to zobaczymy na zawodach – podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 18 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/trening-w-norwegii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Aleksander Wierietielny: forma Justyny ma być równa w całym sezonie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-forma-justyny-ma-byc-rowna-w-ca-ym-sezonie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Na kilkadziesiąt godzin przed inauguracją Pucharu Świata 2011/12 trener Aleksander Wierietielny mówi, o tym, że jego podopieczna trenowała jeszcze ciężej niż w poprzednich latach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tym roku nie ma imprezy głównej, czy w takim razie priorytetem będzie zwycięstwo w klasyfikacji generalnej Pucharu Świata?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przede wszystkim walka w Pucharze Świata będzie bardzo zacięta. Praktycznie w każdych zawodach będzie rywalizacja na całego. My będziemy chcieli przygotowywać się z zawodów na zawody, zobaczymy jak nam to będzie wychodzić. Zobaczymy, jakie będą realia w czasie sezonu i wtedy będziemy myśleć o trofeach.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy w sezonie bez imprezy głównej, najwyższej formy u Justyny Kowalczyk i zwycięstw można się spodziewać od początku rywalizacji?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- O zwycięstwach mówić na pewno nie będę. A forma Justyny ma być przede wszystkim równa w całym sezonie. Chcemy startować bez większych wzlotów i upadków, a impreza główna jest, tylko, że tym razem trwa od listopada do marca.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czy w sezonie przygotowawczym udało się znaleźć i poprawić takie elementy, które przełożą się na konkretne wyniki na trasie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na takim poziomie trudno jest znaleźć takie obszary i zrobić wielki postęp, ale cały czas nad tym pracujemy. W sezonie przygotowawczym bardzo dobrym pomysłem był wyjazd do Nowej Zelandii. Po pierwszych startach w Muonio Justyna podkreślała, że czuje się dużo lepiej na nartach niż o tej porze roku w poprzednich latach. Ma lepsze czucie i koordynacje, a to zasługa właśnie wyprawy i treningów na śniegu w Nowej Zelandii.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przygotowywaliście się tradycyjnie bardzo solidnie, nie kusiło by trochę przystopować?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie, bo nie wiem, co mielibyśmy robić, by przystopować. Zrezygnować z jednego treningu czy może z rozruchu? Nie chcieliśmy robić nic takiego, bo dopóki są siły, chęci i zapał, to trenujemy i pracujemy by osiągać jak najlepsze rezultaty. W tym sezonie przygotowawczym treningi był jeszcze cięższe, bo nie będziemy wprowadzać oficjalnego lenistwa do naszych przygotowań.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Rozmawiała Małgorzata Ziemba&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 16 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/aleksander-wierietielny-forma-justyny-ma-byc-rowna-w-ca-ym-sezonie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Wyróżnienie od prezydenta</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wyro-nienie-od-prezydenta/</link>
			<description>&lt;p&gt;Dziesięcioro wybitnych zawodników pierwszej dekady XXI wieku dołączyło w poniedziałek do &quot;Galerii Sławy Polskiego Sportu&quot;. Podczas uroczystości w Belwederze wyróżnionych uhonorował dyplomami prezydent Bronisław Komorowski.&lt;br/&gt;Jedną z wyróżnionych była Justyna Kowalczyk, najwybitniejsza biegaczka narciarska w historii Polski: mistrzyni olimpijska i świata, trzykrotna zwyciężczyni klasyfikacji generalnej Pucharu Świata.&lt;br/&gt;Kapituła pod przewodnictwem znanego kierowcy rajdowego Sobiesława Zasady oprócz Justyny Kowalczyk wybrała: Leszka Blanika (gimnastyka), Adama Małysza (skoki narciarskie), Otylię Jędrzejczak (pływanie) i dwie osady wioślarskie: Adam Korol, Marek Kolbowicz, Michał Jeliński, Konrad Wasielewski (czwórka podwójna) oraz Robert Sycz i Tomasz Kucharski (dwójka podwójna wagi lekkiej).&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk nie mogła być obecna na uroczystości w Belwederze, ponieważ w Finlandii przygotowuje się do inauguracji Pucharu Świata. Dyplom odebrał za nią jej ojciec, Józef Kowalczyk.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 15 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/wyro-nienie-od-prezydenta/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Dobra ocena</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobra-ocena/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko dni pozostają do inauguracji Pucharu Świata w biegach narciarskich w sezonie 2011/12. Justyna Kowalczyk do pierwszych startów wydaje się być bardzo dobrze przygotowana, co można wnioskować po trzech zwycięstwach w Pucharze FIS w Muonio, które odniosła w czasie weekendu. Polka była najlepsza w sprincie i na 5km zarówno stylem dowolnym, jak i klasycznym.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Występy Justyny w Muonio oceniam jako dobre. Nie było na starcie wszystkich mocnych dziewczyn, ale była cała kadra Finek więc było się z kim pościgać i z kim powalczyć. Justyna zaprezentowała się dobrze, podobnie zresztą jak w poprzednich latach, kiedy startowaliśmy w Muonio przed rozpoczęciem Pucharu Świata – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Nie da się jednak ukryć, że wyniki Justyny, szczególnie ten na 5 km stylem klasycznym, na którym dystansie Finkę Aino Kaisę Saarine pokonała o prawie 20 sekund, robią wrażenie na rywalkach. Czy ten wynik zrobił także wrażenie na trenerze Polki?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W tamtym roku było podobnie. W Muonio na 10 km klasykiem Justyna wygrała z Saarinen z dużą przewagą, a w czasie mistrzostw świata w Oslo, dzieliło je bardzo niewiele. Na pewno ani Saarinen, ani Justysia nie są w tym momencie w najwyższej dyspozycji i wraz z kolejnymi startami będą się jeszcze rozkręcać– podkreśla szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wraz z trenerem Wierietielnym jeszcze do czwartku będą trenować na trasach w Muonio. Od piątku mistrzyni olimpijska będzie się przygotowywać na trasie w Sjusjoen, gdzie w sobotę pobiegnie na dystansie 10 km stylem dowolnym już w ramach Pucharu Świata.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 14 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/dobra-ocena/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Hat-trick w Muonio</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hat-trick-w-muonio/</link>
			<description>&lt;p&gt;Znakomicie wypadł dla Justyny Kowalczyk sprawdzian formy podczas Pucharu FIS w fińskim Muonio. W biegu na 5 km stylem klasycznym Polka okazała się bezkonkurencyjna. Tym razem pokonanie dystansu zajęło Justynie niecałe 12 minut, a druga na mecie Finka Aino-Kaisa Saarinen miała do niej prawie 20 sekund straty. Trzecia była kolejna reprezentantka gospodarzy, Laura Ahervo, która straciła do Polki ponad pół minuty. Na tak krótkim dystansie to bardzo duża przewaga, potwierdzająca dobrą formę podopiecznej Aleksandra Wierietielnego u progu sezonu.&lt;br/&gt;Justyna Kowalczyk w czasie weekendowych startów w Finlandii odniosła w sumie trzy zwycięstwa. W piątek zwyciężyła bowiem w sprincie, a w sobotę na dystansie 5 km techniką dowolną.&lt;br/&gt;Kolejne zawody, w których weźmie udział nasza reprezentantka, to będzie już rywalizacja w Pucharze Świata, który zostanie zainaugurowany 19 listopada w Sjusjoen w Norwegii.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wyniki&lt;br/&gt;1. Justyna Kowalczyk (Polska) 11:40,7&lt;br/&gt;2. Aino-Kaisa Saarinen (Finlandia) +19,3&lt;br/&gt;3. Laura Ahervo (Finlandia) +31,8&lt;br/&gt;4. Riita-Liisa Roponen (Finlandia) +33,5&lt;br/&gt;5. Jelena Kołomina (Kazachstan) +37,7&lt;br/&gt;6. Anne Kylloenen (Finlandia) +39,7&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 13 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/hat-trick-w-muonio/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zadowolona z wyniku</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zadowolona-z-wyniku/</link>
			<description>&lt;p&gt;Drugi start w fińskim Muonio i druga wygrana Justyny Kowalczyk. Polska biegaczka, która sprawdza swoją formę w zawodach Pucharu FIS, tym razem triumfowała na dystansie 5 km, na którym wbrew wcześniejszym zapowiedziom o zmianie stylu na klasyczny, panie pobiegły łyżwą.&lt;br/&gt;Największymi rywalkami Polki, były podobnie, jak w czasie piątkowego sprintu w Muonio, reprezentantki gospodarzy, w tym jedna z najjaśniejszych gwiazd tej ekipy Aino Kaisa Saarinen. To właśnie ona, zgodnie z oczekiwaniami, okazała się najgroźniejszą rywalką Justyny. Na oblodzonej trasie, przygotowanej z zapasów zeszłorocznego śniegu, zawodniczki poruszały się bardzo szybko. Justyna uzyskała czas 10.31,1, druga na mecie Saarinen straciła do niej 4,6 s. Trzecia była kolejna reprezentantka gospodarzy Ritta-Liisa Roponen - 10.41,8.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trasa w Muonio była naprawdę szybka. Jestem zadowolona ze swojego wyniku i z tego jak potoczyły się dla mnie te zawody – mówiła na mecie Justyna.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W niedzielę w Muonio odbędą się ostatnie zawody sprawdzające formę zawodniczkę przed inauguracją Pucharu Świata, która odbędzie się w kolejny weekend w Norwegii. Justyna Kowalczyk w niedzielnym biegu na 5 km stylem klasycznym także będzie faworytką.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wyniki&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna POL 10:31,1 &lt;br/&gt;2. SAARINEN Aino- Kaisa FIN 10:35,7 &lt;br/&gt;3. ROPONEN Riitta-Liisa FIN 10:41,8 &lt;br/&gt;4. AHERVO Laura  FIN 10:49,3 &lt;br/&gt;5. SARASOJA-LILJA Riikka  FIN 10:51,0 &lt;br/&gt;6. LAHTEENMAKI Krista FIN 10:51,6&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 12 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zadowolona-z-wyniku/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Inauguracyjne zwycięstwo</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inauguracyjne-zwyci-stwo/</link>
			<description>&lt;p&gt;Fińskie Muonio to miejsce, w którym Justyna Kowalczyk zainaugurowała starty w zimowym sezonie 2011/12. Na początek wystąpiła w sprincie techniką klasyczną zaliczanym do Pucharu FIS, w którym za najgroźniejsze rywalki miała reprezentantki Finlandii i sprinterkę ze Słowacji Alenę Prochazkovą.&lt;br/&gt;Polka okazała się najlepsza już w kwalifikacjach, w których kilometr przebiegła w czasie 03:45,45 i uzyskała czas lepszy od drugiej na mecie Kristy Lahteenmeaki o prawie osiem sekund. W finale nasza zawodniczka także okazała się najlepsza wyprzedzając reprezentantki gospodarzy - Laurę Ahervo i Anne Kylloenen.&lt;br/&gt;Justyna zwycięstwem zainaugurowała więc nowy sezon, a szansę na kolejne zwycięstwa będzie miała już w sobotę i niedzielę. Najpierw na dystansie 5 km, a następnie 10 km stylem klasycznym. &lt;br/&gt;&lt;br/&gt;Wyniki&lt;br/&gt;1. KOWALCZYK Justyna POL&lt;br/&gt;2. AHERVO Laura FIN&lt;br/&gt;3. KYLLOENEN Anne FIN&lt;br/&gt;4. MALVALEHTO Mona-Lisa FIN&lt;br/&gt;5. PORMEISTER Piret EST&lt;br/&gt;6. MANNIMA Tatjana EST&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 11 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/inauguracyjne-zwyci-stwo/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zmiana w kalendarzu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmiana-w-kalendarzu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już wiadomo, że Puchar Świata w biegach narciarskich w sezonie 2011/12 ruszy zgodnie z planem czyli 19 listopada. Zmieniło się jednak miejsce rozgrywania pierwszych zawodów. Z powodu braku śniegu w norweskim Beitostoelen władze Międzynarodowej Federacji Narciarskiej postanowiły przenieść rywalizację do położonego około 20 km na północny-wschód od Lillehammer – Sjusjoen. To miejsce nazywane jest w Norwegii „narciarskim Eldorado”, gdzie warunki przez większość roku pozwalają na uprawianie sportów zimowych. Jest tam około 100 km trasach dla biegaczy narciarskich i to właśnie na nich odbędzie się rywalizacja czyli 10 km stylem dowolnym w sobotę i sztafeta 4x5km w niedzielę.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- To nie była łatwa decyzja, ale w Sjusjoen temperatura jest niższa niż w Beitostoelen i w ciągu najbliższych kilku nocy powinno się udać wyprodukować wystarczającą ilość sztucznego śniegu by można było przeprowadzić zawody – powiedział dyrektor PŚ Jurg Capol.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk do Norwegii przeniesie się w przyszłym tygodniu, na razie przebywa w fińskim Muonio, gdzie w piątek, sobotę i niedzielę weźmie udział w zawodach FIS.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Czekaliśmy na decyzję FIS, w weekend Justyna będzie startować, a później wyruszymy w miejsce kolejnych zawodów – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W Muonio, gdzie także organizatorzy borykają się z problemem deficytu śniegu, został nieco zmodyfikowany plan startów. Zdecydowano bowiem nie przeprowadzać rywalizacji stylem dowolnym na 5 km, i ten bieg także rozegrać stylem klasycznym. I tak w piątek odbędzie się sprint, następnego dnia panie pobiegną na dystansie 5 km, a w niedzielę na 10 km klasykiem.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 10 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmiana-w-kalendarzu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Bez porównań</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-porowna/</link>
			<description>&lt;p&gt;10 listopada zostanie podjęta ostateczna decyzja w sprawie inauguracji Pucharu Świata 2011/12. Rozstrzygnie się wówczas czy sezon zostanie rozpoczęty 19 listopada w Beitostoelen w Norwegii czy może dopiero tydzień później w fińskim Kuusamo. Na razie jednak z Norwegii nie dochodzą optymistyczne komunikaty, wciąż bowiem nie zawitała tam zima. &lt;br/&gt;Zawodniczki, a wśród nich także Justyna Kowalczyk, trenują w oczekiwaniu na wieści. Ponieważ tylko w kilku miejscach w Europie są warunki by biegać na nartach, a wśród nich jest fińskie Muonio, gdzie przebywa polska biegaczka, to łatwo o obserwację poczynań rywalek. Szkoleniowiec mistrzyni olimpijskiej z Vancouver mówi, że to jednak nie jest żaden materiał do porównań.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Widzimy na treningach inne ekipy, ale z nikim się nie porównujemy, nie wyciągamy także na razie żadnych głębszych wniosków. Dopiero pierwsze zawody dadzą jakieś odpowiedzi na pytania dotyczące dyspozycji innych zawodniczek – wyjaśnia trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk także nie wyciąga głębokich wniosków, ale swoje obserwacje na temat formy rywalek ma.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Widziałam na lodowcu w Ramsau Niemki, prezentują się naprawdę dobrze, na przykład Nicole Fessel. To nie jest jednak jakiś wielki wyznacznik, to tylko to co się widzi. Nie ma jeszcze wyników, nie ma sprawdzianów, a wnioski wyciąga się po tym jak dziewczyny poruszają się na nartach. Inna Niemka Evi Sachenbacher-Stehle też wyglądała bardzo dobrze. Był to jednak trening na lodowcu, 3000 metrów nad poziomem morza – stwierdziła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A pierwszy sprawdzian formy i materiał do porównań już w piątek. W Munio odbędzie się wówczas sprint techniką klasyczną w ramach Pucharu FIS.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 09 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/bez-porowna/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Zmniejszanie obciążeń</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmniejszanie-obci-e/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk przebywa i trenuje w fińskim Muonio. To już ostatni etap przygotowań przed inauguracją Pucharu Świata, tym samym obciążenia treningowe są już nieco inaczej rozłożone. Ciężkie objętościowe treningi zakończyły się wraz z październikowym zgrupowaniem w Ramsau. Teraz, jak mówi sama Justyna, jej mięśnie są nieco zmęczone.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Damy im trochę odpocząć zmniejszając stopniowo obciążenia. W kolejnych tygodniach będą więc wracać do siebie, ale to nie nastąpi od razu. Trzeba będzie też poczekać jak zareaguje mój organizm po „odpoczynku” – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Dlatego podobnie jak w poprzednich sezonach najlepsza polska biegaczka narciarska nie obiecuje zwycięstw na początku pucharowej rywalizacji.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Teraz pewnie będzie podobnie jak w poprzednich latach, bo niewiele zmieniła się filozofia przygotowań w ostatnich dwóch miesiącach. W tym okresie dużo pracowałam nad wytrzymałością i siłą i dlatego właśnie mięśnie są w tym momencie trochę zmęczone – podkreśla zawodniczka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Już od lat trener Aleksander Wierietielny tak planuje przygotowania i rozkłada treningi by Justyna rozkręcała się wraz z kolejnymi biegami, a szczyt formy przypadał na główną imprezę. W tym roku zawodów o randze mistrzowskiej nie ma, ale Justyna i tak ma swój ważny cel w sezonie, kiedy chciałaby wypaść jak najlepiej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Puchar Świata w Polsce. Dla mnie będzie to najważniejszy start w całym sezonie. I choć nie ma przygotowań do głównej imprezy, to chciałabym by podczas zawodów w Jakuszycach udało mi się pobiec najlepiej – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 08 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/zmniejszanie-obci-e/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Polka potrafi</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/polka-potrafi/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk jest jedną z najbardziej popularnych i lubianych sportsmenek w naszym kraju, to wiadomo nie od dziś. Teraz okazało się, że jest też jedną z najbardziej wpływowych osób w Polsce. Na liście 100 najbardziej wpływowych Polaków według tygodnika „Wprost” biegaczka narciarska uplasowała się bardzo wysoko, bowiem przed nią wymieniono jedynie 27 osób, w tym tylko sześć kobiet. Natomiast w całej setce jest jeszcze tylko jeden czynny sportowiec – bramkarz Wojciech Szczęsny.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;„Po zakończeniu kariery przez Adama Małysza Justyna Kowalczyk została jedyną mega gwiazdą sportów zimowych, murowaną kandydatką do medali na igrzyskach w Soczi. To ona w porze zimowych weekendowych obiadów będzie gromadziła przed telewizorami miliony polskich rodzin. (….) Chyba żaden polski sportowiec nie trenuje tak ciężko jak ona, na pewno żaden nie osiąga tyle co ona. Wspaniały dowód, że Polak, pardon, Polka potrafi” – takie uzasadnienie można przeczytać w tygodniku.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 07 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/polka-potrafi/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Obowiązkowa siłownia</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/obowi-zkowa-si-ownia/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko dwa tygodnie pozostają do pierwszych zawodów w Pucharze Świata 2011/12. Na 19 listopada zaplanowany jest bieg na 10 km stylem dowolnym kobiet. Na razie – z powodów problemów ze śniegiem - nie wiadomo, gdzie odbędą się zawody, ale Justyna Kowalczyk nie zmienia planów. Obecnie w fińskim  Muonio trenuje, tak jak zaplanował to szkoleniowiec czyli dwa treningi dziennie na nartach, obowiązkowo także siłownia.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zajęcia na siłowni to obowiązkowy punkt treningu, nie odpuszczamy ich nawet w czasie startów w Pucharze Świata. A w Muonio rewolucji w planie zajęć nie ma. Rano jest tradycyjnie około godzinny rozruch czyli trucht, przedpołudniem to oczywiście trening na nartach, popołudniowe zajęcia na nartach kończą się albo wizytą na siłowni albo używamy trenażera, który przywieźliśmy ze sobą i Justyna przez godzinę kręci na rowerze – wyjaśnia trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Choć w większości Skandynawii aura jest bardziej wiosenna niż jesienna, zawody FIS w Muonio nie są w tym momencie zagrożone. Od 11 do 13 listopada przeprowadzone zostaną trzy biegi: sprint oraz dwa biegi długie.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Zaplanowano sprint klasykiem, bieg na 5 km łyżwą i 10 km stylem klasycznym. We wszystkich planujemy wziąć udział. Ponieważ odwołano takie biegi w innych miejscowościach obsada będzie pewnie bardzo mocno. Już teraz są w Muonio Finka Aino Kaisa Saarinen i Alena Prohazkova ze Słowacji, w ciągu tygodnia pojawiają się pewnie jeszcze inne zawodniczki – mówi szkoleniowiec Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt; &lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 06 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/obowi-zkowa-si-ownia/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Lodowata trasa</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/lodowata-trasa/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wraz z całą swoją drużyną od kilku dni przebywa na dalekiej północy Finlandii. Tylko w tym rejonie Europy jest w tym momencie możliwość treningu na trasie biegowej. Trzeba więc było wyruszyć w tamte strony, by odpowiednio wykorzystać ostatnie dni przed startem Pucharu Świata, inauguracja zaplanowana jest na 19 listopada.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Droga do Muonio była długa, bo spod domu Justysi to dokładnie 3177 kilometrów. Daliśmy jednak radę, jesteśmy na miejscu, trenujemy, wszystko jest w porządku. Przygotowujemy się do Pucharu Świata, choć 9 listopada zapadnie decyzja gdzie i czy w ogóle odbędą się pierwsze zawody – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Okazuje się jednak, że nawet na tak dalekiej północy są w tym roku problemy z zimową aurą. W Muonio można trenować, ale na śniegu z ubiegłego sezonu. W tym roku biały puch jeszcze nie spadł.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Muonio śniegu nie ma, ale przygotowano trasę o długości 2700 metrów jeszcze z zapasów śniegu z poprzedniej zimy. Ponieważ w całym regionie jeszcze tylko w Vuokatti jest przygotowana podobna trasa, to jest tutaj bardzo wiele ekip – zdradza szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Wraz z Justyną Kowalczyk w Finlandii przebywa cały jej zespół. Serwismeni mają wiele pracy, bo w czasie treningu na nartach, który przeprowadzany jest dwa razy dziennie, zawodniczka kilkakrotnie zmienia sprzęt.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Jesteśmy w Muonio w komplecie, a pracy jest sporo, bo śnieg na trasie jest mocno zlodowaciały, co sprawia, że smary szybko schodzą z nart. Żeby Justyna mogła odbyć pełnowartościowy trening musi kilkakrotnie w czasie zajęć zmienić narty, więc na brak zajęć nikt nie narzeka – mówi trener Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 04 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/lodowata-trasa/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Justyna Kowalczyk: moje ciało wyraźnie dało mi znać, że nie jestem z żelaza</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-moje-cia-o-wyra-nie-da-o-mi-znac-e-nie-jestem-z-elaza/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk już za dwa tygodnie ponownie pobiegnie po punkty Pucharu Świata. 19 listopada w Skandynawii rozpocznie się nowy sezon. Mistrzyni olimpijska w przedsezonowej rozmowie zdradza, że stęskniła się już za rywalizacją, choć w tym roku startowała już w czasie obozów przygotowawczych. Mówi także o kontuzji kolana z którą zmagała się w czasie letnich treningów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Prawie osiem miesięcy bez startów, stęskniłaś się za rywalizacją i walką na trasie?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Muszę przyznać, że się stęskniłam, To jednak nic dziwnego, że sportowcy tęsknią, bo przecież rywalizację mają we krwi. Może teraz ta tęsknota jest odrobinę mniejsza, bo przecież w czasie obozu w Nowej Zelandii startowałam zarówno w biegach narciarskich, jak i w triatlonie. Zupełnie prywatnie wzięłam też udział w zawodach w biegach przełajowych.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Duże zmieniliście wraz z trenerem w koncepcji przygotowań do sezonu?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Trochę zmieniliśmy, byliśmy przecież w Nowej Zelandii pierwszy raz. Jednak w mojej dyscyplinie, w samych przygotowaniach nie ma aż tak wielkiego pola do popisu, bo uprawiam prostą dyscyplinę. I w niej żeby coś osiągnąć, trzeba po prostu przebiec odpowiednią ilość kilometrów, przerzucić odpowiednią ilość kilogramów na siłowni. Jeżeli chce się mieć wyniki, to nie może się zmienić. Przyznaję też, że na poziomie czołówki trzeba się bardzo namęczyć, że znaleźć taki szczegół w przygotowaniach, który później pozwoliłoby nam zyskać kilka cennych sekund. Trzeba szukać i drążyć i oczywiście wraz z trenerem staramy się to robić.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- A czy w czasie przygotowań starałaś się poprawić jakiś konkretny element?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie, a to dlatego, że nigdy nie pracuje się tylko nad jednym elementem. Proszę nie wierzyć, jeżeli ktoś opowiada, że pracował tylko nad poprawą pracy lewej nogi w stylu klasycznym. Biegi narciarskie to taki sport, w którym cały czas trzeba pracować nad wszystkim elementami. Budować siłę, wytrzymałość, trenować szybkość, a także technikę: podbiegi, zakręty, zjazdy, finisz. Jeżeli postawi się tylko na jedną rzecz, za chwilę zabraknie gdzie indziej.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Co było najcięższego w tegorocznych przygotowaniach?&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Moje ciało dość wyraźnie dało mi znać, że nie jestem z żelaza. Kilka miesięcy temu walczyłam z ciężką kontuzją kolana, na szczęście jakoś udało się zapobiec najgorszemu. Doktor Robert Śmigielski kilka razy zrobił swoje „czary-mary” i teraz jest dużo lepiej, choć oczywiście nadal trzeba będzie o to kolano dbać. Ponieważ są to sprawy zwyrodnieniowe, związane z latami uprawiania sportu, nie jest łatwo.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Thu, 03 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/justyna-kowalczyk-moje-cia-o-wyra-nie-da-o-mi-znac-e-nie-jestem-z-elaza/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Powtarzany scenariusz</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powtarzany-scenariusz/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wyruszyła we wtorek wieczorem do Skandynawii na ostatnie treningi w sezonie przygotowawczym. Pierwotne plany czyli zgrupowanie w norweskim Beitostoelen musiały zostać zmienione, gdyż w Norwegii brakuje obecnie śniegu. Nie brakuje go natomiast w fińskim Muonio w Laponii. Ta właśnie miejscowość jest znana z tego, że przez większość roku można tam uprawiać narciarstwo biegowe. W oddalonej o ponad 2 tysiące kilometrów od Polski miejscowości jest wiele kilometrów znakomicie przygotowanych tras biegowych.&lt;br/&gt;W ubiegłym roku Justyna także trenowała i startowała w Pucharze FIS w Finlandii, wówczas okazała się w nim najlepsza. Teraz scenariusz sprzed dwunastu miesięcy Justyna będzie powtarzać. Najpierw treningi w Muonio, start w Pucharze FIS, zaplanowane są sprint, 5 km techniką dowolną i 10 km stylem klasycznym, a następnie przejazd do miejsca rozgrywania pierwszych zawodów Pucharu Świata. Planowo powinno być to wspomniane Beitostoelen, ale te zawody stają pod wielkim znakiem zapytanie. Właśnie zdecydowano o odwołaniu Pucharu FIS w Beitostoelen.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Beitostoelen nie ma śniegu i panują dodatnie temperatury. W dodatku prognoza pogody przedstawiona przez norweski instytut meteorologiczny nie zapowiada mrozu i śniegu przez dłuższy czas - powiedział dyrektor ds. imprez Terje Lund.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Decyzja w sprawie pierwszych w tym sezonie zawodów Pucharu Świata w dniach 19-20 listopada zapadnie w ciągu tygodnia – trasy w przypadku rozgrywana pucharowych zawodów powinny zostać przygotowane na pięć dni przed.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Niestety długoterminowa prognoza nie wygląda najlepiej, a wręcz bardzo źle. Byłoby nam bardzo przykro odwołać i te zawody, lecz tak może się stać – przyznał Norweg.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Władze Międzynarodowej Federacji Narciarskiej mają już plan zapasowy, gdyby w ciągu dwóch tygodni w Norwegii nie spadła wystarczająca ilość śniegu. Wówczas rywalizacja zostanie przeniesiona do Szwecji, w grę wchodzą Bruksvallarna albo Oestersund.&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 02 Nov 2011 00:00:00 +0100</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powtarzany-scenariusz/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Drugi Wiktor </title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/drugi-wiktor/</link>
			<description>&lt;p&gt;Kilka dni temu podczas uroczystej gali na Zamku Królewskim w Warszawie, gdzie honorowym gościem specjalnym i jednocześnie laureatem plebiscytu w kategorii polityk roku był sam Prezydent Bronisław Komorowski, Justyna Kowalczyk zdobyła Wiktora 2011 w kategorii Sportowiec Roku. Mistrzyni olimpijska z Vancouver zostawiła w pokonanym polu takich sportowców jak: Adam Małysz, Tomasz Gollob, Tomasz Adamek i Maja Włoszczowska.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Wiktory są nagrodami Akademii Telewizyjnej przyznawanymi od 1985 roku, a Justyna Kowalczyk po raz drugi została uhonorowana statuetką w kategorii Sportowiec Roku. Zwyciężyła bowiem także w ubiegłym roku.&lt;/p&gt;
&lt;p&gt;Gala Wiktory 2011 była przekładana kilkakrotnie i do rozdania nagród doszło dopiero w październiku. Justyna Kowalczyk z powodu przygotowań do nowego sezonu, który rozpocznie się już za niecałe trzy tygodnie, nie mogła być obecna na uroczystości, ale przyznaje, że czuje się bardzo wyróżniona drugim swoim Wiktorem w karierze.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Chciałabym bardzo podziękować za to wyróżnienie, mam nadzieję, że w swoich kolejnych startach nie zawiodę oczekiwań osób, które za mną głosowały – powiedziała narciarka.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 30 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/drugi-wiktor/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Mobilizacja w drużynie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/mobilizacja-w-dru-ynie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Już tylko kilka dni pozostało do 1 listopada czyli dnia w którym Justyna Kowalczyk ma wyruszyć na kolejne zgrupowanie. Pierwotnie plan był taki, że biegaczka wraz ze swoją drużyną uda się do Norwegii by przygotowywać się na trasach w norweskim Beitostoelen. Tam za dwa tygodnie w planie są zawody FIS, a tydzień później ma zostać zainaugurowany Puchar Świata. Na razie jednak Norwegowie bezskutecznie wyglądają zimy. Nie ma śniegu, nie zanosi się też na niskie temperatury, które umożliwią produkcję sztucznego, nawet w okolicznych górach brak białego puchu by można go było zwieźć na trasy. W takim wypadku i nasza reprezentantka musiała zmienić plany.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W takim wypadku pojedziemy do fińskiego Muonio, tam gdzie przygotowywaliśmy się przed sezonem rok temu. To jest już za kołem podbiegunowym, więc śnieg jest – zdradza Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;W ostatnim tygodniu przed wyjazdem do Skandynawii Justyna Kowalczyk znalazła czas by z przedstawicielami mediów spotkać się na konferencji prasowej przed nowym sezonem. Mistrzyni olimpijska w krakowskim hotelu Park Inn długo odpowiadała na pytania dotyczące przygotowań do startów. A tych jak zawsze było dużo. Pytano przede wszystkim o to, jak przebiegały przygotowania do sezonu i czy celem jest czwarta Kryształowa Kula?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Przygotowania w ocenie mojej i trenera przebiegły dobrze. Oczywiście zawsze można powiedzieć, że coś mogło być lepiej czy inaczej zrobione, ale jesteśmy zadowoleni. Na pewno dużo mi dały trzy ciężkie obozy w czasie których trenowałam z Maćkiem Kreczmarem. Powinno być dobrze. A czy będzie kolejna Krzyształowa Kula? Na to pytanie nie potrafię odpowiedzieć. Na pewno będę walczyć. Cała moja drużyna jest zmobilizowana. Serwismeni w bojowych nastrojach, trener skoncentrowany, a ja gotowa do walki – podkreśliła Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 28 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/mobilizacja-w-dru-ynie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Doktorantka Justyna</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/doktorantka-justyna/</link>
			<description>&lt;p&gt;„Struktura i wielkość obciążeń treningowych biegaczek narciarskich na tle ewolucji stosowanej techniki biegu” to tytuł pracy doktorskiej jaką pod okiem promotora profesora Szymona Krasickiego, będzie pisała Justyna Kowalczyk. &lt;br/&gt;Najlepsza polska biegaczka narciarska po zakończeniu nauki i uzyskaniu tytułu magistra na Akademii Wychowania Fizycznego w Katowicach, postanowiła kontynuować zdobywanie wiedzy. Zdecydowała się na studia doktoranckie, tym razem w Krakowie. Jeszcze w czasie zgrupowania w Ramsau, Justyna na jeden dzień przyleciała do stolicy Małopolski by stanąć przez komisją, która miała zatwierdzić temat i plan jej pracy.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Justyna musiała przygotować 15-16 stron informacji na temat swojej pracy. Miesiąc temu ta informacja została rozesłana do członków rady wydziału, a następnie została powołana piętnastoosobowa komisja. W wyznaczonym terminie, członkowie tej komisji, choć nie w pełnym składzie, spotkali się z Justyną, która przedstawiła temat, cel pracy, pytania badawcze, metody i techniki obliczeniowe, które będzie stosowała oraz jakie wnioski chce uzyskać. Muszę przyznać, że poradziła sobie bardzo dobrze i oficjalnie otworzyła przewód doktorski – wyjaśnia profesor Szymon Krasicki.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna tytuł doktora będzie zdobywała nie będąc jednocześnie na studiach doktoranckich, co oczywiście jest dodatkowym utrudnieniem, bo całą wiedzę niezbędną jej do zamknięcia przewodu i uzyskania stopnia naukowego będzie musiała zdobyć samodzielnie. Oczywiście jej intensywne życie jako sportowca sprawi, że cała procedura będzie zapewne trwać nieco dłużej niż w przypadku innych osób.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Gdyby Justyna nie była tak zajętą osobą, to mogłaby obronić pracę za około półtora roku. W jej wypadku, gdy priorytetem jest trening i przygotowania do startów, myślę, że będzie broniła po igrzyskach olimpijskich w 2014 roku. Zanim jednak przystąpi do obrony pracy będzie musiała zdać egzaminy z teorii sportu, języka angielskiego, filozofii lub ekonomii do wyboru. Następnie jej praca zostanie wysłana do dwóch recenzentów i jak oni napiszą pozytywną opinię, może wtedy przystępować do obrony – mówi promotor Justyny Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Doktorat to kolejne wyzwanie w życiu mistrzyni olimpijskie, ale dotychczas znakomicie udawało jej się godzić naukę ze sportem, choć jak sama przyznaje nie zawsze jest to proste.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Nie jest łatwo godzić nauki czy pisania pracy z treningiem, zgrupowaniami, startami, ale jak widać zdobywanie wiedzy jeszcze mi się nie przejadło – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 25 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/doktorantka-justyna/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Powrót z Austrii</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powrot-z-austrii/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk kończy zgrupowanie w austriackim Ramsau. Nasza zawodniczka przez prawie trzy tygodnie trenowała na lodowcu i było to już ostatnie zgrupowanie przed wyjazdem do Skandynawii, gdzie pod koniec listopada rozpocznie się rywalizacja w Pucharze Świata.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W niedzielę jeszcze odbędziemy normalne treningi, a wieczorem wyruszymy w podróż do Polski. Robimy tak, bowiem jadąc do Austrii w niedzielę popołudniu widzieliśmy, że są korki, no i teraz będziemy chcieli ich uniknąć – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna po powrocie z Austrii, kilka dni spędzi w Polsce. Nie będzie to oczywiście czas odpoczynku, bo w tym czasie będzie cały czas trenować. Będzie to jednak ostatni pobyt w kraju przed wyjazdem na prawie dwa miesiące, w czasie których Justyna Kowalczyk będzie już walczyć o pucharowe punkty, wcześniej będzie jednak oczywiście trenować na trasach w Norwegii.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;-Do Norwegii na początku listopada lecimy na pierwszy śnieg. 11 listopada w Beitostoelen odbędzie się Puchar FIS, a tydzień później na tej trasie ruszy Puchar Świata – tłumaczy Justyna Kowalczyk&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sun, 23 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/powrot-z-austrii/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Tłok na trasie</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/t-ok-na-trasie/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od dwóch tygodni trenuje w austriackim Ramsau. Wraz z nią na zgrupowaniu przebywają także jej serwismeni. Październik to, bowiem dla nich czas intensywnej pracy nad odpowiednim dobraniem i przygotowaniem sprzętu, na którym w zimie startować będzie Justyna. Powszechnie zaś wiadomo, że bez dobrego sprzętu nawet najlepiej przygotowana zawodniczka nie będzie w stanie sięgać po najwyższe laury. Dlatego październikowe testy są tak bardzo istotne.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- W Ramsau są z nami trzej serwismeni, nie ma jedynie Pepa Koidu. Teraz jest ważny czas i dlatego przyjechali by testować nowy sprzęt, i później ewentualnie ten, który nie pasuje wymienić na inny. Wszystko musi być przecież starannie dobre przed rozpoczęciem Pucharu Świata – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Sprzęt, który wybiorą serwismeni, Justyna Kowalczyk testuje podczas treningów na lodowcu. Jak się jednak okazuje nasza zawodniczka jest jedną z wielu, które obecnie trenują w Ramsau. Jak zdradza trener Wierietielny na kilkukilometrowej pętli biega chwilami około 500 osób.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na samotność to tutaj nikt nie może narzekać. Pętla przygotowana do biegania liczy około 7 kilometrów, a chwilami jest na niej około 500 osób. Trenują tu także reprezentacje Finlandii, Szwecji, Norwegii. Może nie są w komplecie, ale część na pewno tutaj przebywa. Dlatego codziennie raniutko spieszymy się na pierwszy kurs kolejki, by wyjechać na górę przed największą grupą. Staramy się unikać tego największego tłoku – wyjaśnia szkoleniowiec.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk wraz ze swoją grupą do końca tygodnia pozostanie na zgrupowaniu w Ramsau.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Tue, 18 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/t-ok-na-trasie/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Walka z pogodą</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/walka-z-pogod/</link>
			<description>&lt;p&gt;Austriackie Ramsau to jeden z ostatnich przystanków w przygotowaniach Justyny Kowalczyk do sezonu 2011/12. Inauguracja Pucharu Świata już za nieco ponad miesiąc w norweskim Beitostolen.&lt;br/&gt;Nasza zawodniczka trenuje więc ciężko, żeby przygotować odpowiednią formę, jednak w ostatnich dniach, ćwiczeń na lodowcu nie ułatwiała jej pogoda. Justyna już od ponad tygodnia trenuje w Alpach, ale dopiero od dziś może to robić bez zmagania się z niekorzystą aurą.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Dopiero w piątek mieliśmy dobrą pogodą. Wcześniej bywało naprawdę źle. Były śnieżyce, mgły, huraganowe wiatry, trudno było to wytrzymać. Mamy nadzieję, że teraz będzie już tylko lepiej. Poza tym wszystko idzie zgodnie z planem, a Justyna bardzo ciężko pracuje – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Już od lat, jesienny obóz przygotowawczy w Ramsau to dla Justyny Kowalczyk codzienne zajęcia na nartach. Ponieważ jednak w Alpach, jak i w pozostałych częściach Europy, wrzesień był w tym roku wyjątkowo ciepły, na początku pobytu naszej zawodniczki  problemem był także brak śniegu na lodowcu.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;– Przez pierwsze dwa dni naszego pobytu na lodowcu był on zupełnie łysy, bez śniegu. Ratrakami rozbijano więc lód, tworząc taką namiastkę śniegu, po której można było biegać. Nie było to jednak wcale łatwe ani przyjemne. Nie opuściliśmy jednak żadnych zajęć na śniegu. Na szczęście teraz nie ma już takiego problemu i Justyna dzień w dzień kilka godzin spędza na treningu – tłumaczy szkoleniowiec Justyny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Mistrzyni olimpijska jeszcze przez ponad tydzień będzie przybywać na treningach w Austrii. A następne zgrupowanie zaplanowane jest już w Skandynawii, gdzie rozpocznie się tegoroczna walka o Kryształową Kulę.&lt;br/&gt;&lt;br/&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Fri, 14 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/walka-z-pogod/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Droga do sukcesu</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/droga-do-sukcesu/</link>
			<description>&lt;p&gt;Justyna Kowalczyk od kilku dni trenuje podczas zgrupowania w austriackim Ramsau. To kolejny miesiąc trudnych i wyczerpujących przygotowań do nadchodzącego sezonu Pucharu Świata. &lt;br/&gt;A wszystko po to, by Justyna Kowalczyk znów mogła walczyć o najwyższe cele i osiągać sukcesy na biegowych trasach. Wiadomo jednak, że nikt nie może wygrywać bez przerwy, w sporcie zwycięstwa przeplatają się z przegranymi. Wielu sportowców do jeszcze cięższej pracy mobilizują te pierwsze i wizja kolejnych wygranych, inni natomiast spinają się szczególnie wtedy, kiedy przegrają. Chęć rewanżu sprawia, że pracują jeszcze ciężej. A jak jest w przypadku najlepszej polskiej biegaczki?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Wydaje mi się, że w moim przypadku ani porażka ani zwycięstwo nie zmieniają w szczególny sposób mojego nastawienia do treningu. Moje nastawienie jest bowiem takie, że jeżeli wykonuje się jakąś pracę, to zawsze są w nią wkalkulowane wzloty i upadki i trzeba umieć sobie poradzić z jednym i drugim. Ja w czasie swojej kariery nie zauważyłam ani żadnych załamań po porażkach ani wielkich euforii po sukcesach, które miałby zmieniać cokolwiek w moim podejściu do pracy – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Nie ma też jednak wątpliwości, że Justyna Kowalczyk odniosła sukces na biegowych trasach. Czy sportsmenka ma jakąś receptę na odniesienie sukcesu w życiu?&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Uważam, że są uniwersalne czynniki, które decydują o tym czy ktoś odniesie sukces w życiu. Jeżeli miałabym je wymienić to według mnie są to determinacja, upór w dążeniu do celu, no i oczywiście na początek jasne wytyczenie celu, który chcemy osiągnąć – zdradza jedna z najbardziej utytułowanych polskich zawodniczek.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Mon, 10 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/droga-do-sukcesu/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Tęsknota za zimą</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/t-sknota-za-zim/</link>
			<description>&lt;p&gt;Od środy – 5 października – Justyna Kowalczyk trenuje w austriackim Ramsau. To drugi w tym sezonie przygotowawczym pobyt naszej najlepszej biegaczki narciarskiej w tej części Alp. Była tam na zgrupowaniu na przełomie maja i czerwca, teraz będzie trenować aż do końca października.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Lubimy tam jeździć. Teraz zajęcia będą intensywniejsze od tych wiosennych. Obóz w Ramsau to ostatni mocny punkt przygotowań do sezonu. Później praktycznie nie będzie już czasu na tak mocne zajęcie – mówi trener Aleksander Wierietielny.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;Treningi są niezwykle intensywne, bo to, co Justyna Kowalczyk wytrenuje w czasie letnich zgrupowań, będzie procentowało w czasie zimowych startów. Treningi są długie i ciężkie by zbudować odpowiednią wytrzymałość. W czasie pobytu w Ramsau nie będzie inaczej. Mistrzyni olimpijska jest oczywiście na ten ogromny wysiłek przygotowana, ale nie ukrywa, że czasami wybiega już myślami do zimowych startów.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Obozy przygotowawcze w lecie to coś niezwykle trudnego. W zimie, kiedy już startuję nie ma aż takiego bólu i wysiłku, a przynajmniej nie jest on codziennie. Dlatego czasami w środku lata bardzo tęskni się za zimą – przyznaje Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Wed, 05 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/t-sknota-za-zim/</guid>
		</item>
		
		<item>
			<title>Za dużo słońca</title>
			<link>http://www.justyna-kowalczyk.pl/za-du-o-s-o-ca/</link>
			<description>&lt;p&gt;Trzy tygodnie września Justyna Kowalczyk spędziła na zgrupowaniu w hiszpańskich górach Sierra Nevada. We wtorek wieczorem wróciła do kraju, choć jak zwykle tylko kilka dni spędzi w domu. &lt;br/&gt;Justyna wróciła z obozu opalona, ale to w żadnym wypadku wynik odpoczynku na hiszpańskim słońcu. Wprost przeciwnie to efekt ciężkich, wielogodzinnych zajęć, czasami w pełnym słońcu, które jak się okazało świeciło naszej mistrzyni olimpijskiej nieprzerwanie przez trzy tygodnie pobytu w Sierra Nevada.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Pogodę w Hiszpanii mieliśmy aż za dobrą. Były upały i choć zwykle myśli się, że to przecież fajnie, to jak trzeba na rozgrzanym do 40 stopni alsfacie biec przez dwie godziny pod górę, to wtedy już tak fajnie nie jest. Naprawdę chwilami miałam już serdecznie dość i chciałam, żeby ktoś zwinął ten asfalt. Przez trzy tygodnie zgrupowania ani razu nie padało, deszcz zobaczyliśmy dopiero w drodze powrotnej do Polski – mówi Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;A już w przyszłym tygodniu Justyna rozpocznie treningi w Ramsau. Zwykle o tej porze roku i na tym etapie przygotowań zakłada już narty, w tym roku może się to jednak okazać niemożliwe. W Alpach – nawet w tych wysokich – temperatury we wrześnie były prawdziwe letnie. W Austrii zanotowano najcieplejszy i najbardziej słoneczny wrzesień od ponad 100 lat, nic więc dziwnego, że i na lodowcu nie ma warunków do dobrych treningów narciarskich. Na szczęście okazuje się, że dla Justyny Kowalczyk nie jest to obecnie wielkim powodem do zmartwienia.&lt;/p&gt;
&lt;blockquote&gt;
&lt;p&gt;- Na szczęście mamy już za sobą miesiąc na nartach w Nowej Zelandii. Dzięki temu nie musimy się teraz bardzo martwić brakiem śniegu w Austrii. Jedziemy więc do Ramsau i tam już na bieżąco będziemy reagować na sytuację – tłumaczy Justyna Kowalczyk.&lt;/p&gt;
&lt;/blockquote&gt;
&lt;p&gt;(mz)/www.justyna-kowalczyk.pl&lt;/p&gt;</description>
			<pubDate>Sat, 01 Oct 2011 00:00:00 +0200</pubDate>
			
			
			<guid>http://www.justyna-kowalczyk.pl/za-du-o-s-o-ca/</guid>
		</item>
		

	</channel>
</rss>
